Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Nowoczesne rolnictwo


23 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Aktualności~

~Aktualności~
  • Goście

Napisano 14 kwiecień 2011 - 10:46

Relacja z konferencji "Główne problemy w hodowli bydła mlecznego"

W regionie ostrołęckim w większości gospodarstw rolnych dominuje produkcja mleka. W wielu stadach wydajność jednostkowa od krowy przekroczyła ponad 8 tysięcy kilogramów i w związku z tym pojawiły się tam problemy zdrowotne. Hodowcy szukają więc możliwości poszerzenia wiedzy na temat hodowli - szczególnie żywienia krów wysokowydajnych.

Wychodząc naprzeciw ich potrzebom Mazowiecki Ośrodek Doradztwa Rolniczego Oddział w Ostrołęce w dniu 28 marca 2011 r. zorganizował konferencję na temat: „Główne problemy w hodowli bydła mlecznego”. Oficjalnego otwarcia obrad dokonał Wiesław Szczubełek – dyrektor Oddziału ostrołęckiego MODR.

Licznie zgromadzeni hodowcy i doradcy z zainteresowaniem wysłuchali wykładu dr Zbigniewa Lacha na temat „Dlaczego krowy wysokowydajne żyją coraz krócej?”. Wykładowca jest jednym z najlepszych specjalistów od żywienia bydła i prowadzi stado wysokowydajnych krów w Ośrodku Hodowli Zarodowej w Osięcinach. Zasygnalizował on, na które elementy w hodowli bydła mlecznego należy zwrócić szczególną uwagę, gdyż istnieje pewna hierarchia wartości w tej hodowli tj.: zdrowie, rozród, mleko i ekonomia. Od decyzji hodowcy zależy więc w jakim kierunku będzie prowadził swoją pracę hodowlaną. Okazuje się, że nie zawsze działanie w celu uzyskania coraz wyższych wydajności mleka jest ekonomicznie uzasadnione, gdyż ma ono wpływ na pogorszenie się zdrowotności zwierząt, a w konsekwencji na zwiększone brakowanie stada podstawowego. Przede wszystkim, aby osiągnąć wysoką wydajność mleka od krowy, musi być dobrze zbilansowana dawka pokarmowa. Powinna charakteryzować się ona wysoką koncentracją energii, białka, zawartością makro i mikroelementów oraz witamin. Dużo mleka, to zarazem właściwe proporcje kationów i anionów w paszy. W podstawowej paszy dostarczamy głównie kationy (Na, K), a w dodatkach paszowych powinniśmy dostarczać aniony (Cl, S), w solach kwaśnych. Podawanie soli może nieraz mieć ujemne skutki w postaci obniżenia smakowitości, a w konsekwencji mniej pobranej paszy. Wysoką wydajność mleka osiągają krowy, które pobierają duże ilości smacznej paszy. Krowa, to świetny smakosz, posiada więcej kubków smakowych niż człowiek. Wysokowydajna krowa powinna mieć do dyspozycji 60 cm stołu paszowego wypełnionego zbilansowaną - pod względem składników - paszą i swobodny dostęp do dobrej wody. Ważna jest czystość na stole paszowym i w poidle.

W dużych oborach hodowcy muszą borykać się z katalogiem nieszczęść zdrowotnych:

trudnymi porodami,
ketozą,
przemieszczeniami trawieńca,
kwasicą i laminitis’em (ochwat),
zatrzymaniem łożyska i metritis’em (zapalenie macicy),
hipokalcemią (niedobór wapnia).

O tym jak tych nieszczęść uniknąć, można było dowiedzieć się podczas konferencji.

Dr Zbigniew Lach odpowiadał również na pytania zadawane przez hodowców. Między innymi na takie: Czy w dawkach pokarmowych stosować wapń, a także mocznik? Stwierdził, że dobrą praktyką jest podawanie (szczególnie starszym krowom) po wycieleniu wapnia w formie chlorku wapnia. Stosowanie mocznika jest ekonomicznie uzasadnione - jest on najtańszym źródłem azotu. Dobrze wymieszany w wozie paszowym mocznik, to dobra pasza w dawkach nie przekraczających 120 g na krowę.

Na konferencji rolnicy uzyskali szeroką, kompleksową informację od przedstawicieli i promotorów środków produkcji. Pani Żanetta Chodorowska z firmy Pionier mówiła kiedy najlepiej i jak sporządzać smakowitą sianokiszonkę. Jej zdaniem najlepsza jest o zawartości 30–40 % suchej masy. Natomiast pryzmy z sianokiszonką, czy kiszonką kukurydzy, powinny mieć odpowiednią długość, tak aby przez tydzień wybierać około 200 cm bieżących.

Z kolei Janusz Malanowski z Syngenty przedstawił propozycje w ochronie kukurydzy, a Wiesław Kowalczyk - dyrektor Mazowieckiego Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt w Łowiczu Zakładu w Ciechanowie zasygnalizował zgromadzonym o aktualnej sytuacji w inseminacji. Pani Katarzyna Rudek z firmy Techna proponowała rolnikom dodatki paszowe dla jałówek i krów w okresie okołoporodowym. Interesujące propozycje dla hodowców bydła przedstawił także Mieczysław Falkowski z PRP Polska oferując innowacyjne nawozy obniżające koszty produkcji.

Uczestnicy konferencji uzyskali dużo wiedzy, która powinna przyczynić się do uniknięcia przez nich kłopotów w prowadzonych gospodarstwach - szczególnie tych z katalogu nieszczęść zdrowotnych. Z pewnością nie był to dla nich stracony czas.

#2 ~Dopłaty~

~Dopłaty~
  • Goście

Napisano 14 kwiecień 2011 - 10:49

Dopłaty bezpośrednie 2011r.

Od 15 marca 2011 roku w biurach powiatowych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa można składać wnioski o przyznanie dopłat bezpośrednich. Będzie to już ósmy nabór wniosków, który będzie trwał do 16 maja 2011r.
Dla rolników którzy nie złożą wniosków w wyznaczonym terminie, przewidziany jest 25 dniowy okres dni kalendarzowych, w którym mogą składać wnioski. Jednak za każdy dzień roboczy opóźnienia stosowana jest redukcja w postaci obniżenia kwoty płatności o 1 %.

Mazowiecki Ośrodek Doradztwa Rolniczego świadczy profesjonalną pomoc w przygotowaniu wniosków o dopłaty bezpośrednie oraz planów rolnośrodowiskowych Zapraszamy wszystkich zainteresowanych do odwiedzenia naszych doradców. Dane kontaktowe można uzyskać na naszej stronie w zakładce Oddziały / Kontakt.

#3 ~Jak budować~

~Jak budować~
  • Goście

Napisano 14 kwiecień 2011 - 11:01

Z Krzysztofem Tomczukiem o projektowaniu budynków inwentarskich rozmawia Robert Wilczewski.

Robert Wilczewski: Prowadzi pan działalność gospodarczą w zakresie projektowania i kosztorysowania. Jak część stanowią projekty budynków inwentarskich na potrzeby rolników?

Krzysztof Tomczuk: Projektowaniem zajmuję od ponad 20 lat, a proporcje projektowanych obiektów inwentarskich do pozostałych stanowią około 50% mojej działalności. Myślę, że taka tendencja jest stała i utrzymuje się od dłuższego czasu.

Widział więc pan przeobrażenia, jakie następowały w tej branży?

Tak, w początkowych okresach mojej działalności dominowały budynki stropowe, z uwięziowym utrzymaniem zwierząt. Obecnie występuje tendencja do realizacji obiektów bezstropowych z naświetlem kalenicowym. Powodzeniem cieszą się obory na 80, a nawet ponad 100 dużych jednostek przeliczeniowych. Ponadto rolnicy próbują rozbudowywać istniejące obory, co w niektórych przypadkach może obniżyć koszt inwestycji. Uważam, że nie zawsze jest to opłacalne i dlatego na etapie projektowania, staram się doprowadzić do dyskusji biorąc pod uwagę zamierzenia inwestora i realia techniczne i finansowe. Obecne obory stają się już prawdziwymi przedsiębiorstwami. Rolnicy zakładają hale udojowe, montują nowoczesne systemy usuwania obornika. Są to kosztowne elementy, ale w ogromnym stopniu ułatwiają obsługę zwierząt.

Zmieniały się także przepisy.

Przepisy zmieniają się dość często. Zmiany związane są głównie ze wzrastającymi wymaganiami sanitarnymi, związanymi z ochroną środowiska, jak i z ochroną interesów właścicieli działek sąsiednich. Określono wymagania dotyczące dobrostanu, czy też lokalizacji obiektów rolniczych. Regulowane są także zasady uzyskania decyzji uprawniających do rozpoczęcia budowy. Dlatego też doradzałbym potencjalnym inwestorom, kontakt z projektantem jeszcze przed wystąpieniem o wydanie decyzji administracyjnych.

Dlaczego?

Rolnicy nie zawsze są zdecydowani jaką zastosują technologię utrzymania zwierząt. Najczęściej jeżdżą i podpatrują rozwiązania przyjęte przez innych. Jednak na etapie składania wniosków o wydanie decyzji administracyjnych należy znać skalę i technologię utrzymania, ponieważ wykonywana później dokumentacja musi być zgodna z warunkami wskazanymi w decyzji o warunkach zabudowy. Składając nieprecyzyjny wniosek, narażamy się na późniejsze problemy z uzyskaniem pozwolenia na budowę i konieczność wystąpienia o zmianę decyzji, co znacznie przedłuża okres postępowania administracyjnego. W swojej działalności staram się doprowadzić do wspólnego spotkania ze specjalistą z PODR w celu wybrania najbardziej optymalnych rozwiązań. Takie spotkania przynoszą konkretne efekty w wyborze najbardziej optymalnego rozwiązania. Jak zauważyłem, konsultacje z technologiem często wpływają na zmianę stanowiska inwestora i z tego co wiem, rolnicy ci są zadowoleni z uzyskanego efektu. Wniosek o warunki zabudowy czy uwarunkowań środowiskowych, może być złożony po wybraniu konkretnej technologii, ponieważ musimy w nim wskazać wiele danych, takich jak wielkość obsady, ilości wprowadzanych zanieczyszczeń do środowiska, czy też wyliczenie ilości wyprodukowanego azotu pochodzącego z odchodów zwierzęcych. Należy sprawdzić, czy gospodarz będzie w stanie zagospodarować wyprodukowane ilości obornika czy gnojówki na terenie własnego gospodarstwa. Dlatego też uważam, że przygotowanie wniosków o decyzje administracyjne należy zlecić projektantom, którzy będą przygotowywać dokumentację projektową.

Od czego zależy przyjęcie właściwej technologii?

Trzeba przeanalizować wiele czynników. Na przykład czy na danym terenie jest możliwość pozyskania słomy na ściółkę, czy mamy właściwą powierzchnię gruntów rolnych pozwalających na wywiezienie wyprodukowanej gnojowicy. Duże znaczenie ma zdrowotność krów i pracochłonność obsługi. Wydaje mi się, że nie ma idealnej technologii. Każda ma swoje plusy i minusy. Technologia ściołowa zdrowsza jest dla bydła, a bezściołowa wygodniejsza dla rolnika. Utrzymanie zwierząt na rusztach wiązać się będzie z koniecznością częstszej wymiany stada. Musimy więc wybierać pomiędzy własnymi wyobrażeniami, a realnymi możliwościami. Trzeba np. rozważyć czy będziemy mieli możliwość pozyskania wymaganej ilości ściółki, jeśli nie ma takiej możliwości, to wtedy należy rozważyć utrzymanie zwierząt na rusztach w technologii bezściołowej. To z kolei wiąże się z większą ilością gnojowicy, którą należy wywieść na grunty rolne o właściwej powierzchni.

Jakie obecnie najczęściej rolnicy budują budynki inwentarskie?

Wszystkie technologie są wykorzystywane. Przy większej skali produkcji najczęściej są to budynki na kratach, czyli bezściółkowe. Przy mniejszych raczej na ściółce. Przy obsadzie do 60 dużych jednostek przeliczeniowych i przy rozbudowach, stosowane są jeszcze technologie uwięziowe. Nowe budynki najczęściej wykonywane są jako bezstropowe o ścianach murowanych z dachem o konstrukcji stalowej, przekrytym płytą warstwową z rdzeniem poliuretanowym.

Czy projektant uwzględnia warunki, jakie powinna spełniać budowla?

Oczywiście. Dokumentacja projektowa powinna być wykonana zgodnie z przepisami prawa budowlanego i innymi z nim związanymi. Jak wcześniej wspomniałem, obecne obiekty stają się zakładami pracy o coraz bardziej zaawansowanej technologii. Wszelkie niezgodności z obowiązującymi przepisami mogą mieć poważne konsekwencje w późniejszym użytkowaniu. Współczesne obiekty są kosztowne i wymagają dofinansowania z kredytów bankowych czy funduszy pomocowych. Projekt musi być wykonany zgodnie z przepisami, ponieważ na etapie kredytowania oceniany jest przez specjalistów z PODR i instytucji finansujących. Wszelkie niezgodności mogą skutkować odmową finansowania.

Co z wymogami dobrostanu zwierząt?

Nawet przy tych przebudowywanych oborach należy dążyć do tego, aby spełnić wymogi dobrostanu. Uważam, że do obowiązku spełnienia dobrostanu nie powinniśmy podchodzić jak do kolejnych uciążliwych wymagań. Zachowanie ustalonych norm wpływa na usprawnienie obsługi zwierząt, poprawę mikroklimatu w oborze i ma wpływ na wydajność produkcji mleka. Wielkości otworów nawiewnych i wywiewnych, czy też oświetlenia pomieszczeń, powinny być każdorazowo przeliczone i dostosowane do konkretnych obiektów. Należy stosować też zbiorniki na płynne odchody zwierzęce i płyty obornikowe o wymaganych pojemnościach i powierzchniach, bo to usprawnia rolnikowi pracę i pozwala na właściwą gospodarkę wyprodukowanymi nawozami naturalnymi.

Czy podczas projektowania uwzględnia się na przykład ruch zwierząt, dostęp do paszy i wody oraz to jak będą usuwane odchody?

To wszystko jest zawarte w dokumentacji projektowej. Obsada powinna być dostosowana do możliwości dostępu do stołu paszowego. Obecnie już nawet na etapie decyzji o warunkach zabudowy i decyzji środowiskowej - trzeba podać konkretne dane dotyczące ilości wyprodukowanego obornika lub gnojówki. Trzeba to przeliczyć na jednostki azotu i wykazać czy rolnik może we własnym zakresie zagospodarować obornik, czy musi wydzierżawić lub zawrzeć umowy z sąsiadami na wykorzystanie ich gruntów w tym celu. W projektach uwzględnia się uzgodnioną technologię i wskazuje konkretne rozwiązania dotyczące usuwania i magazynowania odchodów zwierzęcych.

Jakie materiały są najczęściej wykorzystywanymi do budowy?

Przeważnie wykonywane są budynki murowane. W nowych obiektach ściany są murowane, a więźby dachowe na reglach stalowych, kryte płytami warstwowymi z rdzeniem poliuretanowym. Nie polecałbym stosowania tańszych płyt warstwowych z rdzeniem styropianowym, ze względu na możliwość zagnieżdżenia się w nich gryzoni. Rolnicy posiadający własne lasy, starają się wykorzystywać drewno na elementy konstrukcyjne więźb dachowych. W tej chwili na tych większych obiektach występuje w całości stalowa konstrukcja i krycie warstwowe od góry. Zjawiska tego nie będzie w przypadku wykorzystania poliuretanu.

Czym jest zastępowany eternit?

Od pewnego czasu jest zakaz użytkowania eternitu z zawartością azbestu, ale można stosować płyty tzw. eurofali, która wygląda podobnie jak eternit. Ma taki sam kształt, tylko że jest to już produkt bezazbestowy. Są dostępne płyty o różnych kolorach, ale na naszym terenie nie bardzo się przyjęły, chociaż posiadają wiele zalet, chociażby brak zjawiska skraplania się pary wodnej na spodniej części. Występuje to przy blaszanych dachach i w celu wyeliminowania tego zjawiska, należy stosować pod pokrycie folię, aby skraplająca się para wodna mogła spłynąć do rynny.

Jaką wentylację najczęściej się stosuje?

Wydaje mi się, że najchętniej wykorzystywane są świetliki kalenicowe lub połaciowe, które spełniają podwójną rolę - wentylację i oświetlenie. Jeśli chodzi o oświetlenie to taki świetlik dachowy jest bardzo wydajny. Przyjmuje się jeden centymetr świetlika na jeden metr szerokości obory. Obora przy zastosowaniu świetlików dachowych jest jasna, a jednocześnie istnieje możliwość wykorzystania go do właściwej wentylacji. Nie ma w takiej oborze zapachów kiszonki, czy odchodów. Aby wentylacja działała prawidłowo, musi być zapewniony dostęp świeżego powietrza. Otwory nawiewne wykonuje się najczęściej pod okapami obory, pozostawiając tam otwór o wyliczonej wielkości w zależności od obsady i wielkości budynku. Wentylacja będzie właściwie działać, jeśli stosunek wlotu powietrza do wylotu będzie właściwie dobrany. Właściwa wentylacja przyczyni się znacznie do zwiększenia wydajności mleka.

Czy bierze się pod uwagę, jak inwestycja będzie oddziaływać na środowisko?

Zgodnie z obecnymi przepisami wielkość obsady kwalifikowana przepisami jako mogąca pogorszyć stan środowiska naturalnego wynosi w zabudowie zwartej powyżej 40 DJP, a w zabudowie rozproszonej powyżej 60 DJP. Jeśli planowana inwestycja przekracza te wartości, to konieczne jest przeprowadzenie dodatkowego postępowania administracyjnego dotyczącego oddziaływania na środowisko. W zależności od uzgodnień właściwych instytucji, może zostać nakazane sporządzenie dodatkowego opracowania tzw. raportu oddziaływania inwestycji na środowisko. Taki raport określa warunki projektowania i użytkowania obiektu w sposób najmniej ingerujący w stan środowiska.

Jaką metodę stawiania budynku, pan poleca?

Moim zdaniem nie ma idealnych rozwiązań, bo gdyby takie były, to wszyscy by je realizowali. Jeżeli chodzi o zdrowotność krów, to najlepsza jest metoda na głębokiej ściółce. Jeżeli zadbamy o wygodę inwestora, to zastosujemy raczej bezściółkową. Moim zdaniem najbardziej przyjazne dla środowiska i dla zwierząt jest środowisko zbliżone do naturalnego - czyli na głębokiej ściółce. Projektowałem takie obory i opinie inwestorów są pozytywne.

Od czego powinien zacząć właściciel gospodarstwa, który chce wzbogacić swój inwentarz, a co za tym idzie pobudować budynki?

Powinien udać się do miejscowego urzędu gminy i dowiedzieć, czy teren planowanej budowy posiada plan zagospodarowania przestrzennego. Jeśli są plany zagospodarowania, to po otrzymaniu wypisu i wyrysu z planu, można przystąpić do projektowania. Jeżeli nie ma planu zagospodarowania, to należy wystąpić o decyzję o warunkach zabudowy. W zależności od wielkości obsady, należy również wystąpić z wnioskiem o przeprowadzenie odrębnego postępowania środowiskowego. Tak jak wcześniej wspomniałem, najlepiej już na tym etapie skontaktować się z projektantem. On pomoże wypełnić właściwie wnioski zgodnie z zamierzeniami projektowymi.

Czy nadal istnieje duże zainteresowanie stawianiem budynków?

Ja nie odczuwam zmniejszenia zainteresowania inwestowaniem mimo ogłoszonego kryzysu czy spadku cen mleka. Dostrzegam nawet zwiększoną aktywność. W ostatnim okresie spadły ceny materiałów budowlanych i rolnicy próbują to wykorzystać. Wiele osób uważa, że w kryzysie powinno się inwestować, bo taniej można wybudować budynek. Zauważyłem tendencję do rozbudowy istniejących obiektów. Rolnicy starają się wykorzystać użytkowane obecnie obiekty.

Czy teraz jest łatwiej rolnikowi pozyskać pieniądze na rozbudowę lub budowę?

Oczywiście. Można korzystać z unijnych środków, czy z preferencyjnych kredytów dla młodego rolnika czy na nowe technologie. Dość rzadko rolnicy decydują się na budowę ze środków unijnych, tłumacząc to dużymi wymaganiami związanymi z uzyskaniem takiej pomocy. Chętniej korzystają z dofinansowania utwardzeń placów manewrowych i zakup maszyn.

#4 ~choroby~

~choroby~
  • Goście

Napisano 14 kwiecień 2011 - 11:04

Zasadowicę powoduje nadmiar białka

Jest zaburzeniem metabolicznym odwrotnym do kwasicy (przy kwasicy treść żwacza jest kwaśna, a w zasadowicy alkaliczna - zasadowa). Zasadowicę u bydła powoduje nadmiar białka i związków azotowych niebiałkowych np. mocznika w dawkach pokarmowych przy niedoborze energii i włókna surowego. Zachwianie pH płynów ustrojowych stwarza warunki do rozwoju chorób i pogarsza wyniki rozrodu

W stadach wysoko wydajnych krów coraz więcej problemów zdrowotnych powoduje nadmiar białka w dawce przy niedoborze energii i włókna. W żwaczu białko rozkładane jest do amoniaku. Znaczne ilości tego amoniaku wykorzystują drobnoustroje do syntezy wartościowego białka zwierzęcego. Z pozostającej nadwyżki część amoniaku zostaje zamieniona w wątrobie na mocznik i wydalona wraz z moczem. Detoksykacja wątrobowa ma jednak swoje granice i nadmiar amoniaku niewykorzystanego i niewydalonego dostaje się do płynów ustrojowych - zmienia ich pH i zatruwa organizm. W środowisku zasadowym żwacza szybko rozwija się gnilna flora bakteryjna, a toksyny bakteryjne oraz produkty rozpadu białek wywołują stany zapalenie układu pokarmowego.

Żywienie a zasadowica

Zasadowicę powodują błędy żywieniowe prowadzące do gromadzenia nadmiernych ilości amoniaku w żwaczu. Do nich należy:
- skarmianie w dużych ilościach wysoko białkowych pasz treściwych - śruty sojowej, rzepakowej, bogatych w białko mieszanek treściwych i koncentratów,
- stosowanie zielonek uprawianych na polach i użytkach zielonych intensywnie nawożonych azotem, lub gnojowicą,
- nie umiejętne stosowanie w żywieniu bydła mocznika, amoniakowanych wysłodków buraczanych oraz melasy mocznikowanej,
- skarmianie pasz zanieczyszczonych ziemią, wątpliwej jakości, a także nieregularne karmienie bydła oraz zagrzewanie się pasz (wtórna fermentacja),
- wypasanie pastwisk wczesną wiosną bez przygotowania krów do żywienia zielonkami. Młoda trawa a szczególnie z udziałem motylkowatych zawiera dużo białka ulegającego rozkładowi w żwaczu i związków azotowych niebiałkowych. W tych uwarunkowaniach w żwaczu nagromadzają się duże ilości amoniaku, który szkodzi i zmienia pH.

Następstwa i szkodliwość

Przebieg schorzenia może być lekki - subkliniczny, kliniczny i sporadycznie ciężki przy zatruciu mocznikiem.

Zasadowica podkliniczna - pogarsza zdrowotność oraz wzrost i rozwój cieląt. Psuje rozród (trudniejsze porody, zatrzymanie łożyska, opóźniona inwolucja macicy, pogorszenie inseminacji).
Kliniczny przebieg zasadowicy - utrata apetytu, biegunka i wychudzenie, a podwyższona koncentracja amoniaku uszkadza wątrobę.

Sporadycznie ciężki przy zatruciu mocznikiem - gdy krowa przez przypadek pobierze niezabezpieczony mocznik nawozowy śmierć zwierzęcia może nastąpić natychmiast.

Ponadto należy pamiętać, że zachwianie pH płynów ustrojowych (równowagi kwasowo-zasadowej) stwarza warunki do rozwoju chorób grzybiczych, bakteryjnych, wirusowych i leczenie ich bez wpływania na bilans anion-kation jest trochę jak praca legendarnego Syzyfa.

Nadmiar białka w żywieniu zwierząt to nie tylko przyczyna zasadowicy, ale również zatruwanie środowiska poprzez nadmierne wydalanie azotu i metanu do gleby i atmosfery

Ketoza to niedobór energii

Po wycieleniu i w laktacji, który prowadzi do zaburzeń przemian węglowodanowych i spadku poziomu glukozy we krwi powstają związki ketonowe, które toksycznie działają na organizm i komórki nerwowe.

Często krowy w okresie poporodowym nie są w stanie zjeść takiej ilości paszy, która pokrywałaby ich zapotrzebowanie na energię. Stan taki wyzwala mobilizację rezerw tłuszczowych z organizmu. Następuje rozkład tłuszczu zapasowego szczególnie u sztuk nadmiernie otłuszczonych. Tworzą się związki ketonowe, które gromadzą się we krwi, moczu, mleku i wydychanym powietrzu. Powstałe ketony toksycznie działają na organizm i komórki nerwowe. Należy podkreślić, że w obecnych uwarunkowaniach ketoza występuje głównie jako skutek ograniczenia pobrania paszy z powodu: kwasicy lub innych zaburzeń metabolicznych i poporodowych. Ketoza prawie nigdy nie jest problemem pierwotnym, choć tak bywało 15 lat temu. Wtedy dostępność kiszonek z kukurydzy oraz innych pasz i dodatków energetycznych była mała. Obecnie wysokoenergetyczne pasze i dodatki są wszędzie, a problemem jest raczej ich nadmiar i brak wiedzy na temat mechanizmu chorób metabolicznych oraz ketozy w powiązaniu z innymi. Badania wykazały że kliniczna ketoza występuje u 5-10% krów, natomiast w formie niezauważalnej dla hodowcy może objąć nawet 50% krów w stadzie. Powoduje to duże straty: spadek produkcji mleka, pogorszenie kondycji i zaburzenia płodności. Należy pamiętać, że zajmowanie się ketozą jako jedynym problem w fermie, a tak nigdy nie jest, spowoduje że podkliniczna ketoza, nierozpoznana będzie niszczyła stado miesiącami lub nawet latami. Nie rozpoznanie przyczyny pierwotnej spowoduje, że lekarze będą leczyć: cielęta, niepłodność, wymiona z niską skutecznością.

Ketoza subkliniczna

Jest częstym zaburzeniem w hodowli wielkostadnej. Powoduje spadek wydajności, który szacowany jest przez specjalistów na 3-5 kg mleka/dobę od krowy. Niekiedy stwierdza się zmienny lub osłabiony apetyt, osłabione przeżuwanie, a niekiedy osowiałość i posmutnienie.

Forma kliniczna ketozy

Osłabiony apetyt przeradza się w niechęć do pobierania pasz szczególnie treściwych i kiszonek. Kał staje się twardy, suchy, pokryty śluzem, występują zaparcia (w późniejszym okresie może być płynny). Następuje utrata masy ciała i spadek wydajności. W wydychanym powietrzu, moczu i mleku wyczuć można charakterystyczny zapach acetonu. Mleko zawiera więcej tłuszczu, jest gęste, ma podwyższoną liczbę kwasową, warzy się przy gotowaniu oraz ma piekący smak. W miarę rozwoju schorzenia dochodzi do tłuszczowego zwyrodnienia wątroby. Następuje posmutnienie zwierząt i stany podobne do drzemania. Krowy stoją z opuszczonymi głowami i przymkniętymi powiekami (stan odrętwienia), a w cięższych przypadkach dochodzi do śpiączki z postawą podobną do porażenia poporodowego (objawy ketozy nerwowej).

Otłuszczenie szkodzi - apetyt pomaga

Krowy czekając na zasuszenie często produkują 6 - 8 kg mleka i to powoduje ich otłuszczenie.

Nadal wielu hodowców nie rozumie, że krowy hf przy spadającej wydajności bardzo szybko otłuszczają się. Bydło tej rasy nie gromadzi rezerw, jak rasy mniej wydajne. To co dawniej, gdy użytkowano krowy nizinno czarno-białe było dobrą praktyką - odbudowywanie rezerw w organizmie w zasuszeniu, obecnie przy holsztyno fryzach jest zasadniczym błędem.

Podstawą zdrowia i wysokiej produkcji jest uporządkowane żywienie, bo od niego zależy apetyt krowy w okresie poporodowym. Krowa, gdy nie ma apetytu nie zjada również składników mineralnych i witamin wspomagających odporność i zdrowie.

Nadmierne pobranie energii powoduje niebezpieczne otłuszczenie wątroby i mięśniówki macicy. Otłuszczona wątroba gorzej radzi sobie z metabolizmem kwasów tłuszczowych, detoksykacją oraz syntezą glukozy.

Natomiast otłuszczona mięśniówka macicy ma słabszą kurczliwość, co powoduje ciężkie wycielenia. Zbyt tłusta krowa po wycieleniu będzie miała słaby apetyt, a w konsekwencji spadnie produkcja mleka i pogorszy się jej kondycja ciała. Niedobory pokarmowe spowodowane słabym pobraniem pasz powodują choroby metaboliczne i pogarszają rozród.

Z amerykańskich badań wynika, że krowy którym ograniczono jedzenie przed porodem, jadły po porodzie więcej i produkowały więcej mleka niż krowy jedzące do woli. Na podstawie tych badań, lepiej jest pozwolić krowie być nieco "głodną" przed porodem, przez co z większą ochotą zacznie jeść po porodzie.

Zalecane jest również ograniczenie wystąpienia czynników stresowych, ponieważ wpływają one niekorzystnie na apetyt. Wskazane byłoby także uzupełnienie niektórych pierwiastków takich jak: miedź, kobalt, fosfor i jod w paszy.

Jak zapobiegać ketozie
. Chronić krowy przed nadmiernym otłuszczeniem, bo u sztuk utuczonych po porodzie występuje sterowany hormonalnie nadmierny rozkład tłuszczu i zmniejszony apetyt.
. Na 3 tygodnie przed porodem trzeba przyzwyczaić krowy do pasz (objętościowych i treściwych), którymi będą żywione po porodzie i w laktacji. Dawkę paszy treściwej należy stopniowo zwiększać od 0,5 do 3 kg na dobę. Proponowany skład: po kilogramie gniecionego ziarna kukurydzy i jęczmienia oraz kilogram mieszanki dla krów skarmianej w laktacji.
. Prawidłowo zbilansować dawkę pokarmową by z jednoczesną adaptacją mikroflory żwacza do pokarmu, ograniczyć osłabienie apetytu, które pogłębia negatywny bilans energetyczny krowy po porodzie.
. W dniu wycielenia zapewnić zjedzenie przez krowę, co najmniej 3 kg paszy białkowo-energetycznej. Konieczne jest również stymulowanie krowy do pobierania większej ilości karmy poprzez częstsze karmienie mniejszymi porcjami smakowitej paszy w celu zachęcenia do jedzenia. Pamiętać o prawidłowej ilości energii i włókna w dawce.
. Unikać podawania pasz ketogennych i zmiany pasz, które znacznie osłabia działanie mikroflory żwacza, oraz zaburza i zmniejsza produkcję lotnych kwasów tłuszczowych.
. W stadach zagrożonych ketozą można podawać glikol lub glicerynę na 7-10 dni przed porodem i do 2 tyg. po porodzie. Jest to jednak praco- i kosztochłonne. Jeżeli dawka pokarmowa jest dobrze zbilansowana, dodatki te mogą być podawane krowom bardziej podatnym na ketozę, tzn. otłuszczonym (w skali BCS co najmniej 3,75), bardzo wydajnym i u których występują choroby osłabiające apetyt.

Stanisław Nowowiejski

#5 ~Robot Udojowy~

~Robot Udojowy~
  • Goście

Napisano 14 kwiecień 2011 - 11:07

Pierwsza taka obora

Jest pierwsza na Mazowszu, a druga w Polsce. Chodzi o oborę z automatycznym systemem dojenia krów oddaną do użytku we wsi Wólka Soseńska w gminie Mordy, w powiecie siedleckim.

Otwarcie obiektu zorganizowano w niedzielę 25 kwietnia 2010 roku i przybyły na nie setki osób nie tylko zajmujących się zawodowo działalnością na rzecz rolnictwa, ale także producenci mleka i rolnicy zainteresowani nowoczesnym system produkcji. Nowoczesną oborę wolnostanowiskową z podłogą rusztową, a co najważniejsze – wyposażoną w nowoczesny robot udojowy Lely Astronaut A3 Next, zbudowali państwo Urszula i Dariusz Kołtuniakowie. Dodajmy, że w jej wyposażeniu znajduje się też inny robot, przeznaczony do usuwania odchodów zwierzęcych czyli automatycznie czyszczący rusztową podłogę o nazwie Lely Discovery.

Jak to działa?

Pracę robota udojowego najkrócej można opisać tak: krowy wchodzą do boksu udojowego zwabione dawką czekającej je tam mieszanki pełnoporcjowej. W podłodze robota znajduje się waga, która ważąc je określa gdzie znajduje się tył zwierzęcia (jak wiemy jest on cięższy niż przód). Wtedy pod krowę podsuwa się specjalne ramię robocze. Wymię zostaje oczyszczone specjalnymi szczotkami (wg badań dzięki temu mniej jest komórek somatycznych, zmniejsza się ryzyko mastitis a strzyki są pobudzane do dojenia). Następnie wiązki laserowe osadzają kubki dojarki kolejno na każdym ze strzyków.

Robot rozpoznaje wszystkie krowy po wielkości, osadzeniu i rozmiarach ich strzyków - możliwe jest to dzięki dokonanej wcześniej kalibracji wymion. System identyfikacji krów umożliwia też pomiar ich aktywności (hodowca wie ile razy były tego dnia dojone) oraz żywienia (może ocenić czy krowa dobrze je i czy jest zdrowa). Wie też w jakim stadium laktacji znajduje się konkretne zwierzę i dlatego - zależnie od dojności - krowom serwowana jest odpowiednio dobrana dawka pasz.

Robot jakich mało

W komputerze zapisywana jest też ilość i skład uzyskiwanego od konkretnego zwierzęcia mleka. Badaniu poddawana jest liczba komórek somatycznych, tłuszczu i białka (są to informacje dla rolnika pokazujące mu czy dobrze żywi krowy). Badane są też przewodność, czas doju i czas pustodoju oraz ilość mleka i jego przepływ z każdej ćwiartki. Pulsacja indywidualna dla każdej ćwiartki dostosowana jest do przepływu mleka i można ją sobie wyregulować. Automat wykrywa również siarę i zagrożenie mastitis a specjalna jednostka separacyjna oddziela mleko z siarą i pozaklasowe. Kontrola jakości polega także na badaniu koloru - automat odrzuca mleko z przebarwieniem.

Poza tym w robocie udojowym Lily Astronaut A3 Next funkcjonuje system czyszczenia kubków udojowych parą (o temp. 165 stopni C) zabijający 99 proc. bakterii (reszta jest nieszkodliwa). Kubki są czyszczone po każdym doju bez użycia chemii – wyłącznie gorącą parą.

W zestawie znajduje się też urządzenie do pobierania próbek mleka do oceny przez PFHBIPM. Jest również zbiornik buforowy na mleko służący do jego tymczasowego przechowywania, gdy na przykład cysterna odbiera mleko, albo kiedy główny zbiornik jest myty.

Podsumowanie

Belgijska firma Lely wynalazła robota udojowego w roku 1992 dając początek automatyzacji doju na świecie. Dzisiaj działa na nim już około 9000 takich robotów wykonujących 2,5 mld dojów dziennie. Na razie w Polsce mamy dopiero dwa takie urządzenia, ale trzecie będzie wkrótce zainstalowane - i to również na Mazowszu.

Państwo Kołtuniakowie stają się wzorem dla wielu zainteresowanych wprowadzeniem automatyzacji do obór, bo idą z duchem czasu. Są jeszcze młodymi ludźmi. Produkcją mleka zajmują się dopiero od 12 lat i zaczynali od 10 krów o średniej wydajności 4500l. Dzisiaj mają 56 krów i zamierzają wkrótce ich liczbę zwiększyć do 60 – 65, aby móc w pełni wykorzystać możliwości robota. Obecnie średnia wydajność od krowy przekroczyła u nich 96 tys.l i – co ciekawe – rośnie.

Jedną z przyczyn jest zapewne to, że samym krowom nie wystarczą już dwa doje dziennie i większość z nich podchodzi do automatu trzy razy. Ale i znacznie lepszy dozór oraz rozpoznanie stanu mleka - przekładające się na sposób karmienia - z pewnością zwiększą wyniki.

Co Kołtuniakowie zyskali dzięki wprowadzeniu automatyki w swojej oborze?

Przede wszystkim wolny czas, a poza tym zmniejszyła się znacznie ilość pracy. Na dobrą sprawę już teraz mogą mieć wolne weekendy, bo nawet w razie awarii serwisant dojedzie do nich w ciągu 30 minut. Natomiast jeżeli chodzi o koszty, to po ich oszacowaniu można śmiało stwierdzić, że są podobne jak w przypadku zatrudniania przy doju płatnych pracowników. Z tym, że robot udojowy ma dodatkowe i bardzo ważne cechy: nigdy nie zaśpi i nigdy nie przyjdzie do pracy na kacu.

#6 ~Dobrostan Zwierząt~

~Dobrostan Zwierząt~
  • Goście

Napisano 14 kwiecień 2011 - 12:41

Wymagania dotyczące dobrostanu i ochrony zwierząt gospodarskich

Akt prawny: Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 2 września 2003 r. (Dz. U. Nr 167, poz.1629) w sprawie minimalnych warunków utrzymania poszczególnych gatunków zwierząt gospodarskich.

Przepisy ogólne - zwierzętom gospodarskim należy zapewnić:

- Możliwość ochrony przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi i zwierzętami drapieżnymi
- Opiekę i właściwe warunki utrzymania, uwzględniające minimalne normy powierzchniowe w zależności od systemów utrzymania
- Warunki utrzymania nieszkodliwe dla ich zdrowia (nie powodujące urazów), zapewniających swobodę ruchu i wygodne leżenie oraz możliwość kontaktu wzrokowego z innymi zwierzętami
- Wolność od głodu, pragnienia, niedożywienia, stresu oraz strachu i cierpienia
- Odpowiedni mikroklimat w budynkach z dobrą wentylacją i oświetleniem dostosowanym do potrzeb poszczególnych gatunków i grup technologicznych

I. MINIMALNE WARUNKI UTRZYMANIA BYDŁA

1. Wymiary stanowisk:

- Krowy pow. 500 kg i jałówki pow. 7 m-ca cielności - 175 cm x 120 cm (dopuszczalne 165 cm x 115 cm),
- Buhaj rozpłodowy - 240 cm x 140 cm
- Jałówki: do 7 m-ca cielności - 150 cm x 100 cm, w wieku 6 - 19 m-ca 140 cm x 90 cm
- Bydło opasowe o masie ciała: do 300 kg - 130 cm x 80 cm, 301 - 450 kg -145 cm x 95 cm, pow. 450 kg - 150 cm x 100 cm

2. Wymiary boksów legowiskowych w oborach wolnostanowiskowych
- Boksy legowiskowe przy ścianie dla krów pow. 500 kg i jałowic pow. 7 m-ca cielności - 240 cm x 120 cm
- Boksy usytuowane w środku (głowami do siebie) - 220 cm x 120 cm
- Boksy dla jałówek do 7 miesiąca cielności; 200-210 cm x 105 cm
- Boksy dla jałówek w wieku 7 - 18 miesięcy; 170-190 cm x 95 cm
- Komiboksy przy stole paszowym - 175 cm x 120 cm

3. Wymagane wymiary legowisk w kojcach grupowych z wydzielonymi legowiskami:
- Krowa pow. 500 kg i jałówka pow. 7 m-ca cielności - 220 cm x 115 cm
- Jałówka: do 7 m-ca cielności - 200 cm x 100 cm, w wieku 7-19 m-ca - 190 cm x 85 cm
- Cielę w wieku pow. 3 m-ca - 160 cm x 90 cm, cielę do 3 miesięcy - 130 x 60 cm

4. Powierzchnia kojców grupowych bez wydzielonych legowisk, na ściółce:
- Krowa pow. 500 kg i jałówki pow. 7 m-ca cielności - 5 m2
- Cielę: 0,5 do 3 miesięcy (80-100 kg) - 1,5 m2, powyżej 3 miesięcy - 1,8 m2
- Jałówki w wieku:6-19 m-ca (250-400 kg)- 2 m2, pow. 19 miesięcy (440-500 kg)- 2,5 m2
- Bydło opasowe o masie ciała: do 300 kg - 1,6 m2, 301-450 kg; 2 m2, pow. 450 kg; 2,5 m2
Uwaga ! Przy systemie utrzymania bydła na głębokiej ściółce powyższe normatywy należy zwiększyć o 30%. System ten jest zalecany szczególnie dla ras mięsnych.

5. Powierzchnia kojców grupowych bez wydzielonych legowisk, bez ściółki
- Jałówki: pow. 19 m-ca do 7 m-ca cielności (440-500 kg) - 2,00 m2, 6-19 m-ca (250-400 kg) - 1,60 m2
- Cielęta powyżej 2 miesięcy (120-200 kg) - 1,5 m2
- Bydło opasowe o masie ciała: do 300 kg - 1,3 m2, 301-450 kg; 1,6 m2, pow. 450 kg: 2,0m2

W tym systemie nie należy utrzymywać krów i buhajów rozpłodowych oraz jałówek pow. 7 miesiąca ciąży.

6. Powierzchnia przypadająca na jedno zwierzę w systemie otwartym powinna wynosić:
- Cielę - 5,0 m2, jałówek - 10,0 m2, krów - 15 m2, buhajów - 20 m2

7. Powierzchnia wybiegów
Powinna być utwardzona, odpowiednio wyprofilowana i skanalizowana, aby utrzymać odpowiednie warunki sanitarne i nie dopuszczać do zanieczyszczeń otaczającego terenu.

- Minimalne powierzchnie utwardzonych wybiegów wynoszą na 1 szt.: krowy; 4,0-4,5 m2, jałówki; 3,0-3,5 m2, cielęta; 2,0-2,5 m2
- Ogrodzenie wykonuje się najczęściej z rur stalowych o średnicy 1 1 - 2 cali, a wysokość przegród powinna wynosić: krowy - 120 cm, jałówki - 130 cm, cielęta - 110 cm

8. Wymagania dotyczące podłóg i posadzek
- Podłogi powinny być gładkie, ale nie śliskie i stanowić twardą, równą oraz stabilną powierzchnię.
- Podłogi szczelinowe muszą swoją budową odpowiadać utrzymywanej na niej kategorii zwierząt.
- Wymagania w odniesieniu do tych podług są następujące (szerokość szczelin i beleczek w cm): krowy; 4,0 i 12-14 cm, cielęta; 2,5 i 6-8 cm, jałówki do 15 miesięcy i opasy do 350 kg; 3,0 i 8-10 cm, jałówki pow. 15 miesięcy i opasy pow. 350 kg;3,5 i 10 cm

9. Wymagania dotyczące przegród technologicznych, ciągów i otworów komunikacyjnych

Przegrody technologiczne to: drabiny paszowe wiązania, przegrody stanowisk oraz wszelkiego rodzaju wygrodzenia w oborach. Muszą być dostosowane do odpowiedniej kategorii zwierząt pod względem wysokości, prześwitów, wytrzymałości itp. aby spełniły swoją rolę. Ważniejsze wymiary są następujące:

- Wysokość drabin paszowych: krowy i cielęta (od poziomu stanowiska) - 110-120 cm, jałówki i młode bydło opasowe - 130 cm
- Wysokość przegród między stanowiskami - 90-100 cm
- Wysokość krawędzi żłobu (wymiary w dolnych granicach dotyczą zwierząt młodszych): przy stanowiskach krótkich (od poziomu stanowiska) 22-30 cm, przy systemie wolnostanowiskowym (od strony zwierząt) 40-55 cm
- Poziom dna żłobu: ponad poziom stanowiska przy stanowiskach krótkich 8-10 cm, ponad poziom korytarza przy systemie wolnostanowiskowym 20-30 cm
- Wysokość przegród kojców grupowych przy utrzymaniu: cieląt 110-120 cm, jałówek i młodego bydła opasowego - 130 cm

10. Szerokość korytarzy
W budynkach inwentarskich ważna jest odpowiednia szerokość tras komunikacyjnych oraz szerokość furtek, przejść i otworów drzwiowych przy planowaniu których należy uwzględnić wymiary zwierząt, ludzi i środków transportu mobilnego.

Wymagana szerokość korytarzy jest następująca:
- Korytarz paszowy (w zależności od sposobu zadawania pasz) 150-500 cm
- Korytarz gnojowy w oborze uwięziowej, ściółkowej (łącznie z kanałami gnojowymi): przyścienny 190-210 cm, środkowy - 250 cm
- Korytarz gnojowy w oborze uwięziowej, bezściółkowej (bez kanałów gnojowicowych): przyścienny 120-150 cm, środkowy 120-150 cm
- Korytarz gnojowy w oborze wolnostanowiskowej (wymiar dolny dotyczy jałowizny): przy ciągu paszowym 270-300 cm, między rzędami legowisk 220-250 cm
- Korytarz poprzeczny (w zależności od funkcji): przyścienny 90-210 cm, środkowy 150-400 cm

11. Zalecana szerokość bramek do kojców i drzwi na wybiegi
- Krowy i jałówki cielne: bramki; 100-110 cm, drzwi; 120-150 cm
- Jałówki i młode bydło opasowe: bramki; 90 cm, drzwi; 120 cm
- Cielęta: bramki; 70-90 cm, drzwi; 90 cm

12. Warunki środowiskowe
Prawidłowy mikroklimat wpływa na zdrowotność i wydajność bydła. Zwierzęta emitują do otoczenia ciepło, dwutlenek węgla i parę wodną. Wysokość emisji zależy od masy ciała, szybkości przemiany materii i temperatury otoczenia, w której zwierze przebywa. Główne parametry określające mikroklimat obór to: temperatura i wilgotność powietrza, koncentracja szkodliwych gazów, poziom oświetlenia, wentylacji i ruch powietrza.

Wymagania w zakresie oświetlenia pomieszczeń
Oświetlenie dzienne (naturalne) określa się stosunkiem powierzchni okien do podłogi. Oświetlenie sztuczne winno odpowiadać dziennemu w godzinach od 9 do 17.
- Krowy, jałówki i cielęta pow. 2 tygodni - 1:18 sztuczne 20-30 lx, opasy - 1:25 (20-30 lx)
- W pomieszczeniach: profilaktorium dla cieląt - 1:10 (20-30 lx), porodówki i hale udojowe (50 lx) - 1:15 (20-30), stanowiska zabiegowe 1:18 (20-30), paszarnie i przechowalnie mleka 1:20 (50 lx)
- Doświetlenia okresowego lampami przenośnymi mogą wymagać: profilaktoria, porodówki, przechowalnie mleka, hale udojowe, stanowiska zabiegowe - 50 do 200 lx
- Oświetlenie nocne dla wszystkich kategorii zwierząt - 3-5 lx

Przy projektowaniu wentylacji należy pamiętać o następujących zasadach:
- Przekrój kanału wentylacyjnego powinien mieć nie mniej niż 0,4 m
- Promień skutecznego zasięgu działania kanału wentylacyjnego jest w przybliżeniu równy dziesięciokrotnej średniej szerokości jego przekroju poprzecznego
- Nawiew powinien równać się wywiewowi.
- Rozmieszczenie otworów nawiewnych powinno być równomierne i tak usytuowane by zimne powietrze nie padało bezpośrednio na zwierzęta
- Wysokość kanału ponad kalenice powinna wynosić co najmniej 20 cm
- W nowoczesnych oborach bez stropów najlepsze jest oświetlenie i wentylacja kalenicowa. Odległość kalenicy od poziomu korytarza paszowego powinna wynosić dla dobrej wentylacji minimum 6 m. Wymagana szerokość kalenicy

13. Płyty obornikowe
- 3,5 m kwadratowego na 1 DJP Obornik może być gromadzony, fermentowany i przechowywany w pomieszczeniach inwentarskich lub na płytach gnojowych ze ścianami bocznymi. Podłogi pomieszczeń inwentarskich i płyty gnojowe powinny być zabezpieczone przed przenikaniem wycieków do gruntu i zaopatrzone instalacje odprowadzające wycieki do szczelnych zbiorników na gnojówkę i wodę gnojową.

- Pojemność płyty zapewnić możliwość gromadzenia i przechowywania obornika przez co najmniej 6 miesięcy. Powinna wynosić - 3,5 m2/1 DJP przy wysokości składowania 2 m w systemie alkierzowym utrzymania zwierząt. Powierzchnię tę zmniejsza się proporcjonalnie do czasu przebywania zwierząt na pastwisku Wysokość pryzmy obornika (m) 1 1,5 2,0 Masa obornika t/1m kw pow. płyty 0,90 1,35 1,80
- Dojazd do pomieszczeń inwentarskich i teren otaczający płytę gnojową powinien być utwardzony. Optymalne jest nakrycie płyty dachem, co uniemożliwia zalewanie obornika przez wodę opadową i jednocześnie chroni obornik przed nadmiernym przesychaniem
- Nie należy przechowywać obornika w pryzmach polowych, gdyż prowadzi to do zanieczyszczania wód gruntowych związkami azotu i fosforu oraz przenawożeniu powierzchni pod płytą

14. Zbiorniki na gnojówkę 3,0 m3 na 1 DJP, na gnojowicę - 11 m3 na 1 DJP
Pojemność zbiorników na gnojówkę i gnojowicę musi wystarczać na przechowywanie tych nawozów przez okres co najmniej 6 miesięcy

- Zbiorniki muszą być szczelne, nieprzepuszczalne oraz posiadać szczelną pokrywę z otworem wejściowym i wentylacyjnym.
- Zbiorniki na gnojowicę mogą być wyposażone w pokrywę pływającą
- Należy ograniczać produkcję gnojowicy poprzez ograniczanie do minimum ilości wody do mycia pomieszczeń inwentarskich i likwidacji wycieków z poideł.
- Do zbiornika na gnojowicę nie należy odprowadzać substancji pochodzących z urządzeń sanitarnych.

Uwaga! Roczna dawka nawozu naturalnego nie może przekraczać ilości zawierających 170 kg azotu na 1 ha - DYREKTYWA AZOTANOWA. Czyli dopuszczalna dawka obornika wynosi do 40 ton/ 1 ha rocznie a gnojowicy nie powinna przekraczać 45 m sześciennych na l ha


WARUNKI DOJENIA

- Stosować tylko dój mechaniczny
- Urządzenia do doju muszą być odporne na korozję i łatwe do utrzymania w czystości, zgodnie z przepisami polskimi dopuszczonymi do użytkowania i kontaktu z żywnością (wymagany jest aktualny atest)
- Miejsce udoju powinno być wykonane tak, aby łatwo mogło być utrzymane w czystości oraz posiadać ściany i podłogę łatwe do zmywania i dezynfekcji
- Wydajność urządzeń do podgrzewania wody powinna wynosić 9 l/na 1 stanowisko udojowe dla gospodarstw posiadających do 5 takich stanowisk i dodatkowo 7 l na każde dalsze stanowisko doju.
- Gospodarstwo musi posiadać możliwość izolowania zwierząt chorych oraz wydzielone miejsce do przeprowadzania porodów
- W pomieszczeniu, gdzie przebywają krowy nie wolno utrzymywać drobiu i trzody chlewnej


WARUNKI PRZECHOWYWANIA MLEKA

- Pomieszczenie do przechowywania mleka musi być odizolowane od źródeł zakażenia (urządzeń do przechowywania odchodów, silosów, toalet)
- Pomieszczenie do przechowywania mleka nie może łączyć się z ww. pomieszczeniach również przez ciągi wentylacyjne i musi być oddzielone od innych pomieszczeń szczelnymi drzwiami.
- Pomieszczenie powinno mieć wyjście zewnętrzne tak, aby pobieranie mleka nie odbywało się poprzez wnętrze obory.
- Ściany i podłoga oraz powierzchnie robocze muszą być łatwe do mycia, czyszczenia i dezynfekcji - zmywalne. Podłoga nachylona w celu umożliwienia spływu cieczy do kanalizacji. Jeśli stosowane są urządzenia do doju lub schładzania typu bańkowego, również, sufit pomieszczenia musi być zmywalny.
- Urządzenia chłodnicze. Jeśli mleko dostarczane jest do zakładu przetwórczego nie później niż 2 godziny po doju - urządzenia chłodnicze nie są wymagane. Jeśli mleko dostarczane jest raz na 24 godz.- wymagane jest schładzanie do temp. Nie większej niż 8°C , jeżeli mleko odstawiane jest rzadziej niż raz na dobę - temp. Schładzania powinna wynosić max. 6°C. Pojemność zbiorników powinna być dostosowana do poziomu produkcji i częstotliwości odbioru surowca.
- Agregat próżniowy dojarki i silnik agregatu chłodzącego, jeżeli nie jest bezpośrednio przy zbiorniku chłodzącym powinny znajdować się w pomieszczeniu oddzielnym od pomieszczenia do przechowywania mleka.
- Pomieszczenie do przechowywania mleka musi być zabezpieczone przed dostępem szkodników zwłaszcza gryzoni i owadów.


URZĄDZENIA DLA PERSONELU OBSŁUGUJĄCEGO

W pobliżu miejsca udoju powinna być zainstalowana umywalka z bieżącą ciepłą wodą. O ile w kompleksie oborowym planuje się zainstalowanie toalety dla personelu, musi być ona odizolowana od pomieszczeń do doju i przechowywania mleka.

WYMAGANIA OGÓLNE

Budynek produkcyjny powinien mieć wyjścia ewakuacyjne:
- w odległości nie przekraczającej 50 m. przy ściołowym systemie utrzymania zwierząt, a przy bezściołowym 75 m.
- przy bezściołowym utrzymaniu, jeżeli obsada bydła i trzody nie przekracza 15 sztuk, a owiec 200 sztuk, należy stosować co najmniej jedno wyjście ewakuacyjne,
- w budynkach przeznaczonych dla większej liczby zwierząt należy stosować co najmniej dwa wyjścia ewakuacyjne, a z pomieszczeń podzielonych na sekcje - co najmniej jedno wyjście z każdej sekcji
- wrota i drzwi powinny zawsze otwierać się na zewnątrz
- przy utrzymywaniu zwierząt na płytkiej ściółce konieczna jest płyta obornikowa o pow. 3,5m kw/DJP oraz szczelny zbiornik na gnojówkę i wodę gnojową o pojemności 3 m. sześcienne/DJP
- przy utrzymaniu bezściołowym zaleca się zbiornik na gnojowicę o pojemności 11 m3/DJP. Zbiorniki o pojemności do 200 m3 muszą być zamknięte, a przy większych pojemnościach zamkniętymi lub otwartymi

II. TRZODA CHLEWNA

1. Wielkość kojca dla zwierząt utrzymywanych pojedynczo powinna wynosić co najmniej:
- dla knura — 6,00 m kw.
- dla loch - wymiary kojca 2,0 m x 0,6 m — 1,20 m kw
- dla loch w okresie odchowu prosiąt — 3,50 m kw
- knurki i loszki hodowlane o masie ciała 30-110 kg — 2,70 m kw

2. Powierzchnia kojca dla zwierząt utrzymywanych grupowo powinna wynosić w przeliczeniu na jedno zwierzę co najmniej:
- lochy - 1,60 m kw. prosięta odsadzone i warchlaki;
- o masie ciała do 10 kg - 0,15 m kw. 10-20 kg - 0,20 mkw., 20-30 kg - 0,30 m kw.
- knurki i loszki hodowlane o masie ciała 30 -110 kg - 1,4 m kw.
- tuczniki; o masie ciała 30-50 kg - 0,40 m kw., 50-85 kg - 0,55 m kw., 85-110 m kw. - 0,65 m kw., ponad 110 kg - 1,00 m kw.

Przy utrzymywaniu świń w systemie otwartym powierzchnia na 1 sztukę dorosłą powinna wynosić nie mniej niż 15 m kw. Zwierzęta muszą mieć możliwość ochrony przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi i drapieżnikami. W systemie bezściółkowym podane w punkcie 2 powierzchnie mogą być mniejsze o 15%. Świnie nie mogą być utrzymywane na uwięzi. Stanowisko dla loch z prosiętami powinno być wyposażone w przegrodę zabezpieczającą prosięta przed przygnieceniem

#7 ~Bydło UE~

~Bydło UE~
  • Goście

Napisano 18 kwiecień 2011 - 09:16

Normy unijne, które musi spełniać projekt obory.

Autorem artykułu jest Bartosz Chmielewski

Wejście Polski do Unii Europejskiej oznaczało szereg grantów dla rolnictwa, jak choćby zakończony niedawno Projekt SAPARD czy też przyznanie rolnikom płatności bezpośrednich. Jednak Unia to nie tylko korzyści, to także ściśle określone normy, które muszą spełniać budynki inwentarskie, aby zachować tzw. dobrostan zwierząt.
Nowoczesny projekt obory dla krów mlecznych, w niczym nie przypomina budynków widywanych dawniej na polskiej wsi. Zmieniły się zarówno materiały budowlane jak i sama koncepcja. Jeśli do tego dodać konieczność przestrzegania unijnych standardów, okazuje się, że porządną oborę zaprojektować może praktycznie tylko specjalista. Dyrektywy Unii Europejskiej dokładnie określają minimalne rozmiary boksów dla zwierząt czy też korytarzy, które musi uwzględniać projekt obory, w innym wypadku otrzymanie jakichkolwiek dotacji może być co najmniej utrudnione. Dla przykładu – boksy dla krów mlecznych powinny mieć szerokość 1,2 m, spadek podłogi wynoszący 4%, a ich długość dla rzędów pod ścianą powinna wynosić 2,60 m (w przypadku rzędów podwójnych 2,45m). Wszystko to po to, by zwierzęta mogły swobodnie się poruszać. Minimalna szerokość korytarzy powinna wynosić:
- 3,2 m dla korytarza paszowego pod ścianą
- 3,2 m dla korytarza paszowego przy boksach
- 2,4 m dla korytarza między boksami

Jeśli chodzi o projekt obory, ważne są nie tylko wymiary, lecz również taka konstrukcja i dobór materiałów budowlanych, by zapewnić w oborze jak najlepszy mikroklimat oraz czystość. Ściany są najczęściej jednowarstwowe z gazobetonu lub dwuwarstwowe (jedna z popularniejszych kombinacji to cegła wapienno-piaskowa i izolacja ze styropianu lub wełny mineralnej), w środku gładkie, co pomaga w utrzymaniu czystości. Dach powinien mieć nachylenie co najmniej 20%, a minimalna wysokość obory dla krów mlecznych to 2,5m wysokości. Należy też pamiętać, że projekt obory, podobnie jak i projekty chlewni, musi uwzględniać oddziaływanie zarówno ciężaru zwierząt jak i substancji zawartych w gnojówce na podłogi. Nowoczesna obora ma zatarte na ostro lub ryflowane posadzki, wykonane z betonu o klasie przynajmniej B25.

Aby zachować dobrostan zwierząt, projekt obory powinien zapewniać odpowiedni poziom oświetlenia. Wymagane jest zarówno oświetlenie sztuczne (5 luxów w nocy i od 100 do 200 luxów w dzień) oraz naturalne. Powierzchnia okien powinna wynosić od 5 do 10% powierzchni podłogi. Popularnym rozwiązaniem jest też oświetlenie kalenicowe, bardzo często połączone z systemem wentylacji. Ważne są też pomieszczenia dodatkowe. Projekt obory, podobnie jak inne projekty budynków inwentarskich (np. projekty chlewni), musi uwzględniać istnienie osobnego pomieszczenia dla zwierząt chorych, pomieszczeń socjalnych oraz, w przypadku chowu na głębokiej ściółce, odrębnego miejsca do udoju.

#8 ~Podwyżki~

~Podwyżki~
  • Goście

Napisano 22 kwiecień 2011 - 08:22

Narasta konflikt o opłaty za badanie zwierząt. Minister rolnictwa podnosi stawki dla lekarzy, co oznaczać może wzrost cen produktów.

Projekt rozporządzenia, które daje podwyżki opłat za badanie rzeźnych zwierząt, jest już gotowy. Ma wejść w życie w przyszłym miesiącu. – Lekarzom weterynarii odebraliśmy część zadań. W zamian za obowiązki, jakie im zostają, warto dać lepsze pieniądze – argumentuje Marek Sawicki, minister rolnictwa.

Podwyżki dotyczą opłat za usługi wykonywane w godzinach wieczornych i nocnych, a także w sobotę i dni wolne od pracy. Wynagrodzenie ma być płacone za każdą badaną sztukę, a nie według stawki godzinowej, jak było dotychczas. W opinii stowarzyszenia Polskie Mięso taki zapis cofa Polskę o kilka lat, gdy obowiązywały takie regulacje, co prowadziło do nadużyć w Inspekcji Weterynaryjnej. Organizacja ocenia, że po zmianie prawa lekarze będą zarabiali dwukrotnie więcej.

– Konsekwencją tych niczym nieuzasadnionych podwyżek będzie obniżenie i tak już niskiej konkurencyjności polskiego mięsa na rynku wewnętrznym i międzynarodowym – uważa Witold Choiński, prezes Polskiego Mięsa. Według szacunków branży, przy obecnej marży na poziomie 1 proc. w zakładach ubojowych, wejście nowej regulacji skonsumuje tę marżę w całości. Podwyższenie opłat spowoduje zwiększenie kosztów działalności firm o 1 proc. Te obciążenia przedsiębiorcy będą musieli więc przerzucić na konsumentów. W tym przypadku ceny mięsa w sklepach mogą podskoczyć nawet o kilka procent.

6,6 proc. wyższe są średnio ceny wieprzowiny w Polsce od cen w Danii

– W mojej ocenie na rynku zmian cen nie będzie – zapewnia minister Sawicki.

Według prognoz Banku BGŻ mięso będzie w najbliższym roku i tak drożało. Podobnej opinii są inni ekonomiści. Na główny powód podwyżek wskazują wysoki koszt zakupu pasz wywołany wzrostem notowań zbóż na giełdach. Dodatkowo spada polska produkcja trzody.

Z badań Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wynika, że branża mięsna ma rentowność na poziomie 3,3 proc., co stanowi dobry wynik w porównaniu z poprzednimi latami. Ale polskie firmy coraz częściej importują mięso z zagranicy. Tańszą produkcję mają m.in. firmy duńskie.

#9 ~WETO~

~WETO~
  • Goście

Napisano 22 kwiecień 2011 - 10:50

Przedstawiciele branży mięsnej nie chcą większych opłat weterynaryjnych
Przedstawiciele branży mięsnej są niezadowoleni z zapowiedzi podniesienia opłat za usługi weterynaryjne. Przetwórcy twierdzą, że z tego powodu może podrożeć żywność. Minister rolnictwa jednak wierzy, że rozporządzenia w tej sprawie zostaną przyjęte ze zrozumieniem.

#10 ~ZWROT dotacji UE dla rolni~

~ZWROT dotacji UE dla rolni~
  • Goście

Napisano 01 maj 2011 - 07:57

POLSKA TRACI
Będziemy musieli oddać unijne pieniądze?

* Będziemy musieli oddać unijne pieniądze? 29 kwi, 16:19
* Paliwa i cukier będą jeszcze droższe, a na podwyżki płac nie ma co liczyć 1 kwi, 18:24

Górnicy pokrzyżowali plany prywatyzacyjne ministra Grada, natomiast biurokracja przejadła unijne pieniądze przeznaczone dla rolników – to straty tego tygodnia.

Stratą tego tygodnia jest zamieszanie wokół prywatyzacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej. – Proces prywatyzacyjny, który miał się zakończyć debiutem tej firmy na Giełdzie Papierów Wartościowych 30 czerwca prawdopodobnie się opóźni, wszystko na to wskazuje. Prospekt emisyjny miał być 20 kwietnia, a cały czas go nie ma. Powodem tego są protesty górników, którzy domagają się większych przywilejów – mówi Paweł Sołtys z Programu III Polskiego Radia.

Stratą tego tygodnia jest również informacja, że Polsce może grozić zwrot 2,5 mld zł unijnych dotacji z programu „Lider”. – Jest to program, który miał aktywizować mieszkańców terenów wiejskich, tymczasem w dużej części te pieniądze są przeznaczane na biurokrację – mówi Martyna Mroczek z OnetBiznes.

#11 ~lisy poddane szczepieniom~

~lisy poddane szczepieniom~
  • Goście

Napisano 06 maj 2011 - 12:26

Szczepienie lisów wolno żyjących na Mazowszu

dziś 11:58:34
Mazowiecki Wojewódzki Inspektorat Weterynarii przeprowadzi od 6 do 20 maja 2011 r. akcję szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie. Preparat będzie zrzucany z samolotów na lasy, pola i łąki województwa mazowieckiego.

Szczepienie będzie wykonane przy użyciu doustnej szczepionki umieszczonej we wnętrzu przynęty o kształcie niewielkiej kostki (wymiary 4,5 na 4,5 na 1 cm), koloru brunatno-zielonego, o zapachu rybnym. Preparat będzie zrzucany w ilości 20 dawek na 1 km2 powierzchni lasów, pól i łąk. Zrzuty nie obejmą akwenów wodnych, dróg i terenów zabudowanych. Szczepionka wywołuje działanie uodparniające na wirus wścieklizny wyłącznie u lisów i nie jest stosowana wobec innych zwierząt dzikich, domowych czy gospodarskich.

Nie wolno dotykać szczepionki – preparat z zapachem człowieka nie zostanie podjęty przez lisa. Każdy, kto zetknie się z brunatno-zielonymi kostkami powinien niezwłocznie skontaktować się z lekarzem medycyny. Należy także zwrócić uwagę na domowe czworonogi, których przypadkowy kontakt z preparatem należy zgłosić do lekarza weterynarii. Po wyłożeniu szczepionki przez 14 dni psy należy prowadzić na smyczy, a koty trzymać w zamkniętych pomieszczeniach.

Lis jest zwierzęciem wolno żyjącym, które jest jednym z najbardziej podatnych na zakażenie wirusem wścieklizny. Badania dowodzą, że regularne szczepienia zmniejszą ryzyko wystąpienia zachorowań. Dzięki takim akcjom w województwie mazowieckim nie odnotowano w ostatnich latach żadnego przypadku zarażenia lisa wścieklizną.

#12 ~zagrożone pszczoły~

~zagrożone pszczoły~
  • Goście

Napisano 15 maj 2011 - 10:02

Naukowcy biją na alarm. Udało im się dowieść, że sygnały wysyłane przez telefony komórkowe nie tylko irytują pszczoły, ale powodują również ich nagłą śmierć – informuje serwis dailymail.co.uk.

Pszczoły odgrywają istotną rolę w rolnictwie i ogrodnictwie. Daniel Favre, naukowiec z Lozanny, umieścił telefony komórkowe w kilku monitorowanych ulach. Z wyników badań opublikowanych w czasopiśmie Apidologie wynika, że sygnały komórek wprowadzają pszczoły w błąd. Owady najpierw latają chaotycznie, a krótko potem nagle umierają.

Przeprowadzono 83 eksperymenty w ulach. Za każdym razem badano wpływ telefonu komórkowego w trzech stanach. Gdy był w stanie czuwania, gdy odbierał bądź inicjował połączenie oraz gdy był wyłączony.

Wyniki dowiodły, że sygnały telefonu komórkowego przeszkadzają pszczołom i dezorientują je. Sygnał komórki stanowi dla owadów znak do opuszczenia ula albo powoduje, że latają chaotycznie i umierają.

Nie jest to pierwszy dowód na szkodliwe działanie telefonii komórkowej na pszczoły. W 2008 roku niemiecki naukowiec udowodnił, że pszczoły nie chcą wrócić do swojego ula jeśli obok niego znajduje się telefon komórkowy – czytamy na dailymail.co.uk.

#13 ~Osiagnięcia rolnicze~

~Osiagnięcia rolnicze~
  • Goście

Napisano 31 maj 2011 - 08:04

Wyróżnienia na Święcie Mleka w Płoniawach Bramurze, wyróżnieni rolnicy.
Budowę ciała, urodę oraz kondycję jałówek oceniała dwuosobowa komisja: Mieczysław Kopiczko i jego asystent Krzysztof Liszewski.

Tytuł czempiona w kategorii jałówek zdobył hodowca z Jarzył, Jan Majkowski gm.Sypniewo. Tytuły wiceczempionów zdobyli: Andrzej Szczepański z Pomask Wielkich gm.Szelków i Bogusław Tomaszewski z Przasnysza.

W kategorii pierwiastek tytuł czempiona zdobył Marek Niestępski z Bobina Grzybki gm.Płoniawy Bramura, wiceczempionów – Bogusław Tomaszewski i Andrzej Soliwodzki z Mchówka.

Czempionem II laktacji został Andrzej Szczepański, wiceczempionem - Jan Majkowski. Czempionem III laktacji został Sebastian Pielech (Nowe Czernice), a wiceczempionami - Benedykt Tomaszewski z Przasnysza oraz Andrzej Soliwodzki.

Tytuł superczempiona komisja przyznała Andrzejowi Szczepańskiemu z POMASK WIELKICH gm.SZELKÓW.

Hodowcy otrzymali puchary i nagrody pieniężne. Wszystkie dzieci za pokaz zwierząt otrzymały w nagrodę puchary, wieże oraz plecaki.

Organizatorami ,,Święta Mleka” byli: wójt gminy Płoniawy-Bramura, Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Region Oceny Parzniew oraz Mazowiecki Związek Hodowców Bydła i Producentów Mleka.

#14 ~Zagrożenia dla człowieka~

~Zagrożenia dla człowieka~
  • Goście

Napisano 17 czerwiec 2011 - 17:22

Groźna bakteria na południu Polski - jest śledztwo

Prokuratura Rejonowa w Nowym Targu wszczęła śledztwo ws. skażenia bakterią escherichia coli ujęcia wody dla Czarnego Dunajca - poinformował prokurator Zbigniew Gabryś. Sprawdzane będzie m.in., czy skażenia nie spowodowały odpady sprowadzone ze Słowacji.

- Zakładamy, że do skażenia doszło poprzez wylewanie szamb lub gnojówek do rzeki, z której pobierana jest woda do wodociągu. Prokuratura nie wyklucza również, że do skażenia mogło dojść wskutek zanieczyszczenia ujęć wody przez odpady przywiezione ze Słowacji i wywieziony na pola w pobliżu ujęć wody - powiedział Gabryś.

Osad z oczyszczalni ścieków ze Słowacji przywiózł i rozrzucił na pola w okolicy Czarnego Dunajca brat senatora Tadeusza Skorupy (PiS).
Osad z oczyszczalni ścieków ze Słowacji przywiózł i rozrzucił na pola w okolicy Czarnego Dunajca brat senatora Tadeusza Skorupy (PiS). W słowackich dokumentach, które posiada prokuratura, odpad ten zadeklarowano jako "mieszanina do rekultywacji".

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska (WIOŚ) w Krakowie oddział Nowym Sączu bada, czy ta substancja mogła być przyczyną zatrucia miejscowego wodociągu. Jak powiedziała kierowniczka nowosądeckiego WIOŚ Ewa Gondek po wstępnych badaniach próbek, substancja sprowadzona ze Słowacji nie spełnia wymogów produktu sprowadzonego pod zadeklarowana nazwą, czyli "mieszanina do rekultywacji".

Inspektorzy WIOŚ zewidencjonowali na polach w okolicy Czarnego Dunajca około tysiąca metrów sześciennych, czyli około 750 ton odpadu ze Słowacji. WIOŚ stwierdzi, czy jest to faktycznie nawóz, czy może odpad o charakterze przemysłowym, podlegający ścisłej reglamentacji.

Jak wytłumaczyła Gondek, bez prawomocnej decyzji Głównego Inspektora Ochrony Środowiska nie można sprowadzać na terytorium Polski odpadów. Nieszkodliwe odpady organiczne, jak np. nawóz, mogą natomiast być przewożone w obrębie strefy Schengen.

Wynik ekspertyz WIOŚ mają być znane do czterech tygodni. Wówczas będzie wiadomo, czy osad przywieziony ze Słowacji miał wpływ na zatrucie wodociągu.

Woda w wodociągu w Czarnym Dunajcu od czwartku 9 czerwca nie nadawała się do spożycia nawet po przegotowaniu. Wodociąg po tygodniu został oczyszczony. Inspektorzy sanitarni wykryli w czarnodunajeckim wodociągu skażenie bakterią escherichia coli, której wartość wynosiła od 11 do 35 jtk/100ml. (jednostek tworzących kolonie na 100 ml. wody). Przy wodzie zdatnej do picia wartość ta wynosi 0 jtk/100ml.

#15 ~warunki sanitarne obór~

~warunki sanitarne obór~
  • Goście

Napisano 25 lipiec 2011 - 16:29

Kiedyś z wiosną była akcja bielenia obór wapnem. Dobra to praktyka, ale teraz nie u wszystkich stosowana. Mleko produkt spożywczy wymaga higieny . W niektórych oborach u rolników przydałoby się pobielić ściany i sufit na biało emulsją aby ta czystość jakoś wyglądała. Czarne ściany i sufit po wilgoci dobrego wrażenia nie robią. Kto powinien kontrolować stan sanitarny obór Mleczarnie czy Weterynaria. Rolnik żąda ceny za mleko, odbiorca winien żądać warunków higieniczno-sanitarnych.To nie taki duży koszt pobielić oborę, a wygląd nie do poznania. Czystość, ład, porządek.

#16 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 26 lipiec 2011 - 10:37

Kiedyś z wiosną była akcja bielenia obór wapnem. Dobra to praktyka, ale teraz nie u wszystkich stosowana. Mleko produkt spożywczy wymaga higieny . W niektórych oborach u rolników przydałoby się pobielić ściany i sufit na biało emulsją aby ta czystość jakoś wyglądała. Czarne ściany i sufit po wilgoci dobrego wrażenia nie robią. Kto powinien kontrolować stan sanitarny obór Mleczarnie czy Weterynaria. Rolnik żąda ceny za mleko, odbiorca winien żądać warunków higieniczno-sanitarnych.To nie taki duży koszt pobielić oborę, a wygląd nie do poznania. Czystość, ład, porządek.

Chyb te brudne obory widziałeś na zachodzie

#17 ~odwiedź wieś~

~odwiedź wieś~
  • Goście

Napisano 26 lipiec 2011 - 12:46

smutne ale prawdziwe w naszym powiecie obora o średniej obsadzie ok.25 krów

#18 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 26 lipiec 2011 - 19:30

smutne ale prawdziwe w naszym powiecie obora o średniej obsadzie ok.25 krów

napisz jeszcze jaka mleczarnia odbiera mleko i będzie wszystko jasne

#19 ~joanna z~

~joanna z~
  • Goście

Napisano 26 lipiec 2011 - 20:50

smutne ale prawdziwe w naszym powiecie obora o średniej obsadzie ok.25 krów

Ale chociaż ich mleko jest zdrowsze!!!!!!!!!!!!!!!11

#20 ~rolnik~

~rolnik~
  • Goście

Napisano 27 lipiec 2011 - 07:44

Kiedyś z wiosną była akcja bielenia obór wapnem. Dobra to praktyka, ale teraz nie u wszystkich stosowana. Mleko produkt spożywczy wymaga higieny . W niektórych oborach u rolników przydałoby się pobielić ściany i sufit na biało emulsją aby ta czystość jakoś wyglądała. Czarne ściany i sufit po wilgoci dobrego wrażenia nie robią. Kto powinien kontrolować stan sanitarny obór Mleczarnie czy Weterynaria. Rolnik żąda ceny za mleko, odbiorca winien żądać warunków higieniczno-sanitarnych.To nie taki duży koszt pobielić oborę, a wygląd nie do poznania. Czystość, ład, porządek.

Napisz ile bierzesz za bielenie obory o wymiarach 12na30. WAPNO MOJE CZY TWOJE.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych