Strona 1 z 1
Zabójstwo w lesie :: zobacz komentowany artykuł
Napisano 11 listopad 2008 - 17:14 #3
Wyrazy współczucia dla Rodziny. Pamiętam Ją jako oddaną nauczycielkę, stającą w obronie swoich podopiecznych. Zginęła "głupią" śmiercią. Ten kto to zrobił powinien cierpieć tak samo jak napewno cierpiała Ona. Mam nadzieję, że istnieje sprawiedliwość na tym świecie i sprawca nie zostanie bezkarny
Napisano 13 listopad 2008 - 21:55 #12
Napisano 14 listopad 2008 - 17:41 #13
zabiła ją była kochanka jej męża z bratem i szwagrem...wczoraj był pogrzeb...moja kuzynka za czasów szkolnych była jej bliska przyjaciółką...pomyślcie sobie ze ta kobieta ma jeszcze corkę 13-letnia i syna 17-letniego...
(((plakac mi sie chce ze moge kiedys np wyjsc na podworko i nigdy nie wrocic...a ta kochanka powinna zabic tego meza a nie ją
podobno na pogrzebie tak rodzina płakała ze musiala ich karetka zabrać
(((smutne...serce mnie ściska jak o tym pomyśle:(((((((((((((((
Napisano 14 listopad 2008 - 20:28 #15
Czy to aż takie dziwne, że Rodzina płakała. Przecież to tragedia. A to, że zabrała Kogoś z Rodziny karetka to wierutne bzdury. Ludzie nie róbcie z Czyjegoś nieszczęścia sensacji. Mężowi też dajcie spokój. Napewno żle zrobił zdradzając żonę, ale czy on jest pierwszy. Gdyby wiedział do czego doprowadzi ta zdrada pewnie wolałby pozostać wierny żonie. A plotkowanie i tak nie wróci życia wspaniałej kobiecie.
Napisano 15 listopad 2008 - 12:58 #16
~edi~ to nie są żadne ,,wierutne bzdury"...ty jesteś psychiczny...ten mąż mogł się domyśleć że to może doprowadzić do rozwodu a nawet do takiej sytuacji...ale mężczyźni jako ta słabsza i głupsza płeć oczywiście muszą siebie na wzajem bronić...jakby inaczej...zaraz powiesz zeby nie mowić złego słowa na tą kochankę bo to dobra kobieta była czy coś takiego wymyślisz...myślę zy ty też byłbyś zdolny do zabójstwa...
Napisano 15 listopad 2008 - 13:32 #17
Użytkownik edi dnia 14.11.2008, 20:28 napisał
Czy to aż takie dziwne, że Rodzina płakała. Przecież to tragedia. A to, że zabrała Kogoś z Rodziny karetka to wierutne bzdury. Ludzie nie róbcie z Czyjegoś nieszczęścia sensacji. Mężowi też dajcie spokój. Napewno żle zrobił zdradzając żonę, ale czy on jest pierwszy. Gdyby wiedział do czego doprowadzi ta zdrada pewnie wolałby pozostać wierny żonie. A plotkowanie i tak nie wróci życia wspaniałej kobiecie.
Co znaczy gdyby wiedział? Nie obstawaj zanim. Chcial i tu i tu sie seksic amógl powiedzieć zonie jesli jej nie chcial w łóżku..kochanie juz mnie nie masz jestem związany z inna ...wybacz moge tu mieszkać i zyć ale jako twój były a le mam inna która kocham, pomyśl czy zgadzasz sie na rozwód.byc moze byla taka rozmowa prowadzona a ona sie nie zgodziła, nie chciala aby kochal inna kobiete ale nalezy rozumiec ,ze na przymus nikt nie wejdzie do łóżka , ze nie kocha sie wbrew woli, że w życiu trzeba umieć sprotać losowi. Może mieli sobie ulożyc wspolne życie ale wypadki nastąpily woże niespodziewanie i szybko. Wspólczuje wszystkim, rodzinie zamordowanej, dzieciom i mordującej. Chwiulke zastanoiwilam sie czy wspolczuje męzowi zamordowanej.Chyba tak.Byc moze teraz to wie co by zrobil aby ta sytacja nie powstala moze by twardo postawil sprawę rozwód...... i byłby ze swoja milościa , jesli naprawde ja kochał ale tego nie możemy wiedzieć to jego smutek, cierpienie , rozpacz, żal, wina. Każdy jest mądry ale po szkodzie a tu trzeba dalej żyć dla dzieci...... Przestańcie wieszać psy ......oni maja swój krzyż, który będa dźwigać do końca życia.
Napisano 15 listopad 2008 - 21:39 #18
Ależ ja wcale nie obstaje za mężem. To ta, która wbiła nóż w bezbronne serce ofiary jest winna. Powinna pogodzić się, że jej kochanek, nie wiadomo czy już nie były, chciał wrócić do żony, żeby stworzyć znów szczęśliwą rodzinę. Ja jestem oburzony tą zbrodnią, a sam nigdy jak sugerujesz nie mógłbym zabić. W tym momencie obrażasz moją godność.
Strona 1 z 1

Rejestracja
Szukaj
Użytkownicy
Pomoc
Napisz nowy temat
Dodaj odpowiedź
Do góry
Raportuj
Odpowiedz

