Skocz do zawartości

  • (5 stron)
  • +
  • « Pierwsza
  • 3
  • 4
  • 5

Wysłał smsa i zasnął! :: zobacz komentowany artykuł

~lalka~

  • Grupa Goście

Napisano 08 listopad 2008 - 11:05 #81

Wyświetl postUżytkownik kierowca dnia 7.11.2008, 09:58 napisał

Szwagierko, to że bedziesz obrazac i obrzucac wyzwiskami wszystkich na tym forum, szwagra ci nie zwróci, a nie najlepiej swiadczy o twoim poziomie. Emocje są zrozumiałe, ale nie tym tonem, nie tymi slowami... Niestety, prawda jest okrutna. Sama jestem kierowcą i wyciągam jeden morał z tego i innych podobnych wypadków: mogę jechać przepisowo, przestrzegac prędkości, a spotkam na drodze kogoś, kto wlasnie... - nie dośpi, spieszy się, zagapi, zagada - i ja lub ktos z moich bliskich nie wracamy juz do domu - tak jak trójka niewinnych ludzi z audi. To jest dla mnie najtragiczniejsze

Masz rację, popieram Twoją wypowiedź. Jakona pokaże się dzisiaj ludziom na oczy pisząc takie teksty
0

~~gość~~

  • Grupa Goście

Napisano 08 listopad 2008 - 13:09 #82

Zgineły cztery młode osoby, kazdy z nich zostawił rodziny i bliskich którzy teraz przezywają ogromną rozpacz. Kazdy z nich był wyjątkowy dla swoich bliskich. Mateusz był najmilszym chłopakiem jakiego znałam. Jego dziecko, z którego tak się cieszył i na które tak czekał nigdy nie zobaczy swojego ojca. Obrzucanie się wyzwiskami w takiej sytuacji to nie jest najlepszy pomysł. Nikt z nas tam nie był i nie widział jak to się stało. Pozwólmy rodzinom w spokoju przezywać czas żałoby po swoich bliskich.
0

~Ania UPS~

  • Grupa Goście

Napisano 08 listopad 2008 - 19:00 #83

Nikt z was nie wie jaka jest praca w Ups,ja jestem parcownikiem tej firmy i wiem ze tam nie ma przelewki. Kurierzy nie mogą chorować,nawet gdy źle się czują musza jechac na rejon lub w trase. Mateusz był tym ktory źle sie czuł i zmusili go żeby jechał. Tu nie ma winy Mateusza,pracował jak wiekszość z nas,Każdy z nas może zasnąć,zagapic się,zamyśleć. Powinniscsie wszyscy sie wstydzić osądzając zmarłych już ludzi. Taka była wola Boga. Często z nim dziewczyna jeździla,tego dnia nie pojechała,a może gdyby pojechała to nic by sie stało,może nie zasnął by,moze nie pisałby sms,może wyjechał by poźniej do pracy, a może zginęli by razem.Jest dużo pytac. TAK MIAŁO BYĆ. SKŁADAM WYRAZY WSPOŁCZUCIA DZIEWCZYNIE MATEUSZA,RODZICOM I WSZYSTKIM BLISKIM. TAK SAMO JAK PASAZEROM AUDII MIMO ZE ICH NIE ZNAŁAM.
JESTESMY Z WAMI I MODLIMY SIE ZA MATEUSZA KOLEZANKA Z FIRMY.
0

~Ania~

  • Grupa Goście

Napisano 08 listopad 2008 - 21:32 #84

Aniu, bardzo Ci dziękuję za komentarz. Jestem narzeczoną mojego Mateuszka, spodziewam się z nim dziecka, i uwierzcie, mi też runął cały świat ! Tyle marzeń.... Tyle planów... Jeszcze w niedzielę kończył ostatni remont w mieszkaniu. Mieliśmy wziąć ślub w grudniu. To był najcudowniejszy człowiek pod słońcem !!! Więc błagam, przestańcie robić z tego sensację ! Zbędne też są tu ostre słowa. To co się stało - nic tego nie odwróci. Współczuję także rodzinom ofiar z audi, ponieważ ja przeżywam dokładnie to samo. Mateusz też osierocił mi dziecko - którego tak bardzo pragnął. Składam najszczersze kondolencje rodzinom pokrzywdzonych. I nie zwalajmy winy jedno na drugiego. Nie wiadomo co dokładnie się tam stało, więc proszę, zakończmy te bezsensowne komentarze. Ania M.
0

Użytkownik nie jest zalogowany   Edyta88 

  • Nowy
  • Pip
  • Grupa Oczekujący na zatwierdzenie
  • Postów 6
  • Rejestracja 06-listopad 08

Napisano 08 listopad 2008 - 22:06 #85

Współczuję Ci Aniu i zgadzam się z Tobą ten temat trzeba zakończyć naszym ukochanym i tak już życia to nie wróci pozwólmy im odejść w spokoju oni napewno nie chcieli by tego. Tylko proszę uspokój tą swoją wszagierkę bo to ona rozpętała całą tą batalię. Każdy z nas cierpi ale to nie ulży naszemu cierpieniu ich już niema i nie będzie i tylko oni wiedzą jak naprawdę było.
0

~Ania~

  • Grupa Goście

Napisano 08 listopad 2008 - 22:28 #86

Droga Edyto, również bardzo Ci współczuję, ponieważ przeżywam dokładnie to samo. Miałam nie zwracać uwagi na te komentarze które są tu dodawane, ale z tego zaczęła robić się jakaś paranoja ! Ludziom zaczyna brakować sensacji i nie zwracają uwagi na uczucia rodzin pokrzywdzonych. Po co to wszystko ? Nie róbcie z mojego Mateuszka jakiegoś mordercy ! Po prostu, PROSZĘ, skończcie już komentować . A co do osoby która się podaje za 'szwagierkę' , to mam nadzieję, że się opamięta.... Z wyrazami szacunku, Ania M.
0

~kasiunia~

  • Grupa Goście

Napisano 09 listopad 2008 - 10:30 #87

przykro mi szwagierka!!!ale parwda jest taka, że to była jego wina, i każdy ma żal.rozumiem że praca najważniejsza, ale zawsze można zjechać na 5 minut na pobocze odpocząc, odpisać smsa itd. Po cholere jechac dalej!!i nie mow mi że nie wiem o czym mowa, ale postaw się w sytuacji innych!!!ja starciłam męża zaraz po ślube przez jakiegoś idiote co zjechał na niego, i wiem co to znaczy!zastanów sie przeciez tyle osób starcło życie bez swojej winy!!!!wiec nie mow mi że jest w wszystko ok, bo tak nie jet!!!bo to nie sparwiedliwe że przez czyjs bład, głupote - ginie ktos!!!!
0

~Ania UPS~

  • Grupa Goście

Napisano 09 listopad 2008 - 14:27 #88

Aniu jestem z Tobą,wiem że jest Ci bardzo cięzko,ale dasz rade. Dwa lata temu zginął moj przyjaciel,ktory również osierocił nie narodzione jeszcze dziecko...czas leczy rany,ale nie do konca. Wierze że Mateusz będzie czuwał nad wami,tak jak mój przyjaciel nad malutkim Konradem.Apel do wszystkich,skonczcie te forum,te słowa które padają krzywdza rodziny ofiar. Lepiej zdorbicie jak się pomodlicie w ciszy. Aniu ja i mój chłopak pracujemy w ups,żal za serce nas ściska bo nie raz was razem widzielismy i to niesczęście bardzo nas dotknęło mimo że tylko z widzenia was znalam.składam Ci szczere kondolencje,musisz być śilna.
Ania UPS
0

~wściekły~

  • Grupa Goście

Napisano 09 listopad 2008 - 14:30 #89

Jestem mieszkańcem Ostrołęki. Bardzo przejołem się tą tragedią.Codziennie śledze artykuły....przepraszam ale nie mogę powstrzymac sie od komentarza!!!!! To był nieszczęśliwy wypadek. nikt- nawet biegli sędziowie, ludzie kompetentni, policja nigdy się nie dowiedzą jak było na 100%. można tylko spekulowac. Kto komu zajechal drogę wiedzą tylko ofiary...już niestety nam nie ujawnią prawdy....nie ma co zrzucac na nikogo winy.Ludzie kochają sensacje- 88 komentarzy o czymś świadczy. tylko po co sobie ubliżacie, grozicie, zyczycie śmierci, odgrażacie się itp. Nie można "żywic się" tragedią tych rodzin. oni w zaciszu domowym muszą przeżywac ogromne piekło a te komentarze napewnio im nie pomagają!!! Bardzo wspólczuje rodziną ofiar. teraz powinniście się wspierac. Jestem sercem z WAmi. MAREK
0

~malgosia~

  • Grupa Goście

Napisano 09 listopad 2008 - 23:48 #90

Witam słuchajcie znałam Mateusza nie bronie go ale był chłopak naprawde wpożądku odpowiedzialny i miał serce na cudze krzywdy a to co sie stało to było pisane od Boga i mysle ze kazdy człowiek zdazy na miejsce swojej smierci nie umiknie tego a rodzinom współczuje i łacze sie z nimi w bólu i cierpieniu
0

~@~

  • Grupa Goście

Napisano 12 listopad 2008 - 22:11 #91

ja do pani kierowcy czy naprawdę jeździ pani tak przepisowo? tam gdzie 50 to 50? tam gdzie 90 to 90?Czy nie wozi pani ze sobą telefonu- a one dzwonią w najmniej oczekiwanym czasie można się zagapić zadumać i też kierownica może polecieć Więc nie mówmy że my jeździmy przepisowo a wina jest zawsze innych bo ja jeżdżę przepisowo.Nigdy nie wiadomo co nam los zgotuje,każdy może zasłabnąć lub gorzej się poczuć . Ja też jeżdżę 10 lat i życzę szerokości A rodzinom bardzo współczuję
0

~Gość~

  • Grupa Goście

Napisano 13 listopad 2008 - 15:14 #92

wiecie co Wan powiem? dopiero dzisiaj przeczytałam te wszystkie komentarze i az mnie zatkalo! obrazacie człowieka nawet po jego smierci. Mateusz nie jest żadnym mordercą, jak to pisze wielu z Was. przecież on tego nie chciał, a z Waszych wypowiedzi można wywnioskować, jakby zrobił to specjalnie. Znam Mateusza z widzenia, bo czesto przyjeżdżał do swojej babci ze swoja dziewczyna. Zawsze był pogodny i usmiechniety i takiego go zapamięta wiekszość ludzi. Składam wyrazy wspołczucia całej jego rodzinie, a w szczególnosci Ani. jestem pełna podziwu dla tej dziewczyny, że sie jakoś trzyma po takiej tragedii. Mam nadzieję, że los sprawi, że będziesz jeszcze bardzo szczęśliwa. Najwięcej radości da Ci dziecko, Którego się spodziewasz, a czastka Mateusza będzie zawsze w nim. Wspólczuje takze rodzinie ofiar z audi. Wiem, ze dla Państwa to także ogromna tragedia
0

~Gość~

  • Grupa Goście

Napisano 13 listopad 2008 - 15:41 #93

Też jestem zdania,że ci którzy zabierali tu głos są bez serca-Ludzie trochę litości,tu potrzebne są kondolencje a nie obwinianie.Mój maż też pracuje jako kierowca i właśnie puszczanie sygnału lub pisanie sms-ów odgania na jakiś czas sen.A wszystkich niedoinformowanych zapewniam ze pisać można nie patrząc nawet na tel.Z rodzinami LAczE siE w bólu.
0

~xxx~

  • Grupa Goście

Napisano 14 listopad 2008 - 19:58 #94

Współczuję bardzo. Mój mąż też jest kierowcą. Codzinne boję się, że kiedyś
nie wróci.To była straszna tragedia. Zostawmy ich pamięć w Pokoju.
0

~Tymczasowy~

  • Grupa Goście

Napisano 18 listopad 2008 - 23:30 #95

Zdecydowana większość uczestników ruchu drogowego nie chce doprowadzić do katastrofy drogowej. A jednak około 5000 osób rocznie ginie na drogach. Dużo więcej ludzi przechodzi powypadkowe leczenie szpitalne, a z tej grupy około 20% zostaje trwałymi kalekami.
Myślimy, że nasza cywilizacja jest wysoko rozwinięta, a poruszamy się po prymitywnych drogach dwukierunkowych, na których poza miastami samochody pędzą w przeciwnych kierunkach z prędkościami składowymi czasami przekraczającymi 300 km/h (ok. 83 m/s – dlaczego prędkościomierze w samochodach nie są skalowane w m/s – to daje lepsze wyobrażenie o prędkości). Czołowe, prostopadłe zderzenie przy takiej prędkości np. dwóch 1,5 tonowych samochodów razy ich prędkość (policzcie sobie to), gdy wyhamowanie następuje na długości 1-2 m, a przeciążenie w ułamku sekundy rośnie do nieskończoności, zabija wszystko co żywe i jest większe od polnej myszy.
Przy każdej katastrofie dwóch pojazdów kierowca jednego z nich ponosi większą lub całkowitą winę za zdarzenie. Najczęściej nie ma tam premedytacji, jest zwykle splot kilku drobnych (i dlatego lekceważonych), często błahych błędów i zaniedbań. Jedna sekunda dekoncentracji przy 100 km/s, to prawie 28 metrów drogi. Jedna sekunda przy 50 km/h waży mniej niż sekunda przy 120 km/h.
Nie zmienimy naszych prymitywnych dróg dostosowanych do prędkości przemieszczania się furmanek, ale wyobraźmy sobie, że pojawia się gdzieś w Polsce (kraju, w którym nawet budowane wielopoziomowe skrzyżowania są kolizyjne – zupełnie jak kubek z uchem wewnątrz) Road Gandhi i udaje mu się namówić wszystkich użytkowników krajowych dróg (także kierowców TIR-ów) dwukierunkowych do jazdy z prędkością 80-90 km/h na terenach poza miejskich. Ilość manewrów wyprzedzania zmniejsza się, bo wszyscy jadą ze stałą prędkością. Dużo czasu stracą? Na 200 km trasy poza miejskiej ilość terenów zabudowanych stanowi około 10 km. Jadąc tam 50 km/h i 80 km/h poza miastem trasę przejedziemy w około 2 godziny i 30-40 minut. Jadąc z prędkością zmienną, czasami dochodzącą do 140 km/h lub więcej, ale często zwalniając w oczekiwaniu na wolny pas od samochodów jadących z przeciwka przed wykonaniem manewry wyprzedzania w najlepszym wypadku będziemy mieli średnią poza terenem zabudowanym 100 km/h. Przejedziemy 200 km w czasie 2 godziny i 5-10 minut. 20-35 minut szybciej. W tym czasie niejeden z nas nie będzie w stanie ochłonąć po 2-3 niebezpiecznych sytuacjach jakie zdarzają się każdemu, za każdym razem po przejechaniu 200 km. Poza charakteropatami czy psychopatami, których tolerancja na ryzyko graniczące z samobójstwem jest nie tylko wysoka, ale smak adrenaliny jest im niezbędny do życia. To swoisty demon prędkości potrafi spokojnego i dobrego człowieka wprowadzić w trans upajający prędkością. Jesteśmy istotami słabo rozumnymi i nie da się zrobić powyższego z „woli zbiorowej”, dlatego pogódźmy się z 5000 tysiącami rocznie ofiar metalowych furmanek napędzanych wybuchowymi silnikami.
0

  • (5 stron)
  • +
  • « Pierwsza
  • 3
  • 4
  • 5


Szybka odpowiedź

  

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych