Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


151 odpowiedzi w tym temacie

#141 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 07 luty 2020 - 20:55

Ja mam i pryskam różnymi wynalazkami, chyba siegne po parownice. Jestem pogryziona na maksa. Mąż też. W pracy wstyd, bo pluskwa wypadła z dawno nie noszonego czystego ciucha na stół. Szybko zabiłam. Nikt nie widział. Walczymy od roku i nic. Mamy mega dużo różnych przedmiotów i nie stać nas na ekipę specjalistów. One u nas mogą być wszędzie.



#142 ~marek~

~marek~
  • Goście

Napisano 08 luty 2020 - 17:32

 

Ja mam i pryskam różnymi wynalazkami, chyba siegne po parownice. Jestem pogryziona na maksa. Mąż też. W pracy wstyd, bo pluskwa wypadła z dawno nie noszonego czystego ciucha na stół. Szybko zabiłam. Nikt nie widział. Walczymy od roku i nic. Mamy mega dużo różnych przedmiotów i nie stać nas na ekipę specjalistów. One u nas mogą być wszędzie.

 

Spróbujcie spać w jednym miejscu  , w łóżku które ma tylko nogi stykające z ziemią , drewniane , tak żeby pluskwa dała rady wspinać. Każda noga owinięta lepem na muchy. Pluskwy was znajda , nie trzeba szukać .Samo łóżko oczyścić z pluskiew najlepiej środkiem z naturalna permetryną, tak  jak materac.Pościel i ciuchy w których się spi , codziennie do prania w 60C.Resztę trzeba trzymac w plastikowych workach , dopóki nie pozbędziecie się dziadostwa.Żeby pozbyć sie bez prania , worki najlepiej wymrozić w dużej zamrażarce skrzyniowej 300l , z temp. ustawioną -29 i więcej.Moim zdaniem w takich warunkach 3 dni wystarczy , bo giną poniżej -25 natychmiast.Materac albo nowy , albo szczelny pokrowiec , albo szczelnie owinąc streczem .Można pod nogi łózka wstawić specjalne lepy z pułapek na pluskwy. Do wypłaszania mozna użyc srodek roślinny One Shot firmy Monagro. Należy oczyszczanie ponowić po 2tyg. bo jest po takim okresie wylęg z jaj.Jak nie będziecie nic robic , to was zezra , albo wykończą psychicznie.Jak są jakieś pytania , podpowiem.To diabelstwo jest uodpornione na chemię . U mnie były 2 zamgławiania ULV zestawem 4 srodków ze zmiana na inne i nic. Więc wzięłem sprawy w swoje ręce.



#143 ~Eryk~

~Eryk~
  • Goście

Napisano 17 marzec 2020 - 04:33

Temat pluskwy szeroki ale miło podzielić się wiedzą i doświadczeniem
Rzeczywiście parowanie najskuteczniejsze choć trzeba robić często bo cały blok zainfekowany a nikt nie zwalcza

#144 ~anonim~

~anonim~
  • Goście

Napisano 27 marzec 2020 - 18:01

Odważę się napisać, że pozbyliśmy się pluskiew bez pomocy specjalistów.Pomyślałam że się podzielę swoimi doświadczeniami żeby wesprzeć innych którzy mają ten problem.Po pierwsze nigdy wcześniej nie widziałam pluskwy, a mam już trochę po 40-sce, i to był powód dla którego"zbagatelizowałam"przeciwnika.Były sygnały, że się zadomowił ale byliśmy na nie ślepi więc miał sporo czasu żeby powiększyć wielokrotnie liczebność.Dopiero bąble pojawiające się co kilka dni po nocy w styczniu, kiedy trudno o komary i inne insekty skłoniły mnie do zastanowienia...przeszukałam internet myśląc że to alergia albo inna gorsza choroba i natknęłam się na wpis że to mogą być pluskwy.Dla pewności przejrzałam stelaż łóżka i znalazłam jednego skulonego robaczka.To była pluskwa ale to nie było gniazdo.Gniazdo odkryliśmy w pokoju syna.To był szok!Oparcie wersalki za dnia niepozorne w nocy zaczęło tętnic życiem.Okazało się że on zupełnie nie miał problemu z ukąszeniami.Żerowały na nim a on nawet śladu nie miał.Kiedy było ich już naprawdę dużo zaczęliśmy je roznosić albo same zaczęły się przemieszczać bo gryzły już w naszej sypialni ale tylko ja miałam uczulenie pozostali domownicy niczego nie zauważali...Piszę o tym bo myśle że to kluczowe w walce z pluskami!Jeśli nie przychodzą od sąsiada tylko złapiemy jakiegoś pasażera na gapę to im szybciej odkryjemy ten fakt tym lepiej.U nas już był ostatni dzwonek!Materac jeszcze był czysty ale stelaż wersalki to rój!Wersalka poszła do foli i na balkon(na szczęście była rozbierana na części)podłoga potraktowana domestosem a każdy kąt parą z parownicy którą nabyliśmy natychmiast.To nasza główna broń!!!!Cała reszta w worki i do prania w 60 stopniach!!!!Pakowaliśmy w worki bo rzeczy było mnóstwo a pralka mała więc praliśmy zawartość worka po worku.Od razu napisze że ubrania z szafek nie wykazywały obecności pluskiew ale nie patrzyliśmy na to.Pranie kręciło się kilka razy dziennie...W miedzy czasie odkurzanie tapicerek sofy i stelaż łóżka w pokoju córki w którym był jeden owad a kolejnego dnia siedział następny...Wersalka po 2 tyg zalegania w szczelnej foli, narażona na zimowy mróz i palące słońce w samo południe, poszła na śmieci.Najtrudniej zadbać o narożnik tam jest tyle kryjówek....Ale udało się!Po wielu tyg prawie codziennego parowania zakamarków łóżek i kanap(również pod spodem)Prasowania materacy.Częstego zmieniania pościeli przespałam 5 tyg bez śladu pluskiew!I nagle niespodzianka...Budzę się a tu znajomy bąbel.Ręce mi opadły bo tym razem myślelismy że już jest czysto.Żadnych śladów,żadnych owadów a tu jednak gryzą...Znów za parownicę i znależliśmy winowajce...młody osobnik...musiał się wykluć z jaja w jakiejś niedotkniętej para dziurze!Znów procedura od nowa...pranie prasowanie parowanie.Od ostatniego parowania minęły 2 miesiące.Spokój!Nie mówię że nie użyję jeszcze parownicy ale mam nadzieję że tylko profilaktycznie!Teraz jestem czujna i doglądam każdą najmniejsza plamkę.Reasumując:Jeśli żródło pluskiew jest w naszym domu a owadów nie widać na każdym rogu to parowaniem praniem prasowaniem i odkurzaniem można usunąć szkodniki!Trzeba być jednak wytrwałym i liczyć się z ewentualnym zniszczeniem mebli(bałam sie o narożnik po takich codziennych przewrotkach i wilgoci.wytrzymał)I najważniejsze!Skupić się należy na łóżkach to tu możesz je dopaść bo nawet jak chwilowo siedzą obok to finalnie i tak wejdą do naszych łóżek.Ukryją się w dziurach i szwach więc nawet jeśli ich nie widzisz to puszczaj parę powoli i dokładnie.Inne miejsca możesz tylko mieć na oku ale cała uwaga powinna się skupić na łóżkach!!!!Życzę powodzenia w tej trudnej walce!

 



#145 ~Arek~

~Arek~
  • Goście

Napisano 13 kwiecień 2020 - 09:42

Jest tu ktos

#146 ~Tomasz~

~Tomasz~
  • Goście

Napisano 15 kwiecień 2020 - 16:19

U nas nie pomogły niestety firmy robiące opryski przeciw pluskwom, mimo że były one powtarzane kilkukrotnie i różnymi metodami. Po przeczytaniu wielu forów wymyśliliśmy swój sposób: kupiliśmy najtańsze łóżko na nóżkach, bardzo dokładnie kilkukrotnie sprawdziliśmy i wyczyściliśmy materac, a następnie każda z nóg łóżka włożyliśmy w dwa pojemniki, mniejszy i większy (w systemie: większy pojemnik, w nim mniejszy pojemnik, a w nim noga łóżka). Do mniejszych (tych wewnętrznych) wysypaliśmy ziemię okrzemkową (dostępna np. na allegro), przez którą plukwom bardzo trudno przejść i która je wysusza i umierają. Do większych zewnętrznych nalaliśmy wody, przez którą pluskwy nie potrafią się przedostać. A więc na czas nocny pluskwy nie mają dostępu do nas, czyli do pożywienia. Poza tym ciągła kontrola: sprawdzanie siebie zanim wejdziemy do łóżka, czyszczenie materaca, odkurzanie mieszkania i wyrzucanie worków po ich dokładnym zaklejeniu, pranie pościeli i ubrań w minimum 60 stopniach, częste prasowanie wszystkiego co możliwe, to czego nie da się uprać - mrożenie w zamrażarce, mycie podłóg gorąca wodą, ciągle sprawdzanie zakamarków (za listwami przypodłogowych, za obrazami, w szczelinach, wszędzie w pobliżu łóżka i miejsc, gdzie przebywamy wieczorem (np. krzesło od komputera) + pryskanie różnych powierzchni środkami owadobójczymi. W domu wszystko co możliwe spakowaliśmy w folie strunowe lub duże worki na śmieci zaklejane dokładnie mocną taśmą klejącą. Niektóre rzeczy mieliśmy spakowane przez rok czasu, a po otwarciu dokładnie sprawdzaliśmy każdy przedmiot. Przede wszystkim trzeba schować książki, gazety, wyrzucić zbędne kartony (pluskwy mają np. siedliska w zgięciach kartonów), ograniczyć ubrania do kilku sztuk, które trzeba często prac i prasować. Poza tym ziemię okrzemkową wysypaliśmy w różnych miejscach np. za listwami przypodłogowymi. I jak najmniej przebywaliśmy w domu, żeby w ciągu dnia pluskwy się do nas nie do dobierały. Po kilku miesiącach rygoru pluskwy zniknęły i już więcej nie wróciły. Minęły już 3 lata i cisza.

#147 ~AgaP~

~AgaP~
  • Goście

Napisano 16 kwiecień 2020 - 15:18

Witam

Uwaga !

Pluskwy w wersalce z Black Red White !

 

Łóżko kupiliśmy w listopadzie 2019 r. W sobotę przed niedzielą palmową (2020 r.) dziecko pokazało pogryzienia. Nie miałam wątpliwości, chociaż liczyłam, że się mylę. Mąż chwycił za parownicę (z czystą wodą, bez środków chemicznych). Wypadło ok. 30 szt. Tylko jedna, czy dwie miały w sobie świeżą krew. Pozostałe, po rozgnieceniu, zostawiały na białym papierze ciemnobrązowe plamy (zakładam, że te po przebudzeniu z letargu, jeszcze się nie napiły). Włos się nam zjeżył. Nigdzie poza łóżkiem (na szczęście) tego nie było (i nie ma). Aż strach pomyśleć, jeżeli się mylę...

Black Red White umył ręce. Nam pozostaje wyrzucić nowe łóżko na śmietnik. Nie ma problemu, co jednak w sytuacji, jeżeli coś wyszło z łóżka i przejdzie na następny zakupiony mebel ?

Dajemy sobie jeszcze kilka dni. Parowaliśmy po kilku dniach. Wypadło ok. 8 szt. Młodzież - mniejsze niż poprzednio. Minęły trzy dni - dziś znów parujemy. Jeszcze ze dwie próby i wyrzucamy. Tylko- co dalej ?

Pozdrawiam , AP

 



#148 ~Kasia~

~Kasia~
  • Goście

Napisano 21 maj 2020 - 11:10

Kłują nas pluskwy.

#149 ~Kasia~

~Kasia~
  • Goście

Napisano 21 maj 2020 - 11:25

Walczę z robalami od listopada '19 kiedy to dowiedziałam się od sąsiada, że on i jeszcze jeden sąsiad mają pluskwy w mieszkaniu. Miałam typowe ukąszenia i kilka osobników znalazłam u siebie w materacu!Czym ja tego Terminatora nie trulam nawet Dobol - środek zamglawiajacy kupiony na necie nie dał rady, fumigacja robiona dwa razy. Tydzień temu (maj '20) zrobiłam oprysk całej chaty środkiem Ascyp 10 WP i od tygodnia jak na razie nie mam pogryzień i nie widzę żadnej mendy jeszcze dodatkowo wysypuje przyprawę goździki na materac. No zobaczymy czy pozbyłam się dziadostwa na dobre.

#150 ~Katy~

~Katy~
  • Goście

Napisano 23 maj 2020 - 19:24

Witam,jeśli samemu w jeden dzień może 3 chcesz pozbyć się robactwa, skontaktuj się ze mną:
pozbadzsiepluskw@wp.pl
Walczyłam już trochę czasu, mam doświadczenie.

#151 ~Gosia~

~Gosia~
  • Goście

Napisano wczoraj, 18:29

WITAM!!!

BARDZO CHCIAŁABYM POMÓC!!

 

Mamy spokój od 2 miesięcy!

Męczyliśmy się ponad rok czasu, na początku lekarze nie wiedzieli co to może być. W końcu jeden lekarz stwierdził, że może pluskwy. Po wypieraniu z głowy w końcu stwierdziłyśmy z mamą, że może trzeba sprawdzić. I OTO POJAWIŁ SIĘ PROBLEM! ZNALAZŁYŚMY 2. W ten dzień zrobiłyśmy wszystko domestosem. Pomogło? oczywiście że nie. Kupiłyśmy spreje na pluskwy, lepy, bomby! NIC NIE POMAGAŁO! Płacz w nocy, zero snu! Ugryzień mnóstwo, ja, mama, tata ,brat!

Może pomoc specjalistów? Ale po co, można działać skrupulatnie samemu, bo nie zawsze pomogą.

Wiem na temat pluskiew wszystko, ale co mi to da jak nie działam! Czytanie nic nie da

 

Ale jest sposób! Kupiliśmy parownice Karcher, ale to nie ma znaczenia. WAŻNE ŻE ONA DZIAŁA

 

Przy samym procesie parowaliśmy wszystko, łóżko do góry nogami, odkręcanie listw, osuwanie obrazów. 

ŁÓŻKO NAJWAŻNIEJSZE! Każdą szczelinę dokładnie! Wydaje ci się, że jej tam nie będzie? To się mylisz! Mogą być wszędzie!

Oprócz tego ciągle pralka za pralką w dużej temperaturze.

Po tygodniu powtórka.

TRZEBA BYĆ BARDZO SKRUPULATNYM! Nie da się tak od razu!

Odsunęliśmy z bratem każdy mebel! CZY WAŻNE SĄ TE RZECZY?!? Myślę, że nie! Rzeczy da się kupić nowe

Pamiętajcie, że możecie przenieść to na innych

 

Trzymam za was mocno kciuki! Sama przez to przechodziłam razem z rodziną! Jak to mówią ciężka praca się opłaca.

 

NA PRAWDĘ SPRÓBUJ ZROBIĆ TAK JAK NAPISAŁAM! 

 



#152 ~Eevee~

~Eevee~
  • Goście

Napisano wczoraj, 21:48

Na ścianach masz na pewno czarne kropki! To ich odchody. Jak przejedziesz taką kropkę mokrą ściereczką to się rozmazuje. Dowód na 100%

Witajcie, podejrzewam, ze również w pokoju mam pluskwy. Niestety, nie znalazłam ani jednej mimo, ze robiłam już bombę. Przeszukałam już cały pokój, łóżko i nic..ani jednej. Natomiast mam pogryzione rece, plecy, brzuch. Wszystko oczywiście liniach bądź trójkąty. Co prawda nie ma obrzęku, ale i tak podejrzewam, ze to właśnie te robactwo. Macie jakieś dobre rady jak je znaleźć? Pozdrawiam





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych