To chora miłość popchnęła kobietę do zbrodni! :: zobacz komentowany artykuł
Napisano 12 listopad 2008 - 21:21 #2
Napisano 12 listopad 2008 - 21:45 #4
Użytkownik gosc dnia 12.11.2008, 21:37 napisał
Tez tak uwazam nie ma wiekszej wartosci jak zycie.Jesli ktos komus to zycie zabiera taka sama powinien poniesc kare.
Napisano 13 listopad 2008 - 00:58 #5
Użytkownik Gość dnia 12.11.2008, 21:45 napisał
A czy mąz zamordowanej nie jest winny w tej sprawie, dlaczego ona byla w nim zakochana czy odwzajemnial jej uczucia, rozumiem życie jest największa wartościa ale co pchnęło ja do tego czynu, jesli bardzo się kochali to nieboszczka nie powinna im przeszkadzać, czlowiek zakochany jest zdolny do każdego czynu , sl;yszlam kiedys dwojgu mlodym ludziom rodzice nie powolili na związek więc zagazowali się w samochodzie na smierć, to straszne i nie wytlumaczlne bo zginelo dwoje ludzi przez własnego rodzica a tu..... nie osądzajcie nikogo abyscie sami nie byli sądzeni, ona juz sama sie osądziła , zostawila dzieci sierotami i inne też a sam będzie cierpiala do końca życia, co musiała nosić w sercu dopuszczając sie tego czynu jak bardzo musiala go kochać tylko czy on na to zasłużyl................
Napisano 13 listopad 2008 - 04:13 #6
Użytkownik sąsiad dnia 13.11.2008, 00:58 napisał
Nie osadzam ,milosc to bardzo piekne uczucie nie kazdemu dane jest to przezyc.Oczywiscie jesli jest odwzajemniona.Trwa to uczucie zazwyczaj do max 3 lat.W muzgu czlowieka w tym okresie zachodza bardzo duze zmiany hemiczne i zachowuje sie jak pod dzialaniem narkotyku.(tak ogolnie mozna to przedstawic) .Jesli w okresie trwania tego uczucia wszystko toczy sie w miare normalnie jest to najpiekniejszy okres w zyciu czlowieka.Jesli zas pojawiaja sie jakies problemy zazwyczaj dochodzi do strasznych tragedi.
Niemniej jednak zabojstwo jest zabujstwem i jakimi by sie tu kryteriami nie kierowc czyn jest to najstraszkiwszy jaki czlowiek moze sie dopuscic.
Napisano 13 listopad 2008 - 15:41 #7
Napisano 13 listopad 2008 - 16:59 #8
Użytkownik Gość dnia 13.11.2008, 15:41 napisał
Zawisc to jedna z najgorszch cech jakie czlowiek posiada.Jednak w dzisiejszej rzeczywistosci jest ona tak powszechnie obecna ze przestala byc juz wada a raczej staje sie zaleta.I to jest przerazajace zjawisko.
Napisano 13 listopad 2008 - 19:28 #10
Napisano 13 listopad 2008 - 19:42 #11
Użytkownik ~gość~ dnia 13.11.2008, 19:28 napisał
Dla jednej moze nic nie byl wart dla drugiej zas wart byl wszystkiego
Napisano 13 listopad 2008 - 19:51 #12
Użytkownik ~gość~ dnia 13.11.2008, 19:28 napisał
O jego wartości nie pisz nie wiesz jakie uczucie ich łączylo, jedno co zrobil to to ze mógl rozwieść sie z żona a z ta ulożyć sobie zycie na nowo w milosci, każdy ma prawo do milości. Dzieci jedne i drugie mialy by matkę. A czasami jak ojciec czy matka rowioda sie to ludziom tez nie pasuje byc moze oni bali sie tego rozwodu moze spotykali sie potajemnie przeżywajac najpiękniejsze chwile ale problemu nie umieli rozwiązać nie byli na tyle silni aby dokonac wyboru: zona, czy mąz czy rodzina. Jest to tragiczna milość i rozpacz dla wszystkich,Współczuję oskarżonej, męzowi zamordowanej oraz dzieciom. Chylę glowę nad zamordowaną. Ja kiedys miałam chloipaka bardzo zazdrosnego ale wyleczylam sie z tej złej miłości.Balam sie od niego odejśc bo grozil mi ze jak go zostawie to zabije mnie i siebie tym nozem który zakopal na znak miłosci.Ale mialam na tyle siły zeby go zostawic poniewaz panicznie byl o każde spojrzenie zazrosny to byla męczarnia, kochalam i balam sie odejsc, na dodatek byl to moj pierwszy męzczyzna i nie wyobrażalam sobie życia z innym ale jednal zerwalam mimoze serce krwawiło wiele lat. Oni nie umieli podjąć decyzji albo moze jedna ze stron nie chcial podjąc decyzji.
Napisano 13 listopad 2008 - 20:25 #13
Miłość jest piękna, ale gdy nie rani innych. Tyle ludzi rozwodzi się i układają sobie życie, ale nikt nie przypłaca tym życiem!!!
A tak poza tym to skoro jest niewinna to czemu siedzi w areszcie??? Z jednym się zgodzę, że żal tylko dzieci z jednej i drugiej strony, rodzinie ś.p. Bożenki szczere kondolencje
Napisano 14 listopad 2008 - 09:04 #14
Napisano 14 listopad 2008 - 09:42 #15
Użytkownik Michaił dnia 14.11.2008, 09:04 napisał
Tak mozna mówic , ze sa granice szaleństwa ale teraz gdy nie jesteś zakochany gdy nie jestes w tej euforii milości tylko na trzeźwo i z bkou przyglądaSZ SIE TEJ SPRAWIE. Ja kiedyś kochaleś dziewczyne do szaleństwa gdy mnie zostawila chciałem się zabić......to byl stan ze nie myślałem o niczym innym tylko o odebraniu sobie życia nie widziałem sensu życia dalej bez niej ale los sprawil ze usmiechnęło sie do mnie szczęście, bo zwierzyłem sie z tego problemu znajomej i to ona mi pomogła przetrwać te nastraszniejsze chwile a co by bylo gdybym jej nie zwierzyl sie , napewno bym byl tam na drugim swiecie ...w grobie, chociaż sam nie wiem obecnie czy nie byloby to wyjście najlepsze.Takiej milosci juz w życiu nie spotkam.
Napisano 14 listopad 2008 - 09:56 #16

Rejestracja
Szukaj
Użytkownicy
Pomoc
Napisz nowy temat
Dodaj odpowiedź


Do góry
Raportuj
Odpowiedz