JBB w Łysych strawił ogień! Ogromnych zakładów mięsnych już nie ma! Obejrzyj zdjęcia i film :: zobacz komentowany artykuł
Napisano 29 czerwiec 2009 - 19:59 #3
To straszne tylu ludzi pracujących tam na tym ucierpi. Mam nadzieje że jakoś da się to zebrać do kupy , że jakos da się to uratować. jeszcze tak niedawno były takim małym zakładem produkcyjnym tak szybko się rozwineły i wyrobiły sobie markę szkoda by było to zmarnować ktoś na to ciężko pracował (nie tak jak kiedyś w naszej Ostrołęce, kiedy zakłady upadły) Mam taką nadzieję że nikt z premedytacją nie przyczynił się do tego pożaru...................
Napisano 29 czerwiec 2009 - 22:11 #6
Wielka tragedia. Współczuję właścicielowi i wszystkim osobom, które straciły miejsce pracy. Uważam, że w obliczu takiej tragedii i Rząd na czele z panem Premierem i pan Prezydent powinni znaleźć się tam i pomóc. Po pożarze byłego hotelu na wybrzeżu aktywnie uczestniczyli i obiecali pogorzelcom pomoc. Tutaj również jest tragedia, ucierpi bardzo wiele rodzin. Pozostaną bez źródła dochodu. Łyse i okolice nie należą do bogatych terenów. Ten zakład był perełką na tym terenie. Rozpaczam razem z Wami
((((
Napisano 30 czerwiec 2009 - 07:33 #14
nie 1500 a okolo 2000 ludzi stracilo prace... cale rodziny.. ludzie ktorzy zyli od pierwszego do pierwszego...kolo polnocy zasypialam jeszcze pprzy wyciu syren..W dzien widzialam sasiadow itp itd ktorzy patrzyli z daleka na dym.. smutny obrazek,.. prawda jest taka ze tu w prawie kazdym domu ktos pracowal w JBB. Żaden spisek, zaden piorun, zwykla ludzka nie uwaga...
Napisano 30 czerwiec 2009 - 15:51 #17
horror. tyle ludzi stracilo prace, pracuje w hurtownii gdzie bardzo duzo sprzedawalismy JBB i nie wiem co teraz bedzie, w tym pozarze nie tylko ludzie z Lysych stracili prace bo bardzo duzo hurtownii jak nie splajtuje to napewno bardzo im zyski spadna i tez bedzie redukcja etatow. Masakra na cala Polske!!!!
Napisano 30 czerwiec 2009 - 16:19 #18
wyrazy współczucia dla właścicieli i pracowników wy zaopatrywaliście potężne hurtownie w zachodniopomorskim wasz towar świetnie sprzedawał sie do Niemiec Anglii Skandynawi szedł tonami wiele hurtowni na tym ucierpi nie tylko 2000 tyś osób z Łysych ale dużo dużo więcej ludzi z całej Polski
JBB podnieś sie jak Fenix z popiółw na nogi bo klijęci na was nie mogą sie doczekać żaden zamiennik nie zastąpi takiego potentata jak wy.
JBB podnieś sie jak Fenix z popiółw na nogi bo klijęci na was nie mogą sie doczekać żaden zamiennik nie zastąpi takiego potentata jak wy.
Napisano 30 czerwiec 2009 - 16:32 #19
Użytkownik x dnia 30.06.2009, 15:07:16 napisał
Wcale się nie dziwię ,przy takiej organizacji straży ,ruszali się jak muchy w smole.To już szybsi byli pracownicy.Oni,żeby mieli ten sprzęt strażacki to by szybciej to ugasili.Strażacy to ''BOHATEROWIE''
A ty "Bohaterze" byłeś tam pomagałeś? Wiec się zamknij. chyba logiczne jest że zanim przyjedzie straż trochę trwa( najpierw zawodowcy a potem zależnie od skali przyjeżdzają następne jednostki). Dlaczego nie gasili od początku pracownicy w zalążku przecież w takim zakłądzie są przeszkolone osoby? Zresztą w przypadku naruszenia konstrukcji hali nie myślisz chyba że ktoś o zdrowych zmysłach zaryzykuje wejście do palącej się hali a takie polewanie z zewnątrz nic nie daje. Zresztą przykro mi to mówić ale ze zdjęć i filmu widać że niewielka część osób ratowała dobytek reszta stała i się patrzyła. - sorki ale jak się paliła jedna hala to mogli ratować dobytek a nie czekać aż spłonie druga.
Napisano 30 czerwiec 2009 - 23:52 #20
A gdzie zabezpieczenia przeciwpożarowe ? jakies były ale widocznie niewystarczające ,tymbardziej ze ogień przedostał sie na drugą hale.przydały by sie zasłony wodne odgradzające hale.chyba nikt o tym wczesniej na powaznie nie myslał.no i tragiedia.
Niech to bedzie przestrogą dla wszystkich pracodawców .moze bardziej zadbaja o bezpieczenstwo nasze i zakładu.
Niech to bedzie przestrogą dla wszystkich pracodawców .moze bardziej zadbaja o bezpieczenstwo nasze i zakładu.

Rejestracja
Szukaj
Użytkownicy
Pomoc
Napisz nowy temat
Dodaj odpowiedź
Do góry
Raportuj
Odpowiedz