Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


57 odpowiedzi w tym temacie

#41 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 29 listopad 2016 - 10:15

BZDURA!!!
90% PROSTYTUTEK PRACUJE SAMA DLA SIEBIE. PISZECIE I CZYTACIE BZDURY.
JAK PRACOWAŁAM TO DZIENNIE MIAŁAM MINIMUM 2-3 TYSIĄCE ZŁOTYCH. CZASAMI 4 TYSIĄCE DZIENNIE. W CIĄGU 2 TYGODNI WYCIĄGAŁAM PONAD 30 TYSIĘCY ZŁOTYCH.
NIE DZIWIĘ SIĘ, ŻE MACIE ZŁE ZDANIE O TYM ZAWODZIE CZYTAJĄC TOTALNIE ROZMIJAJĄCĄ SIĘ PRAWDĘ, KTÓRA JEST W INTERNECIE.
JESZCZE DODAM, ŻE BYŁO TO 1,5 ROKU TEMU TEMU (aktualnie nie pracuję w tym zawodzie- kiedyś trzeba powiedzieć sobie dość - pieniądze to nie wszystko...).
Takie pieniądze zarabiała mając 30 lat (jestem wysportowaną,bardzo zadbaną kobietą - w tym wieku i w starszym również można dużo zarabiać, jeżeli dba się o siebie ).

Nawet jakby pani zarabiała pięć razy tyle to naprawdę nie ma sie czym chwalić.



#42 ~Pani do towarzystwa...~

~Pani do towarzystwa...~
  • Goście

Napisano 29 listopad 2016 - 10:30

Do Pani/Pana z postu ,, ~Gość~
24 kwi 2016.
Rozmijasz się z prawdą.
Znam dziewczyny, które pieniądze zainwestowaby z mieszkania, niektóre otworzyły firmy, sklepy (jedna dziewczyna mając 19 lat miała już 3 mieszkania w Krakowie i 4 sklepy- bardzo mądra..). Kto ci powiedział, że panny na pewno pieniądze roztrwonią? Ludzie pracując na innych stanowiskach - prawnik, sklepowa, sprzątaczka, lekarz- ci ludzie też roztrwaniają pieniądze. Panie prostytutki nawet jeśli nie oszczędzają to na pewno lepiej się bawią od większości ludzi, bo mają większą kasę do wydania. Wycieczki,drogie jedzenie, ciuchy. , dobre auta. One mogą sobie na to pozwolić a większość zwykłych ludzi roztrwania jakieś drobne pieniążki. Nie bądź naiwna, większość dzieczynie nie chce absolutnie wiązać się z facetem. Są niezależne,nie potrzebują faceta do życia. Niestety często miłość nie wybiera... i zakochują się. Jest chemia i facet nalega, aby zostawiła ten zawód czego one nie chcą. Ja zostawiłam,ponieważ poznałam bardzo mądrego mężczyznę (mało jest takich!) jest przystojnym mężczyzną z zasadami. Po prostu mam z nim chemię. Nie żałuję. Jesteśmy 1 rok po ślubie. Prowadzę firmę on również. Jest na dobrze. Może mam dzisiaj mniejsze peniądze, ale dla mnie ważniejszy jest ten człowiek niż kasa.

#43 ~Pani do towarzystwa...~

~Pani do towarzystwa...~
  • Goście

Napisano 29 listopad 2016 - 12:32

"Nawet jakby pani zarabiała pięć razy tyle to naprawdę nie ma sie czym chwalić."
Wyjaśniam jaka jest prawda.
Nie ma się czym chwalić, ponieważ uważasz to za poniżające, równie dobrze niektórzy twierdzą, że sprzątaczka, sklepowa też jest zawodem poniżającym.
Takie stereotypowe myślenie.
Nie twierdzę, że zawód prostytutki jest dobry, na pewno jest dobry jeżeli chodzi o pieniądze (weź pod uwagę, że większość ludzi pracuje dla pieniędzy nie dla przyjemności...). Chciałam ostrzec dziewczyny przed tym zawodem, że łatwo jest wejść (kwestia poukładania sobie w głowie) a niestety bardzo trudno jest wyjść- duże pieniądze niesamowicie wciągają.
Mi pomogła wiedza psychologiczna, silny charakter, ustanowienie priorytetów życiowych, co w życiu jest dla mnie ważne. Niestety, większość ludzi potrzebuje pomocy psychologicznej, aby wyjść z tego zawodu.
To jest tak uzależniające jak narkotyki, alkohol, słodycze itd., tak też twierdzą psychiatrzy. Znałam panie, które nie piły, nie paliły , nie ćpały (ja również tego nie robiłam, ale większość dziewczyn ćpa, ponieważ nie mają silnej psychiki..) a jednak nie potrafiły tak łatwo z tym skończyć.
Moją koleżanka, biedna studentka chciała się tym zainteresować (ot tak dla pieniędzy...), odradziłam.
Gdybym wtedy wiedziała jakie są konsekwencje (zmany w psychice, które trzeba kilka długich lat przerabiać, jeżeli w ogóle się da... dzisiaj nie mogę pokazywać sie z mężem np. na bankietach, większych imprezach, nie mogę skorzystać z oferty w Playboyu i innych rzeczy, które mnie pokazują, ponieważ wyjdzie na jaw, że byłam prostytutką. Polska jest krajem zacofanym, ludzie nadal myślą stereotypowo). Z drugiej strony zdobyłam wiedzę o facetach której nigdzie się nie zdobędzie, kupując mieszkanie nie odprowadzasz podatku od zakupu M do Urzędu Skarbowego, bardziej dorosłam poprzez te doświadczenia.

#44 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 29 listopad 2016 - 13:21

"Nawet jakby pani zarabiała pięć razy tyle to naprawdę nie ma sie czym chwalić."
Wyjaśniam jaka jest prawda.
Nie ma się czym chwalić, ponieważ uważasz to za poniżające, równie dobrze niektórzy twierdzą, że sprzątaczka, sklepowa też jest zawodem poniżającym.
Takie stereotypowe myślenie.
Nie twierdzę, że zawód prostytutki jest dobry, na pewno jest dobry jeżeli chodzi o pieniądze (weź pod uwagę, że większość ludzi pracuje dla pieniędzy nie dla przyjemności...). Chciałam ostrzec dziewczyny przed tym zawodem, że łatwo jest wejść (kwestia poukładania sobie w głowie) a niestety bardzo trudno jest wyjść- duże pieniądze niesamowicie wciągają.
Mi pomogła wiedza psychologiczna, silny charakter, ustanowienie priorytetów życiowych, co w życiu jest dla mnie ważne. Niestety, większość ludzi potrzebuje pomocy psychologicznej, aby wyjść z tego zawodu.
To jest tak uzależniające jak narkotyki, alkohol, słodycze itd., tak też twierdzą psychiatrzy. Znałam panie, które nie piły, nie paliły , nie ćpały (ja również tego nie robiłam, ale większość dziewczyn ćpa, ponieważ nie mają silnej psychiki..) a jednak nie potrafiły tak łatwo z tym skończyć.
Moją koleżanka, biedna studentka chciała się tym zainteresować (ot tak dla pieniędzy...), odradziłam.
Gdybym wtedy wiedziała jakie są konsekwencje (zmany w psychice, które trzeba kilka długich lat przerabiać, jeżeli w ogóle się da... dzisiaj nie mogę pokazywać sie z mężem np. na bankietach, większych imprezach, nie mogę skorzystać z oferty w Playboyu i innych rzeczy, które mnie pokazują, ponieważ wyjdzie na jaw, że byłam prostytutką. Polska jest krajem zacofanym, ludzie nadal myślą stereotypowo). Z drugiej strony zdobyłam wiedzę o facetach której nigdzie się nie zdobędzie, kupując mieszkanie nie odprowadzasz podatku od zakupu M do Urzędu Skarbowego, bardziej dorosłam poprzez te doświadczenia.

Czy mając inne wartości jak pani ? to można stwierdzić, że jest się zacofanym ? może mentalnie w średniowieczu, jeżeli takie jest pani zdanie to zapytam się ( i polecam poczytanie i odświeżenie wiadomości to ciemnota i zacofanie zrobiło w poprzednich stuleciach ) czy pani mąż wie , czy jest tak nowoczesny , że akceptuje pani przeszłość. Jeżeli tak to pogratulować, ale tylko z tego powodu, że musi panią kochać. Być może zdziwi się pani, że nie ganię za to co pani robiła,  różnie ludziom w życiu wychodzi, ale o jedno proszę proszę nie wynosić się na piedestał , co być może mylnie zrozumiałem, ale naprawdę nie ma pani się czym chwalić. I niech pani nie doszukuje się Bóg wie czego, ponieważ świat jest na tyle upodlony, żadne wartości nie stanowią dla większości społeczeństwa żadnych priorytetów dokonując wyborów idziemy jak stado szczurów razem z prądem, często błędnym. Czy pani zdaniem liczy się dochłapanie pieniędzy w obojętnie jaki sposób ? Nawet zarobek powiem wulgarnie w tym momencie i proszę wybaczyć, ale zarabiać na du*** ? Być może to jest paradoksalnie i łatwy z pozoru i trudny kawałem chleba, ale gdzie w tym momencie szacunek do samego siebie, do swojego być może zagubionego własnego ,, ja '' . Pisze pani, że pieniądze to nie wszystko owszem to prawda i tak naprawdę one szczęscia nie dają, ale pani dalej pisze jakby się szczyciła tym co robiła, że kupę kasy zarobiła otworzyła firmę może dwie, wyzywa społeczeństwo od zacofanców, a paradoksalnie się boi temu społeczeństwu spojrzeć w oczy. Czyżby strach i gdzieś tam dzwoni w sumieniu, w przekonaniu , że jednak to byłe BE i społeczeństwo ma rację ale boi się pani sama do tego przyznać. Tu moim zdaniem leży problem. I niech nie zrozumie mnie pani źle , ja nie ganię i zawsze staram się zrozumieć drugiego człowieka, najważniejsze to chcieć zmienić swoje życie i postępowanie czego pani tu życzę i jednocześnie gratuluję . I proszę na przyszłość być przedewszystkim sobą. Nawet ze skrzywioną psychiką można odnaleźć samego siebie, takiego jak dawniej, jak kiedyś, może nie do końća, ale kto wie.........wiele zależy od nas samych i od otoczenia w jakim się obracamy. Kiedy zgasną światła i umilkną brawa na scenie zwanym życiem pozostaną tylko ci obok nas co chcą mimo wszystko pozostać obok nas . Pomimo wszystko i nie wyobrażają sobie miejsca gdzieś indziej i z kimś innym.  

 

Osiągnąć można wiele w tym zdegenerowanym społeczeństwie nawet bardzo szybko można się wzbogacić, ale tutaj zachodzi pytanie i każdy winien sobie na nie odpowiedzieć czy warto, czy warto za wszelką cenę i dokąd nas to zaprowadzi jaką cenę w przyszłości będziemy musieli za to wszystko zapłacić, czy nie wyjdzie nam za drogo, a życie nie uznaje kart kredytowych tylko ,, żywa gotówka ;; i to najczęsciej od ręki zaraz natychmiast.

 



#45 ~Pani do towarzystwa...~

~Pani do towarzystwa...~
  • Goście

Napisano 29 listopad 2016 - 20:58

Mój mąż nie jest nowoczesny, nie patrzy na marki, na metki i tym podobne, przede wszystkim NIE OCENIA. Musisz wiedzieć, że panie które weszły w ten zawód to weszły nie dlatego bo tak chciały lecz dlatego bo musiały. Około 90 % dzowczyn, które są prostytutkami to są samotne matki. Tak więc nie oceniaj i nie wypowiadaj się odnośnie tego tematu jak i tematu o tym czy mam inne wartości, oczywiście, że mam. Już samo to co piszesz i jak piszesz świadczy o tym, że masz stereotypowe podejście do tego tematu. ,, NIE OCENIAJ KSIĄŻKI PO OKŁADCE ". Mój mąż patrzy na to, że jestem dobrym człowiekiem i mądrym człowiekiem.

#46 ~Pani do towarzystwa...~

~Pani do towarzystwa...~
  • Goście

Napisano 29 listopad 2016 - 21:23

Może wyjaśnię co nie co, ponieważ widzę, że niektorym osobom termin ,,firma" zaczyna kojarzyć się z dużymi dochodami itd. Nie zarabiam dużo, czasami jest to 3 000 zł, niekiedy 5-6 000 zł netto , trzeba odliczyć ZUS, VAT, opłata za lokal itp. Nie zarabian dużo, mój mąż samych opłat ma 4 000 zł, zostaje mu ok. 2 000 zł na jedzenie itd.
To na prawdę nie jest dużo. Tak jak pisałam wcześniej- dla mnie dzisiaj w nie są ważne PIENIĄDZE, bo tak jak piszesz szczęścia nie dają (poczucie bezpieczeństwa owszem dają). Dzisiaj cieszę się z tego, że mam czas na czytanie, na uprawianie sportu, że kocham i jestem kochana. Takie małe rzeczy a cieszą, niestety pędząc za pieniędzmi pogubiłam się i nie byłam szczęśliwa. Sama zrozumiałam jak człowiek może poniżyć się, aby zarabiać więcej pieniędzy. Zrozumiałam, że człowiek jest w stanie przystosować się do wszystkiego. Ja z tego wyszłam, zrozumiałam, że to jest jak więzienie... jedyny cel--ZARABIAĆ WIĘCEJ I WIĘCEJ... i w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę z tego, że właśnie sam sworzyłeś sobie więzienie. DOTYCZY TO KAŻDEGO ZAWODU, w każdym zawodzie możesz dążyć za większą kasą rezygnując z siebie, z rzeczy które kochałeś, z ludzi których kochałeś... Nie oszukujmy się, nie można mieć wszystkiego, jeśli chcesz sukcesu, więcej pieniędzy to musisz z czego zrezygnować. Nie ma sensu pędzić za pieniędzmi, zawsze możemy to starcić.

#47 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 29 listopad 2016 - 21:53


Dlaczego w ostatnim poście napisała pani w sumie to co powinna napisać jakby epilog swojej historii.  Ja wiem jak wygląda ten dość osobliwy zawód , dlaczego kobiety jak i mężczyźni decydują sie na taki krok , a wiem ponieważ interesuje się takim rzeczami, interesuję sie aspektami ludzkiej natury i psychiki. Z czystej powiedzmy ciekawości. Nie można było tak od razu napisać ? :D

Ale żeby nie było za cudwnie to jest pani wizja, ludzie mają inną, a owa prawda zależy czy chcemy ja przyjąć i zaakceptować leży gdzieś tam po środku. I proszę pani ja nie oceniam piszę jak jest jak myśli sto czy dwieście a może trzysta tysięcy , inne pół miliona myśli inaczej ,a dalszy milion nie wie nic na ten temat.

 

Ja już wielokrotnie pisałem , że człowiek sie uprzedmiotowia , jest jak przedmiot i przedmioty, które go otaczają, które kupuje za to uprzedmiotowienie zlewają się razem i tworzą błędne koło. Powiedzmy sobie szczerze pani do towarzystwa czy jak inni piszą bardziej dosadniej ? prostytutka staje się przedmiotem w ręku klienta. Ile jest powodów tyle jest ludzi i historii z tym związanych. Najważniejsze to jest wyjście z tego bagna i pisać na nowo swoje życie, chociaż to nie bedzie łatwe jak zjedzenie bułki z serem. Czego mogę życzyć pani  wytrwałości i trochę innego spojrzenia na świat. Ja tak się trochę domyślam, ze pani boi się rzeczywistości i brutalnego świata, ale w takim też nam żyć przyszło i żeby całkiem nie zdziczeć należy być sobą , krztałtować swoją osobowosć, mieć szerokie zainteresowania i pielęgnować także w sobie wrażliwosć, którą można bardzo często zgubić po drodze........... powodzenia w życiu :)

 

ps. kiedyś mnie zapytano, nawet zarzucono różne sprawy  czy bym był zdolny do pokochania .. pani do towarzystwa .... odpowiedziałem ,że jeżeli by mnie pokochała to bym wybaczył wszystko i skreślił przeszłosć, ale to by musiała być prawdziwa miłość, także chyba nie jestem aż taki zacofany chyba ? Chociaż nie pasuję do dzsiejszych szablonów wykreowanych moim zdaniem przez patologię. Wolne związki ,niezobowiązujacy seks, żyć szybko umierać młodo ja tak nie umiem i nigdy nie umiałem. 

 

Ps. 2 Ktoś jeżeli ma inne zdanie nie znaczy , że można go nazwać zacofanym czy też ciemniakiem......jeżeli ma argumenty.

 

:)



#48 ~Pani do towarzystwa.kiedyś~

~Pani do towarzystwa.kiedyś~
  • Goście

Napisano 29 listopad 2016 - 21:58

Firmę musiałam otworzyć, aby móc wyjść z tego gówna. Musiałam również zrezygnować z przyjemności takich jak: drogie ciuchy, buty, restauracje, to są jakieś pierdoły bez których można się obyć. Najgorzej było z uzależnieniem od PIENIĘDZY, bo te wywołują emocje , wyrzut endorfin.
Nawet nie wiedziałam, że można mieć depresję z braku dużej ilości pieniędzy, które się kiedyś miało. Wystrczyło przełożenie uzależnienia na inne - u mnie to był sport, bardziej powrót do sportu.
Jeżeli masz szansę, aby nie wchodzić w ten "ZAWÓD" to nie wchodź, potem nie ma odwrotu, ciężko jest wyjść z tego. Psychiki niestety nie można naprawić.
Niestety wiele kobiet nie ma wyboru w ciężkiej sytuacji a musi nakarmić dzieci, nie zawsze jest ktoś kto pomoże. Poznałam w tym zawodzie bardzo dużo samotnych matek i pomimo tego, że były jako konkurencja wredne to jako matki bardzo dbały o swoje dzieci. Cały czas coś im kupowały, chwaliły się swoimi dziećmi. W pracy były dziw..kami, ale po za nią były kimś innym, były bardzo dobrymi matkami.
Ja nauczyłam się nie oceniać, kiedyś wyzywałam takie panie. Dzisiaj wiem jak dużo jest pozorów. W każdej dziedzinie życia.

#49 ~Pani do towarzystwa...~

~Pani do towarzystwa...~
  • Goście

Napisano 29 listopad 2016 - 22:26

Masz prymitywne myślenie. Dlaczego oceniasz i twierdzisz, że nie mam doświadczenień życiowych. Wiedzę odnośnie prostytutek masz z internetu i ty mi tu ją przedstawiasz co w rzeczywistości rozmija się z prawdą. Ja wiem jakie jest życie i być może mam więcej doświadczeń życiowych od ciebie. Nie wiem, ponieważ się nie znamy. Zacznij słuchać drugiego człowieka a nie wykładasz wiedzę i wnioski odnośnie tego człowieka. Napisałam, że większość kobiet to samotne matki i często nie mają wyboru kiedy tracą pracę lub inne zdarzenia losowe. Jeżeli chodzi o mnie weszłam w to , bo chciałam. Nie z braku pieniędzy lecz z braku seksu. Zaskoczony?
Tak, nimfomanki też się zdarzają, niestety sporadycznie. A jeżeli już się trafią to inne panie są zdziwione- no przecież jak można mieć przyjemność z klientem? ! Albo pytania typu: ty to lubisz? Widzisz, sama się zdziwiłam, że prostytutki zadają takie pytania? No przecież myślałam, że wchodzą w to, bo TO LUBIĄ. Niestety NIE lubią tego. Dla mnie było to fajne, że mogę połączyć swoje uzależnienie od seksu z kasą. Potem seks stał się mechaniczny a pieniądze stały się ważniejsze, dlatego ciężko mi było z tego wyjść.
Druga sprawa, ponieważ nie rozumiem twojego dziecinnego myślenia. Piszesz, że prostytutka jest dla klienta. To proszę podaj mi choć jeden zawód, gdzie usługodawca nie jest dla klienta?
Pamiętaj, w każdym zawodzie SPRZEDAJESZ SIĘ (prostytutka sprzedaje swój czas tak samo sprzedawca, prawnik i inny). A to, że dla ciebie coś jest poniżające nie znaczy, że dla kogoś innego będzie również poniżające.
Spójrz na swoje ograniczone myślenie.

#50 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 29 listopad 2016 - 22:44


Starałem się przemilczeć parę kwestii w pani zachowaniu, ale widać  popełniłem błąd, chociaż w sumie nie......

I tak za skutkowało to atakiem. Nie pozostaje mi nic innego jak zostawić jedyną i oświecona górę olimpu ze swoimi myślami.  A jeżeli szuka pani swoistego konfesjonału to polecam męża. 

 

Żegnam panią.



#51 ~Pani do towarzystwa...~

~Pani do towarzystwa...~
  • Goście

Napisano 29 listopad 2016 - 22:54

Weszłam w to z powodu uzależnienia od seksu, które przełożyło się na uzależnienie od pieniędzy. Tak jak pisałam wcześniej, mi pomogła silna psychika i wiedza psychologiczna, ponieważ tym się zajmuję od 9 lat. Pomogła mi również miłość.
Wyleczyłam się z seksoholizmu, zakupoholizmu i z dużej ilości pieniędzy. Nie korzystałam z usług psychologa czy psychiatry, ponieważ takie usługi są dla ludzi słabych, którzy potrzebują innych, aby poznać siebie a przecież nie jest to trudne, wystarczy pobyć samemu ze sobą i zadać sobie pytania : co dla mnie jest ważne? czego ja chcę? itd. Większość ludzi tego nie potrafi, dlatego potrzebuje pomocy psychologicznej i ja tego nie neguję. Proszę zaraz nie twierdzić, że jak byłam uzależniona od seksu i do tego prostytutką to na pewno będę zdradzać męża. To jest prymitywne myślenie. Otóż wcale mnie nie ciągnie do innych mężczyzn. Doświadczenia miałam i więcej nie szukam. Znalazłam tego jedynego, który zaspokaja mnie w każdej dziedzinie, nawet tej intelektualnej...a przede wszystkim w dziedzinie seksu.
Dla mnie jest to bardzo ważne, ponieważ mam duży temperament.
Z drugiej strony dzięki prostytucji wyleczyłam się z uzależnienia od seksu, ponieważ tego było już przesyt. Dla niektórych będzie to śmieszne z tym uzależnieniem, w rzeczywistości to tragiczne uzależnienie. Już samo to gdzie mnie zaprowadziło... do burdelu, potem na mieszkanie, gdzie było więcej klientów i więcej pieniędzy. Dzisiaj jestem szczęśliwym człowiekiem.

#52 ~Pani do towarzystwa...~

~Pani do towarzystwa...~
  • Goście

Napisano 29 listopad 2016 - 23:08

Przecież to ty zacząłeś pierwszy oceniać. Nie zapytałeś się jakie mam doświadczenia życiowe tylko od razu zacząłeś oceniać mnie poprzez to, że byłam prostytutką i od razu wiedziałeś jakim człowiekiem jestem. Tak działa każdy z nas. Gdy powiesz swojemu koledze o kimś kogo jeszcze nie zna coś miłego to tak właśnie będzie go postrzegać. Jeżeli jednak powiesz, że ma złą oponię to również tym będziesz się kierować. Jeżeli włączysz swoje myślenie to sam będziesz chciał poznać daną osobę i wyrobić o nij opinię.
Polecam książkę -,,PUŁAPKI MYŚLENIA " Daniel Kahneman -tam jest wyjaśnienie tego co opisuję jak i przykład (bardziej usprawiedliwienie) twojego myślenia.

#53 ~Pani do towarzystwa.kiedyś~

~Pani do towarzystwa.kiedyś~
  • Goście

Napisano 30 listopad 2016 - 01:53

"" Zakładając że jakimś cudem taka pani faktycznie zaczęła pracę na własny rachunek, po jakimś czasie odwiedzą ją panowie i wyjaśnią, że to jest ich teren i jeżeli nadal chce tu pracować to musi im płacić za ochronę. Wycofać się z zawodu dziewczę już też nie będzie mogło bo panowie odpowiednio ją od tego odwiodą. Prostytucja to wstręny i brudny biznes kontrolowany przez mafię i jeżeli nawet istnieją niezależne domy uciech to są odpowiednio niszczone.
Prostytutka rzadko zarabia więcej niż 30% tego co płaci klient. Cudem jest jak zarabia 50%. Do tego dochodzi ryzyko HIV i innych chorób bo stosowanie zabezpieczeń to opowieści z zielonego lasu, podobnie jak to, ze klienci traktują je tak jak swoje żony. Nie po to się idzie do domu publicznego.
W rzeczywistości prostytucja to handel żywym towarem, przemoc, bicie, popijawy, śmierdzący i obleśni mężczyźni i doprowadzanie organizmu do granic jego możliwości. Domy publiczne coraz częściej oferują stałe stawki promocyjne za wszelkie fantazje klientów, które z kolei opierają się na chorych pornolach. Kobieta jest mięchem którym się handluje nie dbając o przyszłość kobiety, ani o jej zdrowie, ani o jej dobre samopoczucie.
Jeżeli nawet na początku mięcho jest dobrze traktowane bo jest wyjątkowo atrakcyjne to po jakimś czasie to się zmieni.
Tylko bardzo naiwna osoba wierzy, że prostytucja to zawód taki jak każdy albo że zarabia się na niej duże pieniądze. Nawet jeżeli wybrane jednostki zarabiają dużo to za ryzyko śmiertelnych chorób oraz tego, ze wcześniej czy później otoczenie dowie się czym się parała w młodości."
______________________________________
Odpisuję na post powyżej :
Nie wiem skąd ta wiedza, ale muszę
poinformówić, że wszystko co jest napisane w poście powyżej nie jest prawdą, jedynie może się zgadzać to jak postrzegają takie panie ludzie w Polsce. Ktoś zapewne wziął taką wiedzę z filmu. Jeżeli chodzi o choroby to absolutnie się nie zgadzam, prostytutka dba o siebie bardziej niż niejednego mężczyzny żona. Inne prostutki szybko wykluczają pannę, która nie przestrzega zasad, np. seks bez gumy. Tego w ogóle nie ma, nawet za duże pieniądze prostytutka nie pójdzie bez gumy. Jeżeli już to są nikłe przypadki.
Takie panie mają zakaz wstępu do klubów i inne panie nie chcą mieć z nimi nic do czynienia.
Ludzie, nie ma żadnej mafii. W Szczecinie jest jedna kinder mafia *wtedy można jechać ze swoim ochroniarzem-płacisz mu dniówkę, i montujesz kamerę (tak, bo jeżeli jest napad to musisz mieć dowody w postaci kamery, wtedy prokuratura nie umoży sprawy)- dotyczy to nie tylko prostytucji, ale i każdego innego zdarzenia nawet kradzieży roweru, pobicia. Nie masz dowodów -umożą sprawę.
Nawet jeżeli chcesz płacić kinder mafii to płacisz dniówkę 200 zł czy jak tam sobie wymyślą, ale nie więcej.
W Warszawie jest kinder mafia, również można spokojnie płacić 200 zł.
Nie ma czegoś takiego jak pobieranie większego zarobku od dziewczyny. Te historie o mafiach chyba są po to,aby dziewczyny się bały w ogóle zacząć pracować. Jest jeszcze dużo rzeczy odnośnie tej pracy o których nie wiecie tak samo o prostytutkach. Chcielibyście, aby to wszystkobyło takie złe jak wam opisują. Fajnie jest się wtedy cieszyć, gdy komuś jest źle, gorzej. Niestety prawda jest inna,w większości tym paniom jest dobrze. Pamiętaj, nawet jeżeli prostytutka pracuje dla kogoś (czytaj szef) to nadal jest chroniona przez prawo. To on się bardziej boi,że pójdzie siedzieć za sutenerstwo. W TV było tylko kilka przypadków, gdzie sutener wykorzystywał panie. To jest jak kropla w morzu. Nie wkładajcie wszystkich do jednego worka.

#54 ~Marian~

~Marian~
  • Goście

Napisano 21 luty 2018 - 21:08

Zostawcie w spokoju kobiety, które zarabiają na prostytucji. Trzeba tylko karać ich klientów.

Te kobiety należy "monitorować" pod względem zdrowotnym lecz opieka powinna być płatna.

Zwalczanie prostytucji jest niewdzięczne przy osiąganiu efektów. 



#55 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 21 marzec 2018 - 14:14

Otworzyć domy publiczne i mieć wszystko pod kontrolą: zdrowie i podatki, przecież to proste. Prostytucja i narkotyki były i będą do końca ludzkości i żadne zakazy i uchwały tego nie zmienią, mogą tylko pogorszyć sytuację to znaczy, że będą karmić czarny rynek.  Czy gangsterzy mają czerpać zyski???



#56 ~Eustachy~

~Eustachy~
  • Goście

Napisano 27 lipiec 2018 - 14:52

opodatkowac 80% podatkiem, zarabiaja łatwa kase bez nauki bez wysiłku i jeszcze podatków nie płaca jak wszyscy normalni ludzi. Opodatkowac bardzo wysoko i monitorowac zdrowotnie żeby nie roznosiły HIV i wener



#57 ~Karola~

~Karola~
  • Goście

Napisano 04 wrzesień 2018 - 04:42

Prostytuka a prostytuka to jest różnica. Są mądre które każdy grosz na Coś konkretnego dokładają a zarobić można dużoooo.takoe które zapieprzaja na dzieci. Żeby miały w życiu lepiej niż ona a np nas był pijakiem i ja bil. A są takie co co zarobią to przecpaja. Poza tym to nie te czasy że Prostytutka pracująca na własną rękę jest zaraz straszona itp. Sutenerzy nie biją, i nie Zmuszaja do pracy. A to ile będa chcieli za '' ochronę,'' to jest kwestia dogadania.np jest,, salon masażu'' trzy pokoje salon i 8 dziewczyn które chcą pracować Pan dzwoni i pyta czy to agencja nie nie w żadnym wypadku

#58 ~Kasia~

~Kasia~
  • Goście

Napisano 02 grudzień 2018 - 11:33

Lepiej się żyje kurą, a nie chodzić do szkoły, czy się uczyć, studiować a potem pracować uczciwie, najlepiej niech im państwo da emeryturę, bo ciężko przecież pracowały dupą.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych