Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Krasnosielc

zasłużeni dla społeczeństwa

164 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Wspaniali ludzie~

~Wspaniali ludzie~
  • Goście

Napisano 28 wrzesień 2012 - 07:14

DO Rady Gminy, Wójta, Zarządu = KRASNOSIELC
Czy rada rozważała odznaczyć zasłużonych ludzi, poświęconych dla społeczeństwa:

1) aptekarz farmaceuta P.WINIARSKI pracujący przez lata dla społeczeństwa gminy
znający fach, uczynny, robiący na miejscu maści, nawet poprawiający błędne recepty lekarzy.
Pracował w starej i nowej aptece, całe swe życie poświęcił dla Krasnosielca i okolic.

2) położna Wanda Podgórska - Izba Porodowa w Krasnosielcu
według wypowiedzi okolicznych kobiet bardzo zadowolonych z placówki narodzin dzieci.
Uczynna w tamtych czasach ciężkich dla ludzi jeździła rowerem, motorowerem, samochodem na wioski
do ludzi i robiła zastrzyki. Nie każdy miał pojazd aby dowieźć chorego. To było poświecenie się ludziom.

3) Kazimierz Zalewski Kapelmistrz Orkiestry OSP Pienice poświęcony działalności społecznej, grała
orkiestra młodzieżowa na pogrzebie pani położnej Podgórskiej. Kto społecznie by się poświęcił aby
utrzymać orkiestrę.

4) nauczyciel WF Wojciech Zabielski oddany bezgranicznie sportowi szkolnemu i gminnemu z
osiągnięciami na zawodach wojewódzkich -łyżwiarstwo i inne dyscypliny. Zginął tragicznie.

5) ks Tadeusz Goleniewski proboszcz Parafii Krasnosielc po strajku-zamknięciu kościoła, wykonał
wiele prac dla parafii. Wielu księży .

6) Naczelnik Gminy Krasnosielc Paweł Sacewicz pobudował urząd gmin, strażnicę , mieszkalny przy
Gm.Oś..Zdrowia, asfalty ulic.


Na pewno jest wiele osób z okolic Drążdżewa (Kocot i inni) i innych miejscowości prosimy przypomnieć
społeczeństwu te osoby i ich zasługi.
Minęło tyle lat od wojny wiele osób na pewno zasługuje, aby ich pokazać docenić.

Ludzie odchodzą, a pamięć o nich zanika.

#2 ~Wycieczka udana~

~Wycieczka udana~
  • Goście

Napisano 07 październik 2012 - 08:24

Uczennice zwiedziły Brukselę

Karolina Zadrożna i Marta Pajewska, uczennice klasy II liceum ogólnokształcącego przy Zespole Szkół w Krasnosielcu i laureatki konkursu wiedzy o ziemi krasnosielckiej, który odbył się w kwietniu tego roku, w końcu odebrały zasłużoną nagrodę.
W ramach uznania otrzymały od europoseł Jolanty Hibner zaproszenie wyjazdu studyjnego do Brukseli. Odbył się on w dniach 19-22 września. Uczennice zwiedzały Brukselę. Miały okazję obejrzeć zabytki tego miasta: barwne kamieniczki rynku staromiejskiego, kościoły gotyckie, pałac królewski i ciekawe rzeźby, np. Atomium czy siusiającego chłopca. Najważniejszym punktem wyjazdu była jednak wizyta w Parlamencie Europejskim. Dziewczęta miały okazję zwiedzić siedzibę PE, jednak z powodu awarii technicznej nie udało się obejrzeć sali obrad parlamentarzystów. Licealistki zwiedziły także Antwerpię, gdzie tworzył i zmarł Rubens.

Dołączona grafika

#3 ~Wycieczka udana~

~Wycieczka udana~
  • Goście

Napisano 07 październik 2012 - 08:37

Uczennice zwiedziły Brukselę

Karolina Zadrożna i Marta Pajewska, uczennice klasy II liceum ogólnokształcącego przy Zespole Szkół w Krasnosielcu i laureatki konkursu wiedzy o ziemi krasnosielckiej, który odbył się w kwietniu tego roku, w końcu odebrały zasłużoną nagrodę.
W ramach uznania otrzymały od europoseł Jolanty Hibner zaproszenie wyjazdu studyjnego do Brukseli. Odbył się on w dniach 19-22 września. Uczennice zwiedzały Brukselę. Miały okazję obejrzeć zabytki tego miasta: barwne kamieniczki rynku staromiejskiego, kościoły gotyckie, pałac królewski i ciekawe rzeźby, np. Atomium czy siusiającego chłopca. Najważniejszym punktem wyjazdu była jednak wizyta w Parlamencie Europejskim. Dziewczęta miały okazję zwiedzić siedzibę PE, jednak z powodu awarii technicznej nie udało się obejrzeć sali obrad parlamentarzystów. Licealistki zwiedziły także Antwerpię, gdzie tworzył i zmarł Rubens.

Dołączona grafika

#4 ~ZS Krasnosielc w UNII~

~ZS Krasnosielc w UNII~
  • Goście

Napisano 07 październik 2012 - 08:43

Belgów i wizytą
w Parlamencie Europejskim
Stoimy przed gigantycznym Atomizm - dziwaczną strukturą architektoniczną umiejscowioną niemalże w centrum Brukseli. Trzeba przyznać, robi wrażenie na każdym turyście, my też do takich należymy.
Nie byłoby nas tam, gdyby czwórka podróżujących ze mną młodych ludzi nie przystąpiła do czwartej edycji konkursu wiedzy o Ziemi Krasnosielckiej. Karolina Zadrożna i Marta Pajewska - obie uczennice liceum w Krasnosielcu oraz Klaudia Krupka i Mateusz Mrugacz miejscowi gimnazjaliści otrzymali nagrody za czołowe miejsca w tymże konkursie. Kilka ty-godni później po raz kolejny nagrodzono ich za wiedzę i ambicję. Otrzymali zaproszenie od Pani Jolanty Hibner, Poseł Parlamentu Europejskiego, do udziału w Wyjeździe Studyjnym do Brukseli. Zaproszenie stało się więc dla czwórki młodych ludzi i dla mnie kolejną życiową przygodą, która rozpoczęła się 19 września 2012 roku.
Bruksela to miasto wielokulturowe i architektonicznie sprzeczne. Na ulicach usłyszeć można wszystkie języki Europy, wyczuć mieszają-ce się w powietrzu zapachy kuchni greckiej, włoskiej, arabskiej i kto wie, ilu innych jesz-cze. Również tu można usłyszeć przechodzącego spokojnie czarnoskórego mężczyznę, któ-ry pozdrawia nas w języku polskim. Na wprost siebie dwa - spośród osiemdziesięciu - muzea: bogate w historię muzeum broni i zasobne w piękne modele aut muzeum motoryzacji. Stare, ale bardzo piękne kamieniczki w bliskim sąsiedztwie bardzo nowoczesnych szklanych budynków i monumentalnych gotyckich kościołów. I oczywiście kompleks budynków Parlamentu Europejskiego. Wszystko razem stanowi atrakcyjną i przyciągającą turystów mieszankę. O wizycie w Parlamencie… za chwilę. Czego ciekawego doświadczyliśmy w Brukseli? Znaleźliśmy się w punkcie, który stanowi środek Europy Zachodniej. Ogromne wrażenie robi rynek staromiejski, zwany Grand Place, a na nim piękny gotycki ratusz, nie bez przyczyny określany chlubą Brukseli. Rynek ten jest jednym z najpiękniejszych na świecie. Przyciągają wzrok złocenia, bajkowa kolory-styka i strzeliste wieżyczki budynków. Można by pisać o nich długo. Równie piękny jest też Pałac Królewski czy gmach Rady Gminy oraz imponujący swą wielkością Łuk Triumfalny. W najważniejszym mieście Belgów można znaleźć ciekawe i jednocześnie dziwne obiekty. I tak, w zaułkach rynku znajdziemy siusiające-go chłopca, i równie niepoważną siusiającą dziewczynkę - obie figury mające interesujące historie ich powstania.
Co jeszcze warto zobaczyć w tym mieście? Nie zdradzę, należy się tam po prostu wybrać. Choćby po to, by odwiedzić Parlament Europejski. My zagościliśmy w nim w trzecim dniu naszej wycieczki na zaproszenie Pani Jolanty Hibner, która przedstawiła nam za-sady funkcjonowania Parlamentu. Podczas zajęć studyjnych w bardzo przystępny sposób opowiedziano nam o ogromnym znaczeniu Unii Europejskiej dla Polski. Nie mieliśmy okazji obejrzeć sali obrad parlamentarzystów, gdyż zamknięto ją z powodu problemów technicznych. Szkoda. Dopełnieniem spotkania były pamiątkowe zdjęcia z Panią Europoseł, wspólny obiad i krótki spacer po gmachu Parlamentu. Wizyta okazała się naprawdę miłym i jednocześnie pożytecznym do-świadczeniem.
Naszą podróż po Belgii zakończyliśmy w Antwerpii, równie interesu-jącym jak Bruksela mieście. Piękna starówka, monumentalne, budowane niemalże dwieście lat kościoły. To miasto również zadziwia. Obok pomnika Rubensa stoi hotel Hilton. Stare, zabytkowe kamienice, których w mieście niezliczone ilości, zachęcają, by zwiedzać, zwiedzać… Na ulicach, w najmniej spodziewanych miejscach znaleźć można… uciętą prawą dłoń, bardzo często dużych rozmiarów. W tak od-mienny sposób mieszkańcy Antwerpii opowiadają ważne dla nich legendy .
Do Polski zawitaliśmy 22 września. Myślę, że wróciliśmy bogatsi w doświadczenia, wspomnienia, przeżycia. Przede wszystkim jednak ze świadomością, że czasem pozornie mało znaczące zdarzenia mogą zmienić naszą rzeczywistość w bardzo wartościową. Niezobowiązujące przystąpienie do konkursu o tematyce regionalnej, życzliwość osób takich jak Pani Europoseł Jolanta Hibner mogą stać się zaczątkiem interesującej podróży. Takiej właśnie, jakiej my doświadczyliśmy - wyciecz-ki do Brukseli i Antwerpii.
Beata

#5 ~Zgłoszenie budowy~

~Zgłoszenie budowy~
  • Goście

Napisano 11 październik 2012 - 16:53

Pytanie do Wójta czy właścicielka działki przy wikariacie buduje ogrodzenie zgodnie z granicą własnej działki, czy nie wsunęła się w działkę UG -Plac Kościelny. Ogrodzenie powinno być w linii z wikariatem.

#6 ~wolno tomku w swoim domku~

~wolno tomku w swoim domku~
  • Goście

Napisano 12 październik 2012 - 07:22

Uprzywilejowani nikt nic nie widzi

#7 ~Ogrodzenie~

~Ogrodzenie~
  • Goście

Napisano 14 grudzień 2012 - 11:59

Budowa ogrodzenia od strony drogi publicznej wymaga zgłoszenia
Czy ogrodzenie wykonane jako wewnętrzne w odległości 2 m od granicy chodnika i drogi miejskiej, wymaga zgłoszeniu właściwemu organowi?

Odpowiedź
Zgodnie z treścią art. 29 ust. 1 pkt 23 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (tekst jedn.: Dz. U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623 z późn. zm.) – dalej pr. bud. – który zawiera wyliczenia obiektów zwolnionych z obowiązku uzyskania ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę przed rozpoczęciem robót budowlanych - uzyskania takiego pozwolenia nie wymaga budowa ogrodzeń.
Jednocześnie – stosownie do treści art. 30 ust. 1 pkt 3 pr. bud. budowa ogrodzeń od strony dróg, ulic, placów, torów kolejowych i innych miejsc publicznych oraz ogrodzeń o wysokości powyżej 2,20 m wymaga zgłoszenia właściwemu organowi administracji architektoniczno – budowlanej.
W treści zadanego pytania mowa jest o "ogrodzeniu wewnętrznym", przy czym należy zwrócić uwagę, że ustawodawca nie rozróżnia w przypadku ogrodzeń obiektów zewnętrznych i wewnętrznych, co pozwala na sformułowanie wniosku, że przepisy wyżej powołane dotyczą ogrodzeń w ogólnym tego słowa znaczeniu.
Jeśli zatem ogrodzenie – chociażby o charakterze wewnętrznym – ma zostać zlokalizowane od strony drogi publicznej, czy chodnika, to bez względu na fakt, że nie przekracza ono 2,2 m wysokości, powinno ono zostać objęte zgłoszeniem, o którym mowa w art. 30 pr. bud.

#8 ~Sąsiad~

~Sąsiad~
  • Goście

Napisano 17 luty 2013 - 13:50

Po pierwsze:
Włascicielka posesji na placu Koscielnym nie "wsuneła" się w plac koscielny ponieważ nie było jej w Polsce gdy ogrodzenie było budowane.
Po drugie:
Gdyby miało być równo z wikariatem to musiałoby być bardziej wysunięte w strone placu koscielnego ( co by ci się bardzo nie podobało)
Po trzecie:
Ogrodzenie robione było po zamontowaniu krawężników parkingowych.
Co jeszcze Ci się nie podoba?

#9 ~antykler~

~antykler~
  • Goście

Napisano 17 luty 2013 - 14:40

Ale jaja to ja zlecę postawieni domu kolo wikariatu a sam jadę za granice powiem ze mnie wtedy nie było wiec wszystko jest ok
Tylko Krasnosielc ma takie przywileje w dodatku pewnie ktoś księdzu rzucił ochlap na tace i zezwolił a co tam to nie jego :P On juz sie nachapał 2 domy wystawione możne odejść z posługi niebawem zniosą celibat (dlatego papież odchodzi ) będzie gdzie z zona zamieszkać i dla dzieci tez jest wystawione :D

#10 ~wójt~

~wójt~
  • Goście

Napisano 17 luty 2013 - 19:34

Ogrodzenie wymaga nie tylko zgłoszenia, ale i wytyczenia granicy, że jest budowane zgodnie a nie jakiś tam krawężnik parkingu. Co ma parking do ogrodzenia. Ogrodzenie buduje się na własnej granicy i tyle. Czy jest dobrze to Geodeta i Nadzór

#11 ~mieszkaniec Krasnosielca~

~mieszkaniec Krasnosielca~
  • Goście

Napisano 18 luty 2013 - 11:03

Ciekawe czy ktoś sprawdzi czy te ogrodzenie stoi zgodnie z prawem ja myślę ze nikt nie sprawdzi lub sprawdzi ale ogrodzenie zostanie tak jak było i cala sprawa rozejdzie się po kościach tak jak wiele spraw w tej gminie

#12 ~abc~

~abc~
  • Goście

Napisano 22 luty 2013 - 12:26

Budowa ogrodzenia od strony drogi publicznej wymaga zgłoszenia
Czy ogrodzenie wykonane jako wewnętrzne w odległości 2 m od granicy chodnika i drogi miejskiej, wymaga zgłoszeniu właściwemu organowi?
Odpowiedź
Zgodnie z treścią art. 29 ust. 1 pkt 23 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (tekst jedn.: Dz. U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623 z późn. zm.) – dalej pr. bud. – który zawiera wyliczenia obiektów zwolnionych z obowiązku uzyskania ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę przed rozpoczęciem robót budowlanych - uzyskania takiego pozwolenia nie wymaga budowa ogrodzeń.
Jednocześnie – stosownie do treści art. 30 ust. 1 pkt 3 pr. bud. budowa ogrodzeń od strony dróg, ulic, placów, torów kolejowych i innych miejsc publicznych oraz ogrodzeń o wysokości powyżej 2,20 m wymaga zgłoszenia właściwemu organowi administracji architektoniczno – budowlanej.
W treści zadanego pytania mowa jest o "ogrodzeniu wewnętrznym", przy czym należy zwrócić uwagę, że ustawodawca nie rozróżnia w przypadku ogrodzeń obiektów zewnętrznych i wewnętrznych, co pozwala na sformułowanie wniosku, że przepisy wyżej powołane dotyczą ogrodzeń w ogólnym tego słowa znaczeniu.
Jeśli zatem ogrodzenie – chociażby o charakterze wewnętrznym – ma zostać zlokalizowane od strony drogi publicznej, czy chodnika, to bez względu na fakt, że nie przekracza ono 2,2 m wysokości, powinno ono zostać objęte zgłoszeniem, o którym mowa w art. 30 pr. bud.

#13 ~mieszkaniec Krasnosielca~

~mieszkaniec Krasnosielca~
  • Goście

Napisano 22 luty 2013 - 12:33

Trzeba brać poprawkę na to ze tego i tak nikt nie sprawdzi to ogrodzenie pewnie zostało uzgodnione z księżulkiem który dostał parę złotych więcej po kolędzie
Sama nazwa plac kościelny upoważniły plebana do podjęcia takiej decyzji
A teraz cisza jak po śmierci organisty
Oczywiście Wójt i bezradni nie maja czasu odpisać w tej sprawie bo sa zajęci wydawaniem innych bzdetnych decyzji

#14 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 22 luty 2013 - 15:53

Znowu Krasnosielc RULEZ

#15 ~Kartka z Historii~

~Kartka z Historii~
  • Goście

Napisano 28 luty 2013 - 18:47

Początki żydowskiego osadnictwa sięgają połowy XVIII w. Właściciele miasta wg. zapisków z 1824 r. zakazywali Żydom swobodnego kupowania placów i osiedlania się na terenie miasta, z wyjątkiem wyznaczonych dla ulic: Nadrzecznej, Wodnej i Żabińskiej w Krasnosielcu. Warunkiem było jednak uiszczanie właścicielom miasta stosownego czynszu.
Początkowo organizacyjnie miejscowi Żydzi podlegali kahałowi w Makowie, a następnie w Przasnyszu. Samodzielność gmina żydowska w Krasnosielcu uzyskała w 1842 r. Liczyła wówczas 588 osób. W jej granicach znalazły się, poza Krasielcem, także miejscowości Łazy i Sławki. Elementy infrastruktury gminnej zaczęto tworzyć już od XVIII w.
W 1781 r. założono cmentarz. Tym samym okresie wybudowano zapewne też bóżnicę. W 1841 r. istniały, obok cmentarza, także bóżnica i łaźnia rytualna. Istniejąca w pierwszej połowie synagoga, była drewnianym budynkiem, z wielokondygnacyjnym dachem. Mogła pomieścić 600 osób. Do budowy kolejnej przystapiono w latach 80. XIX w. Jej budowniczym był Henryk Stifelman. Prace ukończono w 1883 r.
Urząd rabina piastował Szlama Brezler, a następnie Icchak Josef Silberberg. W 1930 r. na polecenie gminy wyjechał do USA z misją zebrania wśród członków krasnosieleckiego landsmanszaft środków na utworzenie Towarzystwa Kasy Pożyczkowej. Misja zakończyła się sukcesem. Miejscowi Żydzi na ogół zajmowali się handlem i rzemiosłem. Większym przedsiębiorstwem była garbarnia Motela Frajmana[1.1].

Po wybuchu II wojny światowej część Żydów uciekła z Krasnosielca. Kierowali się na ogół w kierunku Warszawy lub na wschód. Po zajęciu osady przez Niemców, żołnierze dopuszczali się licznych zbrodni. 8 września 1939 r. Niemcy zastrzelili 41 Żydów, w okolicach osady kilkunastu Polaków i kilku Żydów. Masakrę zapoczątkowało zdarzenie z udziałem rzezaka i jego żony. Zażadali od tej ostatniej by nożem rzezackim zabiła męża. Ponieważ nie dała się zmusić, zabili rzezaka, a żonie rozkazali umyć ręce w jego krwi. 5 września 1939 r. Niemcy zapędzili Polaków i Żydów do naprawy mostu i grobli. W trakcie prac zastrzelono 2 Żydów, a jednego utopono w bagnie. Wieczorem, pracujących Polaków zwolniono, a żydowskich mężczyzn zagoniono do budynku nowej szkoły. Następnie przeprowadzono do synagogi, gdzie zostali rozstrzelani. Zginęło od 41 do ok. 70 osób. W trakcie masakry, dzięki interwencji części niemieckich żołnierzy ocalono 6 lub 7 ciężko rannych Żydów, których następnie wysłano na leczenie do Olsztyna. W czasie wojny roztaczano nad nimi opiekę, dzięki czemu przeżyli. Sprawców mordu sami Niemcy postawili przed sądem wojennym i skazali. Wyroki kilkuletniego więzienia, były niewspółmiernie małe, w stosunku do popełnionych czynów. Kolejnym skutkiem zdarzenia było rozwiązanie sztabu 3 armii.
28 września 1939 r. wyrugowano wszystkich tj. ok. 1900 przebywających w Krasnosielcu Żydów. Przed wypędzeniem musieli podpisać oświadczenia, że opuszają osadę z własnej woli. Znaleźli się Rózanie i Ostrowi. Część wyjechała nastepnie do Białegostoku, Makowa i Ciechanowa

#16 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 01 marzec 2013 - 07:09

Jak słyszymy że na zachodzie sprzedają kościoły i urządzają w nich magazyny a nawet dyskoteki to się oburzamy a czy w Krasnosielcu w bożnicy nie ma powstać ponownie magazyn? Jest to miejsce nie tylko kultu religijnego ale też historyczne, jak można wyczytać w poprzednim poście , gdzie więziono i rozstrzelano mieszkańców naszej miejscowości. Jak widać władze naszej gminy nie bardzo obchodzi historia... No cóż skoro na innym miejscu gdzie bieleją ludzkie kości jest baza TIR...

#17 ~Człowiek z nad Ozryca~

~Człowiek z nad Ozryca~
  • Goście

Napisano 05 marzec 2013 - 20:05

Ksiądz mgr dr Przemysław Artemiuk, ur. 19.11.1974 r. w Krasnosielcu, wyświęcony 27.05.2000 r. przez bp. S. Stefanka, pracował w parafii od 25.08.2000 r. do 23.08.2002 r.
Ks. dr Przemysław ARTEMIUK, od 2010r wykłada w Seminarium w Łomży: teologię fundamentalną, ćwiczenia z teologii fundamentalnej.

#18 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 05 marzec 2013 - 22:57

Jak słyszymy że na zachodzie sprzedają kościoły i urządzają w nich magazyny a nawet dyskoteki to się oburzamy a czy w Krasnosielcu w bożnicy nie ma powstać ponownie magazyn? Jest to miejsce nie tylko kultu religijnego ale też historyczne, jak można wyczytać w poprzednim poście , gdzie więziono i rozstrzelano mieszkańców naszej miejscowości. Jak widać władze naszej gminy nie bardzo obchodzi historia... No cóż skoro na innym miejscu gdzie bieleją ludzkie kości jest baza TIR...

chyba i żydów nie obchodzi los synagogi ,odzyskali ją a póżniej sprzedali nie bacząc a to jakie wydarzenia miały tam miejsce . w ich wierze miejsce święte to takie gdzie jest Tora jeśli w tym budynku tory nie ma to tylko budynek na którym można zarobić ,cmętarza nie chcieli odzyskać pewnie by go nikt nie odkupił albo by za mało zarobili . zresztą czemu się zajmować zabytkami obcej nam społeczności jeśli nie dbamy o zabytki rodzime ,wyjdzie na to że ten kraj to judea a polacy mieszkali w lesie bo nic po nich ciekawego nie zostało

#19 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 06 marzec 2013 - 21:50

Ja bym proponował świeckie osoby, bo duchowne nic nam nie wnoszą do Krasnosielca, pruc pochodzenia.

#20 ~patriota~

~patriota~
  • Goście

Napisano 06 marzec 2013 - 22:17

zasłużeni i poświeceni społeczeństwo tzn gminie Krasnosielc ksiądz Przemysław może i jest pośświęcony i wykształcony bez wątpienia ale autorowi tego wątku chyba nie o to chodziło z naszej parafi jest wielu księży wykształconych było by co wymieniać niektórzy piastowali wysokie urzędy w Kurii płockiej



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych