Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


60 odpowiedzi w tym temacie

#41 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 25 sierpień 2016 - 22:46

Poza tym proszę liczyć się z efektem kuli śnieżnej, bo przecież pyt. rodzi pyt.(temat stanie się nośny medialnie). Jak ktoś się zainteresuje postawą kolejarzy zaraz zapyta się o okoliczną ludność w czasie wojny i jej reakcje wobec tego co działo się w obozie śmierci. Będziemy mieli bohaterów... i będziemy mieli problemy. Bo życie nie jest jednoznaczne dziś, a co dopiero wtedy. 

Ale kto komu zabroni zmierzyć się z ciężarem tematu... 



#42 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 27 sierpień 2016 - 11:31

gdybym postawił się w roli adwokata diabła zadałbym przewrotne pytania /uważam, że należy się z nimi liczyć/:

czym poza liczeniem składów i sumiennym podejściem do obowiązków wykazali się pracownicy kolei /stacji/ w czasie wojny? jaka to była konkretnie pomoc mordowanym? jaka była jej skala i skutki? co zrobiono by spowolnić lub nawet zatrzymać proces mordowania?

takie pytania mogą paść i proszę być na nie gotowym z odp. 

To nie jest moja złośliwość tylko delikatność materii za jaką się Państwo tak ochoczo bierzecie. Ja rozumiem jedno: każdy chciał przeżyć. To ludzkie, to zrozumiałe. Nie wiem tylko czy spadkobiercy ofiar wykażą się równą empatią poznawczą-  choć im jej nie odmawiam i daj Boże bym się mylił. 

 

Postawiłeś bardzo dziecinne pytania. Dwója z historii.



#43 ~fix~

~fix~
  • Goście

Napisano 27 sierpień 2016 - 22:29

Postawiłeś bardzo dziecinne pytania. Dwója z historii.

Ty nie oceniaj ich dojrzałości tylko udziel wyczerpującej odpowiedzi geniuszu...

Ocenę mojej wiedzy zostaw sobie na później bo nie masz o niej pojęcia. 



#44 ~Ira~

~Ira~
  • Goście

Napisano 31 sierpień 2016 - 22:17

Przed atakiem na Związek Sowiecki transport kolejowy w Polsce nabrał dla Rzeszy szczególnego znaczenia. Na obszarze okupowanego kraju, aż po Małkinię, bo tu przebiegała "zielona granica",  Niemcy zgromadzili 102 dywizje Wehrmachtu, tj. prawie 3 miliony żołnierzy! Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej 22 czerwca 1941 roku gen. Stefan Grot – Rowecki, główny komendant Związku Walki Zbrojnej, otrzymał od Władysława Sikorskiego Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych polecenie nasilenia akcji sabotażowo-dywersyjnych na terenie Rzeszy oraz na bezpośrednim zapleczu armii niemieckiej. Przez Polskę przejeżdżało wtedy po 420 transportów wojskowych na dobę. W ramach akcji sabotażowo-dywersyjnych w drugiej połowie 1941 roku uszkodzonych zostało 1935 i przetrzymanych w remoncie 91 parowozów, wykolejono 91 i podpalono 237 transportów kolejowych oraz uszkodzono 2851 wagonów. Na Ostbahn pracowało wtedy 150 tysięcy polskich kolejarzy, 60 t ysięcy polskich robotników kolejowych, 8,3 tysiąca Niemców oraz 3,5 tysiąca bahnschutzów.

 

 

 



#45 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 31 sierpień 2016 - 22:27

W drugiej fazie wojny wycofujący się Niemcy dokonywali planowych zniszczeń na liniach kolejowych. W powietrze wyleciały tunele, mosty, wieże ciśnień i pompownie. Okupant palił i burzył budynki stacyjne i parowozownie, saperzy wysadzali słupy linii teletechnicznych. Obrabiarki i narzędzia oraz tabor kolejowy Niemcy wywozili w głąb Rzeszy. Z 11 warsztatów głównych cztery uległy całkowitemu zniszczeniu (Warszawa Chmielna, Warszawa-Praga, Warszawa Wschodnia i Łapy). Po 80-90% strat w maszynach i urządzeniach miały warsztaty w Pruszkowie, Tarnowie i Nowym Sączu, nieco mniejsze odnotowano w Radomiu, Gdańsku, Poznaniu i Bydgoszczy. Na Ziemiach Odzyskanych Niemcy całkowicie ogołocili z urządzeń i obrabiarek warsztaty w Opolu, Oleśnicy, Świdnicy, Ostródzie i Stargardzie Szczecińskim. Wywieźli również większość maszyn z Wrocławia i z dwóch warsztatów parowozowych i wagonowych w Gliwicach. Jedynie w Pile ocalało kompletne wyposażenie.

 

Podobnej rzezi na polskim kolejnictwie Niemcy dokonali  w pobliżu Treblinki, wysadzając w sierpniu 1944 roku dwa mosty przez które biegły dwa tory kolejowe.



#46 ~fix~

~fix~
  • Goście

Napisano 02 wrzesień 2016 - 08:38

W drugiej fazie wojny wycofujący się Niemcy dokonywali planowych zniszczeń na liniach kolejowych. W powietrze wyleciały tunele, mosty, wieże ciśnień i pompownie. Okupant palił i burzył budynki stacyjne i parowozownie, saperzy wysadzali słupy linii teletechnicznych. Obrabiarki i narzędzia oraz tabor kolejowy Niemcy wywozili w głąb Rzeszy. Z 11 warsztatów głównych cztery uległy całkowitemu zniszczeniu (Warszawa Chmielna, Warszawa-Praga, Warszawa Wschodnia i Łapy). Po 80-90% strat w maszynach i urządzeniach miały warsztaty w Pruszkowie, Tarnowie i Nowym Sączu, nieco mniejsze odnotowano w Radomiu, Gdańsku, Poznaniu i Bydgoszczy. Na Ziemiach Odzyskanych Niemcy całkowicie ogołocili z urządzeń i obrabiarek warsztaty w Opolu, Oleśnicy, Świdnicy, Ostródzie i Stargardzie Szczecińskim. Wywieźli również większość maszyn z Wrocławia i z dwóch warsztatów parowozowych i wagonowych w Gliwicach. Jedynie w Pile ocalało kompletne wyposażenie.

 

Podobnej rzezi na polskim kolejnictwie Niemcy dokonali  w pobliżu Treblinki, wysadzając w sierpniu 1944 roku dwa mosty przez które biegły dwa tory kolejowe.

Jak to się mam do mojego pyt. o konkretne działania kolejarskie braci w przedmiocie ratowania Żydów wysyłanych przez Niemców na śmierć w niemieckim obozie zagłady Treblinka? Bo chyba o tym rozmawiamy...

Jak się cytuje literaturę warto podać przypis z czego się korzysta. Inaczej to łamanie prawa... 



#47 ~fix~

~fix~
  • Goście

Napisano 02 wrzesień 2016 - 08:39

Przed atakiem na Związek Sowiecki transport kolejowy w Polsce nabrał dla Rzeszy szczególnego znaczenia. Na obszarze okupowanego kraju, aż po Małkinię, bo tu przebiegała "zielona granica",  Niemcy zgromadzili 102 dywizje Wehrmachtu, tj. prawie 3 miliony żołnierzy! Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej 22 czerwca 1941 roku gen. Stefan Grot – Rowecki, główny komendant Związku Walki Zbrojnej, otrzymał od Władysława Sikorskiego Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych polecenie nasilenia akcji sabotażowo-dywersyjnych na terenie Rzeszy oraz na bezpośrednim zapleczu armii niemieckiej. Przez Polskę przejeżdżało wtedy po 420 transportów wojskowych na dobę. W ramach akcji sabotażowo-dywersyjnych w drugiej połowie 1941 roku uszkodzonych zostało 1935 i przetrzymanych w remoncie 91 parowozów, wykolejono 91 i podpalono 237 transportów kolejowych oraz uszkodzono 2851 wagonów. Na Ostbahn pracowało wtedy 150 tysięcy polskich kolejarzy, 60 t ysięcy polskich robotników kolejowych, 8,3 tysiąca Niemców oraz 3,5 tysiąca bahnschutzów.

 

 

 

Jak to się mam do mojego pyt. o konkretne działania kolejarskie braci w przedmiocie ratowania Żydów wysyłanych przez Niemców na śmierć w niemieckim obozie zagłady Treblinka? Bo chyba o tym rozmawiamy...

Jak się cytuje literaturę warto podać przypis z czego się korzysta. Inaczej to łamanie prawa...



#48 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2016 - 08:19

 

Jak to się mam do mojego pyt. o konkretne działania kolejarskie braci w przedmiocie ratowania Żydów wysyłanych przez Niemców na śmierć w niemieckim obozie zagłady Treblinka? Bo chyba o tym rozmawiamy...

Jak się cytuje literaturę warto podać przypis z czego się korzysta. Inaczej to łamanie prawa...

 

Tak to się ma, że kolejarze zrujnowaną kolej musieli z wielkim trudem dźwigać do życia. Co do pomocy Żydów, z racji wykonywanego zawodu byli najbliżej wagonów więc pomoc była bardzo ułatwiona. Jak widzisz, bracie-rozmówco, że wszystko było na temat. Poczytaj inne wpisy na tym forum, tam dopiero jest łamanie prawa. A Ty podziękuj, że zdobywasz tu wiedzę za darmo, zupełnie za darmo. Nie atakuj, bądź bardziej wdzięczny :wub:



#49 ~Raz~

~Raz~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2016 - 12:31

Wiedzą przepisana bezrefleksyjnie z źródła, którego się nie podaje to błąd merytoryczny (o ile wiesz o czym mówię) w rozmowie historycznej i do tego czyn zakazany. Nie dostałem odp. Na swoje pytania. Ja zetknąłem się z relacją liczenia wagonów, próby podania żywności i picia i pokazywania gestami co czeka idących na śmierć Żydów. To da konkretne przykłady. Nir będę się od ciebie uczył bo nie mam czego i jako człowiek zajmujący się zawodowo tematem trochę się orientuję w materii. Również na podstawie własnych badań terenowych. Prawda jest smutniejsza niż bus chciał.

#50 ~Raz~

~Raz~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2016 - 12:31

Wiedzą przepisana bezrefleksyjnie z źródła, którego się nie podaje to błąd merytoryczny (o ile wiesz o czym mówię) w rozmowie historycznej i do tego czyn zakazany. Nie dostałem odp. Na swoje pytania. Ja zetknąłem się z relacją liczenia wagonów, próby podania żywności i picia i pokazywania gestami co czeka idących na śmierć Żydów. To da konkretne przykłady. Nir będę się od ciebie uczył bo nie mam czego i jako człowiek zajmujący się zawodowo tematem trochę się orientuję w materii. Również na podstawie własnych badań terenowych. Prawda jest smutniejsza niż bus chciał.

#51 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2016 - 16:48

Nasze pokolenie czerpie wiedzę od tych, którzy ją wcześniej stworzyli, zapisali, policzyli, nie pozwolili prawdzie utonąć. Bazujemy na danych zawartych w księgach archiwalnych czy też w książkach historycznych. Ale czasami przekazywana wiedza ma też swoje dno, dno nieprawdy; za jednego szmalcownika nie można karać wszystkich dookoła. Trzeba okazać odrobinę dobrej woli i "prawdę smutniejszą" przekuć na prawdę rzeczywistą. Wokół Treblinki masa ludzi była zaangażowana w walkę z okupantem niemieckim, a walcząc z terrorem pomagało się nie tylko Polakom, ale i Żydom też.  A za ten pokaz gestem jadącym do obozu zagłady, o którym jest mowa wyżej, Niemcy zastrzelili robotnika kolejowego. Chyba nie muszę uświadamiać, że ci ludzie w wagonach nie wiedzieli, że jadą na śmierć, oni jechali do wielkich przemysłowych zakładów w Treblince.



#52 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2016 - 17:06

Jeden kolejarz na stacji w Treblince zginął za podanie wody Żydom, drugi za pokazanie "gestu śmierci". Takich ofiar mogło być więcej. Upamiętnienie stacji kolejowej w Treblince było i się zmyło. Szkoda, że nie przetrwało do dnia dzisiejszego, bo było proste i bardzo czytelne. Skoro już ktoś to wcześniej zrobił, to dał nam sygnał, że to wymaga kontynuacji. Warto pochylić się i to miejsce opatrzyć od zguby jak ranę, bo warto, to nasz patriotyczny obowiązek.



#53 ~Raz~

~Raz~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2016 - 20:19

Ja się tylko boję, że ten gest nie zostanie odczytany wg intencji pomysłodawców tylko na odwrót. Zaczną się pytania i wątpliwości, tym bardziej że nie wszyscy w czasie wojny zachowali się jak chrześcijanie. Z jakiego powodu nie mi oceniać. Ja tylko pozyskalem wiedzę jak było. Niekiedy mnie ona przeraża. Wolałbym postawić pomnik w prostyni np. Poświęcony osobom, które jednak angażowaly się w bezinteresowną pomoc Żydom jacy próbowali uciekać z piekła jakie użytkowali im Niemcy i ich ukraińscy podwładni. Sama stacja kojarzy mi się że śmiercią a nie z walką o przetrwanie.

#54 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 03 wrzesień 2016 - 20:50

Nie tylko z Treblinki, ale i z Prostyni, Poniatowa, Wólki Okrąglik, Kosowa Lackiego, Małkini ludzie angażowali się w ruch oporu. Są na to dowody. Chrześcijanie, zwłaszcza chrześcijanie zachowywali się jak trzeba. Stacja kojarzy się może nie tyle ze śmiercią, bo tu nie było komór gazowych, lecz z ogromnym cierpieniem ludzi, którzy tu czekali w kolejce na śmierć czasem i dwa, trzy dni. Kolejarze tu pracujący nie mieli łatwego życia. Ogrom boleści ich nie pieścił. Stacja Treblinka to bardzo historyczne miejsce. Nie można zapomnieć, że na podstawie wyniesionych stąd dokumentów oszacowano liczbę zamordowanych. To był wyczyn na miarę Cudu nad Wisłą (Bugiem).



#55 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 04 wrzesień 2016 - 09:18

Nie tylko z Treblinki, ale i z Prostyni, Poniatowa, Wólki Okrąglik, Kosowa Lackiego, Małkini ludzie angażowali się w ruch oporu. Są na to dowody. Chrześcijanie, zwłaszcza chrześcijanie zachowywali się jak trzeba. Stacja kojarzy się może nie tyle ze śmiercią, bo tu nie było komór gazowych, lecz z ogromnym cierpieniem ludzi, którzy tu czekali w kolejce na śmierć czasem i dwa, trzy dni. Kolejarze tu pracujący nie mieli łatwego życia. Ogrom boleści ich nie pieścił. Stacja Treblinka to bardzo historyczne miejsce. Nie można zapomnieć, że na podstawie wyniesionych stąd dokumentów oszacowano liczbę zamordowanych. To był wyczyn na miarę Cudu nad Wisłą (Bugiem).

Ale obecna władza piszę własną historię Polski



#56 ~Raz~

~Raz~
  • Goście

Napisano 04 wrzesień 2016 - 10:07

Obecna władza nie ma tu nic do rzeczy. Rozmawiamy o prawdzie historycznej. Całej. Nie wybranej półprawdzie. Byli bohaterowie i byli ludzie zachowujący się niegodnie. Jakos nie kojarzę wysadzania torów biegnący do obozu.albo odmowy pracy na tym odcinku. Nie każdy jest bohaterem i ja to rozumiem. Ale db zbadajcoe sprawę zanim coś powiecie. Bo odnoszę wrażenie, że to tworzenie historii na siłe wg własnych wyobrażeń.

#57 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 28 październik 2016 - 21:28

Obecna władza nie ma tu nic do rzeczy. Rozmawiamy o prawdzie historycznej. Całej. Nie wybranej półprawdzie. Byli bohaterowie i byli ludzie zachowujący się niegodnie. Jakos nie kojarzę wysadzania torów biegnący do obozu.albo odmowy pracy na tym odcinku. Nie każdy jest bohaterem i ja to rozumiem. Ale db zbadajcoe sprawę zanim coś powiecie. Bo odnoszę wrażenie, że to tworzenie historii na siłe wg własnych wyobrażeń.

Ktoś tu leje wodę!



#58 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2019 - 16:41

Rozpoczęto upamiętnianie byłej stacji kolejowej w Treblince, są dwie tablice: jedna dotyczy stacji, druga porusza historię otoczenia. Byłem tam kilka dni temu i zwróciłem uwagę na zapis, który umieszczono pod marginesem, powtarzam - pod marginesem jakby od niechcenia, i napisano mniej więcej tak, że od 1941 roku do 1944 tu na stacji w Treblince i w Małkini w bardzo ciężkich warunkach pracowali Polacy z Karnego Obozu Pracy. Nie mówi się nic o 10 000 zamordowanych, o Żydach jak najbardziej jest wzmianka, że 800 000 - 900 000, i o Romach również.Ten karny obóz tym się różnił od żydowskiego, że nie było w nim komór gazowych.



#59 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2019 - 19:03

O co chodzi? jeżeli o upamiętnienie stacji?

to trochę za późno. Jeszcze kilka lat temu były

tory semafory i można było coś zatrzymać

przynajmniej fragmenty.

Transporty dotyczyły Żydów a nie Polaków.

Stacja ich nie interesuje, oni znają miejsce zagłady

i tam oddają swoim hołd.

Więc o co chodzi? chcemy wyjść przed szereg?

chcemy się komuś podobać, a komu?

Kilku hobbistów byłych kolejarzy - narobicie rabanu.

 



#60 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2019 - 19:27

Raban to ZNP zrobił.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych