Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


101 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Gienia~

~Gienia~
  • Goście

Napisano 13 styczeń 2015 - 21:57

Też walczyłam z tym problemem, ale za granicą. Służę radami dzięki którym pozbyłam się paskudztwa. Pluskwy boją się gorącej pary, także u mnie sprawdziła się myjka parowa. Kupiłam w saturnie za ok 120 zł.  Parować trzeba wszystko co się da, dywany, podłogi, firanki, koniecznie łożka na wierzchu, w skrzyni, przy stykach elementów metalowych (lubią drewno i metal i tam się gnieżdżą). Warto także przewrócić łóżko do góry nogami i wyparować od spodu. Koniecznie myjcie także podłogę gorącą wodą. U mnie na szczęście tego nie było, ale przejżyjcie szafy. Każdy ciuch trzeba uprać w min. 50 stopniach, bo mogą się tam gnieździć. Tapety, boazeria, obrazy, meble drewniane też najlepiej wyparować. Pluskwy nie lubią zapachu lawendy, więc lawenda dobrze działa . Z chemicznych środków najlepiej działa puder, nie pamiętam jak się dokładnie nazywa, ale z tego co wiem jest najmniej drażniący. Warto zrobić wielkie sprzątanie w domu i pozybyć się niepotrzebnych rzeczy, resztę parować. Powodzenia!



#2 ~Goniek~

~Goniek~
  • Goście

Napisano 21 kwiecień 2016 - 06:58

Też walczyłam z tym problemem, ale za granicą. Służę radami dzięki którym pozbyłam się paskudztwa. Pluskwy boją się gorącej pary, także u mnie sprawdziła się myjka parowa. Kupiłam w saturnie za ok 120 zł. Parować trzeba wszystko co się da, dywany, podłogi, firanki, koniecznie łożka na wierzchu, w skrzyni, przy stykach elementów metalowych (lubią drewno i metal i tam się gnieżdżą). Warto także przewrócić łóżko do góry nogami i wyparować od spodu. Koniecznie myjcie także podłogę gorącą wodą. U mnie na szczęście tego nie było, ale przejżyjcie szafy. Każdy ciuch trzeba uprać w min. 50 stopniach, bo mogą się tam gnieździć. Tapety, boazeria, obrazy, meble drewniane też najlepiej wyparować. Pluskwy nie lubią zapachu lawendy, więc lawenda dobrze działa . Z chemicznych środków najlepiej działa puder, nie pamiętam jak się dokładnie nazywa, ale z tego co wiem jest najmniej drażniący. Warto zrobić wielkie sprzątanie w domu i pozybyć się niepotrzebnych rzeczy, resztę parować. Powodzenia!


Ale jak wysuszyc potem mieszkanie,nie zebrala sie w katach wilgoc, nie wylazl gdzies grzyba?

#3 ~WiniPi~

~WiniPi~
  • Goście

Napisano 14 wrzesień 2016 - 07:35

Pluskiew najlepiej jest pozbyć z pomocą specjalistów, chemia nie zawsze działa... Chociaż specjaliści nie zawsze pomagają niestety. Dlatego najlepiej poczytać opinie, popytać. My najpierw trafiliśmy na średnią ekipę, aż w końcu ktoś nam polecił Inpest i pluskiew nie ma. I całe szczęście, bo strasznie gryzły.



#4 ~Bolek~

~Bolek~
  • Goście

Napisano 04 styczeń 2017 - 22:57

Parę o temperaturze 130 0C uzyskujemy z KARCZERA SC2. Koszt ok 400 zl. Pluskwa ZAWSZE ŻYJE W POBLIŻU STOŁOWKI (czyli kola nas) - wersalka (to najczęściej) Parę z Karczera wpuszczać (takim lejkiem) w wersalkę. Tłucze osobniki dorosłe i JAJA. Pluskwa ginie w temperaturze ok 45 oC.  Można powtórzyć następnego dnia, aż do skutku.  TO TYLKO CZYSTA PARAWA WODNA I WYSOKIEJ TEMEPERATURZE. Zapomnij o chemii - uodporniły się. Niska temperatura ? - przeżyły w Warszawie od Powstania do wyzwolenia.

Pozdr



#5 ~Krzysiek~

~Krzysiek~
  • Goście

Napisano 24 listopad 2017 - 17:50

Pluskiew najlepiej jest pozbyć z pomocą specjalistów, chemia nie zawsze działa... Chociaż specjaliści nie zawsze pomagają niestety. Dlatego najlepiej poczytać opinie, popytać. My najpierw trafiliśmy na średnią ekipę, aż w końcu ktoś nam polecił Inpest i pluskiew nie ma. I całe szczęście, bo strasznie gryzły.


WAL SIE INPEST Z REKLAMA
TO FORUM POSZKODOWANYCH A NIE BILBORD

#6 ~Tryszka~

~Tryszka~
  • Goście

Napisano 04 styczeń 2018 - 18:16

Może kto mi pomóc :( jestem załamana mialam inwazje pluskiew (albo mam nadal) sym mial uczaszenia i zaczelam szukac. Znalazlam kilkanascie sztuk na lóżku w dzirkach na śruby zajete byly 5 w karzej po okolo 4 w roznej fazie i jaja u dzieci w pokoju znalazlam 2 dorosle sztuki :/ moje lozko smietnik dzieci materace i moj smietnik. Zostawilam ich lozko bo bylo nowe i metalowe wiec wygrzalam parownica. I wszystkie pokoje trakrowalam parownica po posprzataniu na zakonczenie dnia zawsze chemia. Milaam 3 rozne w spreju na karaluchy i inne owady. 2 tygodnie nie mieszkalam w swoim mieszkaniu bo sie balam. Sprzatalam caly tydzien [zabiegi parownica(codziennie) i chemia(3razy)] potem obserwacja caly drugi tydzien chodzilam tam prac ciuchy ktore byly w workach. I nie znalazlam zadnych pluskw martwych zywych nic... przed powrotem do domu parownica lozka dzoeci. Nowe materace nie wypakowalam z foli mam je do dzis zapakowane. Minol miesoac moj syn znow ugryziony ugryzienia wskazuja ze byla jedna albo dwie pluskwy bo bylo ugryzienie w teojkacie 3 punkty i jedno ugryzienie podwójne. Wiec raczej nie wiele. Znalazlam ja na scianie w rogu na suficie zabilam i znow parowanie mieszkania 3 dzien narazie cisza spimy wszyscy w jednym luzku jutro planuje wyslac dzieci do siebie... i zobaczymy nie widze zadnych sladow obecnosci pluskwy... czy to juz koniec? Czy to dopiero poczatek? Niewiem co robic. Nie mam duzo mebli mlzna powiedziec ze.mam gole sciany i łóżka. Czy one moga siedziec pod panelami? Mam uszczelnione po ostatniej inwazji mam tylko kedna szparke. Ona jest czysta aplikuje tam spirytus... i tez parowalam. Czy to juz koniec walki? Niewiem :/ wiem ze schizuje z tym wszystkim bardzooo. Powodzenia z zabijniem tych krwiopijcow. Mam nadzieje ze uda mi sie wygrac ta walke. Co mowi pluskwa do wlasciciela mieszkania? Jestesmy w kontakcie!

#7 ~Kamil~

~Kamil~
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2018 - 18:02



Może kto mi pomóc :( jestem załamana mialam inwazje pluskiew (albo mam nadal) sym mial uczaszenia i zaczelam szukac. Znalazlam kilkanascie sztuk na lóżku w dzirkach na śruby zajete byly 5 w karzej po okolo 4 w roznej fazie i jaja u dzieci w pokoju znalazlam 2 dorosle sztuki :/ moje lozko smietnik dzieci materace i moj smietnik. Zostawilam ich lozko bo bylo nowe i metalowe wiec wygrzalam parownica. I wszystkie pokoje trakrowalam parownica po posprzataniu na zakonczenie dnia zawsze chemia. Milaam 3 rozne w spreju na karaluchy i inne owady. 2 tygodnie nie mieszkalam w swoim mieszkaniu bo sie balam. Sprzatalam caly tydzien [zabiegi parownica(codziennie) i chemia(3razy)] potem obserwacja caly drugi tydzien chodzilam tam prac ciuchy ktore byly w workach. I nie znalazlam zadnych pluskw martwych zywych nic... przed powrotem do domu parownica lozka dzoeci. Nowe materace nie wypakowalam z foli mam je do dzis zapakowane. Minol miesoac moj syn znow ugryziony ugryzienia wskazuja ze byla jedna albo dwie pluskwy bo bylo ugryzienie w teojkacie 3 punkty i jedno ugryzienie podwójne. Wiec raczej nie wiele. Znalazlam ja na scianie w rogu na suficie zabilam i znow parowanie mieszkania 3 dzien narazie cisza spimy wszyscy w jednym luzku jutro planuje wyslac dzieci do siebie... i zobaczymy nie widze zadnych sladow obecnosci pluskwy... czy to juz koniec? Czy to dopiero poczatek? Niewiem co robic. Nie mam duzo mebli mlzna powiedziec ze.mam gole sciany i łóżka. Czy one moga siedziec pod panelami? Mam uszczelnione po ostatniej inwazji mam tylko kedna szparke. Ona jest czysta aplikuje tam spirytus... i tez parowalam. Czy to juz koniec walki? Niewiem :/ wiem ze schizuje z tym wszystkim bardzooo. Powodzenia z zabijniem tych krwiopijcow. Mam nadzieje ze uda mi sie wygrac ta walke. Co mowi pluskwa do wlasciciela mieszkania? Jestesmy w kontakcie!

Hej Pluskwy niestety bardzo lubią miejsca trudno dostepne czasem warto nawet podnieść łóżko i zobaczyć czy gdzies nie widać ich na spodzie. Należy szczególnie przejrzeć wszelkie zaszewki materiałowe, ale bron boże odpruwać materiał bo w ten sposób sami udostępniamy większe powierzchnie do eksploracji przez te insekty. Dodatkowo warto przyjrzeć się najbliższej okolicy łóżka tj szafki nocne listwy przypodłogowe obrazy nad łóżkiem etc Do przeglądania dobrze posłużyć się dodatkowym światłem. Pluskwy w pierwszym stadium rozwoju są wielkości okrucha chleba. W świetle ledowym jesteśmy dostrzec nawet najmniejszy ruch. Niemniej jednak polecałbym odezwać się do specjalistów, Pozdrawiam



#8 ~Marcin~

~Marcin~
  • Goście

Napisano 11 styczeń 2018 - 12:06



Może kto mi pomóc :( jestem załamana mialam inwazje pluskiew (albo mam nadal) sym mial uczaszenia i zaczelam szukac. Znalazlam kilkanascie sztuk na lóżku w dzirkach na śruby zajete byly 5 w karzej po okolo 4 w roznej fazie i jaja u dzieci w pokoju znalazlam 2 dorosle sztuki :/ moje lozko smietnik dzieci materace i moj smietnik. Zostawilam ich lozko bo bylo nowe i metalowe wiec wygrzalam parownica. I wszystkie pokoje trakrowalam parownica po posprzataniu na zakonczenie dnia zawsze chemia. Milaam 3 rozne w spreju na karaluchy i inne owady. 2 tygodnie nie mieszkalam w swoim mieszkaniu bo sie balam. Sprzatalam caly tydzien [zabiegi parownica(codziennie) i chemia(3razy)] potem obserwacja caly drugi tydzien chodzilam tam prac ciuchy ktore byly w workach. I nie znalazlam zadnych pluskw martwych zywych nic... przed powrotem do domu parownica lozka dzoeci. Nowe materace nie wypakowalam z foli mam je do dzis zapakowane. Minol miesoac moj syn znow ugryziony ugryzienia wskazuja ze byla jedna albo dwie pluskwy bo bylo ugryzienie w teojkacie 3 punkty i jedno ugryzienie podwójne. Wiec raczej nie wiele. Znalazlam ja na scianie w rogu na suficie zabilam i znow parowanie mieszkania 3 dzien narazie cisza spimy wszyscy w jednym luzku jutro planuje wyslac dzieci do siebie... i zobaczymy nie widze zadnych sladow obecnosci pluskwy... czy to juz koniec? Czy to dopiero poczatek? Niewiem co robic. Nie mam duzo mebli mlzna powiedziec ze.mam gole sciany i łóżka. Czy one moga siedziec pod panelami? Mam uszczelnione po ostatniej inwazji mam tylko kedna szparke. Ona jest czysta aplikuje tam spirytus... i tez parowalam. Czy to juz koniec walki? Niewiem :/ wiem ze schizuje z tym wszystkim bardzooo. Powodzenia z zabijniem tych krwiopijcow. Mam nadzieje ze uda mi sie wygrac ta walke. Co mowi pluskwa do wlasciciela mieszkania? Jestesmy w kontakcie!

Parownicy trzeba używać z początku codziennie. Parownicy i odkurzacza. Potem rzadziej. Ze dwa miesiące odsuwania, parowania i odkurzania. Oprócz tego płytki zapachowe na pluskwy pod łóżko i meble. U mnie już nie ma, ale trzeba było dużo pracy i wytrwałości. Codziennie. 



#9 ~takk zabijam pluskwy~

~takk zabijam pluskwy~
  • Goście

Napisano 13 styczeń 2018 - 13:26

Parownicy trzeba używać z początku codziennie. Parownicy i odkurzacza. Potem rzadziej. Ze dwa miesiące odsuwania, parowania i odkurzania. Oprócz tego płytki zapachowe na pluskwy pod łóżko i meble. U mnie już nie ma, ale trzeba było dużo pracy i wytrwałości. Codziennie. 

mija 13 dzien od ostaniej wizyty Pluskwy sprzatałam 3 dni codziennie i całe łóżka pranie poscieli codziennie. teraz co 3 dni ale zero śladów ukonszeń i obecnosći. wiec chyba juz koniec :D oby mam nadzieje ale juz sie ich nie boje :D nawet jesli miala bym co miesiac tepic i miec spokoj na 3-4 tygodnie jest dobrze :D niech znikaja pasozyty !!!



#10 ~A.~

~A.~
  • Goście

Napisano 12 luty 2018 - 08:47

Witajcie miałam ekipe w domu..tak ze 3 dni temu wczoraj znalazłam dwie larwy i nie wiem co robić...jak dalej walczyć mam mnóstwo rzeczy wszystkie steamuje odkurzaczem, ale już się gubię w wypranych..nie wypranych..na internecie piszą że trzeba je oddzielać bo co mi po praniu jak się znów w czystych zalęgną...nie wiem co robić...może jakieś rady bo załamana jestem..

#11 ~Tryszka~

~Tryszka~
  • Goście

Napisano 05 marzec 2018 - 11:59

Ja niewiem czy są w ciuchach fakt że umnie nadal co 2 tygodnie pojawia się jedna sztuka nie widać ich obecności na codzień chyba mi przyłażą od sąsiadów bo widziana jedna w łazience obok wentylacji i w moim pokoju gdzie jest otwarte okno w innych pomieszczeniach nie były od 3 miesięcy. Co do ciuchów musisz je pakować wyprane do worków. Jeśli ci specjaliści używali chemię możliwe że pluskwy się rozbiegly po domu. Ja co tydzień czyszcze łóżka parownikiem I ściany i wszystko do 3m od łóżka. Nie jest źle nadal te sucze się pojawiają Ale pojedynczo. Bo nigdy nie jest więcej jak 3-6 ugryzienia więc jak dlamnie to sukces

#12 ~Natinka~

~Natinka~
  • Goście

Napisano 09 kwiecień 2018 - 18:56

Ja mam i pryskam różnymi wynalazkami, chyba siegne po parownice. Jestem pogryziona na maksa. Mąż też. W pracy wstyd, bo pluskwa wypadła z dawno nie noszonego czystego ciucha na stół. Szybko zabiłam. Nikt nie widział. Walczymy od roku i nic. Mamy mega dużo różnych przedmiotów i nie stać nas na ekipę specjalistów. One u nas mogą być wszędzie.

#13 ~Marek~

~Marek~
  • Goście

Napisano 19 kwiecień 2018 - 16:09


Może kto mi pomóc :( jestem załamana mialam inwazje pluskiew (albo mam nadal) sym mial uczaszenia i zaczelam szukac. Znalazlam kilkanascie sztuk na lóżku w dzirkach na śruby zajete byly 5 w karzej po okolo 4 w roznej fazie i jaja u dzieci w pokoju znalazlam 2 dorosle sztuki :/ moje lozko smietnik dzieci materace i moj smietnik. Zostawilam ich lozko bo bylo nowe i metalowe wiec wygrzalam parownica. I wszystkie pokoje trakrowalam parownica po posprzataniu na zakonczenie dnia zawsze chemia. Milaam 3 rozne w spreju na karaluchy i inne owady. 2 tygodnie nie mieszkalam w swoim mieszkaniu bo sie balam. Sprzatalam caly tydzien [zabiegi parownica(codziennie) i chemia(3razy)] potem obserwacja caly drugi tydzien chodzilam tam prac ciuchy ktore byly w workach. I nie znalazlam zadnych pluskw martwych zywych nic... przed powrotem do domu parownica lozka dzoeci. Nowe materace nie wypakowalam z foli mam je do dzis zapakowane. Minol miesoac moj syn znow ugryziony ugryzienia wskazuja ze byla jedna albo dwie pluskwy bo bylo ugryzienie w teojkacie 3 punkty i jedno ugryzienie podwójne. Wiec raczej nie wiele. Znalazlam ja na scianie w rogu na suficie zabilam i znow parowanie mieszkania 3 dzien narazie cisza spimy wszyscy w jednym luzku jutro planuje wyslac dzieci do siebie... i zobaczymy nie widze zadnych sladow obecnosci pluskwy... czy to juz koniec? Czy to dopiero poczatek? Niewiem co robic. Nie mam duzo mebli mlzna powiedziec ze.mam gole sciany i łóżka. Czy one moga siedziec pod panelami? Mam uszczelnione po ostatniej inwazji mam tylko kedna szparke. Ona jest czysta aplikuje tam spirytus... i tez parowalam. Czy to juz koniec walki? Niewiem :/ wiem ze schizuje z tym wszystkim bardzooo. Powodzenia z zabijniem tych krwiopijcow. Mam nadzieje ze uda mi sie wygrac ta walke. Co mowi pluskwa do wlasciciela mieszkania? Jestesmy w kontakcie!



#14 ~Jacek~

~Jacek~
  • Goście

Napisano 03 czerwiec 2018 - 13:14

Zgadzam sie z poprzednikami, pluskwy sa chemooporne! Ja zwalczam je za pomoca temperatury, za pomoca specjalnych piecow nagrzewam pomieszczenie do 60st.
Znajdzieciecinfirmacje na: zwalczanie pluskiwe pl oraz thermodel de

#15 redzik

redzik

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 06 czerwiec 2018 - 23:11

pluskwy najgorsze co moze byc ......



#16 JadziaL

JadziaL

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 15 czerwiec 2018 - 22:57

Taka pluskwa jest jak mały wampirek. Musi się napić ludzkiej krwi, żeby móc się rozmnażać. Może długo czekać w uśpieniu na swoją ofiarę. Łatwo przegapić ich obecność, bo ślady po ukąszeniach wyglądają jak po komarach.Ja obawiałam się, że nie dam rady sama całego mieszkania wyczyścić. Zaprosiłam sprawdzonego przez koleżankę specjalistę  z firmy Sanitex z Łodzi. Oni mają duże doświadczenie w usuwaniu nie tylko pluskiew. Robią to bardzo dokładnie. Trochę trwa, ale warto się zdecydować. Zobacz informacje na stronie www.usuwanie-pluskiew-lodz.pl/


Użytkownik JadziaL edytował ten post 03 lipiec 2018 - 01:22


#17 ~danuta~

~danuta~
  • Goście

Napisano 18 czerwiec 2018 - 16:45

Ja też mam ten sam problem. Z pluskwami zmagamy sie juz od okolo roku za pierwszym razem pomogła wymiana łózek ale niestety przywieziono je nam z powrotem. Na poczatku probowalismy chemia, na wlasna reke, ale rezultaty znikome, a teraz zdaje sie ze sa juz calkiem odporne. Jakiś miesiąc temu zamowilam ekipe ale desynsekcja rowniez nie pomogla wiec zrezygnowalam (metoda zamgławiania). Teraz myślę nad myjka parowa i sprzataniem na wlasna reke. Czy moze ktos probowal w ten sam sposob i sie udalo? Nie znam sie na tym i chcialabym wiedziec jaka jest najlepsza w rozsadnej cenie, ile w. powinna miec oraz jaka temp. pod jakim cisnieniem wytwarzac. Z gory dziekuje i bylabym wdzieczna za jaka kolwiek pomoc.  :)



#18 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 27 czerwiec 2018 - 16:17

Ja też mam ten sam problem. Z pluskwami zmagamy sie juz od okolo roku za pierwszym razem pomogła wymiana łózek ale niestety przywieziono je nam z powrotem. Na poczatku probowalismy chemia, na wlasna reke, ale rezultaty znikome, a teraz zdaje sie ze sa juz calkiem odporne. Jakiś miesiąc temu zamowilam ekipe ale desynsekcja rowniez nie pomogla wiec zrezygnowalam (metoda zamgławiania). Teraz myślę nad myjka parowa i sprzataniem na wlasna reke. Czy moze ktos probowal w ten sam sposob i sie udalo? Nie znam sie na tym i chcialabym wiedziec jaka jest najlepsza w rozsadnej cenie, ile w. powinna miec oraz jaka temp. pod jakim cisnieniem wytwarzac. Z gory dziekuje i bylabym wdzieczna za jaka kolwiek pomoc. :)



#19 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 27 czerwiec 2018 - 16:22

Ja walczę myjka parowa,pomaga ale jest to żmudna i systematyczna na początku praca.Kiedy zorientujesz si że masz nieproszonych gości atakuj.Parownica zabija nie tylko osobniki ale również jaja.Pryskaj każda szczeline.

#20 ~JAK WYTĘPIĆ PLUSKWY~

~JAK WYTĘPIĆ PLUSKWY~
  • Goście

Napisano 27 czerwiec 2018 - 18:53

Należy wykonać dezynfekcję, co najmniej trzykrotnie, niekoniecznie od firm, które się tym zajmują i biorą za to słone  pieniądze. W internecie można kupić takie środki. Ważne, by nie używać takiego samego środka za każdym razem, bo pluskwy się uodparniają.  Potem takie miejsca można wyparować parownicą. Wyprać w 60 stopniach wszystko: pościel, kołdry, koce, dywany.

Uszczelnić miejsca przy rurach, kratkach wentylacyjnych i tam gdzie nam intuicja podpowiada.

A potem kupić i rozsypać ziemię okrzemkową:  sprawdzie swoje łózka, materace i pościele, wszędzie gdzie są brązowe kropki, wszędzie w łóżkach, przy listwach podłogowych i za nimi, na podłodze pod łóżkiem,  posypać materace, szczeliny w łózkach tym proszkiem.Ziemia okrzemkowa jest niegroźna dla ludzi, a zabójcza dla pluskiew, bo one oddychają przez ciało. Nie trzeba się przejmować, że biały proszek za łóżkiem brzydko wygląda i pyli. Ja wolę spać w pyle, niż żeby mnie coś gryzło.

Do zwalczenia pluskiew trzeba determinacji, można je wytępić w mieszkaniu, ale one wracają od sąsiadów, przenoszą się w torbach, ubraniach i pościeli.

Wszystkie ubrania z ciuchlandów od razu wrzucajcie do wrzątku, bo larwy giną w temperaturze 60 stopni.

Mam nadzieję,  że tym sposobem pomogę wielu ludziom, którzy wykładają wielkie pieniądze na walkę z tym dziadostwem.

 





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych