Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Słowo na niedzielę


2 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~franek pineska~

~franek pineska~
  • Goście

Napisano 03 listopad 2019 - 14:01

Jeśli przyjrzymy się i porównamy rozwój Makowa do takich miast jak Przasnysz, czy Pułtusk to łatwo zauważyć, że oba wymienione miasta wyprzedzają nas, i to zdecydowanie, gospodarczo. Łatwo też zauważyć, że w Przasnyszu i w Pułtusku już dawno zapomniano o tzw. komunie i rządzą w nich ludzie nie skażeni poprzednim systemem.

Przasnysz, za kadencji obecnego burmistrza, zdecydowanie poprawił infrastrukturę, a także zwiększył ilość miejsc pracy. Podobnie jest w Pułtusku.

W Makowie nadal trwa komuna. Rządzi w nim nowe pokolenie czerwonych, które trzyma ze sobą sztamę, które popiera się na wszelkiego rodzaju portalach internetowych i pluje na tych, którzy śmią krytykować władzę. Najbardziej aktywni są ci, którzy osiągają, dzięki tej władzy, profity dla siebie, lub dla swoich bliskich.

Z powodu braku społeczeństwa obywatelskiego bez konsekwencji dla władzy przeszły numery z p. G., czy mieszkaniami przy ul. Grabowej. Ludzie popsioczyli trochę na forach, ale wszystko szybko przycichło i władza ma się dobrze. Brak zdecydowanej reakcji na takie praktyki władzy spowodowało, że władzunia coraz bardziej czuje się bezkarna. Doszło do tego, że niepopularne uchwały czyta się podczas sesji w ten sposób, żeby ludzie nie dowiedzieli się o co w tym wszystkich chodzi. A chodzi o to, że mieszkańcy coraz bardziej (poprzez większe podatki i opłaty) będą musieli partycypować w kosztach utrzymania miasta i władzy. Wystarczyła nie do końca przemyślana finansowo rewitalizacja Rynku i ta decyzja będzie odbijała się czkawką przez kilka następnych lat. Miasto coraz bardziej się zadłuża i końca nie widać. Branie kredytów i wypuszczanie obligacji na spłatę wcześniej zaciągniętych kredytów stało się norma na każdej niemal sesji. Miasto nam pięknieje, ale to nie napełni mieszkańcom żołądków. Potrzeba miejsc pracy i zdecydowanie wyższych zarobków dla ludzi tzw. „budżetówki”, którzy stanowią trzon zatrudnionych.

Tu widoków na przyszłość nie widać.

Oczywiście, władza ma się dobrze, więc mało ją interesuje sytuacja zwykłych pracowników.

Władza jest taka, jakie społeczeństwo i na odwrót - społeczeństwo jest takie, jaka władza. To złota myśl, która sprawdza się w Makowie. Władzy nie patrzy na ręce żaden radny, więc władza może, bez obawy dla siebie, wiele, a nawet bardzo wiele.

Burmistrz obiecywał eldorado. Czekamy cierpliwie.

 



#2 ~Edek~

~Edek~
  • Goście

Napisano 03 listopad 2019 - 16:34

Proszę nie mówić ciągle, że jest duże bezrobocie. Kto chce to pracuje. Każdy widzi ile czasu są udostępniane ogłoszenia o pracę. Nie ma kto robić. Chyba że praca z komórką w ręku. To tak.

#3 ~Jacek~

~Jacek~
  • Goście

Napisano 03 listopad 2019 - 20:23

Nie zapomnicie że w Pułtusku w poprzedniej kadencji samorządowej burmistrz tak kradł że zamknęli go do kryminału.A w Makowie jest za dużo tych niby urzędników co tylko plotkami w pracy się zajmują i dyskutują jak tu się ustawić. 





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych