Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Wasza najlepsza książka


250 odpowiedzi w tym temacie

#201 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 19 styczeń 2019 - 21:33

Moja biblioteka na dzień przed większym zamówieniem. Stan na dziś. Większość recenzji na moim profilu.

 

1. Marcin Wroński- Kino Venus

2. Ian McEwan- W imię dziecka

3. Agata Christie- Entliczek Pentliczek

4. Agata Christie- Wczesne sprawy Poirota

5. Agata Christie-Pięć małych świnek

6. Marcin Wroński- A na imię jej będzie Aniela

7. Stephen King- Zielona Mila

8. Katarzyna Puzyńska- Z jednym wyjątkiem

9. Zygmunt Miłoszewski- Gniew

10. Henryk Sienkiewicz - Potop

11. Chris Kuzneski- Korona szaleńca

12. Agata Christie- Hotel Bertram

13. Agata Christie- Po pogrzebie

14. Agata Christie- Zakończeniem jest śmierć

15. Agata Christie- Zbrodnia na festynie

16. Agata Christie- Tajemnica wawrzynów

17. Agata Christie- Kot wśród gołębi

18. Marcin Wroński- Morderstwo pod cenzurą

19. Agata Christie- 13 zagadek

20. Agata Christie- A.B.C

21. Agata Christie- Tajemnica 7 zegarów

22. Agata Christie- Śmierć na Nilu

23. Agata Christie- Tragedia w trzech aktach

24. Artur Conan Doyle- Znak czterech/ Holmes

25. Jefferson Bass- Kości z Awinionu

26. Mark Twain- Przygody Tomka Sawyera

27. Agata Christie- Niedziela na wsi

28. Agata Christie- Randez Vous ze śmiercią

29. Agata Christie- Morderstwo w zaułku

30. Ryszard Ćwirlej- Tam ci będzie lepiej

31. Agata Christie- Morderstwo na polu golfowym

32. Robert Galbraith- Jedwabnik 

33. Zygmunt Miłoszewski- Ziarno prawdy

34. Zygmunt Miłoszewski- Bezcenny

35. Agata Christie- 4.50 z Paddington

36. Agata Christie- Kurtyna

37. Agata Christie- Morderstwo na plebanii

38. Agata Christie- Noc w bibliotece

39. Agata Christie- Zerwane zaręczyny

40. Zygmunt Miłoszewski- Uwikłanie

41. Zygmunt Miłoszewski- Domofon

42. Henryk Sienkiewicz- Ogniem i mieczem

43. Michelle Cohen Corsati- Drzewo migdałowe

44. Agata Christie- Dom nad kanałem

45. Agata Christie- Tajemniczy Pan Qiun

46. Anna K Kłys- Brudne serca

47. Jewgienij Wodołazkin- Laur

48. Stephen King- Rose Madder

49. Agata Christie- Śmierć w chmurach

50. Tadeusz Dołęga Mostowicz- Znachor

51. Artur Conan Doyle - Pies Baskervillów/ Holmes

52. Clive Cussler- Statek widmo

53. Edgar Wallace- Tajemnica trzech dębów

54. Artur Conan Doyle- Studium w szkarłacie/ Holmes

55. Agata Christie- Karty na stół

56. Agata Christie- Noc i ciemność

57. Agata Christie- Pierwsze drugie zapnij mu obuwie

58. Agata Christie- Nemezis

59. Arturo Perez Reverte- Szachownica flamandzka

60. Katarzyna Puzyńska- Trzydziesta pierwsza

61. Adam Mickiewicz- Pan Tadeusz

62. Agata Christie- Tajemnica rezydencji Chimneys

63. Henryk Sienkiewicz Krzyżacy cz I i II

64. Władysław Reymont - Chłopi cz I i II 

65. Henryk Sienkiewicz - Pan Wołodyjowski

66. Katarzyna Puzyńska - Dom czwarty

67. Katarzyna Puzyńska - Łaskun

68. Henryk Sienkiewicz- Quo Vadis ? 

69. Agata Christie- Zagadka Błękitnego Ekspresu

70. Agata Christie- Dwanaście prac Herculesa

71. Katarzyna Puzyńska - Motylek

72. Agata Christie - Pora przypływu

73. Agata Christie - Tajemnica Sittaford

74. Marta Mizuro- Cicha przystań

75. Jacek Skowroński, Maria Ulatowska -Historia spisana atramentem  

76. Józef Ignacy Kraszewski - Stara Baśń

77. Marta Guzowska- Głowa Niobe

78. Katarzyna Rygiel- Eskpedyzja Kolitz

79. Marcin Wroński - Skrzydlata trumna

80. Katarzyna Bonda - Sprawa Niny Frank

81. Katarzyna Rygiel- Gra w czerwone 

82. Agata Christie - Próba niewinności

83. Mercé Rodoreda - Diamentowy plac

84. Remigiusz Mróz - Ekspozycja

85. Marcin Wroński- Haiti

86. Agata Christie- Zwierciadło pęka w odłamków stos

87. Marek Krajewski, Mariusz Czubaj- Róże cmentarne

88. Paullina Simmons- Jeździec miedziany  cz I i II 

89. Katarzyna Puzyńska- Więcej czerwieni

90. Katarzyna Rygiel- Wielki Chłód 

91. Artur Conan Doyle- Dolina strachu 

92. Anna Fryczkowska- Kobieta bez twarzy

93. Paullina Simmons- Tatiana i Aleksander cz I i II

94. Katarzyna Puzyńska - Utopce

95. Anne Fortier- Zaginione wojowniczki 

96. Tove Jansson - Muminki księga pierwsza 

97. Katarzyna Bonda- Tylko martwi  nie kłamią

98. Anna Fryczkowska- Kurort Amnezja 

99. Arthur Conan Doyle - Przygody Sherlocka Holmesa

100. Arthur Conan Doyle -Sprawy Sherlocka Holmesa

101. Arthur Conan Doyle - Powrót Sherlocka Holmesa

102. Władysław Reymont- Ziemia obiecana cz.1

103. Władysław Reymont - Ziemia obiecana cz.2

104. Katarzyna Puzyńska- Czarne narcyzy

105. Agatha Christie- Spotkanie w Bagdadzie 

106. Arthur Conan Doyle- Wspomnienia Sherlocka Holmesa 

107. M.J Rose- Księga utraconych zapachów 

108. Claudia Gudelius - Wyprawa po tajemnice Inków 

109. Agatha Christie- Spotkanie w Bagdadzie 

110. Jhumpa Lahiri- Zagubieni wśród hiacyntów 

111. Remigiusz Mróz - Deniwelacja 

112. Remigiusz Mróz- Przewieszenie

113. Remigiusz Mróz - Trawers

114. Kerstin Cameron- Nie ma nieba nad Afryką 

115. Clive Cussler- Skarby grobowców

116. Agata Christie - Morderstwo w Orient Expressie

117. Konrad T Lewandowski- Afgański Zeus

118. Tadeusz Dołęga- Mostowicz – Profesor Wilczur

119. Umberto Eco – Imię róży  

120. Remigiusz Mróz-  ( Ove Logmansbo ) Enklawa  

121. Michael Ennis – Piękne oszustwo  

122. Zbigniew Zborowski- Pąki lodowych róż  

123. Brad Meltzer – Księga przeznaczenia  

124. Asa Lantz   -Nasz człowiek z Szanghaju  

125. Arthur Conan Doyle – Sherlocka Holmes Pożegnalny ukłon  



#202 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 19 styczeń 2019 - 21:39


126. Hakan Nesser – Sprawa Munstera  

127. Remigiusz Mróz  ( Ove Nogmansbo ) – Połów

128. Hakan Nesser – Karambol  

129. Nick Drake – Zaginiona Królowa Egiptu

130. Jadwiga  Skibińska- Podbielska – W krainie dębów i krwi  

131. Remigiusz Mróz- Kasacja  

132. J.R.R Tolkien- Hobbit

133. Barbara Rybałtowska- Bez pożegnania ( saga cz. I)  

134. Remigiusz Mróz- Zaginięcie  

135. Philip Kerr- Był pan w Smoleńsku kapitanie ?  

136. Chris Bohjalian- Ruiny przeszłości  

137. Remigiusz Mróz- Oskarżenie  

138. Remigiusz Mróz- Rewizja  

139. Dariusz Domagalski – Cykl Krzyżacki cz. III

140. Henryk Sienkiewicz- Rodzina Połanieckich cz.I

141. Henryk Sienkiewicz – Rodzina Połanieckich cz. II  

142. Anna Klejzerowicz- Dom Naszej Pani  

143.  Matilde Asensi- Ostatni Katon  

144. Camilla Lackberg- Księżniczka z lodu  

145. Lisa See- Miłość Peonii  

146. Matilde Asensi – Powrót Katona  

147. Camilla Lackberg- Kaznodzieja

148. Jarosław Grzędowicz- Pan Lodowego Ogrodu cz. I  

149. Marta Guzowska – Wszyscy ludzie przez cały czas 

150. Joy Fielding- Morderstwa nad Shadow Creek  

151. Marcin Wroński – Portret wisielca 

152. Camilla Lackberg- Ofiara losu  

153. Peter Berling- Szofer  

154. Camilla Lackberg- Niemiecki bękart  

155. Daniel Koziarski – Mój prywatny sąd ostateczny  

156. Jarosław Grzędowicz- Pan Lodowego Ogrodu 4 cz.1

157. Jarosław Grzędowicz – Pan Lodowego Ogrodu cz. III  

158. Camilla Lackberg- Fabrykantka Aniołków  

159. Ryszard Ćwirlej- Błyskawiczna wypłata  

160. Simon Montefiore – Saszeńka  

161. Remigiusz Mróz- Większość bezwzględna  

162. Emily Bronte- Wichrowe wzgórza  

163. Parinoush Saniee – Księga przeznaczenia

164. Jarosław Grzędowicz- Księga jesiennych demonów  

165. Magdalena Witkiewicz- Czereśnie zawsze muszą być dwie  

167. Camilla Lackberg- Kamieniarz  

168. Joanna Opiat- Bojarska- Koneser  

169. M.L.Rio – Teatr złoczyńców  

170. Remigiusz Mróz- Nieodnaleziona  

171. Nicole C. Vosseler- Księżyc nad Arabią  

172. Jarosław Grzędowicz – Pan Lodowego Ogrodu cz.2

173. Philip Gooden- Śmierć nocy letniej  

174. Katarzyna Puzyńska- Nora  

175. Stephen King – Carrie

176. Stephen King – Joyland  

177. Patrick Suskind- Pachnidło

178. Jo Nesbo- Czerwone gardło  

179. Ryszard Ćwirlej- Już nikogo nie słychać  

180 Serena Budrick- Salon odrzuconych  

181. Remigiusz Mróz – Zerwa  

182. Tom Harper – Stacja Zodiak  

183. M.C Beaton – Agatha Raisin i Łyżka trucizny  

184. Remigiusz Mróz – Testament  

185. Camilla Lackberg – Latarnik  

186. Agnieszka Walczak- Chojecka- Nie czas na miłość  

187. Robert Małecki- Koszmary zasną ostatnie  

188. Michel Bussi – Nigdy nie zapomnieć  

189. Remigiusz Mróz – Immunitet  

190. Camilla Lackberg- Czarownica  

191. Jo Nesbo- Trzeci  klucz  

192. Jo Nesbo- Pentagram  

193. Katarzyna Bonda- Okularnik  

194. Jo Nesbo- Karaluchy  

195. Jo Nesbo- Wybawiciel  

196. John Irving- Małżeństwo wagi półśredniej  

197. Anna Karpińska – Nie zabijaj tej miłości

198. Krzysztof Bochus- Czarny manuskrypt  

199.Oscar Wilde- Portret Doriana Graya  

200. Ken Kesey –Lot nad kukułczym gniazdem  

201. Michelle Moran- Zbuntowana Królowa  

202. Ryszard Ćwirlej- Milczenie jest srebrem  

203. Magdalena Witkiewicz – Po prostu bądź  

204. Agata Christie – Rosemary znaczy pamięć  

205. Marcin Wroński – Czas Herkulesów  

206. Markus Zusak- Złodziejka książek  

207. Anika Stelmasik – W cieniu paproci

208. Raymond Khoury – Ostatni templariusz  

209.Clive Cussler- Oko Niebios  

210. John Irving- Świat według Garpa

211. Magdalena Witkiewicz – Opowieść niewiernej  

212. Jaroslav Hasek – Przygody dobrego wojaka Szwejka

213. Paulina Świst- Prokurator  

214. Jacek Piekara – Wieże do nieba  

215. Jacek Piekara- Sługa Boży

216. Charles Martin – Kiedy płaczą świerszcze  

217. Ryszard Ćwirlej- Śmiertelnie poważna sprawa  

218. Charles Martin- Prosto z serca  

219. Jo Nesbo- Pierwszy śnieg  

220. Natalia Nowak-Lewandowska –Głód miłości

221. Ryszard Ćwirlej- Tylko umarli wiedzą

222. Lawinia Petit- Złodziej z mgły

223. Jacek Piekara- Młot na czarownice  

224. Mari Jungstedt- Niewidzialny  

225. Remigiusz Mróz- Hashtag  

226. Ryszard Ćwirlej- Masz to jak w banku  

227. Joyce Carol Oates- O człowieku który stracił cień  

228. Jo Nesbo – Pancerne serce

229. Natalia Nowak- Lewandowska- Wybór M  

230. Mari Jungstedt- We własnym gronie  

231. Jacek Piekara- Miecz Aniołów  

232. Jo Nesbo – Upiory

233. Jo Nesbo- Policja  

234. Jacek Piekara- Łowcy dusz  

235. Jo Nesbo- Pragnienie  

236. Ryszard Ćwirlej- Ręczna robota  

237. Margaret Michell- Przeminęło z wiatrem  

238. Mari Jungstedt – Umierający dandys

239. Camilla Lackberg- Pogromca lwów  

240. Katarzyna Bonda- Florystka  

241. Mari Jungstedt – Podwójna cisza  

242. Remigiusz Mróz- Kontratyp  

243. Jo Nesbo- Człowiek nietoperz  

244. Aleksander Dumas – Hrabia Monte Christo cz I

245, Aleksander Dumas- Hrabia Monte Christo cz II

246. Fiodor Dostojewski – Zbrodnia I kara  

247. Aleksander Dumas- Martwa ręka czyli upadek hrabiego Monte Christo  

248. Fiodor Dostojewski- Bracia Karamazow  

249. Marek Bukowski/ Maciej Dancewicz- Najdłuższa noc  

250. Fiodor Dostojewski- Idiota  

251. Marta Guzowska- Chciwość  

252. John Irving- Jednoroczna wdowa  

253. Camilla Lackberg- Syrenka  

254. John Irving- Zanim cię znajdę

255. Raymond Khoury- Diabelski eliksir 

256. Marcin Wroński- Kwestja Krwi  

257. Jane Austen- Duma i uprzedzenie  

258. Valentin Musso- Zimne popioły 

259. Jo Nesbo- Macbeth  

260. Madeleine Miller- Kirke 

261. Mario Puzo – Ojciec Chrzestny  

262. Fiodor Dostojewski- Biesy  

263. Aleksander Dumas- Trzej muszkieterowie  

264. John Irving- Regulamin tłoczni win  

265. Cristina Caboni- Zapach perfum  

266. Harper Lee- Zabić drozda  

267. Collen McCullouhg- Ptaki ciernistych krzewów  

268. John Irving- Aleja Tajemnic  

269. William Wharton- Spóźnieni kochankowie  

270. Lew Tołstoj- Anna Karenina

271. Andrzej Filipiuk – 2586 kroków  

272. Charles Dickens- Wielkie nadzieje

273. Agata Christie – Słonie mają dobrą pamięć

274. Borys Pasternak – Doktor Żywago  

275. William Wharton- Tato

276. Andrzej Sapkowski- Narrenturm  

277. Andrzej Sapkowski – Boży bojownicy  

278. Mari Jungstedt- Słodkie lato  

279. William Wharton- Rubio

280. William Wharton- Ptasiek  

281. Agata Christie – Przyjdź I zgiń  

282. Małgorzata i Michał Kuźmińscy – Pionek  

283. Agata Christie- Morderstwo odbędzie się  

284. Małgorzata Gutowska- Adamczyk – Fortuna i namiętności 

286. Małgorzata i Michał Kuźmińscy- Kamień  

287. Andrzej Bursa – Dzieła ( prawie ) wszystkie

288. Mo Hayder- Wilk

289. Simone St. James –Złamane dusze

 

Niczego nie jest mi szkoda
Nic z tego czego jeszcze mi brak
Wystarczy gdy kocham
Huczy las i wieje wiatr
I także to że
Co noc zasypiamy twarzą w twarz

 

Frontem do tej samej rzeki
Ile sił tylu nas czeka u bram
Lecz czy starczy nam sił?
Lecz czy starczy nam sił?
Stąd uciekać nie ma po co
Stąd - nie za bardzo nawet jest dokąd
Dzwon na góry świętej szczycie
On bardziej realny niż myślicie
Jak mam to wytłumaczyć
W jakie ubrać to słowa
Co się liczy najbardziej
Spokój w głowach
Pokój w głowach
Spokój w głowach
Pokój w głowach

 

Lubimy czytać. pl/ zapraszam do lektury :)



#203 ~panczer~

~panczer~
  • Goście

Napisano 23 styczeń 2019 - 09:00

Jeśli interesuje Was tematyka wojenna, to zdecydowanie polecam - virtualo.pl/ebook/krolestwo-i232673/ Możecie już znać inną książkę Twardocha, mianowicie - "Król". Jest znakomita, a ta stanowi jej kontynuację. Wszystko dzieje się po powstaniu w Warszawie, a sama książka pokazuje, w jakich warunkach musieli żyć ludzie i z czym spotykali się na co dzień. 



#204 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2019 - 18:36


Małgorzata i Michał Kuźmińscy ,, Kamień ‘’.

 

Miejscowość Kamień. Serce jak kamień. Zimny , nieczuły jak kamień. Kamień napędzany nienawiścią lecący prosto w okno…..czyjegoś domu. Połamane okno, zbita szyba, połamany życiorys. Połamana dusza. 

 

Kolejny raz Państwo Kuźmińscy w swojej książce podejmują ważne problemy, i próbują się z nimi zmierzyć. Problemy, które ma każde społeczeństwo.

 

Problem ? Romów. Nielegalne osadnictwo. Posądzanie o wszystko co złe. Wszystkie winy, wszystkie problemy pochodzą od Romów i są wynikiem postępowania Romów. Niechciani sąsiedzi.

Druga strona .Inna. Ale czy lepsza ? Czy mieszkańcy okolic , otaczający Kamień niczym pętla, biorący tą romską miejscowość w żelazną obręcz są …no jacy ? Czy są święci ? Czy tylko Romowie są przeklęci ?

Odwieczny dylemat, który ciągle pozostaje bez rozwiązania. Niechęć. Wrogość. Przeradza się to wszystko w nienawiść, nienawiść, która niszczy, pali i zabija dosłownie zabija.

 

Pedofilia i homoseksualizm w kościele katolickim. Ksiądz cyganów. Zarzuty. Problemy. Łatwo komuś coś zarzucić, wyzwać, poniżyć, oskarżyć. Już często samo oskarżenie niszczy ludziom życie. Już po samych tylko oskarżeniach świat i życie nigdy już takie samo nie będzie. WINNY. Na pewno winny, skazany zanim cokolwiek powiedział. Cokolwiek powiedział. wszystko było brane za kłamstwo.  NIEWINNY. Niesłusznie oskarżony. Za późno. Machina poszła w ruch. Jeszcze wczoraj kochany i szanowany przez swoje społeczeństwo ksiądz , dzisiaj wyrzutek. Pozostała niechęć. Wstyd, ale zresztą kto tam wie , może ten ksiądz jednak był winny…- tak ludzie myślą, tak mówią, tak postępują. Słowa przepraszam- BRAK.

 

Doceniony przez wyrzutków. Wyrzutek. Tak właśnie jest często w życiu. Tylko wyrzutki nie wyrzekli się takiego samego przeklętego, wyklętego, wykreślonego ze społeczeństwa. Tylko margines, go nie skreślił. Margines to nada część kartki, kartki zwanej dalej i ciągle życiem. Społeczeństwem.

 

Medycyna alternatywna. Naciąganie. Ślepa wiara w oszustów. Bogaty czy biedny, inteligent czy robotnik każdy chce pomocy, kiedy wszystkie możliwości zostana wykorzystane ludziom pozostaje tylko jedna alternatywa. Znachorstwo. Zielarstwo. Wiara w możliwości człowieka. Nadludzkość. Niekonwencjonalne metody leczenia. Ni to czary. Ni to wiara w Boga. Guślarstwo . Wróżbiarstwo. Wizje. Manipulacja. Tragedia , za nią stoi kolejna tragedia. Za tragedią stoi człowiek, a nim kolejny. Błędne koło. Ucieczka. Kończy się rozum, budzą się wtedy demony. Wiara w oszustwo ? W nadprzyrodzone moce i wiedzę. Ponadprzeciętną wiedzę i umiejętności.

Manipulacja. Wyrachowanie . Obłęd. Choroby psychiczne. Opętanie. Brak opamiętania.

Antyszczepionkowcy. Wojownicy przeciw systemowi. Bojówkarze prawdy. Wielkie tragedie, narodziny nowej nadziei, wielkie oszustwa i wielkie pieniądze. Władza. Bóstwo na ziemi. Znachorka. Mateczka.

 

Jest on i ona. Chcą być ze sobą razem, ale nie potrafią ze sobą nawzajem szczerze rozmawiać. Kiedy ona każe mu się wynosić, on wychodzi trzaskając drzwiami. I ona tęskni i on. Żałuje i jedno i drugie.  Kiedy następuje moment trwogi. Następuje krytyczny przypadek. Ona wie, kto był dla niej najważniejszy i nigdy tak w sumie jej nie zawiódł. Ona to wie. Zrozumiała. Kiedy samotność była blisko, śmierć jeszcze bliżej, a on daleko wtedy zrozumiała

On rzucił wszystko. Uratował jej życie. Paradoksalnie sobie też. Zozumiał. Potrzeba było otrzeć się o tragedię i śmierć żeby pojąc ile warte jest życie i czego tak naprawdę chcemy, co ważne jest w życiu. Co jest najważniejsze w życiu. Kto. Kiedy. Docenimy wszystko, każdy pocałunek, każdą minutę rozmowy, każdą sekundę poświęconą nam, kiedy już tej drugiej osoby nie ma obok nas. Zamknęły się drzwi. Oczy mokre, serce krzyczy……rozum wariuje…..jeszcze nie jest za późno. Jeszcze jest czas aby wziąć się w garść i szybko pobiec…….za tą drugą osobą. Pobiec zanim będzie za późno….

 

Kłamstwa. Pazerność. Przemoc. Chciwość. Bezradność. Śmierć dziecka. Ślepa ufność w znachorów i ich czary. Kłamstwo rodzi kolejne kłamstwo. Tragedia powoduję następną tragedię.  

Płacz. Łzy. Tęsknota, która pozostaje na całe życie.

 

Dzieci bawią się w jednym świecie. Mają jeden świat. Dorośli mają różne światy. Polacy. Romowie. Niemcy. Rosjanie. Uchodźcy. Imigranci. Biedni. Bogaci. Ludzie dzielą świat na wiele , wiele innych i w takich światach wszyscy żyjemy. Sami sobie to zafundowaliśmy. Stereotypy. Przykre doświadczenia. Kłamstwa. Strach. Nienawiść. Niby wszyscy jesteśmy tacy sami, ale z dnia na dzień powstaje między nami przepaść. Ta przepaść co dzień się powiększa, rozszerza. Za jakiś czas za dużo będzie nas dzielić, a coraz mniej łączyć. Potem dzieli nas wszystko, a nic nas nie łączy, ale czy na pewno tak jest ? Czy aby na pewno…….nic nas nie łaczy…….na pewno ? Nic. Popatrzmy na dzieci. Dla nich wszystko jest proste. Dla nas dorosłych nie. Wszystko jest trudne, wszystko komplikujemy. Stwarzamy sobie sami problemy …..w imię czego…..kogo ? Sami już w końcowym efekcie nie wiemy.  

 

Szereg problemów. Wiele demonów naszego społeczeństwa. Demonów, które nie chcą zasnąć, demonów, które nie chcą nas opuścić.

 

Dziennikarstwo. Rzetelność. Profesjonalizm. Hiena cmentarna. Etyka. Empatia. Sława. Kariera. Pieniądze. Prawda. ( niepotrzebne skreślić).

 

Reasumując. Mógłbym naprawdę jeszcze dużo napisać o książce Państwa Kuźmińskich ,, Kamień ‘’, ale nie chcę zabierać całej frajdy przyszłym czytelnikom.

 

Jaka jest ? Jest dobra. Książka jest dobra. Owszem ,, Pionek ‘’ jest dużo lepszy, ale nie jest źle. Warto się z tą lekturą bliżej zapoznać. Chociażby po to, żeby spojrzeć na świat innymi oczami, niż patrzymy na co dzień. Polecam ! Kryminał z dużą dawką psychologicznych wątków. Pełna znaków zapytania. Refleksji. Zmusza do zastanowienia się nad sobą i swoim postępowaniem.  

 

Cyganka……..niczym jaskółka. Uwięziona. Niezrozumiana. A może każdy z nas jest taką jaskółką. Niezrozumianą. Wyszydzaną. Opluwaną. Przeganianą. Uwięzioną w schematach , stereotypach. Chwytaną w pęta pogardy i nienawiści. Trzymają cię za skrzydła i zakazują latać. Wbij się któregoś dnia…..jaskółko prosto w niebo…..wysoko……..wysoko……….leć…….tylko tak możesz…..tylko tak mogę….naprawdę żyć !

 

Jaskółka czarny sztylet, wydarty z piersi wiatru
Nagła smutku kotwica, z niewidzialnego jachtu
Katedra ją złowiła w sklepienia sieć wysoką
Jak śmierć kamienna bryła
Jak wyrok naw prostokąt.
Jaskółka błyskawica w kościele obumarłym
Tnie jak czarne nożyce lęk, który ją ogarnia.
Jaskółka siostra burzy, żałoba fruwająca
Ponad głowami ludzi, w których się troska błąka
Jaskółka znak podniebny jak symbol nieuchwytna
Zwabiona w chłód katedry przestroga i modlitwa.
Nie przetnie białej ciszy pod chmurą ołowianą
Lotu swego nie zniży nad łąki złotą plamą
Przeraża mnie ta chwila, która jej wolność skradła
Jaskółka czarny brylant, wrzucony tu przez diabła.
Na wieczne wirowanie, na bezszelestną mękę
Na gniazda niezaznanie, na przeklinanie piękna.



#205 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 25 styczeń 2019 - 18:57


Śleboda. Jan Śleboda. Góralska Śleboda. Sen o wolności. Wolność…..wolność……wolność…..Jak wolność to….wolność. Śleboda. 

 

Zbrodnia sprzed lat. Zdrada. Krzywdy nie zapłacone. Winy nie odkupione…a może tu chodzi całkiem o coś innego ?

 

Pierwsza książka Państwa Kuźmińskich ,, Śleboda ‘’ z cyklu Anna Serafin/ Sebastian Strzygoń. I zarazem najlepsza moim skromnym zdaniem.

 

"To jest coś różnego od swawoli. Swawola niszczy, swawola depcze. Nie patrzy: trawa nie trawa, zboże nie zboże... Swawola niszczy. Śleboda jest mądra. Sleboda umie po gospodarsku zadbać, po gospodarsku umie tę ziemię uprawiać.(...). A z człowieka ta śleboda potrafi wydobyć to, co w człowieku najlepsze".

Ojcowizny się nie sprzedaje. Ale gdzie w dzisiejszym zwariowanym świecie znaleźć sens ? Gdzie znaleźć spokój duszy. Spokój serca. Jak to wszystko dziś pogodzić. Czy świat Babońki to świat, który wraz z jej śmiercią umrze ? Potargano chałpa zostanie rozebrana, a na jej miejscu będzie pole namiotowe ? Pytanie odwieczne być czy mieć ? Ktoś krzyknie , a co ty wiesz , z czegoś musimy żyć, rozwijać się. A tak się akurat składa, że wiem. Trzeba dość do kompromisu z tradycją, starym światem, z nowym światem, z samym sobą ,z kulturą, ze wspomnieniami. 

Wspomnień nie można kultywować tylko w pamięci, to moim zdaniem zbyt mało. Coś mi musi pozostać na pamiątkę. Coś. Nie tylko wspomnienia. Nawet ten babcyny kuferek. Chustki, portki wiszące na haku, ta łąka, ten las. Ta chałupa. Moja. Pieniądze, pieniądze są gówno warte. Najważniejsze są wspomnienia i ludzie z nimi związane. Miejsca. Chwile i momenty. Nie można się sprzedać. Sabała się nie zaprzedał. Wygrał. 

 

Chciwość. Zemsta ? Szukanie własnego ,, ja ‘’. Oprócz zagadki kryminalnej, skąd inąd bardzo pogmatwanej mamy tym razem także poszukiwanie samego siebie w dzisiejszym świecie. Szukamy swojego miejsca. Chronimy swoje miejsce. Swój dom. Swoją kulturę i tradycję. Swoje święte miejsce niczym kapliczka. Dla kogoś to może być śmierdząca chałupa, to może być kicz i tandeta, to może być zafajdana łąka czy głupi kawałek świerkowego lasu, który najlepiej sprzedać , wyciąc i postawić domki letniskowe czy urządzić w tym miejscu tor dla quadów czy innego diabelskiego ustrojstwa nie z tego świata. A dla mnie ta chałupa, każdy jej belk, dla mnie ta łąka każdy metr, każdy centymetr to moje miejsce. Każde drzewo to dla mnie niczym święta figura Chrystusa w tym małym lasku obok domu. Moje życie. Mój świat. Mój.

 

Książka o tradycji. Wierzeniach. Sentymentalna. Czasem poleciała łza z oczu. Książka o zakazanej miłości. Piękny chłopak i wstydliwa nieśmiała dziewczyna. On z gór i ona z gór. On zakłada mundur SS. Zdradza przyjaciela, potem na niego donosi, aż w końcu ostrzega go i każe mu uciekać. Ona kocha go mimo wszystko. Do końca. Jak kocha się tylko w życiu raz. Przychodzi na jego pogrzeb. Otwiera wszystkim oczy swoją przemową na cmentarzu. Przychodzi do domu. Można umierać. Jak człowiek załatwi wszystkie swoje sprawunki na tej ziemi to może odejść w spokoju. Wszystko zostało już zrobione, to co trzeba i jak trzeba. Wszyscy moi już tam są, także i ja tam idę.  

 

Książka jest naprawdę bardzo dobra. Aż do teraz jestem pod jej wrażeniem. Co prawda z ciekawością , ale i z obawą sięgnąłem po tą literaturę, ale jak widzę powodów do obaw naprawdę nie było. Książkę się wyśmienicie czyta. Nic jej nie można zarzucić.

 

Dla mnie osobiście wątek sentymentalny okazał się bardziej ważny niż sama zbrodnia. Zbrodnia tym razem była tylko dodatkiem, elementem łączącym wszystko w całość. Wynikiem. Skutkiem.

 

Więcej nie będę się rozpisywał. Trzeba po prostu po nią sięgnąć. Naprawdę warto. Polecam.

Świeży zapach świerkowego lasu. Mokra ściółka. Wiatr wiejący mi w twarz. Czuję potęgę gór, czuję szacunek. Czuję moc. Czuję swoje miejsce na ziemi.  

Każdy z nas musi pamiętam skąd pochodzi i wiedzieć dokąd idzie. Czy zapomniałeś skąd przychodzisz? Czy zapomniałeś? Nie! Czy zapomniałeś kim jesteś? Nie! Czy zapomniałeś dokąd idziesz? Nie! Czy zapomniałeś po co żyjesz? Nie (...) Nie umarł duch, nie zginie człowiek, tak nam dopomóż Bóg!"

 

Matusiu Ludźmiersko smutne moje serce, kie patrze jak Jezus idzie z krzyżem w ręce, źli ludzie go biją, plują, popychają. Na głowę koronę cierniową mu dają. Matko bolesno, Matko Jezusa….Matko Bolesno smutna moja dusa…. Długo cierpi na krzyżu i umiero w mękach, ciało Jego składają na Matusi rękach. Chciołbyk Cię pocieszyć Matusiu Kochana , kie patrze jak w sercu Twoim wielko rana………Matko Bolesno……Matko Jezusa………

Jest jeden dom. Jest jedna matka. Na ziemi masz tylko jedno swoje miejsce. Wybór należy do Ciebie. W co wierzysz , co kochasz , czy to wszystko zatracisz i paradoksalnie siebie samego też, czy też będziesz celebrować to wszystko do końca swojego życia. Twojego życia. Bo to wszystko to jest twoje życie. Twoje miejsce. Tu jest twój dom.



#206 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 28 styczeń 2019 - 10:54


Absolut (łac. absolutusbezwarunkowy, niezwiązany) – osobowy lub bezosobowy pierwotny byt, doskonały, najwyższy, pełny, całkowicie niezależny, nie uwarunkowany i niczym nieograniczony.

 

Absolut( Bóg )na władza. Remigiusz Mróz.

 

Seks. Pieniądze. Alkohol. Narkotyki. Władza. Co najbardziej uzależnia ? A co najbardziej niszczy, wyniszcza ? Niszczy zarówno jednostki, jak i całe narody. A może to wszystko razem się łączy, te wszystkie upragnione , wyniszczające używki i wtedy powstaje mieszanka wybuchowa. Mieszanka o potężnej sile rażenia. Mogąca zachwiać w posadach nie tylko dany kraj, ale także Europę , a może i cały świat ? 

Bomba atomowa siedząca w ludzkim umyśle. Z ograniczonym zapalnikiem czasowym. Tym jest władza absolutna. Nieograniczona. Wymarzona i utęskniona. Wydarta pazurami, wyszarpana za pomocą świństwa i okraszona, namaszczona  sku***syństwem.  

 

Political fiction ? Czy aby na pewno. Czy takie historie pisane przez pana Mroza są wytworem tylko jego/  i jemu podobnych / wyobraźni ? Przecież nie od dziś wiadomo, że polityka to jedna wielka sadzawka, błotniawka, gdzie trzeba się unurzać w błocie/ a i łajnem cię obrzucą a jak ! a i ty nie będziesz dłużny weźmiesz w garść i odrzucisz. Lub też rzucisz pierwszy błotem, poprawisz łajnem , unurzasz przeciwnika w rynsztoku, bo najlepszą obroną jest przecież atak. Wszystkie chwyty dozwolone. Jest jedna niepisana, ale jakże mocno przestrzegana zasada w polityce : Nie ma żadnych zasad, wszystkie chwyty dozwolone. Plugastwa. Obrzucanie się oskarżeniami, pomówienia, inwigilacja, podsłuchy, fotomontaże, krzywoprzysięstwo. Samobójstwa na życzenie. Zlecanie morderstw. Korupcja. Porwania. Uprowadzenia. Taniec na grobie przeciwników politycznych z kieliszkiem szampana w dłoni. Na zdrowie ! Wyciąganie trupów z szafy. Wynajdywanie haków, grzebanie w przeszłości. Donosy. Oskarżenia. Szantaż. Prześwietlenie całej rodziny . Począwszy odemnie a skończywszy na praprapradziadku , który uczestniczył albo i nie uczestniczył po tej stronie co trzeba w bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku. 

 

Jak śpiewał/ i śpiewa nadal Kazimierz Staszewski- Wszyscy artyści to prostytutki …a jak zatem jest z politykami ? Ludźmi, którzy coś – swoją postawą i zachowaniem, kulturą powinni reprezentować ?  Czarne limuzyny, czarne garnitury i czarne dusze. Dziury zamiast serca. W tą dziurę mocno wciśnięty kamień zimny głaz opatulony zwitkiem zakrwawionych pieniędzy.  

 

Książka przeraża. Nie jest to fikcja literacka, ale chora, prawdziwa rzeczywistość. Ta nasza codzienna egzystencja. Nie oglądam telewizji wcale. W Internecie również staram się za dużo nie czytać, nie grzebać w informacjach dnia, tygodnia czy w starych hitach, które przebrzmiewają codziennie od X już lat. I masz ci los. Otwieram książkę Remigiusza Mroza, a tam wypisz wymaluj sytuacja z Polski, Europy i świata. Mdliło mnie przez cały czas, nie nie z powodu słabej lektury, ale z powodu realności książki. Owszem taki zapewne był cel Remigiusza Mroza i taki cel osiągnął.  

 

Złość. Wymioty. Agresja. Parę chłystków wyrachowanych, obleczonych w drogie garnitury ich osobiste animozje mają wpływa na prawie 40 milionowy kraj. Ich widzimisię, pragnienia i marzenia, niespełnione ambicje mogą doprowadzić do konfliktu zbrojnego, który przeleje się na Europę, a może i na cały świat. Owszem ktoś krzyknie : przecież to już było. Było było jak śpiewała / i śpiewa nadal. Maryla Rodowicz, ale w jej piosnce to już miało nie wrócić, a sadząc po sytuacji politycznej / geopolitycznej jest coraz gorzej. Zapędy coraz większe. Zero zahamowań. Brak hamulców. Ambicje coraz większe i w dobie coraz większej cyfryzacji, informatyzacji – możliwości coraz częstsze i coraz bardziej groźne. Podłożenie komuś nie tyle świni, ale najpierw umęczenie go, zniszczenie, a dopiero potem wydanie na koniec niczym aktu łaski wyroku śmierci.  Śmierci  czy to psychicznej,  medialnej czy tej realnej. Postrzeganie człowieka jako śmiecia, jako przedmiot, problem. Człowiek jako problem dla drugiego człowieka.

 

Reasumując. Książka pomimo moich obaw bardzo dobra. Jedynym minusem jaki mógł by być to / chociaż nie można tego w sumie rozumieć jako swoistego błędu/ jest tej książki realizm. Przygnębia. Owszem nie pokazuje Remigiusz Mróz w swojej książce utopii, fatamorgany, ale prawdę. Nie mniej czasem lepiej by było tej prawdy nie znać. Sen w nieświadomości często jest snem dobrym. Prawda nie zawsze jest postrzegana./ i w tym przypadku ma to zastosowanie/ jako coś wyzwalającego. Uskrzydlającego. Tutaj ta prawda wali cię w ryj sierpowym, poprawiają ci z kolanka, na koniec jak padasz na dechy posyła ci cios z plecy. Nie. Nie i jeszcze raz nie. To jeszcze nie był koniec. Leżysz na ziemi i jeszcze cię kopią. I wrzucają w sieci kompromitujące nagrania i zdjęcia.

 

Remigiusz Mróz. Władza absolut( na ). Bardzo dobra lektura. Jednak Pan Mróz jak chce, to potrafi. Nie fantazjuje. Nie wykręca kota ogonem. Nie pisze fantastyki. Konfabulacji. Wali prawdę prosto w twarz, żeby nie powiedzieć w ryj !  

 

Co jeszcze ? Będzie za pewno IV część. Sięgnę po nią na pewno. Tylko czytając posłowie autora uważam, że i te cykl nie można ciągnąć w nieskończoność. Nawet najlepsze danie prędzej czy później się przeje.  Polecam.

 

Oraz All the time/ nie mylić z All my love LZ / Andrzej Bursa ,, Dzieła (prawie wszystkie ) 

oraz  John Irving- ,,  Modlitwa za Owena  ''

 

Historia osobliwa i wzruszająca, okraszona czarnym humorem, pełna mrocznego, gorzkiego symbolizmu.
Najbardziej niezwykły utwór w dorobku pisarza, łączący elementy powieści inicjacyjnej i surrealistycznej, komedii, rozprawy teologicznej, pamfletu politycznego.
Snując opowieść o dorastaniu pokolenia, któremu przyszło się zmierzyć z doświadczeniem wojny w Wietnamie, autor podjął próbę przeniknięcia tajemnicy ludzkiego losu. Kluczem do niej jest kontrowersyjna postać tytułowego bohatera. Kim jest Owen Meany? Ofiarą ślepego trafu czy też wizjonerem, który przejrzał zamysły samego Boga? Nowym Mesjaszem czy bluźniercą? Zbiorowym sumieniem pokolenia młodych Amerykanów walczących w Wietnamie, czy może wyzwaniem – albo przestrogą?

 

lubimy czytać . pl / zapraszam na profil :)



#207 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 29 styczeń 2019 - 22:08


Człowiek żyje i cały czas pisze swoją książkę. Książkę prywatną, osobistą, sentymentalną. Człowiek jest jak książka, cały czas się pisze, przez całe jego życie, człowiek jest książką, którą możesz poznać, ale nie oceniaj jej ani po okładce, ani po pierwszych wersetach, stronach, musisz przeczytać ją od deski do deski. Całą książkę musisz przeczytać.  Chcąc kogoś, dobrze poznać musisz go zechcieć przeczytać……zajrzeć w głąb ludzkiej duszy. Zajrzeć do wnętrza tam gdzie bije jego serce. To tam powstają marzenia. Zaciekawić się umysłem, tam gdzie powstają  zazwyczaj problemy, kiedy dyrektor rozum kłóci się z pracownikiem na cały etat / i nadgodziny niepłatne/ sercem.

 

Al. (bert ) Willy. Duaime. ( do aim ! ) celuj. Strzelaj . Żyj. Uciekaj.  

William Wharton – Nigdy mnie nie znajdziecie. Wiesz co Whartonie ? Dużo Ciebie w tej książce. Wiesz co jeszcze chcę Ci powiedzieć ? Jesteś magikiem. Potrafisz czarować.

Miłość. Małżeństwo. Rodzina. Wharton ciągle o tym pisze. W kółko. W kółko. W kółko to samo chciało by się rzec . Wciąż wbijasz mi to samo do głowy. I bardzo dobrze. Kultywujesz tradycję. Pokazujesz co jest ważne i najważniejsze w życiu. Pokazujesz ludziom drogę, pokazujesz, wskazujesz innym jak mają się zachować w życiu.

 

Druga wojna światowa. Ludzkie tragedie. Śmierć, płacz, strach, lęk, obawa, kalectwo . Bezsens wojny. Świadomość do czego prowadzi wojna. Świadomość pukająca nam do głowy, z pytaniem. Po co , dlaczego w imię czego Niemcy idziecie z bronią w ręku. Przecież dobrze wiecie, że jest to szaleństwo. Uwierzyliście szaleńcowi, który obiecał wam raj, a tak naprawdę rozpętał piekło.

Pandemonium. Prawda która mogłaby uwolnić dusze jest pogrzebana wewnątrz Słodkiego Piekła Ukryta przez niedowierzanie zagadka pozostaje nie odkryta w Słodkim Piekle
Wycieńczony przez złość i smutek Zaniepokojony przez zazdrość i chciwość. Tajemnica pragnąca uwolnienia .Jasność ukryta głęboko w Słodkim Piekle

 

Al. ? Wharton cwaniaku. . Al. z Ptaśka idzie na wojnę. Hodowca kanarków w , której prym wiedzie Ptasia . Ty stary zgrywusie ! 

Desant na plaży w Normandii. Bitwa o Ardeny. Piekło wojny. Piekło. Słodkie piekło. Pandemonium. Siedzę i płaczę. Jestem zbyt wrażliwy. Nie nadają się na żołnierza, ale mi każą, musze iść, maszeruj i strzelaj. Naprzód marsz. Nie daj się zabić. Nie dam. Nigdy, nigdy . nigdy….Atak z piekła rodem bestie atakują w żelaznych hełmach. Kule świszczą nas . Całują jak kochanki. Bolesne to jednak pocałunki. Nie chcę……nie chcę ! Randka z miną przeciwpiechotną. Ginie mój przyjaciel, to był zaledwie moment. Chwila. I już go nie ma i nie będzie. Następna chwila i dostaje szrapnelem po bebechach, aż flaki wyłażą mi na wierzch, dzięki Bogu sanitariusz był obok. Mój osobisty anioł stróż.

Jestem pijany ze strachu. Pijany powietrzem. Pijany nadzieją. Nic mi nie jest. Czuję się dobrze. Sanitariusz!!!!!!!!!!!! Budzę się w szpitalu w innym świecie. W innym miejscu. Płaczę. Jestem zbyt wrażliwy. Muszę i nie chcę strzelać. Żal mi wszystkich. Siebie. Przyjaciół. Sprzymierzeńców. Wrogów także, żal mi także Niemców. Rozpętali to piekło, ale dali się ponieść szaleństwu, którego nie można zatrzymać. Otworzyli wrota piekieł……słodkie wrota…..piekła ! Wracam do siebie.

 

Opis wojny. A co oprócz tego ? Piękny opis przyjaźni, silnej więzi wnuczka z dziadkiem, który na łożu śmierci zdradza tajemnicą pochodzenia rodziny i prosi Alberta o jej zachowanie i przekazanie następnym pokoleniom w takiej treści. Powstaje piękna kronika.

Następna wieź. To wieź Alberta z babcią . Z Mary. 

Babcia wyobraża sobie, że Al. to jej mąż William/ Will. Chłopak i dziewczyna. Tak się zachowują jakby byli małżeństwem. Dużo ze sobą rozmawiają.

Potem następuje następna przemiana. Albert i Mary piszą do siebie listy. Mnóstwo listów. Babcia w przenośni staje się jego ukochaną,  z którą go rozdzieliła wojna.  

 

Wharton ja ..ja nie wiem jak Ty to robisz. Rozszczepiłem się na atomy. Zacząłem się śmiać i płakałem. Łzy leciały jak groch.

Pozytywne rozdwojenie jaźni. Chłopak i dziewczyna. On i ona dla siebie zwariowali. Al. ( Will) i Mary.

Wiesz Will te listy od Ciebie to znak, że jeszcze żyjesz. Maszerują wystraszone łyse pały
Chłopcy idą na wojnę
I jeszcze się zgadza obecności lista chociaż czai się ten Niedobry sen. Mam koszmary. Lękam się śmierci.
Całuje nas las i tulą okopy
Willy  pisze listy z wojny
Śmierć jest wszędzie i po trzykroć
Willy pisze listy z wojny
Ptaki nam śpiewają brzydko. To nie moja Ptasia. Nie…nie…..nie !
Willy  pisze listy z wojny
Śni mi się  panny Violet  wilgoć, fiołkowa wilgoć.
Willy pisze listy z wojny
Mary : WIlly, ja doskonale wie, że  ten list to znak
Że jeszcze jesteś
Słowa czołgają się cicho
Chłopiec pisze szeptem

 

Will pisz, kochanie pisz ! Ja wiem, że dopóki idą listy…..ty jeszcze żyjesz ! Żyjesz. Wrócisz ! Kocham Cię ! Pisz, pisz , pisz ! Ja też będę pisać.

 

Pierwszy raz Alberta i Violet. Było śmiesznie. Nie wyszło do końca tak jak powinno, bo trochę się dziewczyna pobrudziła, ale podobało mi się jej podejście. Dziewczyna, która kocha nigdy mężczyzny nie poniży, nawet jak coś mu nie wyjdzie. Wyrozumiałość. Miłość. Cierpliwość. Zrozumienie. Szacunek.  

 

Marry umiera. Al./ Willy/ ma przeczucia. Dostaje odłamkiem. Wraca z wojny. Wrak człowieka. Pustka w duszy. Łzy w oczach. Chaos w głowie i sercu.  

 

Dwa światy. Wojna i czas pokoju. Jest jeszcze kilka innych światów w tej książce. Autor wszystkie te światy przedstawił krok po kroku. Świat rodziny. Świat obaw. Świat lęków. Świat ludzkich więzi. Świat pierwszej miłości i świat pierwszego pocałunku, świat pierwszego razu. Tajemnica. Magia. Niewinność. Świat niewinności, szczerości. Wstydu. Pragnienia. Mój świat. Marzenia. Odzwierciedlenie tego wszystkiego widzimy na naszych oczach. Uśmiech. Tęsknota. Miłość. Ufność.. Niepowtarzalność.  Śmierć. Wojna. Głód. Cierpienie. Zderzenie światów. Wszystkich. Tych zewnętrznych jak i tych wewnętrznych. W tych wszystkich światach próbuje zapanować chaos. Chaos pragnie te wszystkie światy wymieszać , zniszczyć niektóre i wywyższyć inne.  

 

Wharton czaruje. Wharton obnaża i pokazuje. Pokazuje wszystkie piękne i mniej piękne , nie piękne , pokazuje te nie fajne cechy człowieka.  

 

Nigdy mnie nie złapiecie. Ptasiek. Rubio. Spóźnieni kochankowie . Wszystkie te książki czasem się ze sobą łączą. Wharton dużo pisze o ludziach wrażliwych, nieprzystosowanych do takiego, do tego świata, których ich otacza. Dużo Whartona w Whartonie ? Wharton o sobie samym ? Wharton  o Whartonie.

Ciekaw jestem książki ,, Al. ‘’ kiedyś na pewno ją w końcu dostanę. Wtedy połączę je wszystkie w jedno. I poszukam wszystkich i zdobędę je wszystkie. Jestem chory na wszystkie dzieła Whartona.  

Nieprzystosowani. Wyszydzani. Niezrozumiani. Zbyt wrażliwi. Nie dla tego świata. Tworzą więc własny prywatny świat. Swój własny, gdzie rządzą ich zasady. Świat w którym czują się sobą i żyją tacy sami jak oni. ONI. INNI. Nie znaczy gorsi.  

W moim świecie……nigdy…….nigdy…..mnie nie złapiecie !

 

wszystkie moje  recenzje książek  na -lubimy czytać. pl/  zapraszam :)



#208 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 01 luty 2019 - 10:28


Simone St. James- Złamane dusze.

 

Widzisz tylko mrok. Czujesz wokół siebie chłód …czujesz jak wszystkie włosy stają ci dęba ? Czujesz przyśpieszone serce…..powietrze staje się ciężkie….zimno prawda? Środek lata, a ty czujesz zimno…..chłód…..mróz……czujesz, że coś czy ktoś się do ciebie zbliża….nie wiesz……. to…tylko…..JA. Mary Hand. Obleczona całunem tajemnicy..obleczona czarnym całunem żalu i smutku, opatulona w żałobną sukienkę…..idę…..czujesz strach….czujesz ból…nie martw się ….to dopiero początek…..ja obudzę wszystkie twoje najgorsze demony !

 

Mrok z tej książki wylewa się już od pierwszej strony i tak jest przez całą lekturę. Mnożą się tajemnice . Rozum czytelnika znajduje się w fazie koszmaru. Śnisz. Śpisz . ale czy to jest tylko sen …..?

 

Idlewild Hall. Szkoła z internatem dla trudnych dziewcząt. Ale czy na pewno trudnych ? Wyrzutki. Bękarty. Nieślubne dzieci , dzieci sprawiające kłopoty wychowawcze.

Roberta, Sonia, Cecylia i Kate. Każda z nich ma życiową traumę. Przeżyła każda z nich swój koszmar i śni nadal.

Piętno nieślubnego dziecka. Własna matka próbuje cię utopić w wodzie. Widzisz próbę samobójstwa swojego wujka, który wrócić z piekła Wietnamu. Tracisz mowę. Pozostajesz ty. Cisza i ty i twój koszmar. Miejscowy łobuziak próbuje cię zgwałcić, uciekasz, udaje ci się wyrwać z jego szponów w ostatniej sekundzie….uciekasz w porwanych ubraniach do domu. Reakcja rodziców ? Przytulają cię jak największy skarb….tulą się do ciebie….głaszczą,…uspokajają…..zatrzymują łzy…poprzysięgają zemstę….ten gnój zdechnie w pierdlu mój kwiatuszku za to co CI próbował zrobić !.....Ale nie ! Nie takie słowa  i gesty nie padają ze strony rodziców, wręcz przecwinie, to TWOJA wina. Słyszysz !? To twoja wina. To ty stanowisz od tej pory problem i należy to szybko rozwiązać.

Ravensbruck. Obóz koncentracyjny. Niemiecki obóz koncentracyjny dla kobiet  dzieci. Czekaj, czekaj dla jakich kobiet ? Dla śmieci. Miejsce gdzie utylizuje się problemy. Prostytutki, osoby chore psychicznie. Narkomanki, alkoholiczki, bękarty, dzieci z nieślubnego łoża. Wszystkie inaczej myślące niż nakazuje nazistowska partia. Wszystkie stanowicie problem.

Ravensbruck. Piekło na ziemi. Pandemonium. Armia radziecka uwalnia więźniarki. Udaje ci się uciec. Z piekła trafiasz…..do piekła. Zawsze pod górkę, zawsze problem. Zawsze coś nie tak, ale walczysz. Starasz się.  

 

Wszystkie cztery mamy jakąś historię. Trudną. Koszmar. Wszystkie wylądowaliśmy w Idlewidl Hall. Szkoła posępna. Mrocza. Rygor. Brak empatii. Miejsce zapomniane przez Boga i ludzie. Wszyscy to miejsce omijają szerokim łukiem. W dodatku…w dodatku w tym miejscu straszy……duch…mara..upiór przechadza się po wszystkich ciemnych zakątkach tego przeklętego miejsca.

Skąd ona się tu wzięła…..Mary……Mary…..Hand…..ona już nie żyje…..skąd……ona……ona już tu była wcześniej przed wami. Była uczennicą ? Nie . Jeszcze wcześniej. Kiedy ? Była tu jeszcze zanim powstała szkoła. Był tu jej dom. Jej martwe dziecko. Przeklęty dzień w którym straciła dziecko, wygnana na mróz przez ojca zamarza na śmierć wśród krzaków i zasp śniegu. Brak miłości, brak współczucia……żal…..smutek…..powstaje Mary Hand….upiór…….duch…..twój koszmar. Mary się bardzo stara…….potrafi pokazać ci twój największy strach…..budzi najgorsze koszmary…..

 

Macie połamane dusze. Koszmary nie pozwalaj zasnąć. Nikt was nie chce. Nikt was nie odwiedza. Nikt wami się nie przejmuje. Ale nawet w takim okropnym miejscu może powstać……wielka…..prawdziwa….szczera….mocna…..do końca życia…..PRZYJAŹŃ !

Paradoks. Jak w takim miejscu może powstać, zrodzic się tak piękne uczucie ? Jak takie wyrzutki mogą kochać i szanować ? Mogą. Właśnie takie wrzutki, którym nikt nie chciał poświecić czasu, właśnie one to najbardziej doceniają, doceniają obecność i starania drugiego człowieka. 

 

Rodziny się nie wybiera, na szczęście przyjaciół już tak !. Iloraz inteligencji, niepowtarzalności, charakteru, pomnożony poprzez szczerości, poświęcenia i miłości , dodatkowo trzeba na koniec wziąć pod uwagę ilość brakujących klepek , dodać szaleństwo i mamy wynik piękną przyjaźń . Na lata. Na zawsze.

Książka wolno się rozkręca, ale jak już ten młyn się rozkręci to jest istne szaleństwo. Magia. Mrok. Tajemnica. I szukanie prawdy, za wszelką cenę. Szukanie prawdy sprzed lat wielu i jeszcze wielu więcej. Danie obietnicy. Przysięga złożona wiele, wiele lat temu. Już czas dotrzymać słowa.

 

Wojna pomiędzy dobrem ,a złem. Odwieczny konflikt.

 

Uciekasz przez szaleńcem. Jest zimno. Noc. Śnieżyca. Wpadasz do Idlewidl Hall. Widzisz upiora. Idzie do ciebie. Cofasz się i skręcasz w inny korytarz. Ukazuje ci się siostra. Jej duch chce ci pomóc.

Ona już tu jest….proszę nie słuchaj jej…..proszę…..nie ufaj jej…….to Mary…..będzie płakać…prosić. Będzie błagać, chce współczucia….nie ufaj jej..ona chce twojej zguby. Chce twojego zatracenia. Złamie ci umysł, połamie i serce i duszę. Powiedz NIE. Nie ufaj…..nie wierz….uciekaj…..uciekaj siostro.

Istny majstersztyk. Wizje. Koszmary. Jak dla mnie scena w opuszczonym gmachu szkoły, kiedy Fiona ucieka przed ojcem swojego chłopaka to istny majstersztyk. Koniec też jest bardzo bardzo dobry.

 

Książka Simone ST. James wbija czytelnika w fotel, czy w czym on tam akurat siedzi. Jak siedzisz na łożku, które się rozkłada z dwóch połówek to dostaniesz z jednej strony z drugiej i na koniec wersalka czy inny tapczan zamknie cię jak szynkę w bułce . Wyskoczysz z butów , laczki ci spadną z nóg ! 

 

Tragedia sprzed lat. Posępne miejsce. Ciężkie i trudne dzieciństwo, dorastanie. Podróż z piekła do piekła i na koniec podróż  do wielkiej przyjaźni. Nierozwikłana zagadka. Koszmary, upiory i mrok. Łzy, smutek i żal. Depresje, alkoholizm i narkotyki. Kłamstwa . Psychopata. Morderca. Strażniczka z piekła rodem. Klucznik Pandemonium. Prawda. Miłość i poświęcenie. Pragnienie. Wolność. Scalenie, łatanie serc i dusz. Wyzwolenie………

 

Umysł szaleje……serce bije coraz mocniej…..to majaki……to koszmar……czy to prawda ? Czy to co ja widzę jest…..prawdą….umysł wariuje jeszcze bardziej……szaleństwo to tylko kwestia czasu…….chyba, że prędzej moje serce po prostu pęknie ze strachu….krew jest bliska wrzenia……uciekaj ………uciekaj…..biegnę przed siebie…jak najdalej…….jak najdalej…..już na zawsze……daleko od Idlewidl Hall………daleko…………………wracam jedenak..wracam aby to wszystko zakończyć. Uśpić i uspokoić swoje demony….uspokoić serce i umysł. Wracam aby duchy przeszły na jasną stronę ……wyrwę ich z wiecznego mroku………

 

Już dobrze….Mary……twoja dusza i twoje dziecko zaznają spokoju……już…..już jest dobrze. Jest dobrze. Twoje kości zostaną złożone z szacunkiem w oznaczonej mogile…..twoje dziecko również tam będzie razem z tobą…….już…….widzisz Mary jest już spokój. Cisza…….widzę Cię Mary….masz na sobie sukienkę…..czystą….jasną…..trzymasz na rękach swoje dziecko. Uśmiechasz się do mnie……jesteś szczęśliwa…..odchodzisz na zawsze…..żegnaj Mary……żegnaj……twoja dusza otrzymała spokój……żegnaj Mary bądź szczęśliwa.  

 

Może pomoże woda święcona….te wizje to może narkotyki…….koszmary wydają się raz bliskie, a raz dalekie, wciąga cię bez reszty pomiędzy niewinnością, a grzechem. Idą ona  i ona fruwają warkoczyki……ciemny las……….mroczny internat…………….Idlewidl Hall.

 

Polecam. Jak dla mnie bomba atomowa z opóźnionym zapłonem.

 

lubimy czytać. pl/ zapraszam :)



#209 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 03 luty 2019 - 21:35


Ryszard Ćwirlej- ,, Pójdę twym śladem ‘’. Komisarz Antoni Fischer cz. IV.

 

To już czwarte spotkanie z komisarzem Antonim Fischerem . 1919 rok Pozen/ Poznań. Ciężko wywalczona wolność, odbicie miasta z rąk niemieckich drogo kosztowało. Bardzo drogo, ale strzały do końca nie ustały. Pomimo gwaru na ulicach i knajpach, pomimo pozornie spokojnie toczącego się życia czuć w powietrzu niepokój. Czy Niemcy tak łatwo oddadzą ,, ich ‘’ ziemię ? Ziemię którą uważają za swoją. Miasto Poznań i okoliczne fyrtle.

 

Wartka akcja. Ciekawe , bogato rozbudowane wątki i postacie. Duża dawka humoru. Opis życia normalnych ludzi, to właśnie wyróżnia Ryszarda Ćwirleja pośród innych pisarzy , polskich pisarzy kryminałów . Retro to jego styl. Styl niepowtarzalny. Niezwykle barwny.  

 

Życie pachnie wojskowym płaszczem, skręconymi ręcznie papierosami, tanią miłością w bramie , wódeczką zagryzaną śledziem w oleju czy śmietanie, życie zagryza się grubą pajdą chleba, jakże ważnego dla nas chleba. Chleba naszego powszedniego daj nam Panie, proszę daj nam zawsze, dzień po dniu. Panie Boże daj nam chleba , nie pozwól aby nam zabrakło go któregoś dnia.  

Życie pachnie świeżym piwem z browaru braci Hugger. Życie pachnie chlebem ze smalcem , gruba piękna sznytka ze smalcem, skwarkami i ogórkiem. Pycha !

Sznytka ze smalcem trzymana w dziecięcej brudnej ręce, sznytka zjadana w pośpiechu…..na schodach…..na huśtawce……samo życie. To było życie. Piękne. Kolorowe. Czasem szare. Trudne. Ciężkie. Biedne, ale nasze. Moje .

Ryszard Ćwirlej pokazuje biedę. Pokazuje dramaty ludzkie. Nędza i alkoholizm. Jedno z drugim idzie w niechlubnej parze. Ryszard Ćwirlej pokazuje również honor i odwagę. Kiedyś nawet złodziej miał swój honor. I prostytutka miała swój honor.

 

Z pamiętnika złodzieja :

 

,,Tolek Grubiński lubił ćwiczenia. Mówił, że  jak człowiek dużo ćwiczy, to mu gnaty nie rdzewieją i dzięki temu jest coraz bardziej sprawny. A gdzie tu lepiej ćwiczyć jak nie w tłumie , który aż się prosi aby go porządnie wymacać. ‘’

 

Z pamiętnika poznańskiego szewca :

‘’Szewc mimo, że był mocno wstawiony , natychmiast rozpoznał szurające laczkami kroki swojej żony Leokadii.

-A czego tam?- zapytała przez drzwi kobieta.

-Jak czego?- zdziwił się gospodarz.- To ja twój mąż rodzony, wracam do chaty.

-Łej tej, tytę żeś się sprawił?!

-Leośka otwieraj, pókim dobry

-Ożesz ty, pijanico chłelerna , zaś żeś się Opioł jak jako świnia.A siedźże se na dworze i czekaj, aż ci lejta przejdzie .

-Ady , Leonka….

-Ciąg mi stąd szuszwolu uślomprany- warknęła i zaraz rozległy się jej kroki na  schodach , zwiastujące definitywnie zakończenie rozmowy. Przynajmniej na razie. ‘’  

 

Ćwirlej w swój cykl kryminałów wplata umiejętnie życie nie tylko policjantów, prostytutek i złodziei/ w końcu tych troje jedzie zawsze na jednym wozie . jak to w życiu bywa/ ,ale także wplata w te historię naszą polską martyrologię, nasz charakter, nasze wady i zalety. Wszystko to okrasza najpierw poznańską gwarą / która ma jak każda gwara swój niepowtarzalny klimat, urok/ i na to wszystko, na drugą omastę kładzie humor. 

Teksty humorystyczne przedstawiają, obrazują nam normalne ludzkie zachowanie. Nasze wady i zalety. To przecież takie swojskie, nasze. Mi osobiście się to podoba i bardzo sobie cenie i chwalę takie, a nie inne podejście pisarza do lektury. Inne. Profesjonale. Profesjonalnie inne. Oryginalne.  

 

Pójdę twym śladem. Tolek Grubiński ubrany w niemiecki mundur oficera , złodziej, juchciarz, ale honorny, charakterny – odbezpieczam parabelkę i idę twoim śladem złoczyńco. Nie pozwolę ci zniszczyć pączkującego pokoju w Polsce. Tu nie będzie rewolucji. Tu nie będzie już rozlewu krwi. Poznań pozostanie w naszych polskich rękach. Nie po to przelaliśmy swoją krew za każdą ulicę, za każdy budynek, za każdy koci łeb z bruku, żeby ktoś nam to zabrał. Nie ! Nie pozwolę.

Tolek Grubiński człowiek z charakterem/ złodziej z klasą.  

 

Bardzo dobrze i szybko się czyta. Ciekawa absorbująca historia. Świetne dialogi. Oryginalne, niepowtarzalne kolorowe postacie. Czegóż chcieć więcej ? Jedyna wada jaką zauważyłem w tej książce, to to, że się szybko, za szybko skończyła. Książka ma ponad 540 stron, a czyta się jednym tchem. Polecam.

 

Ryszard ( Grubiński ) Ćwirlej nigdy….nigdy …..nigdy nie zawodzi i nigdy nie przynudza i nie zanudza. . 

,,Pójdę twoim śladem ‘’ – warto sięgnąć po tą lekturę.

 

Wszystkie recenzje na lubimy czytać. pl :)



#210 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 07 luty 2019 - 09:49


John Irving- Modlitwa za Owena.

 

Książka niezwykła. Sentymentalna. Opowieść o …wielkiej przyjaźni….dorastaniu…ludzkich tragediach i Ameryce.

 

Johnny Wheelwright i Owen Meany. Prawdziwa, wielka przyjaźń, która trwa całe życie i nie kończy się wraz ze śmiercią jednego z przyjaciół. 

Tabbita Wheelwright kobieta samotnie wychowująca syna. Kobieta wesoła, szczęśliwa. Niezależna. Lady in Red . Kobieta z klasą. Kobieta szczęśliwa denerwuje jakąś tam część mężczyzn i prawie wszystkie kobiety.

Kobieta szczęśliwa wychowuje syna, ale jednocześnie wychowuje drugie dziecko. Najlepszego przyjaciela swojego syna. Traktuje Owena jak drugie dziecko. Irving pokazuje nam piękną opowieść o więziach międzyludzkich. Matka. Syn. I Syn. Pięknie mu to wyszło. Pięknie Ci to wyszło Panie Irving.

Dorastanie i ogromna tragedia. Śmierć matki. Nieszczęśliwy wypadek. Przyjaźń mimo tego wypadku nadal trwa. Jeszcze się bardziej ta przyjaźń zacieśnia. Jeszcze ta przyjaźń ewoluuje, staje się jeszcze piękniejsza, mocniejsza. I trwa. Trwa nadal. 

 

Wiara w Boga. Wiara  w państwo. Wiara w Amerykę. Irving poraz kolejny pokazuje nam świat oczami Amerykanina. Pokazuje nam jego marzenia, problemy, kłopoty i sposób postępowania.

Wiara w poszczególnych nastających po sobie prezydentów. Wiara w odmianę. Wiara w szczęśliwe społeczeństwo, sprawiedliwe państwo. Demokracja. Prawo i sprawiedliwość. Wolność słowa. Honor. Godność i ambicja. A jak się to ma do rządzących ? Prawda jest brutalna. Marzenia idą na dno, popadają w ruinę.

Bóg. Honor. Ojczyzna. Mesjasz. Prezydent Kennedy. Zmartwychwstanie państwa. Człowiek uczciwy. Sprawiedliwy. Idący w prawdzie. Niosący nadzieję. Wiarę w człowieka w państwo. Wielkie idee. Prometeusz Amerykański lat 60.  

Zdradza żonę ze znana aktorką Hollywood. Seks. Kłamstwa i taśmy wideo. Naród traci kolejny raz swojego idola. Następuje zniechęcenie, brak wiary i czci. Ludzie czują się oszukani. Kłamstwo. Fałsz. Obłuda.  

Zamach na prezydenta. Udany zamach. Jeszcze przed sekundą Ameryka była inna, potem następuje cisza….niedowierzanie i krzyk wyrywający się z duszy. Krzyk ciszy. Od tego momentu ten kraj się znowu zmienia. Idzie tym razem po równi pochyłej i zaczyna znowu spadać, upadać…….

 

Kolejny dramat. Tragedia. Wojna w Wietnamie. Irving pokazuje szaleństwo w Wietnamie. Decyzje kolejnych prezydentów, głów państw, których jeden dekret rządzi milionami. Rządzi ich życiem. Życiem ich rodzin. Dzieci tych narodzonych i tych, które albo będą się wychowywać bez ojca  , i także tych które nie będą miały okazji się urodzić, nie będą miały szansy przyjść na świat.  

Wietnam. Napalm. Helikoptery. Śmierć. Tysiące zabitych i tysiące rannych. Wojna psychologiczna. Strajki w Stanach Zjednoczonych przeciwników wojny. Zatrzymania . Władza pacyfikuje swoich obywateli. Rząd i prezydent traci całe poparcie. Naród zostaje pozostawiony sam sobie.

Trumny przylatują samolotami. Trumny z naszymi ojcami, braćmi , synami. Honorowy pogrzeb, dużo polityczne patriotyczno-wzniosłej gadki, medal, odszkodowanie, wycena życia w dolarach i …idą kolejni. O tamtych nikt już nie pamięta…..tylko najbliżsi.

Ludzie wraki wracające z wojny. Kaleki. Bez rąk , nóg, z syndromem stresu pola walki. . Problemy psychiczne. Problemy z narkotykami. Alkoholicy. Wrak. Wrak. Wrak. Niepotrzebny przedmiot. Potrzebny był tylko wtedy kiedy trzeba było strzelać czy pilotować helikopter albo prowadzić czołg.

Dziś problem. Problem,  o którym najlepiej jest zapomnieć i tak też się staje.

 

Owen Meany. Modlitwa za Owena. Człowiek , który urodził się geniuszem, ale ten geniusz dojrzewał latami. Mały dzieciak, z dziwnym głosem, który nigdy nie przeszedł mutacji, zawsze od małego wyprzedzał swoją epokę.

Niepokalane poczęcie ? Jak urodził się Owen Meany ? Jak ?

Jak umarł Owen ? Przewidział to. Zobaczył datę swojej śmierci. Przyśnił mu się jego ostatni dzień życia. Miał w tym śnie ratować dzieci. Małe. Wietnamskie. I…….tak też się stało.

Owen Meany, człowiek, dzieki któremu umocniła się moja wiara w Boga. Modlę się codzienne , żeby Owen wrócił. Tacy ludzie jak on rodzą się na tym świecie niezwykle rzadko, przychodzą na ten świat za rzadko, zdecydowanie za rzadko. To jakim był przyjacielem, człowiekiem…będę pamiętał do końca moich dni. Nie tylko zresztą ja jego najlepszy przyjaciel. Jego dziewczyna także….był miłością jej życia…i moja babcia……i Dean……i wszyscy. No prawie wszyscy. Owena albo się kochało albo nienawidziło innej możliwości nie było.  

 

Modlitwa na apelu. Modlitwa przeciw niesprawiedliwości, dyktaturze  i fałszywym oskarżeniom. Modlitwa przeciw niszczeniu człowieka.  

 

Irving . Sentyment. Wiara. Wojna. Przyjaźń. Tragedia. Symbolizm. Manekin. Czerwona sukienka. Spełnianie marzeń. Szczęscie. Śpiew. Wietnam. Obowiązek. Sen. Przyszłość. Mistycyzm. Śmierć. Pogrzeb. Nadzieja. Prawda.  

 

Spośród siedmiu dotychczas przeczytanych przezemnie książek Johna Irvinga ,, Modlitwa za Owena ‘’ jest książka która opowiada najpiękniej i najdokładniej o przyjaźni. Prawdziwej przyjaźni

Opowiada również o wielkiej miłośći matki. Miłości, która rozlała się na dwóch chłopców. Pierwszy był swój  , drugi w teorii , ale tylko w teorii był obcy. W praktyce był swój. .

O czym jeszcze pisze autor i na co chce abyśmy wrócili swoją uwagę ? Poszukiwanie ojca. Tego biologicznego. Na samym końcu ojciec się odnajduje, ale następuje rozczarowanie. Przyjaciel zresztą nas przestrzegał przed tym i miał rację.

Zła wola. Siła ludzkich myśli. Przeklinanie. Czyżby Irving poszedł o krok dalej i nadał ogromną moc , silę ludzkich myśli…..które są w stanie zrobić wszystko…..tak ! Tak Irving tego dokonał. O tym opisał.  

Siła ludzkich myśli. Potęga umysłu. Mocą swoich myśli można zmieniać rzeczywistość. Myśli mają moc sprawczą. To potężna siła. Często niebezpieczna.  

 

Johnowoirvinowskie patrzenie na świat. Na człowieka, na rzeczywistość. Książka jest co prawda długa/ liczy 740 stron/ ale jest niezwykła. Bardzo przyjemnie mi się ją czytało. Niezwykłe ciepło z niej bije. Bardzo dorosłe i niezwykłe przemyślenia. Wiara i nadzieja w prezydenta – człowieka, który może i pragnie zmienić naszą rzeczywistość, nasz świat. A nasz świat to nasz kraj. I nie tylko , to także nasi sąsiedzi , którzy  są obok nas. Wspólne życie.

Piękno idei i chora rzeczywistość. Piękne marzenia , nie wszystkie się spełniają. Piękne czyny. I te nie piękne. Zderzanie idei i marzeń z rzeczywistością. Wolność słowa, wolność wyboru, wolność w końcu wolność……czymże jest ? Demokracja. Zakazy. Nakazy. Utrzymanie władzy. Inwigilacja społeczeństwa. Amerykańska brudna polityka. Amerykańskie marzenia. Amerykański sen. 

Okrucieństwo wojny. Straty. W wojnie tak naprawdę nie ma wygranych, to tylko pozory. Każda ze stron jest przegrana. Śmierć. Płacz. Kalectwo. Brak perspektyw. Zniszczony kraj. Poróżniony, skłócony naród.  

 

Irving puka w swojej książce do drzwi twojej wiary, puka także i stuka do drzwi twoich idei i marzeń. Obnaża i pokazuje różnorakie osobowości. Pokazuje także siebie samego. Gdzie tam jest Irving ? Gdzie Irving umieścił samego siebie ? W kim ? Sądzę osobiście, że część marzeń, obaw i idei wszystkich bohaterów można przypisać samemu Johnowi. Autor pokazał tam również swoje problemy. Ich rozwiązanie. Przedstawił swoje  młodzieńcze dylematy. Swoje przeobrażenie, dostanie. Pokazał również paradoks. John Irving ten sam , jeszcze wczoraj…..jutro ten sam, ale nie taki sam. Bardziej dojrzały. Ewoluował. W pewnej części pozostał sobą. , ze swoimi ideami , ideałami, marzeniami, patrzy tak samo, a po części patrzy inaczej i postrzega inaczej na świat i na ludzi, którzy go otaczali bądź otaczają go dziś.

Każdy z nas jest takim Johnem Irvingiem. Spojrzenie na świat. Spojrzenie na ludzi. Spojrzenie na marzenia/ i ich ilość, jakość, pragnienia/ , nasze idee, nasza wiara w coś lub kogoś. Nasza seksualność. Nasz kraj. Ja. Ty. On. Ona. My. Wy. I Oni. Cały Irving. Cały ja.  

 

Polecam. Książka jest naprawdę bardzo dobra. Ciekawa. Intrygująca i oddaje niezwykłe ciepło ludzkich uczuć. Poświęcenie. Jest i owszem też część mroczna , ale na tym polega życie. Bo życie czarno biały kolor ma. Z miejscem na szarość, a w życiu piękne są tylko chwile.  

Książka na długo zapadnie w pamięci. Polecam !



#211 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 07 luty 2019 - 15:50


Irena Jurgielewiczowa - ,, Ten obcy ‘’

 

Ten obcy, który pamiętnego lata stał się naszym najlepszym przyjacielem.

 

Piękna opowieść  o przyjaźni. Opowieść o kontaktach między ludzkich.

Rozmowy na poziomie matka- córka, córka – ojciec. Trudne rozmowy. Trudność porozumienia się z znienawidzonym ? rodzicem.

Inny przykład relacji to ojciec alkoholik – syn, który ucieka z domu i szuka swojego wujka, jedynej deski ratunku. Ojciec nie jest w tym przypadku pokazany, domyślamy się tylko jego czynów, kiedy zamroczony alkoholem znęcał się nad rodziną, dopóki żyła matka ( żona ) , potem nastąpiła ucieczka od ojca tyrana, pijaka, dla którego najważniejsza w życiu okazała się niestety wódka. 

Książka bardzo dojrzała. Psychologiczna. Uczucie wstydu. Zagubienie. Nieufność. Wrażliwość.

Zenek Wójcik- dzieciak zagubiony. Nieufny. Niechętnie przyjmuje pomoc. Na pytania o jego życie, o jego przeszłość odpowiada niechętne, czasem ze złością, agresją. Często milczy.

To, że milczę, nic nie mówię, to nie znaczy, że nie mam nic wam do powiedzenia. Za tą maską kryje się ogromna wrażliwość. Zenek staje w obronie słabszych. Pierwszy raz staje w obronie psa znajdy Dunaja. Ratuje mu życie, kiedy łobuzy chcą psiaka zatłuc kamieniami. Zwyrodnialcy. 

Drugi raz ratuje życie dziecku, które siedzi na wozie, który pędzi wraz z przestraszonym przez ciągnik rolniczy koniem.

Kradnie kiedy jest głodny. Wstydzi się tego. Czuje się źle z tego powodu, próbuje udawać twardego, chamskiego, ale prawda jest całkiem inna.

Pies i człowiek. Dunaj i Zenek. Obaj za sobą mają ciężką przeszłość. Obaj są skrzywdzeni przez ludzi. Czy zaufają ponownie ? Muszą. Żeby żyć jeden i drugi musi ponownie zaufać ludziom. Ponownie muszą obaj otworzyć  się na świat, na pomoc. Pomoc i prawdziwa przyjaźń czeka tuż za progiem. Wyciągnięta ręka nie z kamieniem, ale z chlebem i szczerością, pomocą już czeka…..trzeba….ja wiem, ciężko się przełamać, trzeba pokonać swój wewnętrzny strach, który nas paraliżuje, trzeba pokonać własny bunt i na nowo uwierzyć. Trzeba bardzo chcieć i dać sobie pomóc.

 

Dzięki tej książce wróciłem do myślą do pamiętnego lata 1996. Piękne lato. Słoneczne. Pola pełne zbóż. Beztroskie dzieciństwo. Oranżada przywieziona na rowerze . Cała skrzynka……przyjaźń. Lato. Wspomnienia……ech . Cień starych gruszy, koncert świerszczy….rozmowy do późna…oglądanie gwizd na niebie. Minęło już tyle lat, a wydaje mi się to dziś jakby to było zaledwie wczoraj.  

 

Pragnienie . Każdy chce mieć dom. Nie budynek, ale miejsce w którym czuję się bezpiecznie. Miejsce w którym się każdy czuje potrzebny, doceniony. Kochany. Ważny. Potrzebny.

Książka Ireny Jurgielewiczowej to także opowieść o takim właśnie pragnieniu, wstydzie i smutku, kiedy tego nie ma. Kiedy zamiast domu jest melina, kiedy zamiast ojca, który nas kocha jest alkoholik, który pogrążony w swoim nałogu kocha tyko wódkę i ma jedno tylko pragnienie aby się  napić. My mamy inne pragnienie. Inne marzenie.  

 

Ten obcy. Przyjaźń. Pokonanie demonów. Walka z samym sobą i przeciwnościami losu. Wrażliwość dorastających dzieci. Piękno polskiej wsi. Piękno ludzkich dusz i serc.

Kiedy jest prawdziwa przyjaźń nie liczy się wtedy nic. Ani pieniądze, ani poświecenie, nie liczy się poświęcony czas i siły. W przyjaźni tak już jest. Tak musi być. Przyjaźń to najpiękniejszy dar jaki możemy na tym świecie otrzymać. Przyjaźń czy to na dwóch  nogach czy na czterech  łapach – zawsze jest warta wszystkich poświęceń.

Polecam ! Jako mały przerywnik między książkami.  PS. Moje wydanie jest z 1961 roku/ ma ładne ilustracje :)

Pamiętam.

W drogę, już krzywi się horyzont
W drogę, wyprostuj ze mną go
W drogę, już buty w łydki gryzą
W drogę, do marszu tak się rwą
W drogę, choć nie ma jak u mamy
W drogę, na deser kurz i pył
W drogę, gdy chleb się zmienia w kamień
W drogę, kradziony widać był
Zaraz, zaraz - czy tam warto iść
By leniuchem, by leniuchem być?
Kto się boi, niech ze strachu drży
Już ruszamy
W drogę, po polach i po mostach
W drogę, nie robić wreszcie nic
W drogę, leniuchem warto zostać
Nawet gdy jesteś nim już dziś
Zaraz, zaraz - czy tam warto iść
By leniuchem, by leniuchem być?
Kto się boi, niech ze strachu drży
Już ruszamy w drogę



#212 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 08 luty 2019 - 09:55

Edgar Allan Poe- ,,Opowieści miłosne, groteski i makabreski ''

 


 

Oto jedna z najobszerniejszych polskich edycji opowiadań Edgara Allana Poe: trzydzieści siedem utworów w klasycznych przekładach i w unikalnym wyborze, obejmującym teksty niewznawiane od przedwojnia. Są wśród nich piękne i mroczne opowiadania miłosne: Morella, Ligeja, Eleonora; ironiczne moralitety o winie i karze, zbrodni i zemście, okrucieństwie i sumieniu: Bies przewrotności, Czarny kot, Beczka Amontillado, Serce – oskarżycielem; opowieści o zagadkach i tajemnicach świata, życia i śmierci: Złoty żuk, Zabójstwo przy Rue Morgue, Opowieść Artura Gordona Pyma z Nantucket; groteski, makabreski i mistyfikacje. Po raz pierwszy w Polsce ozdobą opowiadań Edgara Allana Poe są wyjątkowe ilustracje wybitnego irlandzkiego artysty, który jak mało kto odczuł ducha jego twórczości: Harry’ego Clarke’a.

 

lubimy czytać .pl :)

 



#213 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 09 luty 2019 - 19:57


Ryszard Ćwirlej- ,, Mocne uderzenie ‘’ Jarocin/ Poznań 1988 rok.

 

Blaszkowski, Brodziak, Ryszard Grubiński, Grzechu Kowal, Tunio Ząbek, Rowerowy, Pułkownik Żyto, Fred Marcinkowski, Pułkownik Bielecki, Kapitan Galaś , no i oczywiście wyjątkowy osobik, klasa sama w sobie, niepoprawny marzyciel i oryginał Teofil Oleśkiewicz. Cudak, pijak i szczęściarz. Połączenie Brudnego Harrego, Wojaka Szwejka i Franka Dolasa.

 

Mocne uderzenie nietuzinkowych postaci. Wielobarwne postacie. Ciekawa, absorbująca intryga. Opis życia Polaków z końca lat osiemdziesiątych. Peweksy, prohibicja, kolejki w sklepach za produktami pierwszej potrzeby. Bezlitosne , chamskie ZOMO. Inwigilacja społeczeństwa. Marzenia o lepszym, bogatszym bardziej dostatnim życiu ,, tak jak na zachodzie.

Powiew świeżej ,, zepsutej muzyki ze zgniłego zachodu, kraju kapitalistycznego ‘’ ogłupiającego naszą socjalistyczną młodzież

. Jarocin – miejsce legenda. Ten czas, ci ludzie, te słowa, ta muzyka, te wspomnienia. Powiem wolności, kwintesencja swobody.  

Ćwirlej po raz kolejny oprócz intrygi polityczno – kryminalnej pokazuje nam życie naszego społeczeństwa. Pokazuje po raz kolejny bolączki, kłopoty, marzenia i pragnienia.

Długie kolejki, alkoholizm, bieda, cwaniactwo. Twarda i ciężka ręka socjalistycznej sprawiedliwości lejąca po tyłku często Bogu ducha winnych młodych ludzi. Bicie, katowanie przesłuchiwanych. Pogarda do ludzi inaczej myślących. Ale nie wszyscy tacy przecież są. Są i inni, którzy próbują pokazać swoim zachowaniem, że w milicji obywatelskiej są również ludzie. Nie bestie, ale ludzie. Mirek Brodziak czy Blaszkowski. Teofil Oleśkiewicz czy nawet Pułkownik Żyto jest przecież ludzki. Swój.

Jest również Służba Bezpieczeństwa. Ich iście diabelskie intrygi. Knucia. Kombinacje i próba wywołania strajków, które zmusiły by siły porządkowe do zaprowadzenia porządku. Bicie, aresztowanie, zastraszanie. Pierestrojka się nie udaje. Nie przychodzi odwilż. Owszem ona już była odczuwalna w codziennym życiu. Zaczęło się to wszystko zmieniać. I dostawy produktów zaczęły być częstsze. I milicja mniej lała. Ale przecież nie wszystkim to pasowało. Nie wszyscy chcieli nowego ładu, woleli pozostać przy starym, bo w starym porządku wiedli prym, rządzili , mieli wszystko, a nie tylko coś lub nic do powiedzenia.  

Świat miał napić się Gorbaczówki , ale nie każdemu chciało się po tym obudzić z ciężkim kacem nad ranem, a już najmniej przyjemne by było dodatkowo czkawki dostać z tego picia  i Służba Bezpieczeństwa uknuła swój genialny plan. Plan , który tylko o mały włos nie doszedł do skutku.  

 

Ciekawe postacie. Wartka akcja. Szybko i przyjemnie się czyta. Doskonały humor sytuacyjny. 

 

- A wiesz Teofil- Brodziak wyszczerzył zęby w uśmiechu – że taki sułtan to może i ma fajnie z tyloma babkami, ale w życiu musi mu być niełatwo, bo oni, ci muzułmanie , nie mogą pić alkoholu. Religia im zabrania.  

Teofil otworzył aż gębę ze zdziwienia. 

-Jak nie piją ? Nic a nic ?

-Ani wina, ani piwa, ani wódki. Kompletnie nic.

-To jak żyją ?

-Jak to jak ? Całe życie na trzeźwo.

-To na co komu takie życie ?- Teofil nie mógł tego pojąć.

-Jednakowoż ten katolicyzm nie jest taki zły, bo przecież na każdej mszy ksiądz daje ludziom przykład i jeszcze namawia do picia ,,Bierzcie i pijcie z tego wszyscy ‘’. To nie ma się co dziwić, że wiaruchna u nas chleje aż miło popatrzeć.  

 

-Najważniejsze w życiu panie Rowerowy , to jest nie wpaść w złe towarzystwo, bo można źle skończyć. Trzeba se dobierać znajomości, najlepiej z dobrego towarzystwa.

-Ale na rodzinę nic pan nie poradzisz. Sama się dobiera człowiekowi do dupy.

-A tu ci się, do cholery jasnej dzieje ?- zawołała korpulentna  kobieta w stylowym fartuchu, z wiadrem w prawej i mokrą szmatę w lewej ręce. Weszła do bramy od strony podwórka i zobaczyła dwóch niewyjściowo wyglądających obcych facetów , więc zareagowała histerycznie.- Ciąg mi stąd, pijanice chłelerne, bo żyburę na łeb wyleję. Już mi stąd, bo milicję zawołam! Na ulicę chlać, a nie do porządnego domu włazić !

Obolały Karol Rowerowy nie wytrzymał. Zbyt wiele zwaliło się na niego ostatnio, by teraz miał pozwolić, żeby jeszcze jakiś babsztyl wydzierał się bezkarnie. Podszedł do sprzątaczki, wyrwał wiadro z ręki i chlusnął jej w twarz całą brudną wodę od zmywania schodów, a puste wiadro założył kobiecie na głowę. 

- I było się tak drzeć , staro chorlipo ?  

 

Ryszard Ćwirlej ,, Mocne uderzenie ‘’ Klasa sama w sobie. Kryminał retro najwyższych lotów. Polecam. Ćwirlej jak zawsze uczy, wychowuje i bawi. Ćwirlej nigdy nie zawodzi. Polecam i czekam na kolejną odsłonę przygód ,, Milicjantów z Poznania ‘’



#214 ~Dreamcatcher~

~Dreamcatcher~
  • Goście

Napisano 09 luty 2019 - 21:46

"Naszym portem przeznaczenia jest zawsze drugie serce". Jesteś niepoprawny romantyk:)

#215 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 11 luty 2019 - 09:28


Agata Christie- ,, Morderstwo w Mezopotamii ‘’ Czyli Hercules Poirot w akcji. 

 

Wykopaliska w Iraku. Dziedzictwo kulturowe Asyryjczyków. Zgrana ekipa. Piękno tego miejsca….ale wyczuwa się niepokój. Spokój całej ekipy mąci niewytłumaczalny lęk, irracjonalny, ale czy aby na pewno…..lęk……strach zaczyna być wręcz namacalny, dotykalny….strach przed czymś co ma się dopiero stać. Jest to nieuniknione. Pytanie jest tylko kiedy to nastąpi ? I co to będzie…śmierć przechadza się między ścianami….jest już blisko……bardzo blisko……zbyt blisko.

 

Czuć aż żar, który się wylewa z książki. Czuć zapach archeologicznych wykopalisk. Czuć te napięcie i satysfakcję, widać ten uśmiech na twarzy pod koniec dnia, ciężkiego dnia, ale jest bardzo przyjemnie kiedy dzień , upalny, męczący od słońca, piachu i pyłu kończy się pełnym sukcesem. Odkrywamy krok po roku ślady dawnej cywilizacji  przed czterech tysięcy lat.  

Czuć też coś jeszcze……Jeszcze w tamtym roku wszyscy byli dla siebie bardzo mili, uczynni, dziś ..dziś to jest jakby wymuszone. Udawane. Każdy patrzy na każdego nieufnie jakby się czegoś, a może kogoś bał.

Pani Leidner jaka jest naprawdę ? Piękna kobieta, urocza, cudowna. Niezwykle miła, budząca podziw, posiadająca wdzięk. To z jednej strony, a z drugiej ? Wyrachowanie, szantażystka ….lubi się bawić ludźmi. Lubi patrzeć jak inni cierpią, kiedy ona zaczyna z nimi grę. Grę brudną, brutalną. Egoistka. Wyrachowanie do szpiku kości. Bawi się mężczyznami. Bawi się uczuciami innych. Denerwuje i doprowadza  do szału, złości i łez inne kobiety wokół niej. Jaki jest jej prawdziwy obraz ? Prawda leży ponoć zawsze po środku.

Pierwsze morderstwo. Niezwykle przemyślana intryga. Mylenie tropów. Wszyscy są już mocno zmęczeni całą sytuacją jaka miała miejsce w trakcie wykopalisk i stosunki między ludzkie od dawna nie były takie jak powinni być , do tego dochodzi przygnębienie  i strach po morderstwie. Nerwy w strzępach.

 

Na miejsce przybywa Hercules Poirot. Tym razem ma się zmierzyć z niezwykle przebiegłym, wyrachowanym i inteligentnym przeciwnikiem. Przeciwnikiem, który nie cofnie się przed niczym. Żeby prawda nie ujrzała światła dziennego jest gotów popełnić drugą zbrodnię. I tego również dokonuje.

 

Książka Agaty Christie ,, Morderstwo w Mezopotamii ‘’ od pierwszych słów już wydała mi się inna niż poprzednie. Autorka bardzo się postarała. Czuć od pierwszego momentu ten niepokój, który udziela się bohaterom powieści. Czuć spiekotę na swoim karku, w oczy wdziera się pot z czoła i pył z wykopalisk. Błoto oblepia buty. Ciężka glina. Ciężki kawałek chleba w jakże pięknym , ale trudnym miejscu na naszej kuli ziemskiej.

Książka Agaty Christie to przede wszystkim świetne kompendium psychologiczne. W doskonały sposób autorka ukazała nam charaktery ludzkie. Pokazała , obnażyła ich dusze. Zajrzała także do ich serc. Zazdrość. Pogarda. Nienawiść. Chciwość. Lojalność. Zauroczenie. Miłość ……zbyt silna miłość..Obsesja. Strach. Wyrachowanie do szpiku kości. Zepsucie. Perfekcja zła. Oraz po drugiej stronie dla przeciw wagi , która stoi na straży porządku we wszechświecie – perfekcja dążenia do sprawiedliwości.  Uzależniony od prawdy. Niosący pomoc. Niezastąpiony ( mający czasem zbyt wielki o sobie mniemanie ) geniusz. Hercules Poirot. On i jego szare komórki ruszają do akcji.

 

Czasem się zastanawiam czy jeszcze i czym mnie może zaskoczyć Agata Christie. Jak się okazuje po tej lekturze może i to nadzwyczaj udanie. Niespodzianka. Z pudełka wyskakuje zimna kalkulacja. Uczucie bardzo silne. Mocne. Noc i dzień. Szaleństwo w dobrym i jednocześnie w złym słowa tego znaczeniu. Tyle skrajnych uczuć w jednym człowieku. Tyle skrajnych uczuć w całej plejadzie bohaterów, które te uczucia są uwalniane bardzo szybko i dostrzegalne dla wprawnego oka. Każdy tam jest świetnym aktorem. A gra jest poważna. Bezlitosna.  

 

Pamiętając wcześniejsze dokonania autorki ośmielę się skromnie stwierdzić, ale równocześnie mocno zaakcentować, że ,, Morderstwo w Mezopotamii ‘’ jest jedną z lepszych książek Agaty Christie. Może na pierwszy rzut oka się tak nie wydawać, ale myślę, że finał jaki nam zafundowała pisarka jest bardzo wymowny  i wystarczy za cały komentarz.

 

Jak dla mnie ? Rewelacja. Zwierciadło ludzkiej duszy. Bardzo mrocznej duszy. Kobiecej i żeby było sprawiedliwie również męskiej. Obie te dusze są czarne……doskonale do siebie dopasowane . Idealna harmonia zła. Wyrachowanie. Zepsucie. Obłęd i szaleństwo.



#216 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 11 luty 2019 - 09:54

A teraz dziewczętom wstydliwym i nieśmiałym szybciej zabiją serduszka.

Proszę powtarzać :

-Ja Barbara

- Ja Barbara

-Biorę sobie Ciebie Bogumile

- Biorę sobie Ciebie Bogumile

-Za małżonka

- Za małżonka

- I ślubuję Ci miłość

- I ślubuję Ci miłość

-Wiarę

-Wiarę

-I uczciwość małżeńską

-I uczciwość małżeńską

- Oraz to

-Oraz to

- Że Cię nie opuszczę

- Że Cię nie opuszczę

-Aż do śmierci

-Aż do śmierci.

 

Pamiętny walc wiedeński. Bogumił i Barbara . Maria Dąbrowska ,, Noce i dnie '' Panowie proszą panie do tańca :)

 

Czy zechciała by Pani zatańczyć ze mną. Teraz. Dziś. Jutro i zawsze. 

 

Wiesz znowu się zakochałem. W kim ? W Tobie. Codziennie kładę się spać i kiedy rano budzę się, spoglądam obok na Ciebie i zakochuję się na nowo. Dzień po dniu. Codziennie zakochuję się w Tobie.

 

recenzje na lubimy czytać pl :) zapraszam do lektury :)



#217 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 13 luty 2019 - 22:14


Maria Dąbrowska - ,, Noce i dnie ‘’ Cz. I i II.

 

Lepiej już kochać i cierpieć niż nie kochać wcale i udawać , że się naprawdę żyje .

 

Pierwsza część ,, Noce i dnie ‘’ historia miłości Barbary z domu Ostrzeńska i Bogumiła Niechcica.

 

Piękna, a jednocześnie bardzo smutna jest to opowieść. Barbara zakochuje się nieszczęśliwie w prawniku Józefie Tolibowskim. Mężczyzna przystojny, postawny. Romantyczny. Umie docenić , i zaakcentować mocno kobiecą urodę. Słodki jak ulepek. Jednocześnie niepoważny. Fircyk. Powiatowy zalotnik. Mówi, to co kobiety chcą słyszeć, jednak jak pokazuje przyszłość, słowa to tylko…..słowa…słowa nie podparte czynami.

Józef Tolibowski wbrew marzeniom i pragnieniom Barbary okazuje się zwyczajnym łajdakiem i łobuzem, żeni się z niezbyt piękną, ale bardzo bogatą panną Narecką i osiada w jej posagowym majątku.

Bogumił Niechcic na jednym z przyjęć zwraca uwagę na Barbarę. Ta sama nie wiem co ma począć z zalotnikiem….odmawia…. i daję nadzieję. W końcu jakby na złość i na przekór wychodzi za niego za mąż.

 

Maria Dąbrowska pokazuje odwieczny dylemat. Barbara kocha nadal Józefa, wychodzi za mąż na złość byłemu zalotnikowi za Bogusława. Bogusław kocha Barbarę jak nikogo innego  i niczego na świecie.

Stara się. Cieszy się jak małe dziecko ze wszystkiego co łączy go z Barbarą. Wspólne posiłki. Zjada wszystko co mu żona poda. Nie narzeka. Jest zawsze pogodny duchem. Zawsze ma dla wszystkich dobre słowo, nawet na osób, które go nie lubią i życzą mu źle. 

 

Niespełniona miłość. Barbara wszystkie swoje złości wylewa na Bogusława. Ten stara się jak może. Jest idealnym mężem. Ojcem. Ona wiecznie jest niezadowolona. Dwa przeciwstawne charaktery. On ciszy się z małych rzeczy, boi się, że może go Barbara kiedyś zostawić. Odejść. Obawia się, że nie zasłużył na taka żonę.

Ona wszystkie złości wylewa na niego. Nigdy nic się jej nie podoba. Ma zawsze czarne scenariusze, nawet w przypadku kiedy dany problem okazuje się błahostką. Im więcej on się stara, tym ona więcej marudzi, złości się i narzeka.

On ją uwielbia. Ona się go wstydzi. On uważa ją za królową. Ona go za człowieka prostego, za prostaka, ubogiego ekonoma.

Pies ogrodnika. Z jednej strony Barbara wstydzi się swojego męża, ale kiedy widzi, że Bogumił budzi zachwyt kobiet piękniejszych, bogatszych jak ona wpada natychmiast w zachwyt, że to Barbara Ostrzeńska usidliła Niechcica.

On nie przywiązuje wielkiej wagi do pieniędzy. Pracowity. Uczciwy. Prawdomówny. Może nie umie tak wysławiać się jak niespełniony obiekt marzeń Tolibowski, ale Niechcic umie kochać , nie mówi tego, ale pokazuje. Pokazuje jak kocha i chce być kochany. Wie w małych kłótniach, które wybuchają miedzy małżonkami, że ona kocha innego. Wie dobrze, że Barbara nie kocha go.

 

Maligna. Choroby. Barbara doskonale uświadamia sobie jedno, że Józef był łobuzem . Na początku swojego małżeństwa uświadamia sobie również to, że mogła by temu człowiekowi wybaczyć wszystko. Aby był. Bogumiłowi natomiast wypomina wszystko. Warunki mieszkaniowe. Pochodzenie. Brak obycia. Taktu. Wykształcenia. Z czasem jednak zaczyna sobie pomału uświadamiać, że Bogumił ją kocha. A Józef Tolibowski romantyk , dżentelmen w każdym calu nie jest człowiekiem wartym zainteresowania. Jest człowiekiem niepoważnym. Kłamcą. Oszustem, który bawił się tylko jej uczuciami / i zapewne nie tylko jej. Bawidamek. 

 

Bogumił swoje braki nadrabia nieśmiałością. Czyta coraz więcej książek. Interesuje się tym w czym jest dobry. Interesuje się tym z czego żyje jego rodzina. Pójdzie do teatru czy opery, ale tylko po to, żeby zrobić przyjemność swojej żonie. Może żyć skromnie, nawet bardzo skromnie, najważniejsza jest dla niego rodzina. Żona i dzieci. Kocha swoją żonę i kocha swoje dzieci. Bardzo kocha. Wszystko co robi , to robi nie dla siebie, ale dla nich. Dla kogoś.

Niechcic jest także człowiekiem bardzo uczciwym co już wcześniej pisałem. Jest tym typem człowieka, który prędzej by ze swojego dołożył niż by miał ktoś przez niego stracić choćby grosz. Pracowity, mimo tego , że jest zarządcą nie wyróżnia się, nie ma się za kogoś lepszego. Pracuje razem z innymi, a  nawet więcej.  Dba o Krępę – pierwszy majątek i Serbinów – drugi majątek jak o swój własny, chociaż jest tam tylko zarządcą. Dba jak o swoje. Sumienny. Uczciwy. Pracowity. Nigdy nie narzeka.

Tak jak Bogumił żyje kilkoma życiami, tak jego żona ma je jedno i to jeszcze nie umie żyć pełnią tego życia. Nie chce. Tkwi wiecznie w przeszłości. Przyszłość widzi tylko w czarnych barwach. Teraźniejszość uważa za smutny obowiązek.  

 

Piękno otaczającego świata. Cztery pory roku życia ludzi na wsi. Traumy i tragedie. Problemy i rozterki duchowe i sercowe.  

 

Ci, których najtrudniej kochać potrzebują najwięcej naszej miłości. 

 

Nikogo nie oceniam. Nie ganię, nie rzucam kamieniem, nie pokazuję palcem. Za mną cześć pierwsza i druga. Czeka mnie jeszcze do dopełnienia część trzecia i czwarta. Całość.

Miłość Bogusława Niechica jest prosta, jest jednocześnie ciepła, genialna, uczuciowa, pełna, i co najważniejsze jest prawdziwa. Nie udawana. Nie mówi kocham, Barbara chyba nie wie dlaczego, ale ona jest prostym pytaniem, a on na nie odpowiedzią.

 

Nic Wam więcej nie napiszę, bo nie sposób ubrać tego uczucia w słowa, uczucia, które czytelnik przeżywa wraz z kolejnymi przewracanymi kartkami.

Czekam na zwieńczenie tej opowieści.

Jak dla mnie ? Majstersztyk. Majstersztyk, książka do którego/ której trzeba dorosnąć. Chcieć to zrozumieć trzeba było po prostu się kiedyś zakochać , cierpieć, tęsknić i pokochać.

Polecam !



#218 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 13 luty 2019 - 22:26

Malutki, ale jakże ważny błąd. Bogusław nie mówi kocham, Barbara chyba nie wie dlaczego. ON jest prostym pytaniem, a ONA na nie odpowiedzią.

O tak powinno być. Wtedy ma to sens. :)



#219 ~Fragola~

~Fragola~
  • Goście

Napisano 15 luty 2019 - 19:53


Katarzyna Puzyńska ,, Rodzanice ‘’

X tom sagi o policjantach z Lipowa. Pani Katarzyno w posłowiu , mówi Pani, że dziesiąta część to pięknie brzmi. Tak dziesiątka robi wrażenie, a przynajmniej powinna robić….

 

Czuję się mocno zawiedziony lekturą. Czytając dziewiąty tom ,, Nora ‘’ liczyłem mocno w głębi swojej duszy, że autorka czymś czytelnika zaskoczy. Liczyłem, że dziesiąta część to będzie swoista bomba. A tu wielkie rozczarowanie.

 

Książka jest brutalna. Mroczna. Mrok wylewa się od pierwszej, a kończy się na ostatniej stronie książki. Pełno wulgaryzmów, moim zdaniem niepotrzebnych.

Mocno zaakcentowany wątek psychologiczny. Syndrom sztokholmski. Próba samobójcza. Manipulacja kat- ofiara – ofiara – kat. Oprawca. To było ciekawe przyznam. Michalina Kaczmarek była jedną z bardziej wyrazistych postaci.  Myśli samobójcze. Depresja tutaj sądzę, że Puzyńska odrobiła lekcje, a dalej…..dalej jest już o wiele gorzej.

Niepotrzebna moim zdaniem wieczna, ciągła brutalność. Bohaterowie znani z poprzednich tomów nie są sobą. Nie ma tutaj ani jednej pozytywnej postaci.

Daniel Podgórski przeprasza, że żyje. Stoi na rozdrożu. Bierze ślub z Weroniką Nowakowską, a całuje się na swoim ślubie za szopką z Emilią Strzałkowską ? Zalewa się w trupa i robi  przedstawienie.

Emilia Strzałkowska . Cicha. Sumienna. Uczuciowa. Opętana samotnością, kobieta, która nagle uważa, że seks bez zobowiązań jest wolnością. Da jej wolność. Kocha nadal i zamierza ( o zgrozo ! do końca życia ) nadal kochać Daniela, a idzie , wróc ! Stop ! Chodzi notorycznie i regularnie do łóżka z kim ? Z damskim bokserem, psychopatą,  największym chamem z chamów , dziwkarzem Pawłem Kamińskim, który w poprzednich tomach tak się zachowywał jakby penisa znalazł co najmniej na wysypisku i używał go do woli , gdzie popadnie.

Weronika Nowakowska/ Podgórska. Gdzie ten rozsądny i rozważny  podział się rudzielec ? Widzi, że związek z Danielem jest toksyczny. Nie daje jej szczęścia, wiecznie płacze i wchodzi ciągle w kłopoty. Gdzie podziała się dawna Weronika ? Co się stało jak śpiewał kiedyś Grzegorz Markowski z Weroniką N/ P ?

Paweł Kamiński. Damski bokser, który katuje żonę od lat, umacza penisa gdzie popadnie, ja przepraszam za taki język ,ale takim językiem napisana jest książka. Żeby nie powiedzieć bardziej wulgarnie. I nagle ten wielki męski maczo zakochuje się w Emilii ?

 

Joanna Kubiak. Tajemnica tatuażu i idziemy zaraz do byłej komisarz Klementyny Kopp. Stop ! Czekaj ! Ale ! Ale Pani Katarzyno dlaczego pani niszczy kobietę legendę ? Kobietę z zasadami ?  Tak wiem,  otrzymam odpowiedź…ale ciekawość zmusza to poniekąd do przeczytania tomu jedenastego. 

 

Grażyna Kamińska. Laura Fijałkowska. Z kobiet ofiar stają się oprawcami. Tragedia sprzed lat w ciemnej piwnicy….ucieczka z dzieckiem….trauma na lata .  Worek treningowy męża. Zabija odruchowo, żeby tajemnica syna nie wyszła na jaw.

 

Ja rozumiem, że autorka chciała stworzyć książkę psychologicznie zagmatwaną. Chciała pokazać zapewne ? Jaka cienka jest linia pomiędzy katem , a ofiarą. Jak cienka jest linia pomiędzy dobrem, a złem i jak łatwo w jednej chwili pod wpływem emocji, strachu, chciwości i, nienawiści, pogardy, tęsknoty z jednej strony stanąć natychmiast po drugiej stronie…..jak to wszystko rozumiem ,ale czy nie za dużo było tych przykładów ? 

 

I na sam koniec jeszcze Marek Zaręba po raz kolejny zdradza swoją żonę z Agnieszką Mróz. Proszę Pani czy myśli Pani, że czytelnik nie pamięta przysiąg, wyrzutów sumienia Marka z poprzednich tomów i jego zapewnień. Cholera przecież ten człowiek się zmienił, a co dziś robi autorka z nawróconym na łono małżeństwa mężczyzną ? Znowu go topi.

 

Odczułem dziwne wrażenie, że dziesiąty tom sagi o policjantach z Lipowa przypomina serial ,, Moda na sukces ‘’ tutaj każdy z każdym lezie do łóżka, wieczne intrygi, chciwość, wzdychanie do mężczyzn czy kobiet, kilku na raz. Obietnice o miłości. Wielkie pieniądze. Dodatkowo autorka dla smaczku dodała pedofilię, brutalne Morderstwa. Wróżbiarstwo a jak , niech się dzieje. Syndrom sztokholmski, depresję. Wierzenia słowiańskie i wilkołaka. Auuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu nie ma co prawa pełni, a mi chce się wyć !  

 

Łukasz Strzałkowski – spokojny chłopak przechodzi również przeobrażenie. Staje się wulgarny, chamski, buzujące hormony. Człowiek nad przepaścią. Za tym wszystkim, za tą maską kryje się nadal chłopak wrażliwy, pragnący mieć szczęśliwą rodzinę . Mieć dziewczynę, która w końcu go pokocha. Pragnie być szczęśliwy. A kto nie chce / tylko po co to wszystko.

 

Żywia Wilk. Anastazja Piotrowska. Józef Kaczmarczyk. Taaaaak tych troje na dokładkę to już istne apogeum. Otwarto wrota piekieł. Pandemonium, a nie Rodzanice  tak powinna nazywać się miejscowość/ i dziesiąta część sagi.  

Przez ten mrok nie może, a może nie chce przedrzeć się ani jeden promyczek słońca. Światła. Światła, który choć na moment i dla równowagi we wszechświecie rozgonił by mrok. Jest tylko mrok i chaos. Nie na to liczyłem. 

Książka jest tak naprawdę przekombinowana. Miał być super rosół. Ale autorka dorzuciła do tego pomidorów, których nie lubię w zupie, na koniec kopru nie żałowała na bogatości poleciało również dużo/ za dużo oczywiście/ natki pietruszki, a co tam jak szaleć do szaleć ! Dorzucam buraki , szczaw , fasolę z puszki o i groszek się znalazł. Kukurydzę, makaron w pięciu odmianach i taką pulpę możemy zjeść jak jesteśmy ….wyjątkowo głodni. Ale czy taki posiłek nie mówi nam o umiejętnościach kucharskich  ?

 

Czytelnik nie ma punktu odniesienia. Nie ma kogo się złapać. Wszyscy źli i gorsi. Nawet w westernie z Clintem Eatwoodem z 1966 roku był chociaż jeden dobry drugi był zły, a trzeci był brzydki. Ale cholera ! Jeden był chociaż dobry , a tutaj ? Wszyscy na bezdrożu albo nie są sobą. Jedyne wytłumaczenie jest takie, że sprawił to super księżyc. Bohaterowie sagi zostali co prawda ostrzeżeni, ale nic to nie pomogło. Krwawy księżyc zrobił swoje …

 

Świetnie zdaję sobie sprawę z tego, że część tych niejasności, niepowodzeń i tajemnic , niedomówień da się odkręcić w kolejnym tomie. Tylko pozostaje odwieczne pytanie, jakie trzeba sobie zadać w tym momencie i ja je sobie zadaję. DLACZEGO ? oraz PO CO ?  

 

Książka jest brutalna. Przekombinowana. Mnogość bohaterów, postaci mających na celu większe zagmatwanie i wyprowadzenie w końcowym efekcie czytelnika w pole z gołą dupą. Książka jest dodatkowo wulgarna. Miejscami aż obcesowa. Nie wiem kogo chciała pokazać Katarzyna Puzyńska w swojej najnowszej książce, ale to chyba Pani Katarzyno nie tak miało być …..

Miał być pazur , a wyszło jak wyszło…..

 

PS. Irokez ….bo modny….nie…to nie jest zwykła fryzura, ale styl myślenia. Ja go nosiłem już 15 lat temu i czasem nadal noszę. Z sentymentów. Pani Katarzyno niech Pani wróci do dawnego Lipowa i nie udaje kogoś kim Pani nie jest. Najważniejsze to być sobą. 

 

PS 2. Największe wrażenie na mnie wywarło dwoje bohaterów. Ona i On. Pitbullka Bajka i Wilk Rodek. Reszta to kmiotki. Legenda zniszczona. Klementyna Kopp jest i jej nie ma . Klementyna ucieka. Jadę jej szukać. I pomóc.



#220 ~Fragola/ Fallenangelv~

~Fragola/ Fallenangelv~
  • Goście

Napisano 17 luty 2019 - 21:19

Już wkrótce najnowsza recenzja na moim profilu / lubimy czytać. pl/

Robert Małecki -,, Porzuć swój strach '' Robert Małecki nowe spojrzenie na polski kryminał. Nowy pomysł na ten jakże stary gatunek literacki.

 

W tej czy innej kolejności

Edgar Allan Poe - ,, Opowieści miłosne. Groteski i makabreski ''

Remigiusz Mróz- ,, Nieodgadniona ''

John Irving -,, Hotel New Hempshire '' 

 

  Serdecznie zapraszam do lektury :)





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych