- (18 stron)
-
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »
konkurs ogłaszam konkurs PO-etycki
Napisano 31 styczeń 2008 - 11:28 #1
Oto pierwszy utwór tzw.drwiący;
Ile Tusk obiecał cudów
Ile z tego będzie brudu
Ile Pawlak miał rozwodów
Ile Miller miał PO-wodów
Jakubowskiej piersi badac
By bezpiecznie na nie spadac
Czy Schetyna to mściwina
Gdzie naprawdę tkwi przyczyna
Że Oleksy z Guzowatym
Chcieli sprawic kumplom baty
Że jąkała prowokuje
PO-tem wszystko odwołuje
Że Rywina ktoś udupił
Że Kwaśniewski gdzieś się upił
Że Wałęsa ciągle truje
I Kaczorów wciąż flekuje
Czy Piterka to saperka
Czy rząd Tuska PO-grywa w berka
Z wyborcami frajerami?
Więc na koniec morał taki
Nie przejmujcie się polaki
Tyle wrażeń w Roku Nowym
Przeżyc trzeba byc gotowym.
Napisano 31 styczeń 2008 - 12:22 #2
i tak rok podsumowała:
zdolny jestem niesłychanie,
mam na świecie poważanie,
w kraju - same osiągnięcia:
dłuższe życie (od poczęcia),
koalicja wzór współpracy,
z sejmu - dumni są rodacy,
rząd najlepszy od półwiecza,
skupił się na wielkich rzeczach.
Kompetentni ministrowie,
każdy poseł - ideowiec,
z zasadami, jak husaria:
bóg, ojczyzna, honor(aria).
Dla narodu - becikowe,
nowy peron we Włoszczowie.
Lepiej żyje się rodzinom
(jednej mamie i dwóm synom).
Okno na świat - otworzone,
turystyka - w jedną stronę,
lepsza praca, wyższa płaca
(zwłaszcza, jeśli ktoś nie wraca).
Gospodarka rozpędzona:
są mieszkania (trzy z miliona),
jest kilometr autostrady,
ład moralny i zasady.
Politycznej wzrost kultury
(nurt plebejski, przykład z góry),
nie ma wsi, (choć jeszcze trochę,
a zrobimy wszędzie wiochę).
Cały naród żyje w zgodzie.
IPN - i po narodzie.
CBA - udane akcje,
super men - co rusz, atrakcje.
W szkołach nie ma już, Darwina,
będzie dryl i dyscyplina,
nie podskoczy żaden gieroj!
Tolerancji nie ma! Zero!
Żadnych gejów, ferdydurek,
jest amnestia i mundurek!
Wolność słowa i pluralizm,
(bo rządzących wolno chwalić).
Jest religia na maturze,
wierny lud na jasnej górze.
Nie rozumie tylko unia:
rząd z Warszawy, czy z Torunia?
Krótko mówiąc: rok udany!
Tylko naród... do wymiany
Napisano 31 styczeń 2008 - 12:31 #4
Stoi na stacji lokomotywa,
która ma jeździć na biopaliwa.
Chciałaby jechać, ale nie może,
bo to po pierwsze wypada drożej,
po drugie, skutkiem jakichą przekrętów,
w kraju brak kilku biokomponentów,
a jak się kupi je z zagranicy,
to będą stratni polscy rolnicy.
Po trzecie spalin skład tak się zmienia,
że wzrosną wokół zanieczyszczenia ,
po czwarte jazda ma wpływ szkodliwy
na biedny silnik lokomotywy...
Takich zagrożeń jest ze czterdzieści,
sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.
Lecz choćby przyszło ekspertów tysiąc,
a każdy gotów nie tylko przysiąc,
lecz także dowieść w uczonych pracach,
ze ta ustawa się nie opłaca,
to ją ochoczo przegłosowali
znaczną większością Wysokiej Sali
zlobbingowani nasi posłowie,
co kłopot mają z olejem.
W głowie.
Nagle gwizd nagle świst
spaliny buch
koła w ruch
najpierw powoli jak żółw ociężale
na biopaliwie silnik odpalił
turkoce, łomoce coś stuka i puka
to tłoki tak wala
korbowód się grzeje
i strzela coś w rurę
coś dziwnego się dzieje
obroty nierówne
zawory już dzwonią
a z rury zajeżdża
ziemniaczanych placków wonią
Ruszyła maszyna po szynach ospale
bo biopaliwo jest na gorzale
i biegu przyśpiesza i
gna coraz prędzej
lecz silnik wręcz wyje
i grzeje się częściej
i zgrzytów w silniku
znieść już nie sposób
i wszystko czerwone
się nagle zrobiło
i lokomotywę rozpier...ło
Napisano 31 styczeń 2008 - 12:43 #5
(po kilku piwach)
Wyciągam łapę,
Podnoszę klapę,
Biada mi biada,
Klapa opada.
Rzednie mi mina
Trza klapę trzymać.
Łokieć, kolano
Trzymam skubana.
Celuje w szparkę,
Puszczam Niagarkę,
Tryska kaskada,
Klapa opada.
Fatum złowieszcze-
-wszak wciąż szczę jeszcze.
Organizm płynną
Spełnia powinność.
Najgorsze to, że
Przestać nie może.
Toczę z nim boje
Jak Priam o Troje,
Chce się powstrzymać
-Ratunku ni ma.
Pociąg się giba,
A piwo spływa.
Lecę na ścianę
Z mokrym organem,
Lecąc na druga
Zraszam ją struga,
Wagonem szarpie
Leje do skarpet,
Tańcząc Czardasza
Nogawki zraszam.
O straszna męka,
Kozak, Flamenco,
Tańczę, cholera
Wzorem Astair'a.
Miota mną, ciska,
Ja organ ściskam.
Wagon się chwieje,
Na lustro leje,
Skład się zatacza,
Ja sufit zmaczam.
Wszędzie Łabędzie
Jezioro będzie.
Odtańczam z płaczem
La Kukaraczę,
Zwrotnica, podskok
Spryskuje okno,
Nierówne złącza-
-buty nasączam,
Pociąg hamuje
Drzwi obsikuję
I pasażera
Co drzwi otwiera
Plus dawka spora
Na konduktora.
Resztka mi kapie
Na skrót PKP.
Wreszcie pomału
Brnę do przedziału.
Pasażerowie
Patrzą spod powiek.
Pytania skąpe
"Gdzie pan wziął kąpiel?"
Warszawa, Boże!
Nareszcie dworzec!
Chwila szczęśliwa
Na peron spływam,
Walizkę trzymam,
Odzież wyżymam.
Ach urlop błogi
Od fizjologii.
Ulga bezbrzeżna.
Pociąg odjeżdża,
Rusza maszyna
Hen w dal
Po szczy...
Po szynach.
Napisano 06 luty 2008 - 12:26 #16
Napisano 06 luty 2008 - 12:42 #17
Użytkownik agent_orange dnia 6.02.2008, 12:26 napisał
No cóż, mimo twoich solennych zaprzeczeń nadal uważam cię za POpaprańca.I jeszcze jedno. Coś mi się zdaje ze ktoś wcześniej pod twoim adresem skierował to co kiedyś rzekł Mark Twain .
Napisano 06 luty 2008 - 13:48 #18
Napisano 06 luty 2008 - 16:05 #19
Nauczyłeś się cymbale kilku regułek i wydaje Ci się że możesz śmigać na salonach.
Samouwielbienie to rodzaj bardzo poważnej choroby psychycznej.
Nie masz żadnego szacunku dla drugiego człowieka dlatego możesz mieć
problem ze zrealizowaniem swojego motto.
Ps.Disco Polo pewnie też Ci sie nie podoba?
motto na dziś:
Miś Kolargol: życie to nie je bajka raz dostajesz po ryju raz dostajesz po jajkach.
- (18 stron)
-
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »

Rejestracja
Szukaj
Użytkownicy
Pomoc
Napisz nowy temat
Dodaj odpowiedź
Do góry
Raportuj
Odpowiedz

