zyczę powrotu do zdrowia i optymizmu rodzicom,mój ojciec był tez uczestnikiem wypadku drogowego,mimo ze byli swiadkowie nikt nie chciał pomóć, chciałabym uczulić rodziców Agnieszki by skontaktowali się z prawnikiem lub fundacją pomoc ofiarom poszkodowanym w wypadkach ,tam otrzymają fachową prawną pomoc . sprawe mego ojca umozono wskazując jako winnego wypadku co do dokumentacji medycznej prowadzacy ojca ordynator powiedział cytat; to nie film amertykański zebyśmy wszystko wiedzieli ,cało śledztwo było prowadzone nieudolnie .wiec życze aby na państwa drodze byli tylko zyczliwi,obiektywni ,i odpowiedzialni ludzie by swoją prace wykonywali z czystym sumieniem ze zrobili wszystko by dojść prawdy .
Strona 1 z 1
Jeszcze będzie pomagać… :: zobacz komentowany artykuł
Napisano 14 maj 2009 - 11:26 #2
Bardzo smutna i poruszająca historia, która powinna być przestrogą dla wszystkich kierowców. Jak łatwo można znniszczyć życie sobie i komuś. Dwie rodziny z pewnością przeżywają tu ogromny dramat, choć z pewnością rodzina pani Agnieszki większy. Dlatego życzę wytrwałości i wiary, a pani Agnieszce szybkiego powrotu do zdrowia i do swoich podopiecznych
Napisano 20 czerwiec 2009 - 14:08 #3
DO PORUSZONEJ.JEDNA RODZINA PRZEZYWA TRAGENIE......TEN CHLOPAk JEST Z RODZINY PROKURARORA.....opowiada gazeta ze byl w domu tej rodziny i ofiarowal pomoc ....a to nie prawda.....duzo jest niejasnosci w tej sprawie ale to jest polska....mysle ze nie odpowie za to co zrobil.....jego zeznania na policji sa bardzo dziwne .mowil ze miala na glowie kaptur...a jak jej ojciec odbieral ciuchy z policji to sie zapytal policjanta czy widzi tam jakis kaptur...zgadnijcie co odp.... ze nie bo nie miala kaptura...potem mowil ze rozmawiala przez telefon......telefon miala to fakt ale w torebce....i byl caly nawet bez rysy.....jak to mozliwe....rodzina jest biedna i nie ma teraz sily walczyc z nim bo mysli teraz o AGNIESZCZE
Napisano 21 czerwiec 2009 - 15:19 #5
Strona 1 z 1

Rejestracja
Szukaj
Użytkownicy
Pomoc
Napisz nowy temat
Dodaj odpowiedź
Do góry
Raportuj
Odpowiedz