Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Wybory za tydzien


153 odpowiedzi w tym temacie

#21 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 10:01

Tyyyy ...czerwony nie masz wrażenia, że kompromitujesz partie tymi wklejkami? Ruskie poczuły się zaniepokojone bo na Makowie pisiorstwo się uaktywniło? Tych całych 5 Członków? :D Ale ciekawe masz te no....."procesy myślowe"  :D



#22 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 10:02

Ludzie dający datki w ramach akcji Jurka Owsiaka wcale nie są bardziej inteligentni. Są po prostu bardziej ludzcy, bardziej człowieczy. Nie dzielą świata na swoich i obcych. Na tych którzy zasługują na pomoc i na tych którzy na tą pomoc nie zasługują. Nie uważają, że mają monopol na słuszność ocen. Chcą pomóc to pomagają. Przypomnę, że to nie Owsiak zaczął napindalać na Kościół ale to Kościół uznał w Nim konkurencje. Trzeba podkreślić nie cały! To pewna cecha wspólna dla określonego sposobu myślenia. Tępić konkurencję! Dlatego części polskiego Kościoła po drodze z pewną partią. Z tym romansem się już nawet nie kryją. System obopólnych korzyści.

No właśnie udowadniasz że dzielisz. Na tych co dają i mają prawo i na tych co nie dają i nie mają prawa. Wyobrażasz sobie że można dawać i nikt o tym nie wie?

#23 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 10:09

No właśnie udowadniasz że dzielisz. Na tych co dają i mają prawo i na tych co nie dają i nie mają prawa. Wyobrażasz sobie że można dawać i nikt o tym nie wie?

Brawo Ty! Twoje siano i robisz z nim co chcesz. Ja tam działań Caritasu nie ganię a jak słuszne to i pochwalę. Chyba, że takie jak w Ostrołęce gdzie chciano przejąć od miasta budynki popolicyjne i działkę za frajer. Już raz oddano ziemię spod dworca. Pragnę jednak jeszcze raz zauważyć kto pierwszy zorganizował kampanię "Nie dawaj Owsiakowi"?



#24 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 10:27

Ciekawa strona

"wszystkie-afery-pis.fandom"

 

Doją ten kraj na potęgę



#25 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 10:35

Nie zdawałem sobie sprawy ze skali. Jednak każdy członek PIS to kilkanaście lub kilkadziesiąt ludzi z rodziny. Już tego nie ogarniemy- za pazerni są.



#26 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 10:39

Armia zawodowych prokremlowskich trolli spamuje codziennie serwisy społecznościowe, również zagraniczne, tysiącami komentarzy. Jak to jest zorganizowane? Kto tych ludzi zatrudnia? Ile zarabiają? Czy trudno dostać taką pracę? O tym wszystkim opowiedział w Radiu Wolna Europa bloger, który pracował jako troll.

Prokremlowskie komentarze zalewają Internet – i to nie tylko rosyjskie strony, jak vKontakte czy fora największych portali, ale też Facebooka, Twittera czy Reddita. O profesjonalnych rosyjskich trollach, które je piszą, krążą przeróżne historie. Jak się ostatnio okazało, wcale nie są one przesadzone. Wojna informacyjna prowadzona przez Rosję rzeczywiście ma miejsce i coraz więcej osób, które brały udział w trollowaniu na zlecenie Kremla, opowiada o tym publicznie.Na stronie Radia Wolna Europa można znaleźć wywiad z Maratem Burkhardem, blogerem z Petersburga, który pracował dwa miesiące w agencji Internet Research, czyli gigantycznej rosyjskiej fabryce trolli.

Wyczerpująca praca zawodowego trolla

Fabryka to dobre określenie – agencja zajmuje cztery piętra i zatrudnia prawdziwą armię trolli (ok. 300 osó   B), która pracuje 24 godziny na dobę, w 12-godzinnych zmianach. O pracę w takiej trollowni nie jest wcale łatwo – aby ją dostać, trzeba zdać test i udowodnić, że potrafi się pisać przyzwoite propagandowe teksty. Konkurencja jest duża, ponieważ trollom oferuje się niezłą pensję – ok. 45 tys. rubli miesięcznie (czyli jakieś 2800 zł).

Ale nie dostaje się tych pieniędzy za nic. Każdy z 300 trolli musi dziennie wyprodukować przynajmniej 135 komentarzy, po przynajmniej 200 znaków każdy. Muszą one zawierać mocne sformułowania i odpowiednie słowa-klucze. Agencja zatrudnia także trolle zajmujące się produkcją odpowiednich ideologicznie newsów, memów i demotywatorów – dniem i nocą.

Trzyosobowe zespoły i iluzja autentyczności

Departament, w którym pracował Burkhard, zajmuje się pisaniem komentarzy na forach serwisów informacyjnych. Trolle pracują w trzyosobowych zespołach, z których jedna osoba pisze krytyczne wobec Kremla komentarze, a dwie pozostałe z nią polemizują. Od czasu do czasu w dyskusji powinien pojawiać się jakiś mem czy innego rodzaju grafika wyśmiewająca przeciwnika. Wszystko po to, aby wyglądało to autentycznie.

 



#27 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 10:45

Szukaj trolla....szukaj.... :D dobrze! będzie nagroda....



#28 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 11:14

Ciekawa strona
"wszystkie-afery-pis.fandom"
Doją ten kraj na potęgę

nie trzeba wchodzić na stronę . Wystarczy włączyć Polsat i masz wszystko jak na dłoni . Partia która omamiła 500 + wieś i małe powiatowe miasta . Przekupiła !! Nic nie robią tylko biorą , bo im się należy . A TVP , odgrzewają afery z przed 8 , 7 lat. Żadna sprawa PiS nie jest poruszona . Wstyd dla dziennikarzy , jeśli tak można powiedzieć . Niezależność to jest chyba największy atut tego zawodu. A TVP sami pisowcy . I jeszcze każą mi płacić za to abonamet .

#29 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 11:24

Skala przeraża i ten brak hamulców... Nieważne że nic nie umi ważne że nasz to może być dyrektorem...



#30 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 11:29

- Byłbym zupełnie dobrej myśli, gdyby nie pewien element (....) tzn. działania przeciw polskiemu interesowi (...) ze strony naszych rodaków, którzy zamiast wspierać, atakują - ocenił prezes PiS w TVP1, odnosząc się do objęcia przez Polaka stanowiska komisarza UE ds. rolnictwa.

  • We wtorek odbyło się przesłuchanie Janusza Wojciechowskiego jako kandydata na przyszłego komisarza UE ds. rolnictwa
  • Polityk nie dostał "zielonego światła" od koordynatorów komisji rolnictwa, co mogłoby zakończyć procedurę jego przesłuchania
  • Kaczyński ocenił, że Janusz Wojciechowski jest bardzo dobrym kandydatem, który nie tylko ma kwalifikacje krajowe, ale i "zna europejskie korytarze"
  • Zadeklarował również, że to "PiS gwarantuje, że rolnicy będą mieli takie dopłaty, jak np. Niemcy"

Tego, że się doopami śmieli w parlamencie z gładkiej gadki bez całkowitej wiedzy merytorycznej nie widzi? Łatwiej poszczuć na "wredną opozycję"? Nie docenia Europa wielkości umysłów pisowskich? Co za szczuj...



#31 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 11:42

Nie zagłosuję na PiS bo wstydziłbym się sam przed sobą. Wiem też, że coraz więcej osób tak myśli. Idzie ku lepszemu drodzy Państwo.

#32 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 12:48

Hehe wlasnie wiekszosc ludzi glosuje mlodych na PiS widze ze tu jedna osoba niezle nadaje ale i tak nie ma szans

#33 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 13:29

Armia zawodowych prokremlowskich trolli spamuje codziennie serwisy społecznościowe, również zagraniczne, tysiącami komentarzy. Jak to jest zorganizowane? Kto tych ludzi zatrudnia? Ile zarabiają? Czy trudno dostać taką pracę? O tym wszystkim opowiedział w Radiu Wolna Europa bloger, który pracował jako troll.

Prokremlowskie komentarze zalewają Internet – i to nie tylko rosyjskie strony, jak vKontakte czy fora największych portali, ale też Facebooka, Twittera czy Reddita. O profesjonalnych rosyjskich trollach, które je piszą, krążą przeróżne historie. Jak się ostatnio okazało, wcale nie są one przesadzone. Wojna informacyjna prowadzona przez Rosję rzeczywiście ma miejsce i coraz więcej osób, które brały udział w trollowaniu na zlecenie Kremla, opowiada o tym publicznie.Na stronie Radia Wolna Europa można znaleźć wywiad z Maratem Burkhardem, blogerem z Petersburga, który pracował dwa miesiące w agencji Internet Research, czyli gigantycznej rosyjskiej fabryce trolli.

Wyczerpująca praca zawodowego trolla

Fabryka to dobre określenie – agencja zajmuje cztery piętra i zatrudnia prawdziwą armię trolli (ok. 300 osó   B), która pracuje 24 godziny na dobę, w 12-godzinnych zmianach. O pracę w takiej trollowni nie jest wcale łatwo – aby ją dostać, trzeba zdać test i udowodnić, że potrafi się pisać przyzwoite propagandowe teksty. Konkurencja jest duża, ponieważ trollom oferuje się niezłą pensję – ok. 45 tys. rubli miesięcznie (czyli jakieś 2800 zł).

Ale nie dostaje się tych pieniędzy za nic. Każdy z 300 trolli musi dziennie wyprodukować przynajmniej 135 komentarzy, po przynajmniej 200 znaków każdy. Muszą one zawierać mocne sformułowania i odpowiednie słowa-klucze. Agencja zatrudnia także trolle zajmujące się produkcją odpowiednich ideologicznie newsów, memów i demotywatorów – dniem i nocą.

Trzyosobowe zespoły i iluzja autentyczności

Departament, w którym pracował Burkhard, zajmuje się pisaniem komentarzy na forach serwisów informacyjnych. Trolle pracują w trzyosobowych zespołach, z których jedna osoba pisze krytyczne wobec Kremla komentarze, a dwie pozostałe z nią polemizują. Od czasu do czasu w dyskusji powinien pojawiać się jakiś mem czy innego rodzaju grafika wyśmiewająca przeciwnika. Wszystko po to, aby wyglądało to autentycznie.

 



#34 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 14:08

Nie zagłosuję na PiS bo wstydziłbym się sam przed sobą. Wiem też, że coraz więcej osób tak myśli. Idzie ku lepszemu drodzy Państwo.

my z rodziną jesteśmy przeciwni już . Ni w oddamy głosu na PiS . Może to tylko 5 głosów . Ale .

#35 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 14:27

my z rodziną jesteśmy przeciwni już . Ni w oddamy głosu na PiS . Może to tylko 5 głosów . Ale .

Tia i tysiąc pińcet pójdzie....



#36 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 14:27

Armia zawodowych prokremlowskich trolli spamuje codziennie serwisy społecznościowe, również zagraniczne, tysiącami komentarzy. Jak to jest zorganizowane? Kto tych ludzi zatrudnia? Ile zarabiają? Czy trudno dostać taką pracę? O tym wszystkim opowiedział w Radiu Wolna Europa bloger, który pracował jako troll.

Prokremlowskie komentarze zalewają Internet – i to nie tylko rosyjskie strony, jak vKontakte czy fora największych portali, ale też Facebooka, Twittera czy Reddita. O profesjonalnych rosyjskich trollach, które je piszą, krążą przeróżne historie. Jak się ostatnio okazało, wcale nie są one przesadzone. Wojna informacyjna prowadzona przez Rosję rzeczywiście ma miejsce i coraz więcej osób, które brały udział w trollowaniu na zlecenie Kremla, opowiada o tym publicznie.Na stronie Radia Wolna Europa można znaleźć wywiad z Maratem Burkhardem, blogerem z Petersburga, który pracował dwa miesiące w agencji Internet Research, czyli gigantycznej rosyjskiej fabryce trolli.

Wyczerpująca praca zawodowego trolla

Fabryka to dobre określenie – agencja zajmuje cztery piętra i zatrudnia prawdziwą armię trolli (ok. 300 osó    B), która pracuje 24 godziny na dobę, w 12-godzinnych zmianach. O pracę w takiej trollowni nie jest wcale łatwo – aby ją dostać, trzeba zdać test i udowodnić, że potrafi się pisać przyzwoite propagandowe teksty. Konkurencja jest duża, ponieważ trollom oferuje się niezłą pensję – ok. 45 tys. rubli miesięcznie (czyli jakieś 2800 zł).

Ale nie dostaje się tych pieniędzy za nic. Każdy z 300 trolli musi dziennie wyprodukować przynajmniej 135 komentarzy, po przynajmniej 200 znaków każdy. Muszą one zawierać mocne sformułowania i odpowiednie słowa-klucze. Agencja zatrudnia także trolle zajmujące się produkcją odpowiednich ideologicznie newsów, memów i demotywatorów – dniem i nocą.

Trzyosobowe zespoły i iluzja autentyczności

Departament, w którym pracował Burkhard, zajmuje się pisaniem komentarzy na forach serwisów informacyjnych. Trolle pracują w trzyosobowych zespołach, z których jedna osoba pisze krytyczne wobec Kremla komentarze, a dwie pozostałe z nią polemizują. Od czasu do czasu w dyskusji powinien pojawiać się jakiś mem czy innego rodzaju grafika wyśmiewająca przeciwnika. Wszystko po to, aby wyglądało to autentycznie.

 



#37 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 14:34

[quote name="Gość" post="359677" timestamp="1570367289"]
my z rodziną jesteśmy przeciwni już . Ni w oddamy głosu na PiS . Może to tylko 5 głosów . Ale .[/quote bez 500 dawaliśmy radę i damy .

#38 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 14:36

[quote name="Gość" post="359677" timestamp="1570367289"]
my z rodziną jesteśmy przeciwni już . Ni w oddamy głosu na PiS . Może to tylko 5 głosów . Ale .[/quote bez 500 dawaliśmy radę i damy .

Armia zawodowych prokremlowskich trolli spamuje codziennie serwisy społecznościowe, również zagraniczne, tysiącami komentarzy. Jak to jest zorganizowane? Kto tych ludzi zatrudnia? Ile zarabiają? Czy trudno dostać taką pracę? O tym wszystkim opowiedział w Radiu Wolna Europa bloger, który pracował jako troll.

Prokremlowskie komentarze zalewają Internet – i to nie tylko rosyjskie strony, jak vKontakte czy fora największych portali, ale też Facebooka, Twittera czy Reddita. O profesjonalnych rosyjskich trollach, które je piszą, krążą przeróżne historie. Jak się ostatnio okazało, wcale nie są one przesadzone. Wojna informacyjna prowadzona przez Rosję rzeczywiście ma miejsce i coraz więcej osób, które brały udział w trollowaniu na zlecenie Kremla, opowiada o tym publicznie.Na stronie Radia Wolna Europa można znaleźć wywiad z Maratem Burkhardem, blogerem z Petersburga, który pracował dwa miesiące w agencji Internet Research, czyli gigantycznej rosyjskiej fabryce trolli.

Wyczerpująca praca zawodowego trolla

Fabryka to dobre określenie – agencja zajmuje cztery piętra i zatrudnia prawdziwą armię trolli (ok. 300 osó    B), która pracuje 24 godziny na dobę, w 12-godzinnych zmianach. O pracę w takiej trollowni nie jest wcale łatwo – aby ją dostać, trzeba zdać test i udowodnić, że potrafi się pisać przyzwoite propagandowe teksty. Konkurencja jest duża, ponieważ trollom oferuje się niezłą pensję – ok. 45 tys. rubli miesięcznie (czyli jakieś 2800 zł).

Ale nie dostaje się tych pieniędzy za nic. Każdy z 300 trolli musi dziennie wyprodukować przynajmniej 135 komentarzy, po przynajmniej 200 znaków każdy. Muszą one zawierać mocne sformułowania i odpowiednie słowa-klucze. Agencja zatrudnia także trolle zajmujące się produkcją odpowiednich ideologicznie newsów, memów i demotywatorów – dniem i nocą.

Trzyosobowe zespoły i iluzja autentyczności

Departament, w którym pracował Burkhard, zajmuje się pisaniem komentarzy na forach serwisów informacyjnych. Trolle pracują w trzyosobowych zespołach, z których jedna osoba pisze krytyczne wobec Kremla komentarze, a dwie pozostałe z nią polemizują. Od czasu do czasu w dyskusji powinien pojawiać się jakiś mem czy innego rodzaju grafika wyśmiewająca przeciwnika. Wszystko po to, aby wyglądało to autentycznie.



#39 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 14:36

[quote name="Gość" post="359677" timestamp="1570367289"]
my z rodziną jesteśmy przeciwni już . Ni w oddamy głosu na PiS . Może to tylko 5 głosów . Ale .[/quote bez 500 dawaliśmy radę i damy .

Armia zawodowych prokremlowskich trolli spamuje codziennie serwisy społecznościowe, również zagraniczne, tysiącami komentarzy. Jak to jest zorganizowane? Kto tych ludzi zatrudnia? Ile zarabiają? Czy trudno dostać taką pracę? O tym wszystkim opowiedział w Radiu Wolna Europa bloger, który pracował jako troll.

Prokremlowskie komentarze zalewają Internet – i to nie tylko rosyjskie strony, jak vKontakte czy fora największych portali, ale też Facebooka, Twittera czy Reddita. O profesjonalnych rosyjskich trollach, które je piszą, krążą przeróżne historie. Jak się ostatnio okazało, wcale nie są one przesadzone. Wojna informacyjna prowadzona przez Rosję rzeczywiście ma miejsce i coraz więcej osób, które brały udział w trollowaniu na zlecenie Kremla, opowiada o tym publicznie.Na stronie Radia Wolna Europa można znaleźć wywiad z Maratem Burkhardem, blogerem z Petersburga, który pracował dwa miesiące w agencji Internet Research, czyli gigantycznej rosyjskiej fabryce trolli.

Wyczerpująca praca zawodowego trolla

Fabryka to dobre określenie – agencja zajmuje cztery piętra i zatrudnia prawdziwą armię trolli (ok. 300 osó    B), która pracuje 24 godziny na dobę, w 12-godzinnych zmianach. O pracę w takiej trollowni nie jest wcale łatwo – aby ją dostać, trzeba zdać test i udowodnić, że potrafi się pisać przyzwoite propagandowe teksty. Konkurencja jest duża, ponieważ trollom oferuje się niezłą pensję – ok. 45 tys. rubli miesięcznie (czyli jakieś 2800 zł).

Ale nie dostaje się tych pieniędzy za nic. Każdy z 300 trolli musi dziennie wyprodukować przynajmniej 135 komentarzy, po przynajmniej 200 znaków każdy. Muszą one zawierać mocne sformułowania i odpowiednie słowa-klucze. Agencja zatrudnia także trolle zajmujące się produkcją odpowiednich ideologicznie newsów, memów i demotywatorów – dniem i nocą.

Trzyosobowe zespoły i iluzja autentyczności

Departament, w którym pracował Burkhard, zajmuje się pisaniem komentarzy na forach serwisów informacyjnych. Trolle pracują w trzyosobowych zespołach, z których jedna osoba pisze krytyczne wobec Kremla komentarze, a dwie pozostałe z nią polemizują. Od czasu do czasu w dyskusji powinien pojawiać się jakiś mem czy innego rodzaju grafika wyśmiewająca przeciwnika. Wszystko po to, aby wyglądało to autentycznie.



#40 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 październik 2019 - 14:38

[quote name="Gość" post="359677" timestamp="1570367289"]
my z rodziną jesteśmy przeciwni już . Ni w oddamy głosu na PiS . Może to tylko 5 głosów . Ale .[/quote bez 500 dawaliśmy radę i damy .

Gdyby była byto prawda to odpisała byś, że nie brałaś 1500 bo dzieci są dorosłe. Trollu





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych