Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Dlaczego mój chłopak nie chce ślubu?


1953 odpowiedzi w tym temacie

#621 ~m83~

~m83~
  • Goście

Napisano 01 sierpień 2010 - 21:42

A mój narzeczony nie chce się ze mna ożenić, mimo że mówi inaczej. Odchodze od niego, dziś zostawię pierścionek zaręczynowy i tyle mnie bedzie widzial.

#622 ~m83~

~m83~
  • Goście

Napisano 01 sierpień 2010 - 21:46

Jak facet wiecznie odwleka i wścieka się przy każdej próbie podjęcia tematu albo twierdzi że chce a nic w tym kierunku nie robi to trzeba dziada zostawić.

#623 ~Alaya~

~Alaya~
  • Goście

Napisano 01 sierpień 2010 - 21:50

OK, wystarczy dyskusji na mój temat. Jeśli ktoś poczuł się urażony faktem, że skorzystałam z tego forum, to bardzo przepraszam, więcej się to nie powtórzy. <_<

Nie będę więcej "leczyć swoich frustracji" na waszych oczach. Widocznie źle zrozumiałam sens powstania tego wątku oraz ponad 600 wcześniej dodanych postów.

Alaya

#624 Fallenangelv

Fallenangelv

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 9298 postów

Napisano 01 sierpień 2010 - 21:57

Alaya życzę powodzenia.Trzymaj się. :)
Niektórzy potrafią szybciej iść jak niektórzy biec-tylko Ci doganiają swoje marzenia :)

#625 ~Tiamat86~

~Tiamat86~
  • Goście

Napisano 02 sierpień 2010 - 01:57

Hej!!! czytając ten temat stwierdzam że z tymi facetami jest coś nie tak! Oczywiście mogę się dopisać do Waszego grona: Jestem z lubym 1.5 roku, oboje chcemy stworzyć rodzinę(doskonale się dogadujemy)- od samego początku była rozmowa o tym że za jakieś 2-3 lata weźmiemy ślub, tyle że już mija 1,5 roku a on nadal twierdzi że ślub za trzy lata, a latka lecą. Kiedy jego rodzice dali nam złoto do przetopienia na pierścionek nie mogłam spać...chmm cóż złoty złom jak leżał tak leży i kurz zbiera, rozmiar palca już znany, a on? Twierdzi że na zaręczyny przyjdzie czas. początkowo myślałam że zrobi mi niespodziankę na urodziny i faktycznie na talerzyku pod serwetką było pudełeczko, ale nie było w nim pierścionka;( i nie chodzi tu o to aby go na siłę zaciągnąć do ołtarza, tylko o to (jak ktoś tu ładnie napisał)"aby być kimś więcej niż tylko dziewczyną", bo przecież wspólne planowanie przyszłości buduje. Martwi mnie ta sytuacja, ale mimo to czekam.pozdrowionka:*

#626 Fallenangelv

Fallenangelv

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 9298 postów

Napisano 02 sierpień 2010 - 20:31

Tiamat86(ciekawy nick w mitologi bogini-matka).Przeczytałem.Musisz poczekać,a wydaje mi się,że doczekasz się.Także nie ma się czym martwić.Dogadujecie się,jego rodzice też Ciebie zaakceptowali( i dążą do tego żebyście byli razem).Wnioskuję ,że będzie dobra z was para.Życzę szczęscia i powodzenia no i tego żebyś była dla niego tą jedyną boginią Tiamat ;) .
Ps;Może on chce jakoś wyjątkowo Ci się oświadczyć, kto wie?Trzymaj się i czekaj......aż cierpliwość zostanie nagrodzona,a zostanie na pewno. :)
Niektórzy potrafią szybciej iść jak niektórzy biec-tylko Ci doganiają swoje marzenia :)

#627 Fallenangelv

Fallenangelv

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 9298 postów

Napisano 10 sierpień 2010 - 20:50


:)
Niektórzy potrafią szybciej iść jak niektórzy biec-tylko Ci doganiają swoje marzenia :)

#628 ~ola~

~ola~
  • Goście

Napisano 12 sierpień 2010 - 07:33

mam 26 lat i jestemz chłopakiem juz od 10 lat (wiem, że to baaardzo długo)
Od marca mieszakamy ze sobą w wyremontowanym domu...
Jednak, mimo tak długiego okresu czasu on nie porusza w żaden sposób tematu małżeństwa, dzieci, rodziny...
jaki moze byc tego powód... czy to oznacza ze nie jest on pewny mojej osoby...czy po tak długim czasie można jeszcze czegoś nie wiedzieć...
zastanawiam sie czy trace swój czas na ten związek czy jednak któregos dnia się ocknie...

#629 Fallenangelv

Fallenangelv

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 9298 postów

Napisano 12 sierpień 2010 - 08:44

Ola krótki to opis twojej sytuacji.
Jednak z tego co napisałaś-powód może być tylko jeden-popadł wasz związek w rutynę.On przyzwyczaił się do tego tak jak jest.Mieszkacie razem.widujecie się codziennie.Prawie jak małżeństwo .Prawie.Może to brutalne i zarazem smutne ,ale chyba jednak prawdziwie podsumowane.
Nie wiem czy wyopada to napisać,ale napiszę jeśli Cię uraziłem Tym wpisem to przepraszam,ale jak chłopak dostanie wszystko co chce to ślub nie jest do niczego mu potrzebny.
Podsumuwując cała tą sytuację(wynikająca z krótkiego opisu) coż mogę,mogę życzyć Ci szczęscia.Nie znam was.Być może tworzycie udany zwiazek,ty chcesz czegoś wiecej niż dotychczas otrzymywałaś-chcesz zostać w przyszłości żoną,matką.I tego z całego serca Ci życzę.Powodzenia.
A jeszcze jedno-Udany zwiazek tworzą przedewszystkim rozmowy z partnerem.Porzomawiaj z nim co zamierza jak widzi dalej w przyszłości wasz zwiazek.Powiedz mu lub delikatnie nakieruj jakie masz marzenia i czego pragniesz.
Powodzenia w działaniu.I w zwiazku.
Niektórzy potrafią szybciej iść jak niektórzy biec-tylko Ci doganiają swoje marzenia :)

#630 ~kluseczka~

~kluseczka~
  • Goście

Napisano 26 sierpień 2010 - 09:11

Witam. Jestem pierwszy raz na forum ;).Poczytałam o Waszych podobnych problemach. I postanowiłam sama, sie też czegoś poradzić...
Otóż:
Mam 25 lat jestem w 9 miesiącu ciąży. Mieszkam około roku z moim partnerem. Wszystko między Nami było dobrze,czy jest to już zaczynam czasem wątpić. Dziudziuś był planowany, przez pare miesięcy miałam problem zajść w ciążę, chorowałąm na depresję, stresy itp. Ale w końcu udało się! to był mój najszczęśliwszy dzień w życiu kiedy dowiedziałąm się że jestem w ciąży!
Wiem ze z tym mężczyzną bym chciała spędzić resztę życia i wychowywać dziecko w przyszłości więcej dzieci. On też tego pragnął. Tak mi mówił i też bardzo pragnął dziecka.
Jeszcze przed ciążą, kilka razy na dzień leżąc w łóżku był wstanie mnie się pytać czy wyjdę za niego. To już wpadło w rutynę. Nie wiem jak na tą chwilę to już mam odebrać. CZego On wtedy chciał...
W ciąży to się zmieniło, myślałam że będę jeszcze bardziej jego oczkiem w głowie.Teraz to się nawet o chwilę masażu doprosić nie mogę ,jak biorę jego dłoń i kłądę na brzuch by poczuł jak mały koppie to nie ma cierpliwości by trzymać ja dłużej.( tak choćby nic tam nie było) ehe.
Jego mama jak się dowiedziała że będzie miała wnuka chciała już załatwiać wszystko związane ze ślubem cywilnym :).
Szczerze sobie pomyślałam że chciałabym. Ale On powiedział że nie chce tak! Że chce się oświadczyć, pomału i bez pośpiechu. No i tak zostało. Minęło od tego czasu pół roku, myślałam że chociaż już się oświadczy, przynajmniej miałabym tą gwarancję,Że ja i dzidziuś jesteśmy dla Niego wszystkim.
Poruszyłam temat zaręczyn, powiedział mi że nie ma pieniędzy na pierścionek. Do mnie to jest troszkę absurdalne, akurat nie pragnę jakiegoś platynowego pierścionka z dużym brylantem, mówiłam mu : mnie by starczył jakiś zwykły srebrny pierścionek za parę groszy. dla mnie to nie ma zbytnio znaczenia, ale liczyłby się sam gest, ta pieczęć że pragnie być ze mną tak samo jak ja z Nim. Co mi na to odpowiedział? NIC :(.
Zaczęłam się czuć samotnie, mało co mogę na Nim polegać, tym bardziej że w tym okresie bardzo go potrzebowałąm. Od początku ciąży jestem na l4 siędziałam sama w domu , hormony buzowały, dziennie płąkałam, mimo żer to może być dość błąche;/. Zostawiłam to na Jakiś czas, chociaż ostatnio zaczęło mi odbijać, tzn myśli mnie zadręczają, koleżanki mnie wciąż pytają czemu cywilnego nei wezniemy dla dobra dziecka, nie rozumieją czemu nie jestem jeszcze zaręczona:( jest mi w niesmak im mówić bo mój partner tego nie chce? albo i też pieniędzy nie ma na pierścionek?;/.
Ostatnio mnie zapytał o moje marzenia, powiedziałąm mu że marzę o ślubie z Nim... On mi też powiedział że często o tym myśli, zapytałam czemu mi tego nie mówisz? Może bym się poczuła lepiej. Ja chyba zbyt wiele od człowieka awymagam- nie wiem;/. Więc zapytałam, to może weźniemy ślub cywilny Ty, ja i świadkowie? bez rzadnych gości bez imprezy a za jakiś czas weźniemy ślub kościelny i zrobimy wymarzne wesele. To mi na to: że cała jego rodzina się obrazi, Jego kuzynki wszystkie ciotki są najbliższymi. I niby to jest pretekst dlaczego nie chce wziąść ślubu.( problem w tym że na razie nie stać nas na taki ślub. DLa mnie to jest troszkę nie pojętę. DLatego mu zaproponowałam taki cichy ślub bez nikogo i o postawienie rodziny przed faktem dokonanym. Wydaje mi się że nikt by się nie obraził, iż poznałam ich trochę. No ale może to jest tylko taka wymówka? Może coś innego za tym stoi:(.Dręczy mnie to.
Pewnbie piszę chaotycznie ale od 3 dni mam strasznego dołka, coraz bliżej rozwiązania, masa innych problemów. A mój partner nawet nie zauważa kiedy ja przy nim płaczę. Może mi depresja powraca, dlatego mi zaczęł ten stan przeszkadzać, że pragnę zalegalizować związek. Dziś pół nocy płakałam, a On spał obok, szlochałąm do poduszki prawie bym się udławiła, choć starałąm się go nie obudzić ale czy idzie tak stłumić płacz?;/. Nie wiem już co robić:(.

#631 Fallenangelv

Fallenangelv

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 9298 postów

Napisano 26 sierpień 2010 - 09:51

Po pierwsze nie płacz. :)
Moim zdaniem on trochę chyba boi się presii rodziny,(ale nie ma powodu bo to wasze życie),myślę,że on też boryka się z jakimiś problemami dotyczącymi waszego związku tylko tyle,że nic nie mówi(faceci są raczej z natury są bardzo rzadko wylewni chyba,że coś i ch najdzie to potrafią całe życie opowiedzieć czasem ;))Mogę poradzić jedno-nie płacz dziewczyno ,życie się ułoży tak jak powinno.Ty chcesz,On też tylko musi przełamać się i przełamie się na pewno.Wie ,że chcesz być z nim ,on z Tobą też tylko musi zebrać sie na odwagę i zrobić ten bardzo ważny krok w życiu,krok który na zawsze odmieni wasze życie(w spopób pozytywny rzecz jasna).Poczekaj.A doczekasz się na pewno pierścionka i zatańczysz jeszcze na włąsnym weselu :) .Tego Ci z całego serca życzę.Bedzie dobrze zobaczysz, nie przejmuj się i głowa do góry,niech na Twojej twarzy pojawi sięuśmiech każdego dnia-będziesz matką a to jedna z najważniejszych chwil ż zżycia każdej kobiety. I będziesz żoną w niedalekiej przyszłości
Powodzenia. :) :) :)
Niektórzy potrafią szybciej iść jak niektórzy biec-tylko Ci doganiają swoje marzenia :)

#632 ~MIRKA~

~MIRKA~
  • Goście

Napisano 26 sierpień 2010 - 11:19

witam mam podobny problem. jestesmy rówiśnikami i on ciagle odweleka i odwleka. jestesmy ze soba juz 6 lat a o ślubie ami widu ani słychu. ciągle słysze ze nie jestem gotowa do małzeństwa-nie on tylko ja nie jestem gotowa. nie znalazłam na to rozwiazania. nie bede juz szukac. jezeli mnie dalej bedzie zbywał to poprostu go spakuję i tyle. to bedzie bolało ale bardziej boli to ze jedna osoba sie zaangazowała na poważnie a druga używa se póki może. jestem osoba poważną i zdecydowaną i nie zamierzam sie meczyc dalej w taki sposób. jezeli w najbliższym czasie sytuacja sie nie zmieni poprostu odejde.

#633 ~Potr~

~Potr~
  • Goście

Napisano 26 sierpień 2010 - 11:48

Nie chce ślubu bo cię nie kocha .

#634 Fallenangelv

Fallenangelv

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 9298 postów

Napisano 26 sierpień 2010 - 20:22

witam mam podobny problem. jestesmy rówiśnikami i on ciagle odweleka i odwleka. jestesmy ze soba juz 6 lat a o ślubie ami widu ani słychu. ciągle słysze ze nie jestem gotowa do małzeństwa-nie on tylko ja nie jestem gotowa. nie znalazłam na to rozwiazania. nie bede juz szukac. jezeli mnie dalej bedzie zbywał to poprostu go spakuję i tyle. to bedzie bolało ale bardziej boli to ze jedna osoba sie zaangazowała na poważnie a druga używa se póki może. jestem osoba poważną i zdecydowaną i nie zamierzam sie meczyc dalej w taki sposób. jezeli w najbliższym czasie sytuacja sie nie zmieni poprostu odejde.

MIRKA widać,że jesteś kobietą zdecydowaną i wiesz czego chcesz od życia.Cóz mogę napisać-sama dobrze wiesz jak pokierować swoim życiem.Z takimi kobietami odważnymi i pewnymi siebie to można konie kraść. ;)
Co by nie było życzę powodzenia.Trzymaj się :)
Niektórzy potrafią szybciej iść jak niektórzy biec-tylko Ci doganiają swoje marzenia :)

#635 ~iga~

~iga~
  • Goście

Napisano 27 sierpień 2010 - 18:47

Widzisz ty zrzumiałaś ze nie warto byc taka zadobrą .Od faceta trzeba wymagać. Niech tak samo w domku pracuje czyli wspolnie gotujemy, sprztamy robimy zakupy. Czytając ten list myślalm ze to pisze moja córka dokladnie taka miała historie życia tylko u niej nadal jest to samo , czyli ktos inny wyleguje sie nażre, odpocznie a ona nie rozumie ze to nie tak powinno byc w zyciu moze rozumie ale ma nastepnego leniucha. Może przeczyta to i zrozumie ze czas dac mu kopa w du. p ę.



#636 ~iga~

~iga~
  • Goście

Napisano 27 sierpień 2010 - 18:50

ja Cię błagam zważaj na błędy, bo głowa boli jak się to czyta i nie przyrównuj wszystkich mężczyzn do jednego wzoru, nie jesteś "alfa i omega"

#637 WhItE

WhItE

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 2136 postów

Napisano 29 sierpień 2010 - 20:34

Poruszyłam temat zaręczyn, powiedział mi że nie ma pieniędzy na pierścionek. Do mnie to jest troszkę absurdalne, akurat nie pragnę jakiegoś platynowego pierścionka z dużym brylantem, mówiłam mu : mnie by starczył jakiś zwykły srebrny pierścionek za parę groszy. dla mnie to nie ma zbytnio znaczenia, ale liczyłby się sam gest, ta pieczęć że pragnie być ze mną tak samo jak ja z Nim. Co mi na to odpowiedział? NIC :(.

a jakby ci się oświadczył bez pierscionka to bys powiedziała "nie, bo nie ma pierścionka"?

ludzie ogarnijcie sie
koko koko euro spoko pograzymy sie gleboko...

#638 ~Kasia~

~Kasia~
  • Goście

Napisano 31 sierpień 2010 - 14:07

witam, ja mam 20 lat, mój chłopak ma 18... jesteśmy razem ponad 3 lata... zawsze razem, nie przerwalnie... Nie chodzi o to że mnie to nudzi, ale chciałabym miec na co czekac. On mówi że weźmiemy ślub za 5 lat, bo będziemy miec kase i takie tam... ja bym chciała wcześniej, za 3, 4 lata, chciałabym miec na co czeka, wiedzie np że na 2 lata będa nasze zaręczyny... Pomyślicie że jestm głupia bo tacy młodzi i ślub, ale chce się wyrwac z tego chorego domu i ojca alkoholika, byc szczęśliwa i udowodnic wszystkim i sobie że jeśli wychodze z takiej rodziny to moge by dobra, a po drugie jeszcze żyje siostra mojej babci, wspaniała kobieta, jest dla mnie jak babcia której nigdy nie miałam. Ma prawie 80 lat ,bardzo chce żeby byłam na moim ślubie... :(:(:(

#639 Fallenangelv

Fallenangelv

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 9298 postów

Napisano 31 sierpień 2010 - 14:34

Katarzyno rozumiem :)
Jeśli wyczujesz czas to możesz przekonać swojego chłopaka,żeby wziąsć ślub,bo to dla Ciebie wiele znaczy.Możesz mu powiedzieć(i tak go będziesz kochać)że oprócz waszej miłości i szczęscia jest ktoś kto będzie szczęsliwy i by chciał dożyć jeszcze waszego ślubu i zobaczyć wasze wspólne szczęscie.On to zrozumie.Życzę powodzenia w życiu bo jak wywnioskowałem jesteś watrościową kobietą dla której pieniądze nie są najważniejsze w zyciu,cieszą Ciebie małe rzeczy(ale wartościowe).I jesteś kobietą ambitną która pomimo życiowych problemów stara się (i to już się udaje)wyjść na człowieka pełnego wartości których nie można kupić,a które są w zyciu każdego człowieka najważniejsze.
Nadejdzie czas porozmawiaj z partnerem,a sądze,że Wasze wspólne plany sie ziszczą bedziecie szczęsliwi a i przy okazji będziecie Tego Wyjatkowego Dnia patrzeć na uśmiech osoby którą bardzo cenisz w życiu i która życzy wam jak najlepiej
Powodzenia Katarzyno,niech każdy dzień będzie dniem pełnym uśmiechu na twarzy,tego z całego serca życzy Ci :)
Upadły aniołek
Niektórzy potrafią szybciej iść jak niektórzy biec-tylko Ci doganiają swoje marzenia :)

#640 MarLena

MarLena

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 437 postów

Napisano 31 sierpień 2010 - 14:48

Zgadzam się z Fallenangelv, od siebie dodam tylko: Katarzyno nie spiesz się i nie rób nic na siłę. Myślę że babcia doczeka się Twojego najszczęśliwszego dnia.
Tylko szczęśliwi ludzie potrafią uczynić innych szczęśliwymi



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych