Projekt Ustawy o pomocy Państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych ...
|
![]() ![]() |
Projekt Ustawy o pomocy Państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych ...
|
| ~aaaa~ |
26.03.2008, 15:49
Wpis
#41
|
|
Goście |
SKIEROWALI¦MY REPREZENTANTÓW KZLIS DO PRAC W KOMISJI Dodano: 16-01-2008, 20:10 Kolega Jaromir Gazy z Warszawy oraz koleżanka Stanisława Mach z Gorzowa zostali zgłoszeni przez Zarz±d Główny KZLiS do prac nad ustawami spółdzielczymi. Wejd± oni w skład powołanej w tym celu podkomisji Infrastruktury. Pani Mach została wydelegowana do prac nad ustaw± o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, natomiast Pan Gazy został skierowany do prac nad ustaw± o spółdzielniach mieszkaniowych i Prawo Spółdzielcze dodał: Redakcja http://www.kzlis.konin.lm.pl/main.html oj co mi tu piszesz z 16 stycznia |
|
|
|
| ~Gość~ |
27.03.2008, 09:39
Wpis
#42
|
|
Goście |
Mogłeś podać wiadomość 16-tego! Dlaczego tego nie zrobiłeś?
|
|
|
|
| ~Gość~ |
29.03.2008, 12:09
Wpis
#43
|
|
Goście |
WYMIANA POGLˇDÓW I CO DALEJ? A MY CHCEMY KONKRETÓW
Dodano: 29-03-2008, 10:57 Dobre intencje ambitnego polityka jakim jest poseł Platformy Obywatelskiej Zbigniew Rynasiewicz nam nie wystarcz±. Samo zorganizowanie grzecznej wymiany pogl±dów w tak skomplikowanej i trudnej sprawie jak± jest sytuacja w spółdzielniach mieszkaniowych jest nieporozumieniem. Było do¶ć czasu na to by politycy mogli na miejscu w spółdzielniach zasięgn±ć języka i porozmawiać na spotkaniach z ludĽmi wprowadzaj±cymi zmiany. Dzisiaj należało mieć gotowe propozycje. Rol± przewodnicz±cego ważnej Komisji jest uruchomienie skutecznej pracy Komisji nad gotowymi projektami ustaw. Ci±głe gadanie i spieranie się zwolenników reform z jego betonowymi przeciwnikami nic nowego nie wniesie. Platforma Obywatelska albo zdecydowanie wesprze działania reformatorów mocno utrwalaj±c i powiekszaj±c zasięg uwłaszczenia, albo wspieraj±c Prezesów położy cały dotychczasowy trud złożony w poczatkowy efekt uwłaszczenia. Z kolei posłowie Prawa i Sprawiedliwo¶ci powinni zapomnieć o tym że tylko od nich zależ± korzystne zmiany w spółdzielniach. Pomimo dobrych intencji , niepotrzebnie dodaj±c do tego politykę narobili w poprzednim okresie do¶ć dużo zamieszania. Efekt tego jest taki,że dodali nam dodatkowej pracy na to by naprawić to co delikatnie mówi±c sknocili. Dlatego nie możemy obojętnie patrzeć na ugrzecznione zabiegi Przewodnicz±cego Komisji. Nasze ¶rodowisko ż±da pilnego rozwi±zania przez rz±dz±c± większo¶ć parlamentarn± Platformy Obywatelskiej wyjętych spod skutków uwłaszczenia,co należy nazwać dosadniej "wyjętych spod prawa", 200 tys. rzeszy spółdzielców mieszkaniowych uwięzionych w sidłach starych kredytów. Nasze ¶rodowisko wyrażnie ż±da obrony uwłaszczenia i dalszego korzystnego dla spółdzielców jego umocnienia. Prezes KZLiS - Andrzej Krzyżański ------------------------------------------------------- RELACJA JARKA GAZEGO Z POSIEDZENIA KOMISJI INFRASTRUKTURY W-wa 27 marca 2008 r. Uczestnikami Posiedzenia Komisji Infrastruktury byli posłowie tej Komisji (niezbyt licznie przybyli), przedstawiciele strony spółdzielców w osobach p. Stanisławy Mach, Tadeusza Borowickiego z SOS Płock, Witolda Kalinowskiego - doradcy PiS ds. mieszkaniowych oraz mnie.Po przeciwnej stronie, reprezentujacy problemy tzw. "Prezesów" znacznie liczniejsza grupa m.inn- Jajszczyk, Jórdeczka, Sułowski, Półrolniczak,Jankowski,Janowski i kilku dalszych reprezentantów tego ¶rodowiska. Pojawiły się również posłanki G.Maslowska z PiS, L.Staron z PO oraz kilku innych posłów, którzy nie s± członkami tej Komisji ale w poprzedniej kadencji byli mocno zaangażowane w sprawy spółdzielczo¶ci mieszkaniowej. Przewodnicz±cy Komisji, Zbigniew Rynasiewicz, na wstępie udzielił głosu wiceministrowi Piotrowi Styczniowi, aby ten jako przedstawiciel obecnego rzadu omówił funkcjonowanie znowelizowanej ustawy. Min. Styczeń stwierdził, że ministerstwo nie dysponuje prawnymi możliwo¶ciami zbierania dokładnych informacji.Główne problemy to trudno¶ci uwłaszczania się w zwi±zku z niejasnym stanem prawnym gruntów, możliwo¶ci± zwolnienie z wpłat na fundusz remontowy tych, którzy wykupili mieszkania po roku 2001,rozliczanie poszczególnych nieruchomo¶ci i funduszu remontowego, funkcjonowanie rad nadzorczych. Wymienił również problem tzw. kredytowców, którzy nadal czekaj± na skuteczne ich rozwi±zanie . Po jego wystapieniu Przewodnicz±cy udzielał głosu przedstawicielom prezesów - kolejno głos zabierali R. Jajszczyk, A. Półrolniczak, Janowski, Sułowski - nie będę streszczać tych wypowiedzi, bo był to generalny atak na ostatni± nowelizację i rozdzieranie szat nad skutkami wprowadzania jej w życie. Nie pojawiły się tutaj żadne nowe argumenty oprócz dobrze nam znanych - powoływano się także na zaskarżenie wielu zapisów do Trybunału Konstytucyjnego! Wielu wypowiadaj±cych się omawiało kolejne artykuły nowelizacji. W moim odbiorze jedynym ja¶niejszym punktem tych wypowiedzi był apel A. Półrolniczaka do ustawodawców, aby rozwi±zali problem ewentualnego podatku w wysoko¶ci 19 procent warto¶ci nieruchomo¶ci po zasiedzeniu gruntów przez spółdzielnię. Żaden z wypowiadaj±cych się prezesów spółdzielni b±dĽ zwi±zków rewizyjnych nie wspomniał ani słowem o problemie spółdzielców z kredytami Balcerowicza. Mniej więcej w tym momencie przewodnicz±cy Komisji zaapelował o w miarę krótkie wypowiedzi ze względu na konieczno¶ć opuszczenia sali o godz. 17:45 (posiedzenie rozpoczęło się o godz. 16:00!). Chyba nie było to zamierzone, ale sił± rzeczy przypadło nam znacznie mniej czasu niż stronie przeciwnej na wypowiedzi! Po tych wypowiedziach przyszła kolej na nas - zacz±ł T. Borowicki omawiaj±c sprawę wydzielania nieruchomo¶ci na terenie spółdzielni w Płocku, która trwa 6 lat i końca nie widać. Kończ±c swoj± wypowiedzi± starał sie zilustrować do¶ć słab± nasz± pozycję w walce o nasze prawa w s±dach. Następnie głos zabrałem ja - krótko nawi±załem do wypowiedzi T. Borowickiego do¶ć dobrze ilustruj±cej nasze częste i raczej bezowocne zmagania ze spółdzielniami. Dzieje się tak między innymi dzięki znacznemu utrudnieniu w dostępie do dokumentów, bo w ustawie wymieniono konkretne dokumenty, jakich możemy ż±dać od zarz±dów. Powiedziałem, że dużym plusem omawianej nowelizacji jest zwrócenie uwagi członkom spółdzielni na sprawy własno¶ciowe i pobudzenie ich do działań zwi±zanych z uwłaszczeniem, choć nie jest to łatwy proces. Ale dobrze, że wreszcie go rozpoczęto. Zwróciłem uwagę, że bardzo wolno do ¶wiadomo¶ci wielu osób, w tym decydentów i polityków, przebija się fakt, że spółdzielnie jako osoby prawne posiadaj± bardzo znikomy maj±tek i nie s± nim w żadnym wypadku budynki, które sfinansowali¶my. Następnie omówiłem praktycznie brak jakiejkolwiek kontroli w spółdzielniach mieszkaniowych - bo nie sprawuj± jej ani rady nadzorcze często uzależnione od zarz±dów, ani lustracje, ani biegli rewidenci, gdy badaj± sprawozdania finansowe w niektórych spółdzielniach. W większo¶ci spółdzielni sprawozdania finansowe s± fałszowane i nie pozwala to na wła¶ciw± ocen± sytuacji spółdzielni, często prowadzi do bardzo poważnych konsekwencji dla spółdzielców. Skrytykowałem również fikcyjn± możliwo¶ć kontroli działania spółdzielni przez odpowiednie ministerstwo w ramach art. 93a Prawa spółdzielczego. Zakończyłem, że najwyższa pora, aby ustawodawcy zdali sobie sprawę, że nie możemy być nadal traktowani jak niewolnicy w XXI-szym wieku! Następnie zabrała glos pani St. Mach w bolesnej dla wielu z nas sprawie kredytów Balcerowicza. Przypomniała pokrótce, że w poprzedniej kadencji sprawy nie uregulowano ze względu na rozwi±zanie parlamentu. Zwróciła uwagę, że ani ministerstwo finansów ani budownictwa(obecnie infrastruktury) nie maj± dokładnych danych na ten temat, co znacznie utrudnia prace nad ustaw±. Wytknęła prezesom praktycznie bezczynno¶ć w tej sprawie i pozostawienie spółdzielców samym sobie. Oczywi¶cie, jak zwykle, skrytykowała skandaliczny fakt, że niektórzy maj± do spłaty kolosalne odsetki pomimo spłaty samego kredytu. Więcej chyba nic nadzwyczajnego nie mogła powiedzieć, najważniejsze, że sprawa została przypomniana jako bardzo pal±ca! Potem zabierali głos: posłanki L. Staroń, G. Masłowska i poseł G. Tobiszowskai. Nawi±zali do wypowiedzi przedstawicieli prezesów i skrytykowali ich za ci±głe ataki na obecn± nowelizację. Podali przykłady bardzo negatywnych zjawisk w spółdzielczo¶ci mieszkaniowej i konieczno¶ci uwłaszczenia spółdzielców lokalami, które przecież sami sfinansowali. Na koniec podsumował dyskusję P. Styczeń, który sugerował poczekać na wyrok Trybunału Konstytucyjnego w zwi±zku z zaskarżeniami przez ¶rodowisko prezesów ł±cznie z SLD i rzecznika praw obywatelskich niektórych zapisów. Powiedział również o pilnej konieczno¶ci rozwi±zania skutecznej kontroli w spółdzielniach mieszkaniowych. Moim zdaniem posiedzenie było zbyt krótkie, zdominowane na pocz±tku przez stronę przeciwn±, co dało nam zbyt mało czasu na nasze wypowiedzi. Ale chyba uprzytomniło to członkom Komisji, że do spraw spółdzielczych należy pilnie wrócić. Zwłaszcza do sprawy starych kredytów, bo w projektach nowelizacji zgłoszonych przez Zwi±zek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP(sygnalizowali¶my to w stanowisku KZLiS) s± bardzo niekorzystne dla"kredytowców" zapisy. Na tym Komisja zakończyła obrady. Jarek Gazy dodał: Redakcja http://www.kzlis.konin.lm.pl/main.html |
|
|
|
| ~Gość~ |
30.03.2008, 17:14
Wpis
#44
|
|
Goście |
Klub Parlamentarny „Prawo i Sprawiedliwość”
serdecznie zaprasza na konferencję „ROLA SPÓŁDZIELCZOŚCI W BUDOWIE SOLIDARNEGO PAŃSTWA” która odbędzie się 3 kwietnia 2008 r. (czwartek) o godz. 11,00 w Sejmie RP w Sali Kolumnowej. Program Konferencji: Godz. 10.00 - 11.00- Rejestracja uczestników. Godz. 11.00 - 13.00 – Część I 1. Otwarcie Konferencji, powitanie uczestników – Wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość - Grzegorz Tobiszowski. 2. Wystąpienie Przewodniczącego Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość – Przemysława Gosiewskiego. 3. Wpływ transformacji ustrojowej na stan i strukturę spółdzielczości w Polsce i wynikające z tego kierunki działania - Alfred Domagalski, prezes KRS. 4. Projekt ustawy KP PiS dotyczący nowej wizji kontroli w spółdzielniach, głównie w spółdzielniach mieszkaniowych - poseł Grzegorz Tobiszowski, Komisja Gospodarki i Komisja Infrastruktury. 5. Spółdzielczość w krajach Unii Europejskiej - doświadczenia - dr Adam Piechowski. 6. Uwłaszczenie w spółdzielniach mieszkaniowych: doświadczenia polskie na tle Unii Europejskiej – prof. Adam Biela. 7. Prezentacja projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw dotyczących przekształceń własnościowych nieruchomości, wniesionego do Sejmu 27 kwietnia 2006 roku - poseł Gabriela Masłowska. 8. Spółdzielcza forma współpracy rolników - propozycja na poprawę efektywności gospodarowania na wsi - Krzysztof Jurgiel, wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi . Godz. 13.30- 15.30- Część II Dyskusja z udziałem uczestników konferencji Wprowadzenie do dyskusji. – Przedstawiciel Prezydium Konferencji 15. 30 Zakończenie konferencji Serdecznie zapraszam (-) Grzegorz Tobiszowski Wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość Uczestników można zgłaszać telefonicznie pod numerami: (0 22) 694 25 96 - Anna Sotek, (022) 694 26 29 – Anna Kucka Faxem: (0 22) 694 26 31 , lub drogą mailową na adres: asotek.kp-pis@kluby.sejm.pl , akucka.kp-pis@kluby.sejm.pl Rejestracja uczestników w dniu konferencji od godz. 10.00 |
|
|
|
| ~Gość~ |
2.04.2008, 21:20
Wpis
#45
|
|
Goście |
STANOWISKO ZG KZLIS
Dodano: 02-04-2008, 21:16 ZE WZGLĘDU NA AKTUALNO¦C PRZEDSTAWIONYCH SPRAW PONAWIAMY PUBLIKACJĘ NASZEGO STANOWISKA STANOWISKO ZARZˇDU GŁÓWNEGO KRAJOWEGO ZWIˇZKU LOKATORÓW i SPÓŁDZIELCÓW w sprawie sytuacji w spółdzielniach mieszkaniowych po wej¶ciu w życie znowelizowanej ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych Krajowy Zwi±zek Lokatorów i Spółdzielców będ±cy jedyn± organizacj± członków spółdzielni mieszkaniowych o zasięgu ogólnokrajowym, pragnie przedstawić swoje stanowisko dotycz±ce praktycznej realizacji powyższej ustawy po wej¶ciu jej w życie w dniu 31 lipca 2007 r. Podstawowy cel tego od dawna oczekiwanego przez spółdzielców aktu prawnego – powszechne uwłaszczenie mieszkaniami, których budowę sami sfinansowali – po prawie pół roku jego obowi±zywania, w dużej czę¶ci, wydaje się być równie odległy jak przedtem! Zarz±d Główny KZLiS na podstawie masowo kierowanych skarg i wniosków spółdzielców z całej Polski potwierdza, iż założenia, które legły u podstaw ostatniej nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, okazały się niewystarczaj±ce i pozwalaj±ce przeciwnikom uwłaszczenia skutecznie blokować te procesy w spółdzielczo¶ci mieszkaniowej. Chcieliby¶my tutaj podkre¶lić, iż spółdzielczo¶ć mieszkaniowa wpływa bezpo¶rednio na los kilkunastu milionów obywateli Rzeczpospolitej! Maj±c na względzie zachowanie spokoju społecznego w¶ród członków spółdzielni mieszkaniowych, którzy coraz czę¶ciej publicznie, wyrażaj± swoje słuszne i w pełni uzasadnione niezadowolenie - wzywamy Parlament i Rz±d RP do podjęcia jak najszybszych i koniecznych działań maj±cych na celu poprawę obecnej sytuacji, poprzez rozpoczęcie stosownych prac legislacyjnych i skuteczn± egzekucję prawa już obowi±zuj±cego . Za najważniejsz± obecnie sprawę, całkowicie pominięt± w ostatniej nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, KZLiS uważa ostateczne rozwi±zanie bolesnego problemu około 120 tys. członków spółdzielni mieszkaniowych posiadaj±cych mieszkania lokatorskie i spłacaj±cych tzw. stare kredyty mieszkaniowe. Ta duża grupa spółdzielców nie może być nadal drug± kategori± członków spółdzielni mieszkaniowych dlatego tylko, że kto¶ chce przez kolejne lata osłaniać lichwiarski interes Banku PKO BP. Od ponad 15 lat stosuje się pozaprawne i niehumanitarne metody wobec tej grupy spółdzielców i ich rodzin. Kolejny Rz±d RP nie może już dalej tolerować nigdzie na ¶wiecie nie spotykanego, haniebnego procederu instytucji finansowych, przy bezczynno¶ci i obojętno¶ci zarz±dów wielu spółdzielni mieszkaniowych. Zadłużenie kredytowe pomimo spłacania go przez kredytobiorców i budżet państwa nadal ro¶nie a odsetki znacznie przekraczaj± jego pierwotn± warto¶ć! Dzieje się tak pomimo wielu korzystnych dla spółdzielców orzeczeń s±dów apelacyjnych w tej sprawie. Podważa to zaufanie spółdzielców do państwa, które twierdzi, iż stosuje zasady prawa wobec wszystkich swoich obywateli. Dokuczliwym problemem ¶ci¶le wi±ż±cym się ze spłat± starych kredytów jest trudna sytuacja spółdzielców, którzy po spłaceniu ustawowo okre¶lonej czę¶ci kredytu , aby uzyskać uwłaszczenie , musz± spłacić jeszcze kilka a nawet kilkana¶cie tys. zł jako zwrot tzw. „nominalnej kwoty umorzenia”. Niesprawiedliwe skutki przepisu ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych dotycz± wył±cznie kilkudziesięciu tysięcy rodzin wywodz±cych się z grupy podlegaj±cej spłacie tzw. starych kredytów mieszkaniowych. Jest to dyskryminacja okre¶lonej grupy spółdzielców. KZLiS zwraca uwagę na to, iż od samego pocz±tku obowi±zywania nowelizacji ustawy uwłaszczeniowej działania władz wielu spółdzielni mieszkaniowych nosz± wszelkie cechy sabotowania jej, a w konsekwencji kompromitacji idei uwłaszczenia. Opieszałe rozpatrywanie wniosków spółdzielców o ustanowienie odrębnej własno¶ci pod byle pretekstem, jest odbierane przez ogół spółdzielców jako skutek funkcjonowania kolejnego aktu prawnego ,służ±cego jedynie doraĽnym potrzebom skostniałych struktur spółdzielczych. Zwracamy też uwagę na problem spółdzielców, którzy nabywaj±c obecnie własno¶ć lokalu za przysłowiow± złotówkę ,czuj± dyskomfort wobec swoich s±siadów, którzy pod rz±dami niekorzystnych przepisów, poprzednio obowi±zuj±cego prawa uzyskiwali własno¶ciowy tytuł do lokalu kosztem bardzo dużych wyrzeczeń, a wnoszone za te przekształcenia wpłaty służyły remontom zasobów spółdzielniach. Wprawdzie w my¶l obecnych przepisów , możliwe jest zrekompensowanie tym spółdzielcom poniesionych kiedy¶ bardzo dużych kosztów, ale zależy to od woli walnego zgromadzenia, któr± będzie bardzo trudno zrealizować ze względu na nieukrywan± do takiego rozwi±zania niechęć ze strony zarz±dów spółdzielni. Nie mamy w±tpliwo¶ci, że obecne zapisy mog± skłócić spółdzielców i maj± stać się pretekstem dla przeciwników uwłaszczenia aby je kwestionować! Należałoby tutaj ponownie przeanalizować ten problem. Dotychczasowy przebieg realizacji znowelizowanej ustawy pokazuje w sposób dobitny, na od lat znan± nam niewydolno¶ć wymiaru sprawiedliwo¶ci w zakresie egzekucji przestrzegania prawa w spółdzielczo¶ci mieszkaniowej. Bo jak się okazuje, wnioski zdesperowanych członków spółdzielni mieszkaniowych kierowane do s±dów i prokuratur o karanie opieszałych prezesów ,lecz nie maj± żadnych szans na satysfakcjonuj±ce spółdzielców wyroki, bo jest niemożliwe wykazanie celowego zaniechania ze strony zarz±dów. Tak więc okazuje się, że dobra w zamy¶le ustawa, bez praktycznych możliwo¶ci jej realizacji ,nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Pilnego rozwi±zania wymaga również sprawa karania członków organów spółdzielczych za działania nosz±ce znamiona czynów przestępczych. Jak się okazuje, praktyka prokuratur wszystkich szczebli nagminnie umarzaj±cych prawie wszystkie doniesienia członków spółdzielni, utwierdza ich coraz bardziej w przekonaniu, że spółdzielnie mieszkaniowe s± polem ogromnych nadużyć gospodarczych godz±cych w interesy obywateli. Członkowie spółdzielni, którzy próbuj± na drodze prawnej i wewn±trz spółdzielczej wyeliminować negatywne zjawiska w spółdzielniach mieszkaniowych, staj± się często obiektem postępowań karnych i procesów cywilnych wszczynanych z inicjatywy organów spółdzielczych. Dochodzi do kuriozalnych sytuacji, gdy działaj±ce w imieniu członków spółdzielni organy przez takie postępowanie po prostu z premedytacj± szykanuj± swoich członków. Trzeba tu jeszcze wymienić negatywn± rolę s±dów rejestrowych, które rejestruj± statuty spółdzielni mieszkaniowych z wieloma zapisami niezgodnymi z obowi±zuj±cym prawem ,oraz dokonuj± rejestracji członków organów spółdzielczych bez sprawdzania, czy zostali oni wybrani zgodnie z prawem. W przekonaniu KZLiS opisywana sytuacja jest wynikiem praktycznie braku kontroli w większo¶ci spółdzielni mieszkaniowych. Podkre¶lamy tutaj, iż spółdzielcy wiedz± , że zarówno kontrole przeprowadzane przez rady nadzorcze jak i zewnętrzne w postaci lustracji s± po prostu fikcj±, za któr± musz± jeszcze płacić. Tym samym czuj± się znowu oszukiwani. Przeprowadzane w dużych spółdzielniach mieszkaniowych badania sprawozdań finansowych przez biegłych rewidentów też pozostawiaj± wiele do życzenia. Często bardzo Ľle działaj±ce spółdzielnie opieraj±c się na opiniach rewidentów, utrwalaj± swoj± niegospodarno¶ć powoduj±c poważne, negatywne konsekwencje. Tak więc spółdzielcy większo¶ci spółdzielni mieszkaniowych nie maj± praktycznie żadnych rzetelnych informacji o kondycji i stanie spółdzielni, których s± członkami. KZLiS jest zdecydowanie przeciwne sterowanej przez ¶rodowisko tzw. Prezesów (wspiera ich Zwi±zek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP) doraĽnym inicjatywom ustawodawczym, w których wnioskuj± o pilne wykre¶lenie wielu korzystnych dla spółdzielców przepisów ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Przykładem tego s± ujawnione wnioski do Sejmu ZRSMRP o wprowadzenie do ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych zapisu iż tzw. stare zadłużenie kredytowe sprzed 1992 r. należy ze stanu spółdzielni przerzucić na konkretnego lokatora, oraz o dalsz± możliwo¶ć przekształceń mieszkań lokatorskich na własno¶ciowo –spółdzielcze. Podane przez KZLiS w niniejszym stanowisku ogólne fakty, to jedynie te najważniejsze, które nie wyczerpuj± cało¶ci sprawy. ¦wiadcz± one jednak o tym, że spółdzielczo¶ć mieszkaniowa wymaga nadal poważnego zajęcia się ni± je¶li nie chcemy, aby już wkrótce pojawiło się nowe ognisko zapalne, nowe Ľródło konfliktów obejmuj±ce kilka milionów obywateli RP. Bo nie można już dalej ochraniać interesu w±skiej grupki osób kosztem milionów obywateli coraz bardziej ¶wiadomych swego przedmiotowego traktowania. Mamy nadzieję, ze nasze zaprezentowane tu stanowisko zapocz±tkuje już wkrótce działania odpowiednich instytucji ku zadowoleniu spółdzielców i obecnych władz RP, które stale deklaruj± chęć dialogu z obywatelami i wywi±zanie się ze składanych zobowi±zań a za takie niew±tpliwie należy uznać ostatni± nowelizację ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. ŁódĽ dnia 23 lutego 2008 r. Za Zarz±d Główny KZLiS Prezes Andrzej Krzyżański http://www.kzlis.konin.lm.pl/main.html dodał: Redakcja |
|
|
|
| ~Gość~ |
5.04.2008, 14:06
Wpis
#46
|
|
Goście |
"Projekt ustawy o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii został złożony u Marszałka Sejmu 12 grudnia. Proszę o wysyłanie do Marszałka i Przewodniczącego Komisji Infrastruktury załączonego pisma w celu spowodowania przyspieszenia prac Sejmu nad tym projektem."
E-mail tej treści otrzymałam od jednego z Posłów z Komisji Infrastruktury.. Wspomniane pisma to stanowiska ZG KZLiS oraz odezwa P. Poseł Masłowskiej |
|
|
|
| ~Gość~ |
9.04.2008, 06:26
Wpis
#47
|
|
Goście |
|
|
|
|
| ~Gość~ |
9.04.2008, 21:19
Wpis
#48
|
|
Goście |
O spółdzielczości w Sejmie 2008-04-09 strony: [1] 3 kwietnia 2008 roku w Sali Kolumnowej Sejmu RP odbyła się konferencja na temat spółdzielczości, zorganizowana przez Klub Parlamentarny „Prawo i Sprawiedliwość”, której przewodniczył poseł Grzegorz Tobiszowski. Przebiegała ona pod hasłem: „Rola spółdzielczości w budowie solidarnego państwa”. Zaproszeni prelegenci: prof. Adam Biela, posłowie: Gabriela Masłowska, Przemysław Gosiewski, Krzysztof Jurgiel, a także przedstawiciele KRS: Alfred Domagalski, dr Adam Piechowski. W konferencji uczestniczyli również posłowie: Izabela Kloc, Łukasz Zbonikowski oraz Paweł Poncyliusz. Przemysław Gosiewski podkreślił, że dotychczasowa ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych jest najczęściej nowelizowaną ze wszystkich ustawą w Polsce i istnieje pilna potrzeba stworzenia czegoś w rodzaju „nowej konstytucji” dla spółdzielni, by autentycznymi właścicielami spółdzielni byli ich członkowie. Należy więc: - umocnić ruch spółdzielczy, - poszerzyć prawo Polaków do własności, - doprowadzić do likwidacji przeżytku PRL-u, jakim niewątpliwie jest użytkowanie wieczyste, - zreformować spółdzielczość mieszkaniową tak, aby Polacy stali się właścicielami swoich mieszkań, - skończyć ze świadomymi utrudnieniami przy wdrażaniu w życie ustawy, - uporządkować – i to pilnie - księgi wieczyste, a koszt ich uporządkowania ma ponosić Skarb Państwa. Gosiewski podziękował przybyłym na Konferencję partnerom społecznym podkreślając potrzebę wsłuchania się w głos uczestników, który będzie traktowany jako sugestia zmian prawnych do dalszej nowelizacji ustawy. Zebrani zażądali, by Przewodniczący Klubu PiS był orędownikiem zmian w spółdzielczości mieszkaniowej, na co wyraził zgodę. Podkreślił, że potrzeba zmian wynika z faktu, iż w spółdzielczości mieszkaniowej istnieją dwa światy - świat ustawy i świat wykonania tej ustawy. Zauważył także, że spółdzielcy oszukiwani są przez prezesów dokonujących wpisy w akty notarialne, uzależniające spółdzielców od zarządów i czas złamać układy funkcjonujące w spółdzielniach - układy wykoślawiające ustawę uwłaszczeniową. Następnie głos zabrał Alfred Domagalski, prezes Krajowej Rady Spółdzielczej (KRS), na temat wpływu transformacji ustrojowej na stan i strukturę spółdzielczości w Polsce i wynikające z tego kierunki działania. Rozpoczynając wypowiedź podkreślił, że istnieje kryzys tożsamości spółdzielczej wynikający z odmienności rozumienia spółdzielczości, jako zwykłego biznesu. Wspomniał także o ok. 3 tysiącach spółdzielni, będących w stanie likwidacji. Następnie przeszedł do przedstawienia historii spółdzielczości, co nie znalazło zrozumienia wśród zebranych, którzy nie pozwalając na dalsze wypowiedzi prelegenta zagłuszali oklaskami jego wypowiedź, co spowodowało szybkie jej zakończenie. Kolejnym mówcą był poseł Grzegorz Tobiszowski, który rozpoczynając swoją wypowiedź podkreślił, że Konferencja ma charakter konsultacyjny. Poruszył bardzo istotne zagadnienia dotyczące kontroli w spółdzielniach mieszkaniowych podkreślając, iż lustracja jest kontrolą wewnętrzną, gdyż praktycznie każdy prezes posiada uprawnienia lustratora. Doszło więc do sytuacji, gdzie prezes kontroluje prezesa i niby są jakieś wnioski, ale nie ma konsekwencji. Nie może być zarządzania spółdzielnią i zarazem jej kontrolowania. Stąd też istnieje pilna potrzeba stworzenia systemu kontroli zewnętrznej, co jest możliwe poprzez nowelizację ustawy „Prawo spółdzielcze”. W propozycji nowelizacji muszą znaleźć się zapisy mówiące o wzmocnieniu uprawnień biegłych rewidentów o uprawnienia lustracyjne. Sami rewidenci podlegaliby pod odpowiednie ministerstwa i przestaliby być zależni od spółdzielni. Ponadto należy zmniejszyć ilość członków spółdzielni wnioskujących o przeprowadzenie takiej lustracji (obecnie jest to 1/5 członków), gdy istnieje podejrzenie np. niegospodarności, a sami lustratorzy z mocy prawa muszą mieć obowiązek kierowania potwierdzonych nieprawidłowości do odpowiednich instytucji, np. do prokuratur. Przewiduje się także możliwość zawieszenia zarządu do czasu wyjaśnienia wniosków z przeprowadzonej kontroli. Następnie głos zabrał dr Adam Piechowski, który przybliżył tematykę poświęconą funkcjonowaniu spółdzielczości (nie tylko mieszkaniowej) w krajach Unii Europejskiej. „We wszystkich krajach UE poza Danią... i jest to paradoks, bo Dania jest jedną z kolebek i ostoi spółdzielczości w Europie i nie ma tam odrębnej ustawy spółdzielczej, a spółdzielnie działają tam w oparciu o prawo handlowe. To, że są spółdzielniami wynika z ich statutów. Finlandia jest krajem, który posiada jedną z najlepszych praw spółdzielczych w UE i jego zmiana całkowita nastąpiła w 2002 roku. W Austrii funkcjonuje prawo spółdzielcze z 1873 r., w Irlandii także z XIX wieku, we Francji prawo spółdzielcze uchwalone zostało po II wojnie światowej. W Polsce prawo było wielokrotnie zmieniane”. „W kilku krajach europejskich spółdzielczość jest wprost wzmiankowana w Konstytucjach. W Belgii, w Portugalii, a zwłaszcza we Włoszech, gdzie jest taki słynny artykuł 45, na który chcieliby się powoływać i mieć spółdzielcy z wielu innych krajów, który mówi, że Republika uznaje funkcje społeczne spółdzielczości, charakteryzującej się pomocą wzajemną i brakiem celów prywatnej spekulacji. Prawo wspiera jej wzrost najlepiej dostosowanymi do tego środkami i stoi na straży jej charakteru i celów poprzez możliwości jej kontroli. Może dzięki takiej możliwości Włochy należą do najbardziej uspółdzielczonych krajów Europy”. „Liczba członków założycieli w Holandii określona jest na dwie osoby, w innych krajach 3, 5, aż do 20 osób, np. w Grecji. Ale są też kraje, w których liczba członków nie jest określona prawnie. Wszystkie spółdzielnie stosują się do „deklaracji spółdzielczej tożsamości”. To jest jeden z najważniejszych dokumentów dotyczących spółdzielczości na świecie – nie tylko w Europie. Został przyjęty przez Kongres Międzynarodowego Związku Spółdzielczego w Manchesterze w 1995 roku. W tej deklaracji zawarta jest definicja spółdzielni, która mówi, że „spółdzielnia jest autonomicznym zrzeszeniem osób, które zjednoczyły się dobrowolnie w celu zaspokajania swoich wspólnych aspiracji i potrzeb ekonomicznych, społecznych i kulturalnych poprzez współposiadane i demokratycznie kontrolowane przedsiębiorstwo”. „W Europie istnieje 267 tysięcy spółdzielni, zrzeszających 163 mln członków i zatrudniających 5,4 mln pracowników. Najsilniejszą branżą spółdzielczą jest bankowość. Na III miejscu jest spółdzielczość mieszkaniowa, zrzeszająca 25 tysięcy spółdzielni i ok. 12 mln członków. Zatrudnionych jest w nich ok. 400 tysięcy pracowników.” „Wielkie spółdzielnie mieszkaniowe są specyfiką krajów byłego bloku wschodniego. To jest ta spuścizna, którą mamy dzisiaj i która stwarza nam tyle problemów, o których Państwo najlepiej wiedzą”. „Hasłem dzisiejszej konferencji jest spółdzielczość w budowaniu solidarnego państwa, a więc gospodarka społeczna w Europie, nie nastawiona na zysk”. Głos w dyskusji zabrała poseł Gabriela Masłowska, która mówiła o utrudnieniach w realizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, ujmując takie zagadnienia jak problemy z uchwalaniem statutów, by utrzymać jak najdłużej ZPCz, które są najbardziej podatne na manipulacje prezesów. Dlatego też torpedowane są próby rejestracji statutów. Drugim ważnym tematem były szczególne utrudnienia z uchwaleniem ustawy o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów, zaciągniętych przez spółdzielnie do 31 maja 1992 roku. Podała szokujące dane, że w wielu przypadkach odsetki od spłacanych kredytów przekroczyły wartość mieszkań i dzieje się to, niestety, za aprobatą państwa, co jest skandalem. Odniosła się również do opinii środowisk związanych z prezesami i ich związkami, które broniąc się przed spółdzielcami zarzucają ustawodawcom i środowiskom uwłaszczeniowym w Polsce „rozdawnictwo i próby rozwalania spółdzielni mieszkaniowych”. Zapewniła, że nie chodzi o rozbicie spółdzielczości, ale o jej usprawnienie. Ponadto zaproponowała, by uczestnicy konferencji wystosowali pismo do Rzecznika Praw Obywatelskich, p. Janusza Kochanowskiego, w sprawie wycofania kompromitującego wniosku, zaskarżającego do Trybunału Konstytucyjnego niektóre zapisy ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych z dnia 14 czerwca 2007 roku. Ustawy, która powstała na bazie wcześniejszych orzecznictw TK. Propozycja spotkała się z aplauzem zebranych. Pismo takie zostało sporządzone, a treść podam odrębnie. Następnym w kolejności prelegentem był twórca Ruchu Uwłaszczeniowego prof. Adam Biela., który na wstępie zapytał, na jakim etapie uwłaszczenia jesteśmy i co możemy jeszcze zrobić. Zasygnalizował, że we wszystkich krajach bloku wschodniego powszechne uwłaszczenie zostało zrealizowane, w Polsce zaś - zawetowane przez ówczesnego prezydenta A. Kwaśniewskiego. Przypomniał także, że my – Polacy - w Europie rozpoczynamy jakieś programy polityczne i rewolucyjne, a sami u siebie nie potrafimy zrealizować nawet najprostszego, który jest związany z miastem czy osiedlem, na którym mieszkamy. Takim właśnie programem było Powszechne Uwłaszczenie. W starych krajach tzw. UE program uwłaszczenia był niepotrzebny, gdyż w spółdzielniach tam założonych członkowie byli i są właścicielami swoich mieszkań. Dobrowolnie zrzeszali się, by wspólnie budować, a następnie zarządzać swoim majątkiem. Przypomniał, że w Polsce też tak było w okresie międzywojennym oraz, że wszystkie kraje, nawet te nadbałtyckie, które były republikami sowieckimi, a które wraz z Polską przystępowały do UE, doprowadziły do uwłaszczenia. Dotyczy to zarówno mieszkań zakładowych jak i spółdzielczych. Na Łotwie w 2003 roku zakończono uwłaszczenie. Rumunia i Bułgaria, najbardziej komunistyczne w bloku wschodnim, mimo iż dwa lata później przystępowały do UE, proces uwłaszczeniowy zakończyły i nie było z uwłaszczeniem najmniejszych problemów. Nakreślił powody, dla których uwłaszczenia do dziś nie dokonano: - brak jednoznaczności politycznej w Parlamencie, - próby ustawicznego torpedowania procesu uwłaszczeniowego, zwłaszcza w okresie 2001 0 2005 r., w którym dokonano wręcz cofnięcia tego procesu, - wprowadzanie zamętu pojęciowego w zakresie prawa własności pomiędzy spółdzielczym, ograniczonym prawem do mieszkania, a własnością, - manipulacja pojęciem „spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego”. Mało znanym jest fakt, że z wejściem w dniu 17 lutego 1961 roku ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i ich związkach, wszyscy członkowie spółdzielni mający od okresu międzywojennego lub po wojnie ustanowione prawo własności mieszkania w budynku spółdzielczym z mocy prawa utracili swoją własność, czyli zostali wywłaszczeni. Ogłupiono społeczeństwo perfekcyjnie. Nigdzie w tekście ustawy nie ma słowa o wywłaszczeniu czy utracie własności. Nie ma sformułowań takich i nie było. Nawet prawnicy w Sejmie mieli problemy z odczytaniem tego. Przepisy końcowe ustawy mówią, iż utraciła moc z dniem wejścia jej w życie ustawa z dnia 29 października 1920 roku o spółdzielniach. We wspomnianej ustawie brak jest stwierdzenia o ograniczonym prawie do swojego mieszkania. Dopiero w 1982 roku w prawie spółdzielczym znalazło się określenie „spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu”. Była to monstrualna manipulacja. Do dziś skutki jej są odczuwane i są przeszkodą, gdyż wielu członków spółdzielni nie rozróżnia prawa własności, którego nie mają, od ograniczonego prawa do tego mieszkania. - istnieje bardzo mocne lobby prezesów spółdzielni mieszkaniowych. Spotykają się oni systematycznie za pieniądze członków spółdzielni po to, żeby wzajemnie się szkolić, udawać, że realizują ustawę i nie realizować. Takie są, niestety, przykre fakty. Senator Adam Biela zwrócił także uwagę, że nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i prawa spółdzielczego jest możliwa jedynie ponad podziałami politycznymi, a sam PiS nie jest w stanie tego dokonać. Zaapelował, by zebrani byli adwokatami sprawy uwłaszczeniowej w terenie. Dodał także, że nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych z dnia 14 czerwca 2007 roku jest najlepszą z nowelizacji uwłaszczeniowych. Zapisy nowelizacji są zgodne z Konstytucją RP, gdyż powstały na bazie dotychczasowych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Nadmienił, że do nowelizacji ustawy świadomie wprowadzono zapisy karne, by spółdzielcy mogli korzystać z przysługujących im praw. Krzysztof Jurgiel, wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przybliżył tematykę spółdzielczości obszarów wiejskich. W następnej części Konferencji odbyła się dyskusja. Zebrani obszernie przestawiali konkretne sygnały o celowym utrudnianiu przez zarządy spółdzielni wdrażania w życie ustawy o spółdzielniach. Mówiono o łamaniu prawa. Dyskusja trwała do późnych godzin wieczornych. Podsumowując opisaną konferencję pragnę podkreślić, że była bardzo potrzebna, a przede wszystkim pozwoliła na podzielenie się własnymi doświadczeniami z działalności uwłaszczeniowej w terenie. Osobiście podjąłem tematykę o świadomym utrudnianiu uwłaszczenia przez zarządy wielu spółdzielni oraz RZRSM, przekazując parlamentarzystom i zebranym kopie pism RZRSM w Katowicach do spółdzielni mieszkaniowych oraz niektórych zarządów, o nie rejestrowaniu statutów. Ze swojej strony bardzo gorąco pragnę podziękować organizatorom za możliwość uczestnictwa w tej ciekawej konferencji. Dodam, że Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość jako jedyny takie konferencje organizuje. Konferencja jest początkiem drogi, którą my jako spółdzielcy przejść musimy, wydeptując ścieżki do Parlamentarzystów z innych opcji politycznych, by konieczne zmiany ustawowe zostały wprowadzone w życie. W końcu chodzi o naszą własność. Szerzej o Konferencji na stronie: http://www.polityczni.pl/przemyslaw_gosiew...io,51,1955.html strony: [1] Janusz Tarasiewicz http://www.jasnet.pl/lokator/tekst.php?id=1396 |
|
|
|
| ~Gość~ |
10.04.2008, 14:24
Wpis
#49
|
|
Goście |
Państwo umorzy odsetki od kredytów spółdzielni
Renata Krupa-Dąbrowska 10-04-2008, ostatnia aktualizacja 10-04-2008 07:27 Do końca 2012 r. osoba, która spłaci stary kredyt mieszkaniowy, będzie mogła skorzystać z umorzenia części odsetek. To propozycja Ministerstwa Infrastruktury Tylko do końca tego roku obowiązuje przepis, który pozwala kredytobiorcom wcześniej spłacić swoje zadłużenie, a następnie, jeśli chcą, wykupić mieszkanie spółdzielcze. Jeżeli tego nie zrobią, na wykup będą musieli poczekać do 2017 r. – Chcemy dać po raz ostatni szansę kredytobiorcom i wydłużyć ważność tego uregulowania o dalsze cztery lata, czyli do końca 2012 r. – mówi Piotr Styczeń, wiceminister infrastruktury. Nowe propozycje Uregulowanie to dotyczy tych, którzy wzięli kredyt mieszkaniowy na przełomie lat 80. i 90. Tak więc zaciągnęli go wtedy, gdy rosła w oszałamiającym tempie inflacja, a wraz z nią oprocentowanie. Pojawiła się więc w 1996 r. ustawa o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych. Dotyczy ona spółdzielni mieszkaniowych (kredyty spłacają spółdzielcy) oraz indywidualnych kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyt do 31 maja 1992 r., oraz spłacających kredyt hipoteczny wzięty do 31 marca 1995 r. Teraz tę ustawę chce zmieniać ministerstwo, lecz nie tylko ono. 134 tys. osób spłaca jeszcze stare kredyty mieszkaniowe objęte pomocą państwa Resort proponuje, żeby jeszcze przez dwa lata obowiązywały takie same zasady jak obecnie. Mianowicie bank umarza kredytobiorcy 70 proc. zadłużenia wobec budżetu państwa. Pod warunkiem jednak, że spłaci on całe swoje zadłużenie wobec banku wraz z odsetkami oraz 30 proc. odsetek należnych budżetowi państwa. Ministerstwo chce także, by przez dwa następne lata spłacający mógł liczyć tylko na umorzenie o połowę niższe, czyli 35 proc. Co z tanim wykupem W Sejmie czeka też na rozpatrzenie inna propozycja nowelizacji ustawy o pomocy państwa w spłacie kredytów. Pracował nad nią Sejm poprzedniej kadencji, ale nie zdążył zakończyć prac. Projekt ponownie wnieśli posłowie PiS w grudniu. Ciągle czeka w sejmowej zamrażarce. 130 tys. mieszkań spółdzielczych jest obciążonych kredytem spłacanym według normatywu Posłowie chcą, żeby państwo umorzyło zadłużenie pozostałe do spłaty, a spłacający mogli notarialnie wykupić lokal już teraz. Pod warunkiem że kredyt był systematycznie spłacany przez ostatnich dziesięć lat. – Obowiązująca od 31 lipca nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych umożliwiająca wykup mieszkań za grosze ich już nie obejmuje. Chcemy to zmienić. Ci ludzie już dawno spłacili kwotę główną, a teraz spłacają odsetki – mówi poseł Henryk Tobiszowski. – Mieli pecha, bo kupili mieszkanie na początku lat 90., kiedy szalała inflacja. Państwo jest im to winne. Takich osób nie jest dużo, ok. 130 tys. Rząd jest przeciwny Przeciwne takim rozwiązaniom od początku były ministerstwa Infrastruktury i Finansów. – To by było zbyt duże obciążenie dla budżetu państwa. – ocenia Piotr Styczeń. Nikt nie dokonał jeszcze kompleksowych wyliczeń, ale według danych PKO BP – banku obsługującego stare kredyty mieszkaniowe zaciągnięte przez spółdzielnie – zobowiązania te (wraz ze skapitalizowanymi odsetkami i zadłużeniem z tytułu przejściowego wykupienia odsetek) wynosiły ok. 10 mld zł. – Te osoby, które mogły spłacić kredyt, już dawno to zrobiły, została grupa, której zwyczajnie na to nie stać. Samo przedłużenie okresu spłaty z częściowym umorzeniem niczego nie zmienia. Jesteśmy za propozycją posłów PiS – twierdzi Andrzej Krzyżański, prezes Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców. – Jest ona podobna do tej, o której wprowadzenie zabiegamy od wielu lat. Jak spłaca się stare kredyty Stare kredyty wraz z odsetkami można spłacać według jednej z trzech formuł: normatywnej, ilorazowej lub dochodowej. Najpowszechniejszy jest normatyw. Według tych zasad kredyt spłacają spółdzielnie, które były kredytobiorcami, zadłużenie jednak obciąża mieszkania. Spółdzielnia płaci więc bankowi, a raty kredytowe do jej kasy wnoszą spółdzielcy. Wysokość normatywu określa i ogłasza w Monitorze Polskim minister infrastruktury. Spółdzielnia mnoży następnie normatyw przez liczbę metrów kwadratowych powierzchni użytkowej zadłużonego mieszkania. W ten sposób ustaloną ratę spółdzielca wpłaca raz w miesiącu lub co kwartał do spółdzielni, a ta przekazuje pieniądze do banku. Po spłacie należności wobec banku i budżetu można wykupić lokal. masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: r.krupa@rp.pl Źródło : Rzeczpospolita http://www.rp.pl/artykul/118594.html |
|
|
|
| ~Gość~ |
11.04.2008, 15:54
Wpis
#50
|
|
Goście |
Jeden wielki skandal z rz±dowym pomysłem przeprowadzenia nowelizacji ustawy tylko po to by przedłużyć o kolejne dwa lata nikomu już niepotrzebnej możliwo¶ci wykupu mieszkania i czę¶ci długów za gotówkę. Ci co mieli w miarę nieduże zadłużenie, w ci±gu kilku lat, skorzystali z tego przywileju. Sam bym tak dawno zrobił gdybym miał do zapłaty dwadzie¶cia tys. zł. Minister Styczeń albo zapomniał albo cynicznie lekceważy 130 tys. rodzin będ±cych przeważnie z odsetkami wynosz±cymi prawie dwie¶cie tys. zł.
Przypomnę mu- przecież tutaj chc±cy tego spółdzielca musiałby jednorazowo wpłacić ponad 70 tys. zł po to, by mógł skorzystać z oferowanej pomocy Ministra Stycznia i Platformy Obywatelskiej. Więc po co ta kolejna poprawka? Zwłaszcza ,że skorzystało by z niej, pewnie kilkudziesięciu spółdzielców. Powszechnie wspierany przez posłów różnych opcji projekt poselski opd 6 grudnia ubr. leż±cy z wiadomego kaprysu marszałka Komorowskiego w zamrażarce , który załatwił by generalnie problem, a także usun±ł by wymyslony przez Stycznia fikcyjny problem z jednorazowym wykupem jest ustami ministra rz±du PO torpedowany. Dlaczego? z jakiego powodu?. Jeszcze w poprzedniej kadencji wszyscy posłowie PO głosowali w Komisji Infrastruktury za przyjęciem tego samego projektu. Dzisiaj gdy się ma władzę, problemy ludzi biednych i pokrzywdzonych staj± się dla PO nieistotne. Pomimo tego, tak jak to bywało w porzednich latach, nie odpu¶cimy i nie zrezygnujemy z walki o nasze prawa. Mimo ¶wiadomego pozostawienia nas przez rz±dz±cych w II kategorii obywateli naszego Państwa, prędzej czy póĽniej uwolnimy się od tego odsetkowego jarzma zniewalaj±cego słabszych. Prezes KZLiS Andrzej Krzyżański http://www.kzlis.konin.lm.pl/main.html |
|
|
|
| ~Gość~ |
12.04.2008, 08:46
Wpis
#51
|
|
Goście |
Wczoraj odebrałem telefon od zainteresowanej starymi kredytami pani z Zielonej Góry. Pytała mnie co się dzieje wokół starych kredytów i kiedy sprawa bedzie załatwiona?. Na moje pytanie ilu jest zainteresowanych i jako¶ tam zorientowanych problemem odpowiedziała że chyba tylko ona!!!. Kilkaset spółdzielców z tego miasta , którzy co miesi±c płacz±c i przeklinaj±c płac± haracz-normatyw siedz± spokojnie maj±c gdzie¶ jakiekolwiek zaangażowanie czy choćby cień zainteresowania rozwi±zaniem tej przykrej sprawy. Im się nawet nie chce poszukać naszej strony czy choćby na miejscu zorganizować jak±¶ grupę po to by pomy¶leć nad tym jak wspólnymi siłami pokonać tego raka spółdzielczo¶ci mieszkaniowej. Podobnych telefonów odebrałem w ostatnim czasie mnóstwo. Takich miast w Polsce gdzie zainteresowanie problemem starych kredytów jest duża ilo¶ć i tutaj leży przyczyna lekceważenia nas przez tych co rz±dz±.
autor: A.K.-Konin http://www.kzlis.konin.lm.pl/main.html |
|
|
|
| ~Gość~ |
13.04.2008, 15:19
Wpis
#52
|
|
Goście |
|
|
|
|
| ~Gość~ |
18.04.2008, 11:10
Wpis
#53
|
|
Goście |
Podgl±d newsa:
WZÓR PISMA DO MARSZAŁKA KOMOROWSKIEGO Dodano: 14-04-2008, 17:41 ................................................ Szanowny Pan Bronisław Komorowski Marszałek Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej Szanowny Panie Marszałku, zwracam się do Pana z uprzejm± pro¶b± o niezwłoczne przekazanie do dalszych prac legislacyjnych , złożonego do Laski Marszałkowskiej dnia 06 grudnia 2007r., poselskiego projektu nowelizacji ustawy o zmianie ustawy z dnia 30 listopada 1995r. o pomocy w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych. Na uchwalenie ustawy z niecierpliwo¶ci± oczekuje ok.134 tys. polskich rodzin, które w szczególny, krzywdz±cy je sposób s± zobowi±zywane do spłaty nienależnego zadłużenia kredytowego. Projekt uzyskał opinie , o które Pan wyst±pił ; odniesione do nich stanowiska złożone zostały przez reprezentuj±c± wnioskodawców Pani± Poseł Gabrielę Masłowsk± . Tre¶ć opinii i stanowiska oceni± posłowie, a ostateczny kształt ustawy może być nadany jedynie przez Parlament. Nie jest uzasadnionym powodem wstrzymywanie prac legislacyjnych - oczekiwaniem na „bliĽniaczy” projekt Ministerstwa Infrastruktury. Problem zawarty w obecnej nowelizacji był już rozpatrywany przez Sejm poprzedniej kadencji ( druk 602; projekt ustawy został jednogło¶nie przyjęty przez Komisję Infrastruktury dnia 5 wrze¶nia 2007r.), przy udziale przedstawicieli Rz±du , a zatem niew±tpliwie min±ł dostatecznie długi okres , aby Ministerstwo Infrastruktury przygotowało stosowny dokument - o ile w ogóle miało taki zamiar. Nie ma żadnych uzasadnionych podstaw, aby opóĽniać prace Sejmu nad złożonym projektem nowelizowanej ustawy, tym bardziej, że obecny stan powoduje również nieuzasadnione zobowi±zania finansowe pokrywane z budżetu państwa . Niezwłoczne uchwalenie ustawy leży we wła¶ciwie pojętym interesie Państwa. Z wyrazami szacunku Do wiadomo¶ci Pan Zbigniew Rynasiewicz Przewodnicz±cy Komisji Infrastruktury dodał: Redakcja Komentarze do newsa: Dodano: 15-04-2008, 10:53 Host: 87-205-225-30.adsl.inetia.pl, IP: 87.205.225.30 No jest eleganckie pismo i teraz spółdzielcy do dzieła za pewne nie wszyscy maj± internet to można zbierać podpisy i wysyłać pisma Jako lokatorzy klatki schodowej np. byle jak najwięcej. Dobrym przykładem skuteczno¶ci niech będzie dla was,działanie 60-latków, którzy walczyli o wcze¶niejsze emerytury, trwało to 5 miesięcy ale skutek jest, ustawa jest u Prezydenta do podpisu. Ilo¶ć jest podobna, przyszli emeryci stanowili liczbę ok 130 ty¶ i nas jest podobna ilo¶ć. A czas wojowania jest dokładnie taki sam. Emeryci sobie tę sprawę załatwili bo byli bardziej zaangażowani. Zarz±d sam tego nie załatwi, zarz±d też musi czuć że nam bardzo na tym zależy. Miernikiem tego będzie ilo¶ć wesłanych pism do Marszałka podesłanych nam jako gotowce przez Zarz±d. autor: henzby Dodano: 15-04-2008, 11:00 Host: 87-205-225-30.adsl.inetia.pl, IP: 87.205.225.30 List do Marszałka Sejmu: listy@sejm.gov.pl lub strona poselska Bronislaw.Komorowski@sejm.pl To dla tych nowych dla przypomnienia adresy do Pana Marszałka autor: henzby Dodano: 15-04-2008, 13:02 Host: 78.31.139.195.rybnet.pl, IP: 78.31.139.195 Nie pisać, ale niech p. Tarasiewicz ze ¦l±¶ka zogranizuje pod knesejmem i pod KRSem manifę. O tym mówił niedawno w regionalnej TV Katowice Innej drogi nie ma, bo ile pism mamy jeszcze pisać a oni i tak nas olewaj±. autor: Kalka z katowickiego Pias Dodano: 15-04-2008, 14:30 Host: 87-205-224-153.adsl.inetia.pl, IP: 87.205.224.153 Te dwie formy nacisku się nie wykluczaj±. Można przecież stosować oby dwie ,nie ma sensu mówić nie pisać tylko jechać i nie ma sensu twierdzić że pisemna forma nacisku jest lepsza od wyjazdu pod sejm. Należy uznać że pismo przygotowane przez Zarz±d jest precyzyjne a sto tysięcy takich pism wysłanych do Marszałka na pewno da mu do my¶lenia autor: henzby Dodano: 16-04-2008, 00:21 Host: inet20908nj-3.eranet.pl, IP: 213.158.196.119 My w Łodzi juz działamy. Wysłałam w dniu dzisiejszym kilka pism, dołączamy równiez nasze zadłużenia wobec banku i bidżetu.Dziękujemy za wzór pisma, autor: spółdzielca z Łodzi Dodano: 16-04-2008, 09:59 Host: hix26.internetdsl.tpnet.pl, IP: 79.187.231.26 Najlepiej jednak zaprosić wszystkich pod siedzibę KRS napewno ogłoszą przerwę w pracy z przyczyn technicznych jak zrobił to wczoraj Okińczyc z Koszalina, gdzie manifestowali spółdzielcy z KSM Przylesie. Pod tym adresem można obejrzeć relację ww6.tvp.pl/248,20080415697036.s trona autor: woo Dodano: 16-04-2008, 10:35 Host: aatc138.neoplus.adsl.tpnet.pl, IP: 83.5.240.138 Nie kombinujcie teraz ze zlotem w Warszawie pod siedzib± KRS, bo to nie ona podejmuje prace legislacyjne. Wysyłajcie natomiast masowo pisma, maile itp. do marszałka Sejmu. Piszcie, kto i ile już wysłał takich apeli! Będzie to zachęt± dla innych - przyklad jest zaraĽliwy. autor: Jaromir Gazy Dodano: 16-04-2008, 11:53 Host: 78.31.139.197.rybnet.pl, IP: 78.31.139.197 kto jest ten dywersant p.Jarek Gazy?Torpeduje pomysły spółdzielców i broni interesu KRS! czy cały KZLIS taki jest?A ten Tarasiewicz ze ¶l±ska przecież mówił o manifestacji i to w TV i co? autor: marta z Sosnowca Dodano: 16-04-2008, 13:41 Host: host80-48-113-210.cable.wsm.wielun.pl, IP: 80.48.113.210 Pan Jarek cały czas krytykuje kredytowiczów, ale nie wie ile trudu większość z nas wkłada! Jego to nie dotyczy więc krytyka nic nie kosztuje, inaczej by mówił gdyby sam był w tej sytuacji! autor: spółdzielca Dodano: 16-04-2008, 14:46 Host: chello089078124169.chello.pl, IP: 89.78.124.169 Owszem, krytykuję te pomysły, które moim zdaniem nie mają raczej szans powodzenia! Dla mnie bedzie nawet wygodnie, gdy KZLiS zwola cos w Warszawie, bo przeciez jesytem z tego miasta. Ale wiem, jak zakończyły się ostatnie dwie demonstracje spółdzielców w Warszawie lub bliskiej okolicy - przybyło na nie nie wiecej niż chyab30 osob z calej Polski! I nie bardzo wierze, ze teraz skończy się to inaczej. proponuje natomiast wykorzystanie najpierw znacznie tańszych środków i zmobilizowania Kredytowiczów. Bo mam z niektorymi z Was kontakt i wiem, że zbieranie podpisów pod petycjami idzie dośc opornie. Tym bardziej nie wierzę w masowy przyjazd do Warszawy. Znam się z Januszem Tarasiewiczem i doceniam jego osiagnięcia, ale nie wierzę ( choć chciałbym się mylić), że uda mu się ściągnąć do Warszawy jakieś ogromne masy spółdzielców. Dlatego proponuję może nie tak spektakularne akcje jak najazdy górników czy pielęgniarek na Warszawę ale w moim przekonaniu bardziej skuteczne działania i zwracanie uwagi na siebie. A pisanie, że jestem jakąs wtyczką KRS w KZLiS tylko może mnie śmieszyć! Ale nie zamierzam udawadniać, że nie jestem przesłowiowym wielbłądem - robię po prostu bez zbytniego rozgłosu swoje! Kogo to interesuje dokładniej, niech do mnie napisze. A jak Kredytowicze przyjadą do Warszawy, oczywiście solidarnie do nich się przyłączę. autor: Jaromir Gazy Dodano: 16-04-2008, 17:46 Host: hix26.internetdsl.tpnet.pl, IP: 79.187.231.26 Nie ma się co załamywać wśród spółdzielców są pielęgniarki, górnicy i hutnicy, którzy biadola na swoje pensje , a podwyżki ich wynagrodzeń zjadają zarządy SM. Mają swoje związki branżowe więc niech ruszą swoje kupry i zaczną bronić swoich praw właścicielskich. Czas ruszyć tyłki pod KRS i sejm i zacząć działać a nie płakać, że za mało zarabiam. Każdą podwyżkę pensji pochłonie zarząd SM autor: woo Dodano: 16-04-2008, 18:59 Host: X66X22X39.jaskom.pl, IP: 195.66.22.39 Szanowni forumowicze, apeluję o rozs±dek i nie szukanie zwady między sob±. Nie ma spółdzielców lepszych i gorszych. Wszyscy jedziemy na jednym wózku i proszę mi wierzyć, że zarówno Jarek Gazy, jak i inni z KZLiS tworz± jedno¶ć. Zauważcie Szanowni "kredytowcy", że za wami wstawiaj± się ludzie, którzy z kredytami nie maj± problemów, czego wyrazist± postaci± jest wła¶nie Jarek, czy też moja skromna osoba. Wła¶nie dlatego, że czujemy się polakami i zdajemy sobie sprawę, że nas podzielono. Dlatego też szukajmy rozwi±zań wspólnych i jednoczmy siły. Nikt niczego za nikogo nie załatwi, st±d apel o zorganizowanie się. Owszem, "przewietrzenie" KRS jest wskazane, pod jednym wszakże warunkiem, iż uczynimy to wspólnie. Takie były też moje wypowiedzi w mediach i nadal s± niezmienne. Zapewniam, że przeciwnika mamy bardzo okre¶lonego i poważnego. Zachowajmy siły, gdyż przydadz± się. Pozdrawiam swojsko brzmi±cy głos rozs±dku "woo", ale niestety muszę powiedzieć, że ZZ (np. górnicze, a wła¶nie dzi¶ rozmawiałem) nas raczej wesprzeć nie chc±, gdyż znaczna czę¶ć liderów zwi±zkowych nie "ogarnia" terenu poza zakładem ich pracy. Pozdrawiam Jarka i wszystkich rozs±dnych spółdzielców, którzy wiedz± czego chc± i chc± co¶ robić w swoich sprawach. Problemów do rozwi±zanie jest bardzo wiele, ale niestety, niewielu chc±cych je rozwi±zywać. autor: Janusz Tarasiewicz Dodano: 16-04-2008, 19:49 Host: afv34.internetdsl.tpnet.pl, IP: 83.16.151.34 -Dla przypomnienia- KZLiS został założony przez tzw. "kredytowców"w 1997r!!! Dopiero później sprawa lichwiarskich kredytów się dziwnie "rozmyła" i zeszła na "trzeci plan". Niemniej uważam że masowo wysyłane do Sejmu,Marszałka i Komisji Infrastruktury pisma (oczywiście z kopiami do mediów) odniosą lepszy skutek niż manifestacja grupy spółdzielców. Zmuście "swoje"spółdzielnie do wysłania takich pism!! Piszcie na wszystkich możliwych forach że PKO BP to BANK uprawiający LICHWĘ!! Myślę że presja opinii publicznej i obawa przed taką negatywną "reklamą" też swoje zrobi. autor: dzidek Dodano: 16-04-2008, 20:28 Host: chello089078124169.chello.pl, IP: 89.78.124.169 Też wiem o tym, że KZLiS powstał w celu rozwiązania sprawy Kredytowiczów i uważam, że jest skandalem, że pomimo upływu 10 lat od powołania Związku, sprawy jeszcze nie rozwiązano - po prostu moim zdaniem nie ma woli politycznej. Zwróćcie uwagę, że w dzisiejszym dzienniku TVP o godz. 19:30 mówiono o zamierze uwłaszczenia 100 tys. działkowcow! A Kredytowiczów jest chyba 120 tys. i prace legislacyjne jakoś nie posuwają się do przodu. I dlatego tak jak i inni apeluję włąśnwe do Kredytowiczów o takie formy walki, które moim zdaniem najbardziej zwrócą na problem uwagę polityków i mediów. I taką formą walki sprawdzoną w innych krajach jest tzw. mailing czyli masowe wysyłanie listów zwyklych i maili elektronicznych do różnych decudentów - w taki spsób w Ameryce ileś lat temu przekonano kongresmenów i senatorów do wyrażenia zgody na przyjęcie Polski do NATO. I drugim takim sposobem jest sporządzenie przypinanych do ubrań plakietek podobnych do logo KZLiS po prawej stronie niniejszych Aktualności z napisem np. Bank PKO okrada nadal spółdzielców i paradowanie z nimi w świątek i piątek wszędzie gdzie się tylko da! Będzie to wyjątkowo negatywna kampania dla PKO jako intytucji bankowej i poważny argument dla innych banków do odbierania mu klientów! A taka plakietka przy ilości 50 sztuk to koszt około 6 złotych. Nie-kredytowicze tacy jak ja czy Janusz Tarasiewicz chętnie was wesprzemy ale nie zrobimy tej roboty za Was. autor: Jaromir Gazy http://www.kzlis.konin.lm.pl/main.html |
|
|
|
| ~Gość~ |
18.04.2008, 12:42
Wpis
#54
|
|
Goście |
Popieram ten projekt, który marszałek tak skrupulatnie schował do szuflady. Przez wiele lat walczyłam na rózne sposoby aby uswiadomić rządzących jakie kwoty odsetek od odsetek były i nadal sa wyłudzane przez społdzielnie oraz banki PKO BP SA.Do dzisiaj nikt jeszcze nie dowiedział się jakie faktyczne pieniądze idą do kieszeni społdzielni jako lobbystów starego systemu oraz jakie koszty ponosi z tego tytułu Skarb Państwa czyli my wszyscy Polacy.W Podkomisji, w której pracowałam zapoznałam posłów i senatorów o faktycznie prowadzonych kartach analitycznych poprzez naliczanie odsetek w wys.komercyjnej od czasów Balcerowicza i nikt nad tym sie nie skupiał.Udawano, ze wszystko jest w porzadku a żadna kontrola nie zauważała, ze takie karty analityczne, obowiazek którego wymagała Ustawa o pomocy państwa w spłacie kredytów mieszkaniowych z 30.XI.1995 r. nie została dobrze sporządzona.Nigdy nie została uzgodniona z bilansem, w którym trzeba by było rozliczyć się z budzetem państwa a z kolei z lokatorami spłacajacymi ten kredyt z odsetkami.Wygodniej było tylko porównywać kwoty do szybko rosnacych cenach wolnorynkowych mieszkań i wpajano, ze to sie opłaca płacić i nie narzekać.Poniewaz wszystkie lata pracowałam w bankowości oraz w banku PKO BP jestem swiadoma i dostarczyłam do Podkomisji podobne rozliczenia fałszywie sporządzane oraz jak powinny wyglądać zgodnie z bilansem i skarbem państwa.Poseł Masłowska i prof.Biela to dobrze uchwycili i z tąd w nowelizacji ustawy o spoldzielniach mieszkaniowych z 14.VI.2007 r. jest w art. 12 powiedziane, ze rozliczyć się przed uwałszczeniem lokator powinien według poniesionych kosztów budowy a nie wymyślone z sufitu ceny wolnorynkowe. Były one świadomie pisane w poprzednich kadencjach sejmowych a takze za nasze pieniądze tworxzyli lobby prezesów SM, którzy naciskali nadal na posłów, których często sponsorowali przed wyborami.Ta świadomość mieszkańców SM musi sprowadzić do ostatecznego uwłaszczenia po kosztach budowy oraz przy pomocy państwa w spłacie kredytów, któe otrzymywali od 1990 r. dotacje w wysokości 90% i 100 % naliczonych odsetek oprocentowanych według stóp komercyjnych.Gdyby kontrola społdzielni mogłaby być przeprowadzona przez NIK jakie pieniądze z budzetu państwa przyswajały sobie SM to dopiero wszyscy otworzyliby oczy na to zjawisko.Dlatego poseł Masłowska oraz z nami wspólpracujący posłowie mają świadomość, ze nikt nie chce takich kontroli zrobić w banku PKO BP a nastepnie w społdzielni korzystających z dotacji a dalej z lokatorami spłacajacymi kredyty.Jestem swiadoma, że tworzą nasi rządzący bałagan bo w nim najlepiej się rządzi i bez żadnej odpowiedzialności.Ludzie i tak za wszystko zapłacą. Tak jak to słychać w społdzielni. żąden zarządca nie został ukarany za przegrane sprawy sadowe bo i tak spoldzielcy zapłacili za ich błedy finansowe.Jeszcze raz żądajcie kart analitycznych z wyliczeń kredytów i odsetek ale zgodne z bilansem i załacznikami na koniec całego roku.W innym przypadku papier wszystko przyjmie a biegli w moich sprawach tłumaczą się, że analityka pozabilansowa to też jest ważna ale nikt nie mówi, że ona nie posiada roszczeń finansowych do spłaty.
autor: Jadwiga Hennig http://www.kzlis.konin.lm.pl/main.html |
|
|
|
| ~Gość~ |
20.04.2008, 21:00
Wpis
#55
|
|
Goście |
"Przyjechała już do nas telewizja z Polski i 29.04.08 r. będzie wyemitowany pierwszy odcinek "Misji Specjalnej" w programie 1, o naszej spółdzielni".
http://www.kzlis.konin.lm.pl/main.html |
|
|
|
| ~Gość~ |
24.04.2008, 13:01
Wpis
#56
|
|
Goście |
Skapitalizowane odsetki balcerowiczowskich kredytów przewyższyły już wartość mieszkań
Najdroższe "spółdzielcze" nowożytnej Europy Ponad 120 tys. polskich rodzin żyjących w mieszkaniach będących w zasobach spółdzielni mieszkaniowych nie jest w stanie o własnych siłach wyrwać się z pułapki kredytowej, w którą wepchnęła je tzw. reforma Balcerowicza. Odsetki i raty kredytu rosną, a końca spłaty nie widać. Problem może rozwiązać Sejm, ale marszałek się waha, czy wprowadzić poselski projekt ustawy pod obrady. Marszałek Sejmu wkrótce zdecyduje, czy skierować pod obrady Izby poselski projekt (autorstwa Gabrieli Masłowskiej z PiS) nowelizacji ustawy o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych. Projekt przewiduje skrócenie z 20 do 10 lat okresu spłaty balcerowiczowskich kredytów mieszkaniowych, po którym następowałoby umorzenie pozostałego zadłużenia, oraz ogranicza do półtorakrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę wysokość nominalnej wpłaty do budżetu z tytułu umorzenia przez państwo części kredytu, którą spółdzielca wnosi przy ustanowieniu odrębnej własności takich mieszkań. Ponad 120 tys. rodzin zamieszkujących w zasobach spółdzielni mieszkaniowych nie jest w stanie o własnych siłach spłacić tzw. balcerowiczowskich kredytów mieszkaniowych zaciągniętych przez spółdzielnie na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku. Raty kredytu wraz z odsetkami, spłacane od kilkunastu lat, zamiast maleć - rosną, a i tak do spłacenia pozostaje każdemu często ponad 100 lub 200 tys. złotych. Miesięczna rata wynosi nawet ponad 500 złotych. - Same skapitalizowane odsetki najczęściej przekroczyły już wartość mieszkania, nie mówiąc o pozostałej do spłaty części kredytu - alarmuje poseł Gabriela Masłowska (PiS). Mieszkania obciążone tak wielkim zadłużeniem są niesprzedawalne, raty tak wysokie, że przekraczają możliwości spółdzielców, a ewentualne zaniechanie spłat skutkuje eksmisją nawet z mieszkań własnościowych. Słowem - pułapka kredytowa bez wyjścia. Jak do tego doszło? Otóż rodziny te padły ofiarą tzw. transformacji, czyli przestrojenia gospodarki socjalistycznej na rynkową, oraz nieprzestrzegania prawa. Na przełomie 1989 i 1990 r. w Polsce szalała hiperinflacja, za sprawą której koszty budowy mieszkań poszybowały w górę. O ile koszt budowy 1 m kw. mieszkania w 1987 r. wynosił średnio 40 200 zł (przed denominacją), o tyle w 1992 r. osiągnął 4 985 000 zł, a więc wzrósł ponadstukrotnie. Wzrostowi cen w budownictwie towarzyszył gwałtowny wzrost oprocentowania kredytów, z 1 proc. w 1988 r. do 57 proc. w 1992 r., przy czym wysokie stopy oprocentowania utrzymywane były przez wiele następnych lat. W prawie bankowym z 1990 r. w art. 121 zawarta była gwarancja, że Rada Ministrów zapewni bankowi pokrycie różnicy między preferencyjnym oprocentowaniem kredytów a oprocentowaniem stosowanym przez bank. Przepis ten, zachowany zresztą do dzisiaj, dotyczył umów kredytowych zawartych do końca 1989 roku. Gdyby Rada Ministrów wywiązała się w swoim czasie z ustawowego obowiązku, nie doszłoby do lawinowego zadłużenia spółdzielców na początku okresu transformacji. Prowadzona polityka z jednej strony wydrenowała kieszenie klientów banków, z drugiej - przyczyniła się do walnego wzmocnienia sektora bankowego w Polsce. Warto podkreślić, że ludzie, którzy w owych czasach wprowadzali się do spółdzielczych mieszkań, wychowani w realnym socjalizmie, nie do końca zdawali sobie sprawę z obciążeń, jakie na nich nałożono, ponadto i tak nie mieli na to wpływu. To zarządy spółdzielni zaciągały kredyty na tak drakońskich warunkach. Dotychczasowa wieloletnia polityka państwa wobec budownictwa spółdzielczego pozwalała przypuszczać, że problem narastających gigantycznych odsetek zostanie odgórnie rozwiązany. I rzeczywiście, w 1995 r. przyjęta została ustawa o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, na mocy której zajęło się ono wykupem narastających błyskawicznie odsetek od kredytów mieszkaniowych. Mało kto zdawał sobie jednak sprawę z tego, że ów wykup jest tak zorganizowany, iż w istocie stanowi pomoc dla banków, a nie spółdzielców. Bank PKO BP, który był wówczas głównym kredytodawcą, niespłacone odsetki bankowe od kredytu kapitalizował, a następnie od całości zadłużenia naliczał kolejne odsetki bankowe, powiększając w ten sposób kwotę kredytu. Pomoc państwa polega na tym, że część tych odsetek podlega wykupieniu na okres przejściowy za środki z budżetu państwa, ale wierzytelności z tego tytułu nadal obciążają spółdzielców i są egzekwowane, wraz z oprocentowaniem, przez bank. Niezależnie od spłat zadłużenia objętego pomocą państwa spółdzielcy spłacają oczywiście bankowi raty kredytu od pozostałej części zadłużenia. Ponadto budżet pokrywa wykup części odsetek niepodlegających przejściowemu wykupieniu oraz koszty administracyjne banku związane z zarządzaniem i egzekucją wierzytelności. - Nie wolno bez umowy lub sądowego wyroku naliczać odsetek od odsetek ani też jednostronnie zmieniać umowy kredytowej w zakresie oprocentowania kredytu. To jest działanie bezprawne - ocenia poseł Masłowska, wskazując na serię wyroków Sądu Najwyższego na ten temat. 90 tys. za lokal Obecnie, po dwudziestu latach regularnych spłat według określonej w ustawie formuły, spółdzielca ma prawo do umorzenia pozostałej części odsetek. Z tym tylko, że wtedy dokonane spłaty wielokrotnie przewyższą wartość mieszkania. Symulacje prowadzone przez związki spółdzielcze pokazują, iż już obecnie spółdzielcy spłacili bankowi kilkakrotnie sumy udzielonego kredytu. A tymczasem do spłaty pozostaje jeszcze każdemu z nich kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy złotych. Według danych Ministerstwa Infrastruktury, na koniec 2007 r. blisko 120-tysięczna grupa spółdzielców jest winna bankowi PKO BP jeszcze 9,6 mld zł, tj. przeciętnie około 90 tys. zł za lokal. W tej monstrualnej kwocie tylko mniej więcej 740 mln zł stanowi zadłużenie wobec banku z tytułu kredytu, zaś 1,5 mld zł to skapitalizowane odsetki na rzecz banku i aż 7,3 mld zł - zadłużenie wobec budżetu z tytułu przejściowego wykupu odsetek od kredytów balcerowiczowskich (egzekucją tej kwoty również zajmuje się bank). Według wyliczeń resortu infrastruktury, budżet przekazał PKO BP w latach 1990-2005 ponad 10,2 mld zł jako pomoc państwa w spłacie kredytów mieszkaniowych. Co ciekawe - ani PKO BP, ani Ministerstwo Finansów, ani NBP, ani też Ministerstwo Infrastruktury nie dysponują łączną kwotą spłat, jakie zostały już dokonane przez spółdzielców; nieznana też jest kwota kapitału, jaką należało spłacić. Nikt nie wie też, ile budżet wpłacił do PKO BP z tytułu ustawowego umorzenia 30 proc. kredytów mieszkaniowych przy ostatecznym rozliczeniu inwestycji (szczątkowe dane z lat 1990-1993 mówią o 1,7 mld zł). Ministerstwo Finansów od lat płaci bankowi "w ciemno" miliardy złotych, nie dysponując szczegółową ewidencją. Takiej ewidencji nie prowadzi również sam bank, który wykazuje jedynie saldo. - To skandal. W rezultacie nie wiadomo, na jakie kwoty zaciągnięto kredyty i ile do tej pory spłacono - denerwuje się poseł Gabriela Masłowska. Szkoda, że nikt nie monitoruje tych przepływów, bo po zsumowaniu ich z pozostałymi do spłaty należnościami moglibyśmy wyliczyć, ile kosztuje metr kwadratowy mieszkania spółdzielczego, które wpadło w balcerowiczowską pułapkę kredytową. Byłyby to prawdopodobnie kwoty niewyobrażalne, zważywszy na niewysoki standard budownictwa w tym okresie. W wypadku tej 120-tysięcznej grupy spółdzielców symulacje pokazują, że koszty budowy mieszkań spłacone zostały po około 10 latach. Fakt, że spółdzielcy zmuszeni są wpłacać coraz wyższe raty jeszcze przez kolejne lata, wynika z tego, iż mimo istniejących umów kredytowych banki jednostronnie podwyższyły oprocentowanie kredytów i zastosowały procent składany (naliczanie odsetek od odsetek). Co więcej - spłaty kredytu nie zawsze były zaliczane na spłatę rat kapitałowych, co powodowało zawyżenie zadłużenia podstawowego. Z tych samych powodów iluzoryczna okazała się pomoc państwa w postaci wykupu odsetek, do spłaty której również stosowany jest procent składany. Nawet nominalne kwoty umorzenia kredytu przez państwo (w wysokości 30 proc.), które są zwracane przez spółdzielców do budżetu w wypadku wyodrębnienia własności mieszkania i które dla większości spółdzielców nie przekraczają przeciętnego wynagrodzenia, w wypadku owych balcerowiczowskich kredytów opiewają na kilkaset tysięcy złotych, stanowiąc barierę uniemożliwiającą wyodrębnienie własności. Jedno jest pewne - państwo nie może dalej biernie przyglądać się, jak balcerowiczowskie kredyty mieszkaniowe drenują kieszenie 120 tys. polskich rodzin. Część spółdzielców ogromnym kosztem zdołała się "wyzwolić", jednak ci, którzy pozostali, nie byli w stanie, z racji wyjątkowo wysokiego zadłużenia, niskich dochodów, wychowywania dzieci lub przejścia na głodową emeryturę. Do marszałka Sejmu i sejmowej Komisji Infrastruktury napływają listy od ludzi, którzy znaleźli się w matni bez własnej winy, z powodu ustrojowej zawieruchy. Projekt ustawy autorstwa grupy posłów, który rozsądnie reguluje problem, czeka na wniesienie pod obrady izby. Co prawda opatrzony jest negatywnymi opiniami resortu infrastruktury i Narodowego Banku Polskiego, które ostrzegają przed utratą wpływów do budżetu, ale, jak odpowiadają wnioskodawcy: "Nie można przyjmować, że właściwie pojęty interes Skarbu Państwa polega na dostarczaniu jak największych wpływów do budżetu kosztem nieprzestrzegania prawa z oczywistą krzywdą dla obywateli". Małgorzata Goss http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=p...amp;id=po01.txt |
|
|
|
| ~Gość~ |
24.04.2008, 16:23
Wpis
#57
|
|
Goście |
Dzisiaj jest dobry dzień dla nas. Prezes KZLiS prosił o szybkie wpisanie otrzymanej dzisiaj rano z Sejmu. oczekiwanej przez spółdzielców wiadomo¶ci. Oto i dobra dla nas wszystkich wiadomo¶ć: W DNIU DZISIEJSZYM PREZYDIUM SEJMU, NA WNIOSEK KLUBU PARLAMENTARNEGO PiS POSTANOWIŁO URUCHOMIĆ PROCES LEGISLACYJNY USTAWY |